sportowy24
    Jeden z najmłodszych debiutantów Ekstraklasy. Chce grać jak...

    Jeden z najmłodszych debiutantów Ekstraklasy. Chce grać jak Toni Kroos i Isco

    red/bill

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Michał Rakoczy marzy, aby w przyszłości spróbować swoich sił w lidze włoskiej lub angielskiej.
    1/4
    przejdź do galerii

    Michał Rakoczy marzy, aby w przyszłości spróbować swoich sił w lidze włoskiej lub angielskiej. ©PZPN/Łączy Nas Piłka

    Z podwórka w rodzinnym Jaśle, przez największy turniej piłki dziecięcej w Europie, grę w kolejnych rocznikach młodzieżowych reprezentacji Polski, aż po debiut w Ekstraklasie jako pierwszy zawodnik ze swojego rocznika. Choć kariera 16-letniego Michała Rakoczego rozwija się wzorowo, to jego plany i marzenia wykraczają daleko poza to, co udało mu się już osiągnąć.
    Kiedy przychodził na świat, polscy kibice zastanawiali się jak kadra Jerzego Engela spisze się na mundialu w Korei i Japonii, a jego klubowy kolega z Cracovii, Michal Pesković, był obiecującym, 20-letnim bramkarzem słowackiej FC Nitry. Dziś młody pomocnik jest uważany za jeden z największych talentów w kraju i przeciera szlaki rówieśnikom w seniorskim futbolu. Jego talent i ciężka praca zostały docenione przez trenera Michała Probierza, który w ostatniej kolejce sezonu 2017/18 wpuścił 16-latka na końcówkę meczu z Pogonią Szczecin.


    Wszystko zaczyna się od pasji

    Historia Michała Rakoczego zaczyna się w 36-tysięcznym Jaśle na Podkarpaciu, a piłka towarzyszy mu od małego. Najpierw na podwórku i szkolnym boisku, gdzie gra z kolegami i kuzynami. Szybko jednak okazuje się, że warto rozejrzeć się za klubem, w którym będzie mógł szlifować nieprzeciętny talent. – Na pierwszy trening poszedłem w pierwszej klasie szkoły podstawowej – wspomina Michał. – Zaprowadził mnie wujek, który obserwował moją grę i stwierdził, że warto spróbować. Od razu bardzo mi się spodobało i tak już zostało do dzisiaj. Jestem zafascynowany piłką i wiążę z nią swoją przyszłość.

    Fascynacja i pasja to słowa, które w kontekście futbolu Michał i jego bliscy odmieniają przez wszystkie przypadki. – Chłopak jest pasjonatem, dla którego od małego liczy się tylko piłka – mówi trener Paweł Kasprzyk, który prowadził 12-letniego Rakoczego w UKS-ie 6 Jasło. – Zawsze był skromny i zaangażowany w trening, nie było dla niego straconych piłek. Grał u nas w fajnym roczniku, z którym wygrał kilka turniejów i nagród indywidualnych. Koledzy od początku patrzyli na niego. On grał dobrze i cała drużyna na tym korzystała.

    Pasja i nieprzeciętny talent poparte intensywnym treningiem szybko przyniosły pierwsze sukcesy. W 2014 roku „Szóstka” z Michałem w składzie wygrała Finały Wojewódzkie prestiżowego turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”, największych takich rozgrywek w Europie. Michał został wtedy królem strzelców, a najlepszym zawodnikiem wybrano jego kolegę z drużyny, Arkadiusza Barana, który też trafił do młodzieżowych reprezentacji Polski i dziś gra w akademii Zagłębia Lubin. Zwycięstwo w regionie oznaczało, że drużyna będzie reprezentowała region w Finale Ogólnopolskim w Warszawie. – Mieliśmy świetną pakę jak na taką małą miejscowość, a przede wszystkim kochaliśmy grać w piłkę i dlatego zaszliśmy tak daleko. Pamiętam, że jeden z naszych meczów rozpoczął sam Zbigniew Boniek, który znalazł też czas, żeby z nami porozmawiać. To pamiątka na całe życie dla wszystkich z nas. Także dla tych, którzy już w piłkę nie grają – wspomina Rakoczy.

    Z podwórka do reprezentacji

    W Warszawie Michał i spółka doszli do półfinału. Byli więc o krok od występu na PGE Narodowym, gdzie rozgrywany jest Wielki Finał. Świetna dyspozycja 12-latka nie uszła uwadze trenerów z Polskiego Związku Piłki Nożnej, którzy co roku wnikliwie obserwują turniej. Rakoczy dostał powołanie na pierwszą Letnią Akademię Młodych Orłów, czyli zgrupowanie najbardziej utalentowanych młodych zawodników z całej Polski, którzy w przyszłości mają trafić do młodzieżowych reprezentacji Polski. – Inicjatywy takie jak Letnia i Zimowa AMO czy turniej „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” są olbrzymim wsparciem dla procesów selekcji i monitoringu zawodników – podkreśla Przemysław Małecki, który dziś prowadzi Rakoczego w kadrze U-17. – Dzięki temu obserwujemy zawodników już od najmłodszego wieku i żaden talent nam nie umyka.

    W międzyczasie zawodnik zdecydował się też na transfer z macierzystego klubu. Choć od dłuższego czasu regularnie jeździł na treningi do Legii Warszawa, to wspólnie z najbliższymi uznał, że warto postawić na ofertę

    z Cracovii. Pod Wawelem młody zawodnik przechodził kolejne szczeble szkolenia, aż do powołania do najmłodszej reprezentacji Polski U-15. Ówczesny selekcjoner tego rocznika Robert Wójcik, szybko zauważył w Michale cechy przywódcze, które przed laty dostrzegli trenerzy w Jaśle. – W pierwszym meczu przeciwko Irlandii kapitanem był Łukasz Szramowski – mówił w marcu 2017 roku Wójcik. – Regulujemy chłopcom obciążenia, więc w drugim spotkaniu Łukasz nie wyszedł w podstawowym składzie i kapitanem został Michał Rakoczy. To konkretny chłopak, z którym bardzo fajnie się komunikuje. Ma wpływ na resztę kolegów, a do tego prezentuje na boisku naprawdę wysoki poziom. To cechy, które predysponują do tego, żeby zostać kapitanem.

    Pomocnik świetnie odnalazł się w roli kapitana i dziś wyprowadza na boisko kolegów z kadry U-17. Jego postępy dostrzegł klubowy trener Michał Probierz, który już zimą zabrał juniora na obóz przygotowawczy pierwszego zespołu. Rakoczy pograł w sparingach, ale na prawdziwą szansę w seniorach musiał poczekać do ostatniej kolejki ligowej minionego sezonu, kiedy jako pierwszy zawodnik z rocznika 2002 zadebiutował w Ekstraklasie we wspomnianym meczu z Pogonią. – Michał to perspektywiczny zawodnik. Ma duże umiejętności i dojrzałość boiskową jak na swój młody wiek. To spokojny i ułożony chłopak. Myślę, że ma szansę na dobre granie w przyszłości, ale sam doskonale zdaje sobie sprawę, ile jeszcze pracy przed nim – podkreśla Probierz.

    Jak Linetty czy gwiazdy Realu?

    Rakoczy marzy, aby w przyszłości spróbować swoich sił w lidze włoskiej lub angielskiej. Jego idolami są pomocnicy Realu Madryt, Toni Kroos i Isco. Łączy go z nimi pozycja na boisku, chociaż w przypadku zawodnika Cracovii nie jest ona jeszcze ściśle zdefiniowana. – W klubie, w seniorach jestem ustawiany na pozycji 10, w juniorach i reprezentacji gram niżej. To zawsze decyzja trenera, który najlepiej wie, gdzie przydam się drużynie – podkreśla 16-latek.

    - U nas Michał najczęściej gra na pozycji defensywnego lub środkowego pomocnika i myślę, że docelowo jego miejsce będzie właśnie głębiej – przewiduje Przemysław Małecki, selekcjoner reprezentacji U-17. – Gdybym miał go porównywać do któregoś z piłkarzy pierwszej kadry, to wskazałbym na Karola Linettego. Rakoczy to zawodnik, który w środku pomocy dużo biega, pracuje i jest pożyteczny zarówno w działaniach defensywnych, jak i ofensywnych.

    Reprezentacyjny trener, podobnie jak inni szkoleniowcy, szczególnie ceni sobie charakter pomocnika. – Jest naturalnym liderem, który potrafi scalać zespół i w trudnych momentach dać impuls do walki – charakteryzuje podopiecznego. – Do tego dochodzą bardzo wysokie umiejętności piłkarskie i świadomość, jak wiele pracy przed nim. Oczywiście są jeszcze rezerwy, zwłaszcza w kwestiach taktycznych. Michał dostał parę minut w seniorach Cracovii, ale jestem przekonany, że jego cele są znacznie bardziej ambitne. Przed nim daleka droga do bycia profesjonalnym piłkarzem i gry w pierwszej kadrze. Będzie ciężko pracował, dopóki ich nie osiągnie.

    Nie zapomina o szkole

    Po przeprowadzce do Krakowa Rakoczy zamieszkał w internacie. Dziś jest uczniem liceum w Szkole Mistrzostwa Sportowego i treningi łączy z obowiązkami szkolnymi. – Michał doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że szkołę trzeba skończyć. Wszyscy w rodzinie mocno go w tym wspieramy. W życiu sportowca trzeba być gotowym na różne scenariusze i zawsze mieć plan B – podkreśla Krzysztof Rakoczy, tata pomocnika.

    - Wiem, co mówi tata i całkowicie się z nim zgadzam – dodaje sam zawodnik. – Jeśli treningi są w czasie lekcji, to później nadrabiam materiał w internacie i zaliczam go indywidualnie. Szkoła ma u mnie priorytet.

    Rakoczy, jego kolejni trenerzy i bliscy mają nadzieję, że zostanie on kolejnym talentem, który przebył drogę z podwórka do reprezentacji, tak jak m.in. Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński, którzy również zaczynali od gry w turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”.

    Za informacją prasową

    Turniej "Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku" w powiecie legionowskim

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hej

    Hej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Nowa strona ero,tyczna na której znajdziesz sasiadke.
    Ponad milion ofert z całej Polski!

    www.kontakty.1K.PL
    .....................
    Załóż konto za friko! Podglądaj.

    Terminarz regionalny PP

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nie przegap

    Victoria's Secret 2018.

    Victoria's Secret 2018. "Aniołki" w seksownej bieliźnie na wybiegu [ZDJĘCIA]

    10 najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii. Nie chciałbyś ich spotkać

    10 najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii. Nie chciałbyś ich spotkać

    Black Friday w Instytucie Piękna Lumières

    Black Friday w Instytucie Piękna Lumières

    Nie chciał jej rolnik, który szuka żony. Zobaczcie ZDJĘCIA wysportowanej Pauliny

    Nie chciał jej rolnik, który szuka żony. Zobaczcie ZDJĘCIA wysportowanej Pauliny