Jesień życia pogodna dla nich i dla nas – debata na temat miejsca starości we współczesności

Redakcja Warszawa
Redakcja Warszawa
Jak powinna wyglądać troska o osoby starsze? Jakie jest miejsce niedołężnych rodziców i dziadków w naszym życiu? Czy ośrodki sprawujące opiekę nad seniorami to nadal wybór mniejszego zła? Czy w dobie epidemii, kiedy liczba zarażeń dynamicznie wzrasta, a część chorych nie wróci już do dawnej sprawności, możliwe jest zadbanie o seniorów 
z należytą starannością?

Zarówno z tymi, jak i z wieloma innymi pytaniami na temat miejsca osób starszych w naszym życiu zmierzyli się w czasie debaty, którą poprowadziła Anna Popek, Agnieszka Chojak (SWPS), psycholog zajmująca się zagadnieniami z zakresu psychologii klinicznej 
i psychoterapii, Marcin Wyszomierski (ProAltum), prezes spółki zajmującej się tworzeniem i utrzymywaniem domów opieki dla osób starszych, Jacek Andrzejewski (Arjo Polska), specjalista z dziedziny technologii sprzętu medycznego.

Jednym z największych problemów, z którymi mierzą się rodziny osób starszych, jest bariera społeczna, która nie pozwala oddać dziadków ani rodziców do domu opieki. Czy to wstyd oddać członka rodziny do domu opieki?
Agnieszka Chojak przyznaje, że w naszym kręgu kulturowym, w polskiej świadomości społecznej, oddanie osób starszych, chorych, a często niedołężnych do specjalnych domów opieki uchodzi za coś, czego nie wypada robić. Większość osób, które decydują się na powierzenie wyspecjalizowanym instytucjom opieki nad terminalnie chorymi członkami swojej rodziny, mierzy się z problemami natury moralnej, napotyka na bariery religijne 
i społeczne. Tymczasem w Australii bardzo często można spotkać się z osiedlami, czy nawet enklawami, stworzonymi specjalnie dla seniorów. Agnieszka Chojak wspomina, że początkowo wydało jej się, że takie miejsca to sztuczny twór, oderwanie chorych od ich naturalnej społeczności, lecz jeśli przyjrzeć się temu bliżej, okazuje się, że osoby starsze przebywające w takich ośrodkach pomocy są pogodne, mają towarzystwo w swoim wieku, 
z którym mogą aktywnie spędzać czas, nie są dla nikogo ciężarem, a ich jesień życia jest naprawdę radosna. „To rzeczywiście jest sposób na pogodną starość” – wspomina psycholog 
i powołuje się na to, że w Polsce brak systemowej opieki nad osobami starszymi sprawia, że kobieta w średnim wieku opiekuje się dziećmi, a jednocześnie jest opiekunem swojego starszego rodzica, co w efekcie przeradza się w frustrację i złość skierowaną w osoby, które tak naprawdę się kocha. Oddanie starszych rodziców do domu opieki to nic złego. „Potrzebna jest edukacja, że robimy coś dla dobra naszych bliskich, a nie przeciwko nim” – dodaje psycholog.

Starsze osoby czują się dobrze w towarzystwie swoich rówieśników, to fakt. Ale czy jednak tworzenie im mikrospołeczności dostosowanej do wieku nie jest wykluczające?

„Dawniej starsza osoba w każdej dużej rodzinie, jak i w ogóle w społeczeństwie, pełniła określoną funkcję. Zazwyczaj osoba starsza była tą osobą mądrą, mądrzejszą niż reszta, osobą, która może przekazać reszcie doświadczenie. Kiedyś, kiedy osoba starsza była jednym 
z kilkunastu członków rodziny, nie była takim obciążeniem, jak ma to miejsce dzisiaj, bo opieka rozkładała się na wielu członków rodziny. Wtedy taka osoba wnosiła coś realnego do życia rodziny – poradę, mądrość, uczyła empatii. Tymczasem wyłączenie takich osób poza nawias rodziny może pozbawić korzystnych efektów, które przynosi opieka nad starszą osobą” – zauważa Anna Popek.

Agnieszka Chojak przyznaje, że trudno się z tym nie zgodzić. Środowisko rodzinne jest najlepszym środowiskiem do wszystkich osób starszych. Poczucie więzi i przynależności to bardzo ważne elementy, które często traci się wraz z przejściem na emeryturę. „Życie osób starszych pełne jest różnych strat. To nie tylko straty towarzyszące życiu społecznemu, lecz także zdrowiu psychicznemu i fizycznemu” – zauważa Agnieszka Chojak. Dzisiejsze społeczeństwo jest jednak inne niż to, do którego odwołała się Anna Popek. Najczęściej osoby starsze, nawet jeśli mają dzieci, pozostawione są same sobie. Nie mieszkają 
w wielopokoleniowych domach, nie służą nikomu radą ani doświadczeniem. Dzieci rozjeżdżają się po świecie, a dziadkom zostaje tylko oczekiwanie. W Dziennym Domu Pomocy, w którym pracuje Agnieszka Chojak, przebywają osoby, które mają kilkoro dzieci. Jeśli taka osoba nie ma poczucia, że jest komuś potrzebna, jeśli nie czuje się kompetentna w żadnej dziedzinie, powoli traci sens życia, spada jej poczucie własnej wartości i starzeje się w zatrważającym tempie.

W Niemczech dzieci usamodzielniają się znacznie szybciej niż w Polsce. W związku z tym osoby starsze zostają same ze swoją starością, muszą same zadbać o swój czas na emeryturze. W okolicy Ustronia Morskiego w jednym z ośrodków, którymi zarządza Marcin Wyszomierski, większość pensjonariuszy to właśnie Niemcy. Mają własne pieniądze i samochody, ale cenią sobie towarzystwo rówieśników, bliskość lekarza 
i możliwość liczenia na czyjąś pomoc.

„W Polsce bardzo silna jest pamięć domu wielopokoleniowego, umiemy sobie wyobrazić jego niewątpliwe zalety. Z kolei seniorzy z Niemiec nie są w stanie żałować tego, że nie przebywają w domach wielopokoleniowych, ponieważ nie mają świadomości, że mają czego żałować. Dlatego właśnie chętnie korzystają z takich rozwiązań jak domy opieki” – zauważa Marcin Wyszomierski. Społeczeństwo się starzeje, ale dzięki rozwojowi medycyny jest w stanie w tej starości trwać bardzo długo. W tym samym czasie wzrasta mobilność młodszych pokoleń, wyjeżdżają z rodzinnych miejscowości, często migrują i bardzo późno osiadają w jednym miejscu. Trudno dziś także szukać rodzin, w których matka decyduje się na rezygnację z pracy zawodowej na rzecz zajmowania się domem. W tych realiach w większości polskich rodzin nie ma osoby, która mogłaby w pełni (i to przez długie lata i z należytą empatią) zajmować się seniorami. Należy wybrać najlepszą z dostępnych możliwości dla osób starszych – dla jednych to bliskość rodziny, dla innych doraźna pomoc w zakupach, a dla pozostałych to dom opieki. „To prawda, że nie ma systemowego rozwiązania, ale ja, jako osoba prowadząca domy opieki, nie jestem zainteresowany, żeby ten system był formalnie i administracyjnie perfekcyjny, ponieważ w efekcie zgubimy to, co najważniejsze – ludzką odpowiedzialność za siebie i innych” – dodaje Marcin Wyszomierski – „Do domu opieki się nie oddaje, domowi opieki się powierza członków swojej rodziny, by taki dom opieki mógł odpowiadać za różne funkcje – na przykład za bezpieczeństwo osób cierpiących na demencję”.

Anna Popek zwraca jednak uwagę na to, że w praktyce wygląda to często tak, że jak już członek rodziny trafi do domu opieki, to rzadko przyjeżdża się do niego z wizytą, a jeśli już, to te wizyty zwykle bywają wymuszone. Brakuje wspólnych zajęć, wspólnych punktów odniesienia. Pytamy o zdrowie i posiłki, zapominamy zapytać o przeszłość, nie pytamy o wielkie pasje z czasów młodości.

„Świadomość swoich możliwości, szkolenia osób opiekujących się osobą starszą i chęć szukania pomocy gdzie indziej niż tylko w domowym zaciszu to klucz do odpowiedniej opieki nad osobami starszymi” – zauważa Jacek Andrzejewski – „Trzeba szukać rozwiązań, które aktywizują osoby starsze”.

Celem nie jest przeżycie. Celem jest, by to życie miało sens.

Niewyedukowany personel i rodzina, która zamyka możliwości, to najgorsze, co może przytrafić się seniorom. „Jeśli ktoś leży i patrzy nieustannie w sufit, to zbyt szybko się zestarzeje” – stwierdza Jacek Andrzejewski – „Czasami chcemy za bardzo pomóc, chcemy zrobić wszystko za osoby starsze, ale jeśli dana osoba jest w stanie jeszcze chodzić, to powinna to robić za wszelką cenę, np. z pomocą urządzenia”. Osobom starszym należy pokazywać, że coś jeszcze je w życiu czeka, coś więcej niż tylko powolne umieranie.

Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które dłużej opiekuje się rodzicami, niż rodzice opiekowali się nami.

„Brakuje nam jednak wiedzy, umiejętności, narzędzi i edukacji w zakresie tego, jak zajmować się starszymi członkami rodziny, szczególnie o ograniczonej mobilności. Coraz później mamy wnuki, często mamy wnuki i bardzo starych rodziców. Jak podjąć decyzję, czy zajmować się swoimi rodzicami czy wnukami?” – pyta Jacek Andrzejewski i zauważa, że często pomocą w takich sytuacjach może być specjalistyczny sprzęt. Każdy chce być niezależny do ostatniej chwili, dlatego tak ważne jest to, by za pomocą dopasowanych rozwiązań pomagać w utrzymaniu autonomii, nawet przy bardzo poważnych schorzeniach.

Rzędy starych zasuszonych ludzi, którzy siedzą i patrzą w telewizor, to nie jest najlepszy pomysł na dobrą starość dla naszych bliskich.

Estetyka, świeże kwiaty w wazonie, poczucie odpowiedzialności za wspólnotę to jedne z tych aspektów, o których często się zapomina, a które są bardzo ważne dla osób starszych. Anna Popek wspomina, że te domy opieki, które miała okazje widzieć, były brzydkie i stare, nie napawały entuzjazmem. Marcin Wyszomierski zauważa jednak, że ten trend powoli zaczyna się zmieniać, że te świeże kwiaty w wazonie zaczynają się pojawiać w domach opieki, a sami członkowie instytucji mają swoje zebrania, podczas których mogą zabrać głos na istotne z ich punktu widzenia wydarzenia. „Estetyka i dbanie o dietę to kluczowe sprawy dla osoby, która jest pozbawiona autonomii w innych aspektach życia” – podkreśla Agnieszka Chojak – „Życie w zgodzie z własnymi wartościami sprawia, że osoby przyjmują straty nieodłącznie związane ze starzeniem. W ten sposób ich życie ma sens, łatwiej godzą się na przemijanie” – dodaje.

Starzenie się jest naszym wspólnym doświadczeniem, starzejmy się już od dwudziestego roku życia, trzeba się z tym pogodzić, nie trzeba rezygnować z życia.

Współcześnie są dostępne już takie rozwiązania, które pozwalają na to, by w domowym zaciszu stworzyć coś na kształt domu opieki. Bariery architektoniczne są często jednym z największych problemów, z którymi spotykają się starsi ludzie oraz ich rodziny. Tymczasem dobre zaprojektowanie domu czy mieszkania pozwala na zastosowanie tzw. hybrydowego sposobu opieki nad seniorem, który polega na zajmowaniu się osobami starszymi w domu przez osoby z najbliższego otoczenia przy wsparciu wykwalifikowanych opiekunów. Jacek Andrzejewski zwraca uwagę na to, że nierzadko brakuje w rodzinach przewidywania – wnuki powinny zadbać o to, by dziadkowie nie mieszkali na czwartym piętrze bez windy, a jeśli dziadkowie mieszkają w domach wielopokoleniowych, to na rodzinie powinien spoczywać obowiązek pozbycia się barier architektonicznych i stworzenie w domu przestrzeni, która zadba o jak największe bezpieczeństwo osób starszych oraz ich poczucie godności, jak również o komfort ich najbliższych. Najważniejsze rozwiązania budowlane, które należy wziąć pod uwagę, to m.in. szerokie futryny, przez które będą mogły swobodnie przejechać wózki, konstrukcje sufitowe, które będą pozwalały na podnoszenie i przenoszenie chorego, wanny z regulowaną wysokością 
i podnośniki do wanien pozwalające na zabiegi higieniczne i pielęgnacyjne, które często są niemożliwe ze względu na stan seniora. „Arjo Polska sprzedaje specjalistyczny sprzęt medyczny, lecz także doradza w tym, jak mądrze zajmować się osobami starszymi. Pomagamy projektować domy opieki i mieszkania tak, by były one gotowe na każdą ewentualność i opiekę nad domownikiem niezależnie od jego sytuacji zdrowotnej” – mówi Jacek Andrzejewski.

Czy specjalistyczny sprzęt pomagający w opiece nad osobami chorymi to norma?

„Miałem możliwość wizytować dom opieki w Wielkiej Brytanii – tam jest nakaz stosowania sprzętu do podnoszenia, nie ewentualność, lecz nakaz” – mówi Marcin Wyszomierski. „Podobnie jest w krajach Beneluksu – dodaje Jacek Andrzejewski – tam sprzęt do podnoszenia, jak i inne urządzenia pomagające w opiece nad osobami starszymi, są refundowane 
w zależności od zapotrzebowania i częstości użycia”. Nie istnieje idealne urządzenie do opieki nad osobami starszymi, wszystkie urządzenia, o których była mowa powyżej, powinny być dopasowane do mobilności i możliwości seniora.

„Jesteśmy cywilizacją, która ucieka przed śmiercią. Aborygeni na przykład w czasie, gdy czują się starzy i niedołężni, pakują cały swój dobytek i wyruszają w góry, tam spotyka ich śmierć głodowa. Oni wychodzą śmierci naprzeciw, my się śmierci boimy, oswajamy starość” – zauważa Anna Popek – „Aborygeni potrzebują w ostatnich chwilach samotności. A czego my potrzebujemy w ostatnich latach życia?”

Bez względu na wiek i na to, jak daleko jeszcze do śmierci, pragnienia ludzi są bardzo podobne. Potrzebują zrozumienia i wsparcia, a także towarzystwa. „Moi pacjenci mówią przede wszystkim o tym, że w ostatnich latach życia najważniejsza jest dla nich obecność dzieci 
i wnuków” – wspomina Agnieszka Chojak – „Potrzebują także obecności rówieśników. Właściwie to potrzebują nie odczuwać samotności, chcą czuć się potrzebni”. Psycholog zwraca uwagę również na to, że często osoby starsze nie mają z kim porozmawiać, często dzieci 
i wnuki pozostają w ciągłym biegu i nie mają czasu wysłuchać po raz kolejny historii babci lub dziadka, którzy z kolei nie mają z kim się tą historią podzielić, ponieważ ich rówieśnicy już dawno nie żyją. Dlatego tak często zdarza się, że dziadkowie doskonale odnajdują się w domach opieki. Możliwość wymiany doświadczeń, wspominania tych samych czasów i odwoływania się do wspólnych doświadczeń to jeden z ważniejszych aspektów w życiu starszych osób. Warto więc wziąć to wszystko pod uwagę, gdy będzie się zastawiać, czy powierzyć opiekę nad starszymi członkami rodziny specjalnym domom opieki.

A co z finansami? Ile to wszystko kosztuje? Ile kosztuje pobyt seniora w domu opieki?

„To zależy” – odpowiada Marcin Wyszomierski. Za każdym razem cena jest uzależniona od tego, na jakie warunki zdecyduje się rodzina oraz jaki jest poziom niepełnosprawności osoby starszej. Ceny pobytu w prywatnych domach opieki zaczynają się od około 4 tys. zł. „Nie każdego na to stać” – dodaje Marcin Wyszomierski – „Ale pamiętajmy, że równolegle istnieją również instytucje publiczne, które są coraz lepsze w swojej działalności. Miejmy nadzieję, że społeczeństwo będzie się bogacić i coraz więcej rodzin będzie stać na to, by zapewnić osobom starszym jak najlepsze możliwości na spędzenie ostatnich lat życia. W Niemczech taki system opieki nad seniorami bardzo dobrze działa”.

Jak usprawnić system, który mamy? W jaki sposób kierować się z komunikacją do osób starszych lub rodzin osób starszych? Co im mówić, jak z nimi rozmawiać?

„Systemowo powinno się wspierać pozostawanie osób starszych w środowisku rodzinnym” – stwierdza Agnieszka Chojak – „Ludzie starsi są nieprzychylni wszelkim zmianom, trudno dostosowują się do zmian trybu życia, nie chcą zmieniać swojego środowiska, miejsca zamieszkania, swoich przyzwyczajeń. Powinno się za pomocą technologii i rozwiązań architektonicznych wspierać jesień życia w domowym zaciszu. Agnieszka Chojak zaznacza jednak także, że należy więcej uwagi zwrócić na lukę, w której znajduje się większość starszej części społeczeństwa. Mowa tu o osobach, które pozostają w rodzinie, ale tak naprawdę są pozostawione same sobie, bo nie ma dla nich czasu i przestrzeni, a także nikt nie zaspokaja ich potrzeb. Marcin Wyszomierski zwraca uwagę na to, że „Starszy człowiek może nie potrzebuje zbyt wielu rzeczy, ale tych, których potrzebuje, potrzebuje bardzo”. Dodaje również, że 
w przypadku osób starszych bardzo ważna jest sfera potrzeb wyższych. Z jednej strony jest to potrzeba kultury, teatru, literatury i kina, a z drugiej strony są to potrzeby duchowe, które również należy zaspokajać. „W naszych domach opieki mamy kaplice, do których starsi ludzie przychodzą bardzo chętnie. Elementem życia w rezydencji jest możliwość praktyk religijnych zarówno dla katolików, jak i ewangelików – wspomina Marcin Wyszomierski – „W przypadku osób starszych nie wszystko musi być nakierunkowane na bezpieczeństwo, ludzie starsi nie przestają być ludźmi, trzeba się nimi należycie opiekować, nie odbierając im ich człowieczeństwa, dbając o ich podstawowe potrzeby”. Nie mamy w Polsce standaryzacji ośrodków senioralnych, trzeba wybierać i kierować się dokładnie tym, co będzie najlepsze dla naszych bliskich. „Brak standaryzacji sprawia, że nie każdy senior ma możliwość dostać się do odpowiedniego domu opieki” – mówi Jacek Andrzejewski – „Jesteśmy jednym z najbardziej starzejących się społeczeństw, jeśli nie zadbamy należycie o opiekę senioralną, jeśli nie skupimy się na edukacji właścicieli domów opieki, to staniemy się ofiarami. Nie pomoże nam technologia, nie pomogą nam nowoczesne rozwiązania, jeśli nie dostosujemy priorytetów współczesności do problemów demograficznych” – dodaje.

Są rozwiązania, są środki, potrzeba chęci. Wszyscy chcemy żyć długo, ale nikt nie chce się zestarzeć. Skoro jednak już się starzejemy, to zróbmy to dobrze.

Rząd obiecuje wspomóc psychiatrię dziecięcą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie