Jaworski, Jackowski, Sobecka... Żelazny zakon ojca Rydzyka

Sylwia Piestrzyńska
Poparcie o. Rydzyka przekłada się na wiele tysięcy głosów
Poparcie o. Rydzyka przekłada się na wiele tysięcy głosów Grzegorz Dembińmski/Polskapresse
Jest ich mentorem i autorytetem. Jego krytyków nazywają niewiernymi. Żołnierze ojca Tadeusza Rydzyka. Kim są i dlaczego stale mu towarzyszą - pisze Sylwia Piestrzyńska

Za oknem jeszcze ciemno, ale w domu Andrzeja Jaworskiego istny popłoch. Poseł Prawa i Sprawiedliwości wstał bardzo wcześnie, bo przed nim szalenie ważny dzień, jeden z ważniejszych w życiu. Ubiera się więc szybko i gna warszawskimi ulicami, aby jak najprędzej dotrzeć na plac Trzech Krzyży. - Musiałem posprawdzać, czy wszystko jest gotowe na przeprowadzenie akcji - mówi Jaworski. 29 września mógł zaważyć na całej karierze zawodowej posła PiS. Był on bowiem organizatorem marszu "Obudź się, Polsko", który zgromadził na ulicach stolicy dziesiątki albo setki (różne źródła podają różne dane) tysięcy ludzi. Choć poseł Jaworski organizował też poprzedni marsz w obronie Trwam, tym razem bardzo się denerwował. - Niektórzy politycy straszyli, że mogą być podłożone jakieś bomby albo że może dojść do zamieszek itp. Na szczęście niczego takiego nie było. Ale stresowałem się, bo organizator bierze za wszystko prawną i moralną odpowiedzialność - mówi poseł.

Jaworski znany jest z pewności siebie. Śmiało sięga po to, czego chce. Doskonale potrafił się odnaleźć w polityce i powiązać ją z biznesem. Na pytanie, dlaczego to właśnie jemu powierzono organizowanie takiej akcji, odpowiada krótko. - Ja się po prostu do tego nadaję. Udowodniłem to już kilka lat temu, biorąc udział w organizacji wiecu poparcia dla PiS w Stoczni Gdańskiej.

Dzisiejszy poseł został prezesem stoczni w 2006 roku. Media spekulowały wówczas, że nominacja etnologa na takie stanowisko jest stricte polityczna i że posadę "wychodził" mu szef zakładowej Solidarności Roman Gałęzewski, który dobrze znał braci Kaczyńskich. Dziennikarze rozpisywali się wtedy na temat jego wysokiej pensji (31 tys. zł brutto) i tego, że chwalił się bliską znajomością z Lechem Kaczyńskim. W tamtym czasie Jaworski poznał też ojca Rydzyka. - To wspaniały człowiek. Łączy ze sobą dwie fajne cechy: otwartość i pewność siebie. Ojciec dyrektor jest osobą, z którą można góry przenosić. To istotne, bo w dzisiejszych czasach mało jest ludzi, którzy chcą zrobić coś dla innych. U dyrektora ta cecha jest wyczuwalna - mówi Jaworski.

Wystarczy, że ksiądz przez megafon powie: "Do nabycia są przepiękne obrusiki wykonane przez nasze wielebne siostry", i ludzie idą i kupują

Wielbiąc o. Rydzyka, poseł PiS doskonale wie, co robi. Za księdzem nadal stoją tysiące wiernych. Ulubieńcy ojca dyrektora mogą liczyć na elektorat w każdych wyborach. Ale błogosławieństwo na antenie Radia Maryja i telewizji Trwam nie jest dawane raz na zawsze. Trzeba na nie długo pracować. Bardzo łatwo je też stracić. Przekonał się o tym chociażby Zbigniew Ziobro, którego o. Rydzyk nazywał złotym chłopcem. Tylko że na ostatnim marszu w obronie telewizji Trwam Ziobro nie został nawet dopuszczony do głosu. Łaska ojca Rydzyka na pstrym koniu jeździ.

Radio - drugi dom

Aby pozyskać przychylność o. Rydzyka na dłużej, trzeba się wykazywać przez lata. Anna Sobecka, od 15 lat posłanka, na konto ojca dyrektora pracuje od ponad dwudziestu lat. Poznała go w jego rozgłośni na początku lat 90. - Moja koleżanka, świecka współpracownica radia, zaprosiła mnie na antenę i tak rozpoczęła się nasza przyjaźń z ojcem… - mówi posłanka nieśmiałym głosem. Przez następnych osiem lat Sobecka była spikerką Radia Maryja. Zapowiadała programy stacji od popołudniowej modlitwy do wieczornych "Rozmów niedokończonych". Czytała też serwisy. - Ojciec Rydzyk od samego początku zrobił na mnie wrażenie. Zawsze był dla mnie bardzo ciepły i serdeczny. To człowiek wielkiego wymiaru. Jego charyzma i duchowość po prostu przyciągają - tłumaczy. To układ przede wszystkim duchowo-ideowy. Polityka odgrywa w nim drugorzędną rolę, ale z pewnością nie jest bez znaczenia.

Na początku lat 90. do Radia Maryja przyszedł też Jerzy Robert Nowak. Podobnie jak Sobecka został na dłużej. - W innych rozgłośniach różnie podchodzono do spraw związanych z Kościołem, patriotyzmem i historią. Ja lubię opowiadać i słuchać o osobach mniej znanych, które nie zostały na stałe wpisane do kanonu. W radiu ojca Rydzyka znalazłem swoje miejsce. Jako historyk cieszyłem się, że mogę tam mieć swoją trybunę do przestawiania różnych spraw patriotycznych i bronić niedocenianych fragmentów historii - mówi Nowak. Profesor Nowak swój związek z o. Rydzykiem nazywa intelektualnym i duchowym. - To bardzo charyzmatyczny i mądry człowiek. Ale w moim poparciu jego idei nie chodzi tylko o jego postać, tylko o pewien sposób na radio. Gdy w innych mediach mówiło się, że afery nie ma, my mieliśmy możliwość piętnować pewne wydarzenia, walczyć o polskość i prawdę - tłumaczy. Profesor Nowak nie dodaje jednak, że zróżnicowane opinie w Radiu Maryja dotyczą różnych sfer życia, ale nigdy polityki. Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej nie występują w mediach o. Rydzyka, a obecna władza jest w nich wręcz piętnowana.

Nie byle kto

Te słowa krytyki padają z ust nie tylko samego ojca dyrektora, ale też popierających go intelektualistów. Jerzy Robert Nowak to czołowy ideolog medialnego koncernu ojca Rydzyka. Oprócz niego intelektualnym narzędziem o. Rydzyka jest też Jan Maria Jackowski, wieloletni publicysta m.in. "Naszego Dziennika" i Radia Maryja. To zagorzały katolik, przykładny ojciec wielodzietnej rodziny - ma sześć córek. Nic więc dziwnego, że dla zwolenników mediów ojca dyrektora jest wiarygodny. - Dziś nie liczy się w polityce, ale przy pomocy środowiska ojca Rydzyka próbuje robić wielki "come back" - mówi jedna z byłych posłanek Prawa i Sprawiedliwości, która nie chce ujawniać swojego nazwiska. - Jego związek z ojcem dyrektorem co prawda można nazwać ideowym, ale jest w nim też sporo celów politycznych - dodaje.
Jackowski został posłem w latach dziewięćdziesiątych, potem zniknął z wielkiej polityki i działał w samorządzie. Rok temu dostał się do Senatu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Gdy pytamy o jego znajomość z ojcem Rydzykiem, od razu ucina. - Nie mam czasu rozmawiać. Proszę zadzwonić później - mówi. Gdy ponownie próbujemy z nim nawiązać kontakt, nie odbiera.

Wierność przede wszystkim

Zarówno Sobeckiej, Nowakowi, jak i Jackowskiemu nie można zarzucić nielojalności. Wszyscy od około dwóch dekad opowiadają się za o. Rydzykiem. Są mu bezgranicznie wierni. Posłanka Sobecka bardzo często bywa na większych spotkaniach organizowanych przez ojca dyrektora. Do tego ma gest i jak prawdziwa siostra potrafi stanąć w obronie brata. Na początku br. zasłynęła tym, że zapłaciła za niego 4,5 tysiąca złotych grzywny. Ojciec Tadeusz dostał ją za prowadzenie nielegalnej zbiórki pieniędzy. Sejmowi koledzy Anny Sobeckiej nazywają ją wręcz "posłanką Rydzyka". Ciężko byłoby się doszukiwać w tej nazwie przesady. Do Prawa i Sprawiedliwości przystąpiła dopiero rok temu. Wcześniej należała m.in. do Ruchu Ludowo-Narodowego i Ligi Polskich Rodzin. Zmieniała partie, ale o. Tadeusza nigdy nie zdradziła.

Podobnie jest z profesorem Nowakiem. Zawsze stoi w obronie ojca dyrektora i jego koncernu medialnego. Wielokrotnie zaś krytykował inne media, twierdząc, że są one wykorzystywane do walki z Kościołem katolickim. Profesor nazywa siebie konserwatystą i patriotą. On sam z kolei przez niektórych publicystów został sklasyfikowany jako "skrajny antysemita". Wielokrotnie stawał murem za ojcem Rydzykiem i to z wzajemnością. W 2002 r., gdy prokuratura w Tychach wystąpiła przeciwko trzem książkom Nowaka, w jego obronie stanął właśnie ojciec dyrektor.

Naśladowcy

Poseł Andrzej Jaworski, wchodząc do wielkiej polityki, szybko zorientował się, jak ważne po prawej stronie sceny jest poparcie o. Rydzyka. Dlatego dziś pytany o wiarę, twierdzi, że jest zagorzałym katolikiem, a jego działalność w środowisku Radia Maryja jest spowodowana potrzebami duchowymi. Zaprzecza, że w kontaktach z księdzem kieruje się polityką. Biorąc przykład ze starszego kolegi i koleżanki, twardo broni ojca dyrektora. Robi to do tego stopnia, że zaczyna nawet mijać się z prawdą. - Ojciec Tadeusz nie ingeruje w politykę. Mówiąc, co mu się podoba, a co nie, wcale na jej teren nie wkracza. Księża są od tego, żeby nawet ostrym językiem karać swoich wiernych i tych, którzy uważają, że są członkami Kościoła - mówi Jaworski. Poseł PiS zdaje się nie pamiętać, że był organizatorem marszu pn. "Obudź się, Polsko", na którym o. Rydzyk nie tylko wzywał wiernych do modlitwy o Trwam, ale też życzył Jarosławowi Kaczyńskiemu, "aby to wszystko wytrzymał". Ale Jaworski na krytykę duchownego nie może sobie pozwolić.

Czysty interes

W 1995 r. Anna Sobecka została szefową Stowarzyszenia Rodzin Katolickich diecezji toruńskiej. Dwa lata później organizacja weszła w skład Akcji Wyborczej Solidarność, a Sobecka wystartowała w wyborach parlamentarnych. W radiu od czasu do czasu prowadzący wymieniali jej nazwisko, namawiając słuchaczy, by na nią głosowali. Do Sejmu weszła z jedenastoma tysiącami głosów poparcia. Teraz jako posłanka może realizować się zawodowo. Nie mniej niż Jerzy Robert Nowak, który od ośmiu lat wykłada na uczelni ojca dyrektora w Toruniu. - Współpraca z tą szkołą jest dla mnie niezwykle ważna. Tam mogę uczyć młodzież tego, czego na lekcjach historii w innych szkołach nie ma - mówi Nowak.

Na uczelni ojca dyrektora wykłada też kilku parlamentarzystów. Oni wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jakie Rydzyk ma poparcie. Ono wcale nie maleje. Wystarczy kilka występów w radiu i już ma się zapewnioną reelekcję. - Poparcie ojca dyrektora nadal może dać kandydatowi nawet 30 tysięcy głosów w wyborach. Dlatego ciągle biegają do niego: Ryszard Czarnecki, Jadwiga Wiśniewska, no i oczywiście ich dowódca, Antoni Macierewicz - mówi była polityk PiS. Do grona "biegających" można już teraz zaliczyć posła Jaworskiego. Jak często odwiedza o. Rydzyka, nie wiadomo. Gołym okiem widać jednak jego starania o względy księdza. Powód jest jasny. Kilka lat temu w wywiadzie dla jednej z gazet Jaworski przyznał, że jego celem jest Parlament Europejski. Dziś jego szanse na mandat europosła są spore. O elektorat nie musi się martwić. Zapewnił go sobie w czerwcu br., gdy w Brukseli współorganizował manifestację w obronie telewizji Trwam. W ramach wdzięczności o. Rydzyk na pewno pomoże mu zebrać odpowiednią liczbę głosów.

W ostatnich wyborach parlamentarnych Andrzej Jaworski otrzymał niemal 23 tysiące głosów, Anna Sobecka - ok. 15 tys., a Jan Maria Jackowski - ok. 33 tys. - Gdyby nie kontakty z Rydzykiem i jego poparcie na antenie, cała trójka mogłaby mieć problemy z wejściem do parlamentu - mówi była polityk PiS.

W koło (św.) Macieju

Ostatni marsz w obronie Trwam pokazał siłę ojca dyrektora. Ale nie tylko polityczną. - Rydzykowi udało się stworzyć tożsamość Radia Maryja i telewizji Trwam. To wielki sukces. Wystarczy jedno z tych haseł i już wiadomo, z jaką osobą mamy do czynienia, jakie ma poglądy i kogo popiera - mówi profesor Ireneusz Krzemiński, który kilka lat temu badał środowisko o. Rydzyka.

Poza zależnościami duchowymi, politycznymi nie można zapomnieć o powiązaniach biznesowych. - Rydzyk to jeden wielki biznes. Najdrobniejszym przykładem niech będzie to, że przy każdym jego wykładzie, spotkaniu, akcji można coś kupić. Wystarczy, że ksiądz przez megafon powie: "Do nabycia są przepiękne obrusiki wykonane przez nasze wielebne siostry", i ludzie idą i kupują. Nie mówię już o tym, że wielu jego zwolenników wykłada na jego uczelni. Z tego też są pieniądze. Ojciec Rydzyk daje tym ludziom elektorat, siłę, często pracę, a co za tym idzie - pieniądze. Oni z kolei tworzą tożsamość wspólnoty. I tak koło się kręci - dodaje profesor.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
encyklik
a jednak
warto czytać "Dziennik Bałtycki",gazeta z klasą,a nie pismo kurialne
i mały grosik z Piano się należy,i to jak najbardziej.Brawo redaktorzy.
U
Uważny czytelnik

...grany Gazecie na Piano...

t
tylko PIS

Wstyd że zapomniałeś. Prawdziwi Patrioci nie zapominają, Oni przypominają tzw. zwykłym patriotom oraz tzw. plebsowi.

P
Polihistor

Zapomniałem, że to dzisiaj!

t
tylko PIS

To jest Prawdziwa Patriotyczna Husaria.

22.10.3012

Konferencje naukowe ws Smoleńska

Dziś o godz. 09.00 rozpocznie się dwudniowa konferencja
naukowa ws. Smoleńska. Udział w niej wezmą profesjonaliści, którzy
przedstawią fachowe spojrzenie na katastrofę z 10 kwietnia 2010 roku.

Naukowcy i eksperci przedstawią analizy dotyczące ostatnich minut
lotu Tu-154M. Do wygłoszenia Komitet Naukowy zakwalifikowali 18 spośród
30 zgłoszonych referatów.

Wszystkie zaprezentowane wystąpienia zostaną opublikowane. Transmisja na żywo w internecie.

OGLĄDAJ NA ŻYWO !!! Początek godz. 09.00

www.konferencjasmolenska.pl

www.smolenskcrash.com

- Większość referatów wygłoszonych podczas konferencji będzie
poświęcona temu, jakie były prawdziwe przyczyny tragedii smoleńskiej.
Kolejny dzień, będzie dniem otwarty dla publiczności i innych naukowców,
studentów i mediów. Odbędzie się na Uniwersytecie ks. kard. Stefana
Wyszyńskiego o godzinie 12.00 na ulicy Wóycickiego w Auli Wielkiej

p
precz z komuną

19.10.2012 policzono 2 mln 385 tys. 800 kopii podpisów w obronie Tv Trwam. To też Żołnierze ojca Tadeusza Rydzyka. Więcej, to Hufce Maryji.
Do tej pory przeciwko dyskryminującej decyzji KRRiT, która nie przyznała katolickiej stacji miejsca na cyfrowym multipleksie protestowano w 125 miejscach w Polsce i za granicą.
W tym dwa Marsze Ogólnopolskie w Warszawie, w ostanim Obudź się Polsko przeszło 200 tyś. "żołnierzy" przyjechało na własny koszt z całej Polski.
I co o tej armii napisze funkcjonariuszka? Mohery, dziadki na wymarciu?

p
polo

Może ktoś wie?
Wrzuciłem na wyszukiwarkę i otrzymałem wiele wyświetleń Pań o tym imieniu i nazwisku.
Możliwe, że to ksywka operacyjna za którą ukrywa się ktoś inny. Oni tak maja.
Często ukrywają się za cudzymi nazwiskami.

P
Polihistor

Serdeczne pozdrowienia!
Jak widać - trudno jest jednak zrobić wodę z mózgu ludziom myślącym.
I cieszmy się, że druga strona - platformersi i cała reszta - coraz bardziej robi w portki ze strachu.

bara-bara

Ale z ciebie ścierwo .

b
bara-bara

Niewiasro- brakuje ci pieniędz to pomyśl jak można zarobić nie plugawiąc samej siebie.Odpowiedz sobie kim jesteś- ? - jednostką narodu czy tylko jednostką społeczeństw polskiego ?, bo to że masz dowód tożsamości polski to nie świadczy że jesteś POLKA. Chyba bardziej by ci było żyć na wzgórzach Golan.Pakuj się i nie zatruwaj nam powietrza.Przyjemnej podróży.

b
bara-bara

Niewiasro- brakuje ci pieniędz to pomyśl jak można zarobić nie plugawiąc samej siebie.Odpowiedz sobie kim jesteś- ? - jednostką narodu czy tylko jednostką społeczeństw polskiego ?, bo to że masz dowód tożsamości polski to nie świadczy że jesteś POLKA. Chyba bardziej by ci było żyć na wzgórzach Golan.Pakuj się i nie zatruwaj nam powietrza.Przyjemnej podróży.

A
ALA

NIE MA CO LICZCYC ZE NAPISZA COS UCZCIWEGO, KTO PACI TEN WYMAGA, GOWNO MUSI BYC NA WIERZCHU

a
antyMonia

Niech autorka wypichci artykulik o żołnierzykach Tuska, w tym armii POlitruków.

a
antyMonia

i wypichci nam artykulik o żołnierzykach Tuska w tym armii POlitruków.