Jarosław Och: Janusz Palikot jest cichym zwycięzcą

Redakcja
Grzegorz Mehring/Polskapresse
Wydaje się, że Palikot przede wszystkim zebrał głosy wyborców antysystemowych, czyli tych, którzy są bardzo rozczarowani Platformą Obywatelską, ale również nie chcą zagłosować na PiS. To tak jak w Berlinie, gdzie wielu ludzi zagłosowało teraz na Partię Piratów - mówi politologiem Jarosławem Ochem rozmawia Jarosław Zieliński

Czemu PO zawdzięcza sukces?
Myślę, że w wielu przypadkach wybór Platformy był wyborem mniejszego zła. Choć Polacy dość sceptycznie ustosunkowują się do czterech lat rządów PO, mimo wszystko duża ich część nie dojrzała do tego, by poprzeć główną partię opozycyjną. Po drugie, pomogła PO atmosfera ich rządów, wolna od napięć, oczywiście nie licząc takich wpadek jak afera hazardowa.

A czemu PiS przegrał?
W moim przekonaniu stratedzy PiS popełnili kilka błędów, które zmobilizowały wyborców Platformy.

Czytaj też:Wybory 2011. Dane z 99,48 proc. okręgów: Znamy podział mandatów

Te błędy to na przykład tekst o kanclerz Merkel?
Błędem była operacja zmiany wizerunku. To, co rok temu udało się przeprowadzić perfekcyjnie, w tym roku się nie powiodło. Nagle Jarosław Kaczyński na kilkanaście dni przed wyborami stał się miłym, pogodnym starszym panem. Polacy uwierzyli w tę przemianę rok temu. Tym razem już nie. A gwoździem do trumny była kwestia niemiecka.

Kiedy Platforma wygrywała cztery lata temu, Donald Tusk mówił o szarpnięciu cuglami. Po obecnej Platformie, partii władzy, nie mamy się chyba co tego spodziewać.
Donald Tusk w ostatniej fazie kampanii wyborczej wielokrotnie mówił, że nie wszystko mu się udało i że popełnił wiele błędów. Mam nadzieję, że premier wyciągnie wnioski z czterech lat sprawowania władzy. Teraz musimy zaczekać na realizację powyborczych scenariuszy. Rzeczywiście, nie należy się spodziewać rewolucji. Od ustaleń między koalicjantami, czyli najpewniej PO i PSL, zależeć będzie to, jaką formułę politycznego działania przyjmie Tusk.

Czytaj też:"Merkel kanclerzem nieprzypadkowo". Brudziński: To oczywista oczywistość

Nie grozi nam wariant stagnacyjny? O Platformie już od jakiegoś czasu mówi się, że traci impet reformowania.
Donald Tusk zapewniał, że głos na PO to głos na dalsze reformy kraju. Trudno byłoby Tuskowi nie wywiązać się z tych obietnic. Stał się poniekąd ich zakładnikiem.

Janusz Palikot nie tyle obiecywał, ile coraz bardziej się radykalizował. I wygrał na tej swojej wyrazistości. To cichy zwycięzca tych wyborów.
Wydaje się, że Palikot przede wszystkim zebrał głosy wyborców antysystemowych, czyli tych, którzy są bardzo rozczarowani Platformą Obywatelską, ale również nie chcą zagłosować na PiS. Tak jak w Berlinie wielu ludzi zagłosowało teraz na Partię Piratów, tak w Polsce wielu zagłosowało na antysystemowy Ruch Poparcia Palikota. A ponadto Palikot swój sukces zawdzięcza nijakiej kampanii SLD.

Czytaj też:Wybory 2011. Palikot: To niesamowite, że miliony Polaków chcą przyjaznego państwa (VIDEO)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
motyla noga

"Wydaje się, że Palikot przede wszystkim zebrał głosy wyborców antysystemowych, czyli tych, którzy są bardzo rozczarowani Platformą Obywatelską, ale również nie chcą zagłosować na PiS. "

Bóg pana opuścił, panie wielki politologu?

Kto nie odnajduje się w POPiS-ie, ten jest wyborcą "antysystemowym"???

Dodaj ogłoszenie