Janusz Korwin-Mikke: Odstąpię "jedynkę" na Mazowszu Markowi...

    Janusz Korwin-Mikke: Odstąpię "jedynkę" na Mazowszu Markowi Jakubiakowi. Sam wystartuję z ostatniego miejsca we Wrocławiu

    Zdjęcie autora materiału
    Kacper Rogacin

    Aktualizacja:

    Polska

    Janusz Korwin-Mikke: Odstąpię "jedynkę" na Mazowszu Markowi Jakubiakowi. Sam wystartuję z ostatniego miejsca we Wrocławiu

    Janusz Korwin-Mikke: Odstąpię "jedynkę" na Mazowszu Markowi Jakubiakowi. Sam wystartuję z ostatniego miejsca we Wrocławiu ©Fot. Kacper Rogacin / Polska Press

    W czwartek partie Wolność i Ruch Narodowy ogłosiły koalicję w wyborach do Parlamentu Europejskiego. - Nie ma żadnych sporów. Naprawdę spory były delikatne, które załatwiło się w ciągu dwudziestu minut - mówi Janusz Korwin-Mikke, prezes partii Wolność w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press.
    Janusz Korwin-Mikke: Odstąpię "jedynkę" na Mazowszu Markowi Jakubiakowi. Sam wystartuję z ostatniego miejsca we Wrocławiu

    Janusz Korwin-Mikke: Odstąpię "jedynkę" na Mazowszu Markowi Jakubiakowi. Sam wystartuję z ostatniego miejsca we Wrocławiu ©Fot. Kacper Rogacin / Polska Press

    Nie obawia się Pan, że koalicja ugrupowań prawicowych niesie ze sobą ryzyko nieporozumień i - w konsekwencji - rozpadu?
    Nie widzę powodu. Nasza koalicja ma jeden cel - ściągnąć jak najwięcej ludzi, którzy podejrzliwie patrzą na Unię Europejską. Powtarzam - Polexitu chce, według różnych badań - od 8 do 13 procent Polaków. Ja sam nie chcę Polexitu. Ja chcę rozwalenia Unii Europejskiej, bo sam Polexit to jest za mało. Musimy zniszczyć ideę UE, czyli eurosocjalizm, który za tym stoi. To jest znacznie poważniejsze zadanie.

    Długo trwały rozmowy co do szczegółów koalicji?
    Wszystko jest ustalone. Nie ma żadnych sporów. Naprawdę spory były delikatne, które załatwiło się w ciągu dwudziestu minut.

    Co z posłem Markiem Jakubiakiem? Na razie nie dołączył do koalicji, mimo że rozmowy z nim trwają od jakiegoś czasu.
    Bardzo lubię pana posła Jakubiaka. Pan poseł też się dobrze o nas wyraża. My przecież - realizują ideę posła Jakubiaka - od trzech miesięcy prowadzimy rozmowy z narodowcami. My najpierw rozmawiamy, a potem robimy konferencje prasowe, pan Jakubiak ma akurat technikę odwrotną. Każdy ma swoją technikę. Myślę, że może nawet dzisiaj dojdziemy do porozumienia z posłem Jakubiakiem. To jest naprawdę bardzo miła osoba.

    Obiecał Pan, że odstąpi mu pierwsze miejsce na liście na Mazowszu?
    Tak, bo pan Jakubiak powiedział wczoraj u pana Roli, że ja mam startować z pierwszego miejsca na Mazowszu. Więc przemyślałem tę sprawę i myślę, że ja mu odstąpię to miejsce. On jest posłem z Płocka, on ma browary w Ciechanowie, w Radomiu. Więc ja mu to miejsce odstąpię. Sam wystartuję skromnie z ostatniego miejsca we Wrocławiu.

    A co z europosłem Dobromirem Sośnierzem? Wiem, że na Śląsku jedynkę obiecał Pan posłowi Jackowi Wilkowi.
    Pan Wilk od zawsze miał mieć jedynkę. Pan Sośnierz - tak samo jak ja - będzie startował z ostatniego miejsca. I ma duże szanse, że przeskoczy jedynkę. On jest przecież ze Śląska, jest synem posła Sośnierza, on w tej Unii świetnie się spisuje. Także gdybym miał obstawiać, to bym obstawił, że są większe szanse, że wejdzie pan Sośnierz z ostatniego miejsca, niż pan Wilk z pierwszego. Ale to jest ciekawe - taka konkurencja sprawi, że będzie więcej głosów.

    Rozmawiałem z posłem Sośnierzem w Brukseli kilkanaście dni temu i mówił, że jeszcze nie wie, jaka będzie jego przyszłość.
    Właśnie wczoraj kolega Mentzen z nim rozmawiał. Poseł Sośnierz nie chciał dwójki, chciał ostatniego miejsca.

    Naprawdę Pan sądzi, że z ostatniego miejsca można dostać się do PE?
    Oczywiście, że tak. Przecież przy poprzednich wyborach do UE pan Wilk mało co z drugiego miejsca nie wygrał z kolegą Marusikiem. To samo zresztą było w Krakowie, gdzie kolega Berkowicz był tuż tuż za kolegą Żółtkiem. Ludzie, którzy głosują do Unii Europejskiej, to ludzie, którzy patrzą na nazwiska, na wszystko. To nie są ludzie, którzy - jak za PRL-u - wrzucają bez skreśleń.

    Słyszałem też, że rozważacie wystawienie reżysera Grzegorza Brauna oraz redaktora Stanisława Michalkiewicza.
    Myślę, że pan Grzegorz Braun się zgodzi, natomiast kolega Michalkiewicz dał słowo honoru bardzo poważnemu człowiekowi, że już nigdy nie wystartuje w wyborach. Ten bardzo poważny człowiek nazywa się Stanisław Michalkiewicz. On sobie dał to słowo i dotrzymuje tego słowa, a wielka szkoda, bo naprawdę zdobyłby bardzo dużo głosów. Ale jak nie chce startować, to co na to poradzimy? A co do pana Brauna - dostałem mejla od prezesa Podkarpacia, który liczył tam i mówi, że Podkarpacie stało się w tej chwili bardzo szansownym okręgiem. Gdyby pan Braun zechciał wystartować, to są duże szanse, że wejdzie.


    Wideo: AIP

    POLECAMY:


    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nie przegap

    Victoria's Secret 2018.

    Victoria's Secret 2018. "Aniołki" w seksownej bieliźnie na wybiegu [ZDJĘCIA]

    10 najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii. Nie chciałbyś ich spotkać

    10 najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii. Nie chciałbyś ich spotkać

    Black Friday w Instytucie Piękna Lumières

    Black Friday w Instytucie Piękna Lumières

    Nie chciał jej rolnik, który szuka żony. Zobaczcie ZDJĘCIA wysportowanej Pauliny

    Nie chciał jej rolnik, który szuka żony. Zobaczcie ZDJĘCIA wysportowanej Pauliny