Jan Śpiewak o partiach Wiosna Roberta Biedronia i Razem, "wieżowcu Kaczyńskiego" przy Srebrnej, aferze reprywatyzacyjnej i wyborach 2019

Agaton KozińskiZaktualizowano 
Jan Śpiewak w wyborach na prezydenta Warszawy zajął trzecie miejsce, zdobywając 3 proc. głosów
Wybory samorządowe pokazały, że Polacy zaakceptowali fakt, że żyjemy w państwie, w którym regularnie wybuchają afery, z których nigdy nic nie wynika. Procesy osób związanych z aferą reprywatyzacyjną nawet się nie rozpoczęły - mówi Jan Śpiewak, działacz miejski.

Mógł Pan być na miejscu Roberta Biedronia na Torwarze?
Żeby to było możliwe, musiałbym wcześniej zwyciężyć w wyborach w Warszawie.

Dobry, w okolicach 20 proc. wynik też mógłby wystarczyć.
Nie sądzę. Tak krótkiej drogi żaden polityk w Polsce nie przebył. Robert Biedroń jest dużo bardziej doświadczony, funkcjonuje w polityce od 20 lat, ja zaledwie od pięciu.

Łączy Was to, że oboje jesteście politykami progresywnymi. Co w sobie Biedroń ma, że to właśnie on skupił w sobie tak wiele emocji pokładanych przez zwolenników takiej polityki?
Ma parę rzeczy. Mądrze wycofał się z parlamentu, zostając prezydentem Słupska. Wydaje się, że ciężko przepracował tam cztery lata. I przede wszystkim ma szczęście, bo trafił na okienko możliwości, które daje mu dekompozycja opozycji. Platforma nie ma żadnego pomysłu poza byciem anty-PiSem. W mocno przechylonym na prawo świecie polityki może stać się powiewem świeżości.

Robert Biedroń: 35 obietnic za 35 miliardów złotych. Co zawi...

Do tej pory nikt tak radykalnego języka w polskiej polityce nie używał. Polska się zmieniła, czy Biedroń nie zna Polaków?
Ale co pan właściwie uważa za radykalny język? Kwestię dostępu do aborcji?

Według Biedronia miałaby być legalna na żądanie do 12. tygodnia ciąży. Nawet Ruch Palikota tak daleko nie szedł.
Na Zachodzie tego typu regulacje to norma. W Polsce coraz więcej osób popiera prawo do przerywania ciąży. Nic dziwnego, że pojawiają się politycy, którzy chcą być ich reprezentacją w parlamencie. Jednak sytuacja, kiedy w Sejmie mamy tylko polityków centroprawicowych, prawicowych i narodowców nie oddaje wiernie przekroju polskiego społeczeństwa.

Polacy są dość konserwatywnym narodem. Teraz to się zmienia, czy Biedroń przeszarżował?
On nie jest kunktatorem. Chce jasno zasygnalizować, że nie jest z tej paczki, która obecnie znajduje się w Sejmie, pokazać, że wie, czego chce.

W Warszawie na pewno da się zbudować coś bez politycznego wsparcia. Ale nie sądzę, by to mogło być coś dużego

Nawet podejmując ryzyko kompromitacji? Nie pojechał zbytnio po bandzie?
Nie podzielam pana opinii. Teraz w Polsce mamy bardzo zideologizowaną debatę - do tego stopnia, że kwestie zdroworozsądkowe urastają do rangi totalnego „lewactwa”.

Teraz Pan odpowiada jak polityk, którym podobno Pan już nie jest. Wolałbym odpowiedź w stylu Pana ojca, znanego socjologa.
Ale przecież sondaże pokazują, że kilkadziesiąt procent Polaków jest za złagodzeniem obecnej ustawy aborcyjnej. Polacy są dużo bardziej liberalni, progresywni niż politykom się dziś wydaje.

To dlaczego do tej pory partiom progresywnym w Polsce nie wychodziło? Choćby partii Razem - Biedroń właśnie ją odsyła do kategorii „naftalina i dinozaury”.
Partia Razem jest za bardzo tożsamościowa, za mocno podkreślała kwestie światopoglądowe, a w polityce to nie wszystko. Za mało przebijała się ich wizja nowoczesnego, solidarnego państwa, w którym każdy ma równe prawa. To jest clue.

To z tego powodu Razem nie wyszło?
Za dużo polityki tożsamości, ale też ta partia nie do końca dobrze przepracowała ostatnie trzy lata dysponując dotacją budżetową.

„Nie przepracowała”, czyli co dokładnie?
Nie zbudowała lokalnych struktur, nie podejmowała działań w skali mikro, w poszczególnych regionach, co powinno być jej siłą.

Nie robiła tego z przyczyn obiektywnych, czy po prostu im się nie chciało?
Może mieli za mało pieniędzy?

W 2015 r. radzili sobie lepiej nie mając w ogóle funduszy.
(śmiech). Touché. Wtedy też mieli szczęście. Wszyscy byli zmęczeni dinozaurami, działającymi w polityce od zawsze. Adrian Zandberg świetnie wykorzystał możliwość, jaką mu dała debata telewizyjna.
A potem Razem dostało dotację budżetową i cały impet partii uleciał w powietrze.
Popełnili sporo błędów komunikacyjnych, na przykład przedstawiając koncepcję progresji podatkowej. Ale ja ludzi z Razem cenię. Jestem przekonany, że nawet jeśli ich partia zniknie, to oni będą dalej działali.

Myśli Pan, że Razem pójdzie razem z Biedroniem?
Problem polega na tym, że Biedroń tworzy projekt autorski.

Trudno mu będzie znaleźć osoby wcześniej w ogóle nie umorusane polityką - działacze Razem pasowaliby do niego pod tym względem.
Ja bym bardzo chciał, żeby tak się stało, jednak po stronie Roberta Biedronia brakuje woli do tego. Zdaje się, że on postrzega Razem jako obciążenie, a nie szansę.

Warszawa: To będą niespełnione obietnice Rafała Trzaskowskie...

A Pan rozmawiał z Biedroniem?
Nie. Nigdy nie rozmawiałem z nim dłużej niż pięć minut.

Jaki Pan przewiduje scenariusz na jesień? Po lewej stronie będą trzy listy: Biedronia, Razem i SLD? Tak to się skończy?
Tak to wygląda dzisiaj, choć jest duże prawdopodobieństwo, że SLD pójdzie z Koalicją Obywatelską, która się rozpadła się po próbie zjedzenia Nowoczesnej. Ale nawet jeśli będą trzy lewicowe listy, to nie widzę w tym nic złego. Dlaczego na prawicy może być ich 10, a na lewicy musi być jedna?

Bo po prawej stronie jest dużo więcej wyborców? Ale zostańmy przy lewicy. Gdyby któraś z partii zaproponowała Panu jedynkę na listach wyborczych na jesieni, to by się Pan zgodził?
Nie sądz

Wideo

Materiał oryginalny: Jan Śpiewak o partiach Wiosna Roberta Biedronia i Razem, "wieżowcu Kaczyńskiego" przy Srebrnej, aferze reprywatyzacyjnej i wyborach 2019 - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
o
obserwator polityczny

cukierkowy populizm Biedronia, to pobozne życzenia, ale oderwane od realiów.
Biedroń twierdzi, że będzie premierem. Zarozumialstwo i glupota go opetała.

zgłoś
w
wyborca

DAJMY SZANSĘ BIEDRONIOWI! GŁOSUJMY NA NIEGO W WYBORACH DO PE! IM WIĘCEJ GŁOSÓW DOSTANIE, TYM LEPSZE DLA POLSKI SPRAWY WYNEGOCJUJE OD "ZMURSZAŁEGO" SCHETYNY, IDĄC W BLOKU OPOZYCJI W WYBORACH DO SEJMU.

zgłoś
M
Mateusz

Oooo. Śpiewak pewnie chce się załapać do Biedronia. Był już przy PO, PiSie, uśmiechał się do Kukiza, startował z poparciem Razem Zandberga. Jak widać dla władzy zrobi wszystko.

zgłoś
T
Tom Mecwaldowski

Zastanawia mnie czemu pan redaktor nie zapytał Jana Śpiewaka o jego związki z deweloperami? Ma on bardzo dobry kontakt z prezesem Dembuda - Witoldem Romanowskim. Tak dobry, że pół rodziny Romanowskiego startował z list Śpiewaka - Wygra Warszawa. Faktycznie wygrała Warszawa, bo nie dopuściła do władzy Śpiewaka i jego ekipy.

zgłoś
b
bobby peru

nie kraść, żeby byc lepszym od kradnącego, czy kraść, żeby nie być gorszym - oto jest dylemat polityka.

zgłoś
x
x

Wyborcy doskonale wiedzą że politycy kradną, ale dopóki dostają swoją dolę od ukradzionego w postaci 500+ itp. będą na nich głosować.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3