Jan Rokita: Za dobrze znam Komorowskiego, by na niego głosować

Redakcja
Jan Rokita
Jan Rokita Wojciech Matusik/Polskapresse
Udostępnij:
- Polityka degraduje. Już ich nie słucham, wiem, co powiedzą. Zimny pot mnie oblewa, gdy pomyślę, że mógłbym uczestniczyć w tym zidioceniu. Partie przekształciły się w prywatne folwarki kultu kiepskich idei. Z małżeństwem Rokitów rozmawiały Anna Górska i Katarzyna Kachel.

Janek: - Jestem za stary na powrót do polityki. Jakbym miał 35 lat, mógłbym wziąć udział w kolejnym etapie. Po Jarku i Donaldzie. Nelli: - To czysta kokieteria z twojej strony, Jasiu! Wymyśl sobie jakiś lepszy argument. Masz dopiero 50 lat.

Janek: - Wszyscy uważają, że to kokieteria, a to wcale nie kokieteria.

(...)

Ostatnie wybory

Nie głosuje. Bo - mówi - dlaczego ma wspierać Tuska przeciw Kaczyńskiemu lub Kaczyńskiego przeciw Tuskowi.

Janek: - Jeden i drugi z punktu widzenia zdrowego rozsądku i przyzwoitości jest jednakową obrazą mojego rozumu.

Ostatni raz zagłosował po katastrofie smoleńskiej. Nie żałuje, choć wybór nie był dla niego jednoznaczny.

Janek: - Skróciłem o jeden dzień pobyt we Włoszech, wyjechałem samochodem. Sam. O szóstej rano stawiłem się w konsulacie w Bratysławie. Nie było jeszcze nikogo. To była druga tura wyborów prezydenckich w 2010. Zagłosowałem na Leszka Kaczyńskiego, bo za dobrze znam Bronka, bym na niego głosował i chciał na prezydenta.

Nelli: - Na Jarka. Pomyliłeś się, bo zagłosowałeś ze względu na Leszka.

Więcej głosować nie zamierza. Na prezydenta Krakowa też nie. Chyba że pojawi się sensowny polityk, w co nie bardzo wierzy.

Polityka to rynsztok

Polityka degraduje. - Już ich nie słucham, wiem, co powiedzą - mówi. - Zimny pot mnie oblewa, gdy pomyślę, że mógłbym uczestniczyć w tym zidioceniu. Partie przekształciły się w prywatne folwarki kultu kiepskich idei. Udział w życiu publicznym wymaga bezwzględnego posłuszeństwa, obrzydliwego lizusostwa względem lidera partyjnego i wymyślania coraz nowych obelg pod adresem lidera partii przeciwnej. W zasadzie tylko tego wymaga się teraz od posłów.

- Za Pana czasów było inaczej?

Janek: - Oczywiście w latach 90. standardy polityki polskiej były nieporównanie wyższe. Dzisiejsza polityka nie ma ani idei, ani cnoty. To katastrofa. Załamanie tych obydwu wartości powoduje, że polityka staje się rynsztokiem.

Nelli: - Zgadzam się, że polityka jest teatralna, PR-owska, ale nie można założyć rąk i tylko się przyglądać. Nie rozumiem takich jak mój mąż, którzy siedzą w domu, czytają książki, jeżdżą na wystawy, mimo że są odpowiedzialni za dzisiejszą politykę. Trzeba być aktywnym.

CZYTAJ TEŻ:
* Anna Gowin: Zawsze głosuję na PiS. Lech Kaczyński był moim prezydentem
* Jan Rokita poparł w wyborach Zuzannę Kurtykę. ''Widzę w pani nadzieję na odnowę polityki''
* Jan Rokita bliżej PiS? Były poseł PO w komitecie poparcia Ludwika Dorna

Janek: - Bo moja żona ubzdurała sobie, że mnie do PiS wciągnie [puka się w głowę] i stąd jej rozczarowanie. Musiałbym być kompletnym wariatem!

Nelli: - Chciałabym, żebyś się zastanowił nad swoimi błędami i nad tym, dlaczego wyszedłeś z polityki. Zgadzam się z twoją diagnozą, ale ty musisz znaleźć na to lekarstwo. To jest twój obowiązek.

Janek: - Tego już nie można wyleczyć. Scenę polityczną opanowali Jarek i Donald. Dopóki oni dominują, nie ma żadnego lekarstwa.

Nelli: - No właśnie, oddałeś Polskę w ręce takich ludzi, którzy niszczą politykę i Polskę. Nie można tak sobie nagle zawrócić z drogi. To tchórzostwo. Mam wrażenie, że my, politycy, boimy się włączyć i próbować coś zmienić.

Janek: - Nie wydaje mi się, że banie się jest jakąś moją szczególną cechą.

Powieś złoto

Polityce i Polsce poświęcił 20 lat życia. Był posłem w latach 1989-2007. Robił to z pasją, oddaniem i bezinteresownością. I to ją w nim zafascynowało. Uczyła się od niego.

Nelli: - Okej, w końcu pogodziłam się z tym, że nie mam z niego żadnego pożytku jako ojca i męża. Rzadko był w domu, musiałam sobie radzić. Tylko co jakiś czas dzwonił i mówił: - Nelli, powieś złoto, idziemy na ważne spotkanie. Wcale mi się nie chciało, ale była to jedna z niewielu możliwości, by z nim pobyć.

Janek: - Powieś złoto?!

Nelli: - No tak mówiłeś, a jak zapomniałam, pytałeś: "Gdzie masz złoto, po co tu przyszłaś?".

Była na wielu spotkaniach politycznych. Oficjalnych i całkiem nieoficjalnych. - Ciągnął mnie prawie wszędzie, a ja się kumplowałam z tymi z prawa i tymi z lewa - opowiada. - Czasami, muszę przyznać, było nieciekawie. Lepiej się, Janku, czułeś, gdy byłeś ze mną? Po co ty mnie tam brałeś?

Janek: - Żeby się nie nudzić. (śmiech)

(...)

Anna Górska i Katarzyna Kachel

Więcej przeczytasz w świątecznym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

CZYTAJ TEŻ:
* Anna Gowin: Zawsze głosuję na PiS. Lech Kaczyński był moim prezydentem
* Jan Rokita poparł w wyborach Zuzannę Kurtykę. ''Widzę w pani nadzieję na odnowę polityki''
* Jan Rokita bliżej PiS? Były poseł PO w komitecie poparcia Ludwika Dorna

Wideo

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojtek
jest dla mnie histeryczny krzyk ratunku bija mnie niemcy
d
dlugo_pis
niestety nie ma na kogo głosowac...smutne ale prawdziwe
t
tylko PIS
Premierek z krakówka - Janeczek Rokitka chce się wkraść w łaski pana Prezesa Kaczyńskiego. Nic z tego, bez publicznych przeprosin na kolanach i ucałowania spracowanych rąk pana Prezesa, nadto trzeba sie głęboko pokłonić Ścisłemu Kierownictwu i Aktywowi Terenowemu a Płeć Piękną Ścisłego Kierownictwa trzeba ująć pod kolana, ucałować piękne stopy i ręce. Członkowie PISu to dobrzy ludzie może przebaczą wieloletnię zaprzaństwo w PO
e
ed
dobrana para!
A
Andrew
przypomina mi się bajka La Fontaine o lisie, który jechał wozem i próbował sięgnąć przydrożnych winogron, a gdy mu się to nie udało rzekł: "a tam! były zielone jeszcze, chłopstwo pewnie zje je ze smakiem". Podstawmy: władza - winogrona, wymówka nt zmarnienia polityki - wymówka"zielone jeszcze".
Rokita to narcyz, przekonany o swej niezwykłości. Chyba nie sądzi, że wmówi komukolwiek, że polityka to taka cnotliwa panna. Już Bismark (największy polityk XIX w.) powiedział: " ludzie nie powinni widzieć dwóch rzeczy: jak się robi kaszankę i jak się robi politykę".
w
w3ielbiciel peza
Prezydenta cenię za reformę ortograficzną bulu umiejętnosć wypijania wina z kieliszka królowej Szwecji,ostrzeganie Obamy aby pilnował żony,bo może zrobić skok w bok,Odkrycie,że konstytucja 3 Maja była drugą a nie pierwszą w Europie i za udawanie jazdy na nartach.Dlatego zgadzam się z p.Jankiem
j
j.a.
Zwykłe krętactwo, charakterystyczne dla politykierów!
E
Edward
Mój szacunek dla Pana Janka tylko wzrósł.
k
krakowiaczek_ci_ja
Idealnie się nadaje do tego towarzystwa, obojętnie po której stronie - wpasowuje się doskonale w opinię swojego męża o całkowitym zidioceniu w polityce. Szkoda tylko, że szanowny małżonek łaskaw był zapomnieć, iż owo zidicenie aktywnie wspóltworzył i ochoczo brał w nim udział. Mało przekonujące są jego słowa, pełne goryczy - łatwo teraz krytykować własne dzieło w rękach innych. W ramach życzeń świątecznych - panie były pośle i jego szanowna małżonko - przestancie komentować politykę, a weźcie się za sport, albo otwórzcie budkę z obwarzankami. Duży utarg pewny.
A
Awatar
Czytam i oczom nie wierzę - facet który nic innego w życiu nie robił tylko bałamucił ludzi miazmatami swojego umysłu teraz uznaje, że poltyka nie jest dla niego. A do diabła co robił w tym towarzystwie tyle lat? Dlaczego, jeśli się nie godził na bylejakość, brał za uczestnictwo tak duże pieniądze. Teraz udaje jedynego sprawiedliwego, a swoim działaniem narobił przecież tyle szkód, że szkoda mówić. Nie chce mi się czytać i do tego rozumieć to co nasz "plemiel z Klakowa" myśli. Pseudointelektualista z Krakowskich Plant, który w swoim 50-letnim życiu nie zarobił uczciwie ani złotówki. Młodość przesiedział na kolanach mamusi i cioci słuchając "Wolnej Europy", potem działał w niewydarzonym NZS a w końcu zrobił karierę polityczną. Jak go wyrotowali to udaje jedynego sprawiedliwego w Sodomie. Ma to co chciał - czyli dużo wolnego czasu - tylko nie wiem co on z nim zrobi.
A
Adam
wstydź się pan za swoje słowa bo za wypowiedzi Pańskiej żony będziesz się Pan wstydził do końca życia ! I ja na Pana 20 lat temu głosowałem?!
Gdzie Pańska inteligencja z tamtych lat ?
B
Boruta, nuie Rokita
Niestety, trzeba być idiotą, by takie idiotyzmy pisać. Polska to pederastyczny kraj pełen dewiatów wyksztalconych na wypocinach główna wybiórczego (GW) i mędrców z tvn.
r
ryba
śmieszny krakowiaczek z nie mniej śmieszną zoną. kolejny znający jakieś straszne tajemnice na komorowskiego. poziom mniej wiEcej ten sam co u żony byłego posmiewiska sejmu. jak zna coś ciekawego niech powie a w przeciwnym razie niech nie psuje powietrza. a głosowanie na kurtykę świadczy o określonym poziomie umysłowym. jak tam kara za chamskie zachowanie śię w samolocie
j
ja
rokita ty idioto ,schowaj się w jakiejś dziupli i się z niej nie wynurzaj .
P
PO to dno szamba
Komoruski ma jakieś fatalne powiązania z WSI. Jako jedyny z PO wstrzymał się w trakcie głosowania nad rozwiązaniem tej złodziejskiej formacji.
Rikita wie o czym mówi. Szkoda ,ze Polacy ogłupieni przez TVN i GW wybrali tego typa spod ciemnej gwiazdy. Cóż. Ludzka głupota i miłosiedzie boskie nie zna granic...
Dodaj ogłoszenie