Jarosław Gowin na politycznym zakręcie

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Z zainteresowaniem przyglądam się karierze Jarosława Gowina. I nie tylko dlatego poświęcamy mu tekst okładkowy w naszym "Magazynie", ale przede wszystkim z tego powodu, że minister Gowin wjeżdża na najpoważniejszy zakręt w swojej najnowszej politycznej historii. I może na nim wypaść z toru.

Szanuję Gowina za jego polityczny temperament, za to, że z klasą traktuje nawet przeciwników politycznych. Podoba mi się jego konserwatyzm, zdrowy rozsądek, nigdy nie słyszałem z jego ust wypowiedzi, które budziłyby niesmak. Kibicuję mu jako ministrowi sprawiedliwości, śmieszyły mnie zarzuty kierowane pod jego adresem, że będzie złym szefem resortu, bo nie jest prawnikiem. To akurat poczytuję mu za atut, bo funkcjonujące w Polsce ograniczenie, że ministrem transportu musi być kolejarz, a szefem resortu nauki co najmniej profesor, przyniosło jak dotąd więcej szkody niż pożytku. Podobają mi się deregulacyjne zamiary Gowina, myślę, że jest to jeden z lepszych ministrów rządu Tuska.

Czytaj także: Gowin w Białymstoku. "Nie chcę urazić osób, które w Smoleńsku doszukują się zamachu, ale..."

Skąd więc biorą się kłopoty Gowina? Otóż występuje on przeciwko konwencji o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, którą to popiera premier Tusk. Tym samym na początku swojej ministerialnej kariery Gowin staje w kontrze wobec szefa rządu.

Najpierw o konwencji. Zdaniem jej krytyków konwencja jest workiem, do którego oprócz słusznych postulatów dotyczących ochrony kobiet dodano też deklaracje ideologiczne mające walczyć z tradycyjną moralnością. Istotą sporu, w dużym uproszczeniu, jest zawarta w konwencji teza, że przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem strukturalnym, wynika z tego, że istnieje w kulturze przyzwolenie na poniżanie, przedmiotowe traktowanie, a w końcu stosowanie opresji wobec kobiet. Przeciwnicy mówią: jeśli to prawda, to zaangażowanie choćby w małżeństwo jako tradycyjną instytucję społeczną może być odczytywane jako współodpowiedzialność za przemoc ze względu na płeć.

Czytaj także: Niesiołowski: Polityczni homoseksualiści ubliżają Gowinowi. To upewnia mnie, że on ma rację

Jeśli dobrze odczytuję istotę sporu, to nie zgadzam się z Gowinem. Uważam, że w kulturze, nie tylko polskiej, funkcjonują stereotypy o niższości kobiet. Tak samo jak funkcjonują stereotypy, że ojciec jest niezdolny do empatii, ma zarabiać pieniądze, zbudować dom i zasadzić drzewo. Wystarczy przyjrzeć się orzecznictwu sądów rodzinnych i sprawdzić, jak często opieka nad dzieckiem jest przyznawana mężczyznom. I to jest kamyczek do ogródka ministra Gowina. Powinniśmy zadbać o rzeczywistą równość kobiet i mężczyzn i wykorzenienie tych stereotypów, które zwyczajnie krzywdzą drugiego człowieka. Także tych, że ojciec jest złym rodzicem. I w niczym nie chciałbym ująć tym stwierdzeniem wspaniałym kobietom czy żonom.

Czytaj także: Ministrowie kłócą się o przemoc wobec kobiet. Spór przetnie sam Tusk?

Zakręt w karierze Gowina nie bierze się jednak z jego konserwatywnej wrażliwości. Pozycja ministra sprawiedliwości od miesięcy rośnie. Już był on w medialnych komentarzach namaszczony na człowieka numer dwa w Platformie Obywatelskiej. Patrząc na historię PO, trudno jednak polemizować, że poprzednie dwójki albo znajdują się już poza partią Tuska (Gilowska, Rokita), albo boleśnie dla nich samych zostały cofnięte do drugiego szeregu (Schetyna). Pewne jest, że Donald Tusk nie będzie tolerował wewnętrznej opozycji ani w partii, ani w rządzie.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sokular
Niezgoda na walkę z przemocą w jakichkolwiek regulacjach prawnych całkowicie dyskwalifikuje Ministra(=ministranta) "sprawiedliwości" i nie można go nawet porównywać z takimi Postaciami jak Gilowska czy światły przecięż Rokita...............
r
rex
osiągnięcia na koncie ? Podległy mu wymiar sprawiedliwości jaki jest każdy widzi i co ? Zwolennikom PIS-u się podoba i to nie dziwi.
Ł
Ławnik.
Poglądy żadnego ministra nie zmienią poglądów sędzin (sędziego jeszcze nie spotkałem) sądów rodzinnych - wg sędzin matka jest predestynowania do opieki w sposób naturalny i basta, a jak dziecko głośno mówi, że chce mieszkać z ojcem, to tym gorzej dla ojca, bo 'na pewno' 'manipuluje' albo 'zastrasza', więc dziecko trzeba przebadać (oczekiwanie na 'badanie' wiele miesięcy, oczywiście przy matce). Osobnik w spodniach przed sądem jest z góry podejrzany, miał dostarczyć genów, a po rozstaniu pieniędzy.
G
Gabriel
Natenczas nie ma Pan Gowin żadnych konkretnych osiągnięć.
Jak przeprowadzi chociaż jedną do końca reformę / zmianę / to wówczas zobaczymy.Dotychczas jest dużo opowiadań.Gdyby Pan Gowin poszedł w taki ogień jak Premier to by się rozpłakał. Jestem tego prawie pewny.
o
obserwator
Przeciez oni swietnie o tym wiedza i zadnej LINY ODCINAC NIE BEDA. Wrecz przeciwnie,wiedzac jakie poglady ma Gowin mianowali go na ministra sprawiedliwosci. Platforma ma cale spektrum politykow od lewa do prawa. Na prawicy nie ma wiecej ani jednego polityka do ,,zagospodarowania", na lewicy jest jeszcze wielu zdolnych, wyksztalconych, majacych praktyke. Jest tylko jeden polityk, ktory poodcinal wszystkie liny i znajduje sie w sytuacji FREE Fall - Kaczynski.
a
al
Jest odlam religii chrzescijanskiej, ktory nie uznaje transfuzji krwi.Zwykle nie posylaja chorych do szpitala, ale jezeli zajdzie taki wypadek i transfyuzja moze uratowac zycie,to zaczyna sie horror, demonstracje, oswiadczenia, zadanie odlaczenia od kroplowki itd. To wcale nie jest jakas zdziczala sekta mowia, ze postepuja dokladnie jak im Biblia nakazuje.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Jarosław Gowin na politycznym zakręcie
W
WYBORCA
JAK UTNĄ TĄ LINĘ TO PRZY PIERWSZEJ LEPSZE OKAZJI WPADNĄ DO RZEKI I POPŁYNĄ W KIERUNKU PALIKOTA A TO OZNACZA KATASTROFĘ NIE DLA GOWINA TYLKO DLA PO !!! warto o tym pamiętać !

i tak naprawdę jest jedną z niewielu twarzy po z którą jeszcze słucha się na prawicy a która nie jest w PO !
m
max wyborca pis
Mam dużo szacunku do pana Gowina, ale w mojej ocenie fakt, że jest konserwatywnym katolikiem może wpływać na jego postawę polityczną, a co za tym idzie podejmowane decyzje. ??????? he he he normalnie kultura i religia źródłem cierpień - oj panie śledź wyluzuj pan !
Ś
Śledź
Mam dużo szacunku do pana Gowina, ale w mojej ocenie fakt, że jest konserwatywnym katolikiem może wpływać na jego postawę polityczną, a co za tym idzie podejmowane decyzje.

Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że postawa jego poglądy na sprawy wiary człowieka może mieć istotny wpływ na jego obiektywizm w stosunku do wielu spraw.

Podobnie jak z postawą religijną także inne mocne zaangażowanie społeczne lub polityczne i głośno wyartykułowane z pewnością mocno wpływa na zdolność człowieka do bezstronnej oceny faktów i otaczającej go rzeczywistości.

Bardzo ciekawa, choć nienagłaśniana dyskusja na ten temat odbyła się Agencji Informacyjnej Stanów Zjednoczonych (USIA) w latach 1978 - 1980. Otóż zastanawiano się na tym czy fakt, że wielu prominentnych decydentów tej instytucji brało udział w organizacji wyborów na rzecz tego czy innego kandydata na prezydenta lub było członkami partii nie wpłynie na realizacje zadań tej instytucji. Dyskusja z udziałem znanych postaci nauki w tym specjalistów psychologii społecznej wyraźnie wskazała, że zarówno czynny udział w działalności partyjnej a nawet wyznawanie określonej religii przez decydentów może mieć istotny wpływ na całokształt działalności USIA. Oczywiście fakt ten nie zmienił nic i na stanowiskach pozostali ludzie zasłużeni dla określonych kręgów politycznych tym nie mniej dało się odczuć, że w stosunku do kadr niższego szczebla realizujących program USIA wymogi apolityczności było coraz bardziej znaczące, choć nie do końca konsekwentnie realizowane. Natomiast w ramach działu badań rozpoczęła się autokontrola polegająca na permanentnym monitorowaniu przekazów wypływających z Agencji pod kątem zgodności z przyjętą aktualną oficjalną polityką Stanów Zjednoczonych. United States Information Agency już nie istnieje. Jej zadania pełni obecnie Under Secretary for Public Diplomacy and Public Affairs. Szefowa tej administracji - Tara D. Sonenshine, także pracowała w Białym Domu w administracji Clintona, a obecnie jest w Departamencie Stanu. W jej dossier nie ma nic o religii i poglądach na te sprawy. Jest natomiast informacja o pełnieniu doradcy w International Women’s Media Foundation.

Jestem sceptyczny, co do bezstronności tych polityków, którzy wyraźnie afiszują się wyznawaniem tych czy innych religii i wiernie realizujących nakazy nie tylko wiary, ale także nakazy hierarchów religijnych. A pan Gowin w mym mniemaniu właśnie należy do tego rodzaju ludzi, co w przypadku prowadzenia działalności w sferze sprawiedliwości może być istotna przeszkodą w obiektywnej ocenie faktów i wielu spraw.
T
Tadeusz
Ja kibicuję Gowinowi, to najlepszy minister z PO.
Dodaj ogłoszenie