"Jedzenie zamiast fundamentalizmu" kontra obrońcy życia poczętego Poznaniu. Jedni krzyczeli, drudzy się modlili, doszło do przepychanek

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska

Wideo

Zobacz galerię (28 zdjęć)
Organizatorzy akcji "Jedzenie Zamiast Bomb" polegającej na rozdawaniu jedzenia potrzebującym skarżą się na nagonkę ze strony obrońców życia polegające m.in. na nasyłaniu na nich policji. Dlatego w niedzielę wspólnie m.in. ze Strajkiem Kobiet zorganizowali protest pod hasłem "Jedzenie Zamiast Fundamentalizmu". Na miejscu jednak ponownie pojawili się przeciwnicy aborcji. Doszło do słownych utarczek między obu stronami i przepychanek z policją.

"Jedzenie Zamiast Bomb" to cykliczna akcja, która odbywa się obok pomnika Starego Marycha w Poznaniu od kilku lat. W niedzielę, 24 stycznia zaplanowana była kolejna jej odsłona. Wydarzenie polega na wydawaniu ciepłych posiłków osobom potrzebujących. Jej organizatorzy skarżą się jednak na konflikt z obrońcami życia.

- Pomimo tego, że od lat wydajemy w tym samym miejscu, przeciwnicy prawa do aborcji próbują nam to utrudnić organizując się o tej samej godzinie i w tym samym miejscu demonstrację oraz nasyłając na nas policję - relacjonują aktywiści. - Nie zgadzamy się na to! Będziemy krzyczeć na ich krzywdzące bzdury „Nie-pra-wda!” i „Jedzenie zamiast bomb!” bo to jest nasz czas, nasze miejsce i nasze prawo do pomocy potrzebującym w spokoju, ponieważ podczas pandemii nikt nie powinien zostawać bez wsparcia i pomocy! Nie zastraszą nas policją i sądami, nasza wola i pasja do pomocy wzajemnej jest znacznie silniejsza - dodają.

W niedzielę, 24 stycznia pod Starym Marychem zorganizowali wspólnie ze Strajkiem Kobiet i anarchistami z Rozbratu akcję pod hasłem "Jedzenie Zamiast Fundamentalizmu". Na miejscu pojawiła się jednak ponownie grupa trzyosobowa obrońców życia, która zaczęła się modlić w czasie, gdy organizatorzy protestu wznosili okrzyki "Jedzenie zamiast bomb", czy "Aborcja na żądanie".

Zobacz zdjęcia:

"Jedzenie zamiast fundamentalizmu" kontra obrońcy życia pocz...

Na miejscu nie zabrakło również funkcjonariuszy policji. Łącznie pod pomnikiem zebrało się około 50 osób i 30 policjantów.

- To nasze standardowe działania. Zabezpieczamy tego typu akcje. Nie mam żadnych niepokojących sygnałów w tej sprawie

- mówił Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Jak wynika z relacji świadków zgromadzenie rozeszło się jeszcze przed godz. 18, dzieląc się na dwie grupy idące w przeciwnym kierunku. Wtedy za jedną z nich mieli udać się policjanci. Doszło do przepychanek, a jeden z funkcjonariuszy policji miał użyć gazu. Następnie, jak relacjonują osoby obecne na ul. Półwiejskiej, policjanci mieli otrzymać komunikat, by przerwać interwencję.

Zobacz też:

Przestępcy z Wielkopolski poszukiwani przez policję. Widział...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie