Jan Paweł II był ofiarą Kremla

    Jan Paweł II był ofiarą Kremla

    Tomasz Pompowski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Władze USA niecały rok po zamachu na Jana Pawła II w 1981 r. zakładały, że został on przeprowadzony z inspiracji Kremla - wynika z sensacyjnych dokumentów odtajnionych przez CIA, do których właśnie dotarła "Polska".
    W raporcie z 1985 r. CIA stwierdza wręcz, że "bułgarski wywiad wojskowy przeprowadził zamach na żądanie wojska sowieckiego". Ujawniane przez nas po raz pierwszy w polskich mediach materiały rzucają nowe światło na pierwsze chwile po tym tragicznym wydarzeniu - a także na śledztwo prowadzone w tej sprawie. Okazuje się, że CIA bardzo szybko rozszyfrowała tożsamość zamachowca Ali Agcy. Amerykańscy agenci obalili długo rozpowszechnianą tezę, jakoby był on członkiem tureckiej fundamentalistycznej organizacji Szare Wilki.

    Ten wątek przewijał się w śledztwie prowadzonym przez włoskie służby, rozpowszechniał go także radziecki dziennikarz Jona Andronow, który podrzucał materiały zagranicznym korespondentom. Z materiałów zebranych przez Amerykanów wynika, że Andronow był agentem KGB.

    Śledztwo CIA wykazało natomiast, że za Agcą stała Moskwa, choć pierwotnie Amerykanie rozważali różne wersje: że zamachowiec rzeczywiście został wysłany przez Szare Wilki lub że działał na własną rękę. Przełom nastąpił w grudniu 1982 roku. Wtedy CIA jako najbardziej prawdopodobną uznała wersję, że zamach na Ojca Świętego przeprowadził bułgarski wywiad wojskowy inspirowany przez ZSRR. Odtajnione dokumenty znane były tylko prezydentowi i sześciu innym osobom ze ścisłego kierownictwa USA.


    Za zamachem na Jana Pawła II stały sowieckie służby specjalne (KGB), które posłużyły się najbardziej zaufanym sojusznikiem bloku wschodniego, jakim była komunistyczna Bułgaria. Już cztery lata po ataku zakładali to, że o tym szef amerykańskich służb specjalnych, jego zastępca i pięć innych osób nadzorujących tajne amerykańskie śledztwo w sprawie zamachu na papieża - wynika z dokumentów odtajnionych przez Centralną Agencję Wywiadowczą. Jednak do samego końca - do zamknięcia śledztwa, to jest do 1985 r. - opinie analityków na ten temat były podzielone.

    Śledztwo supertajne
    Wszystkie dokumenty liczą łącznie 39 stron. Niestety na wielu stronach zostały wykreślone niektóre słowa, a nawet zdania. Niemal każda kolejna kartka robi wrażenie. Dotarliśmy też do przesłuchań w Kongresie Stanów Zjednoczonych w 1985 r. na temat rozpuszczania nieprawdziwych informacji na temat samego zamachowca Alego Agcy i jego współpracowników.
    - To bardzo ważne dokumenty - mówi historyk IPN Marek Lasota, autor książki "Donos na papieża". - Potwierdzają one bezspornie, że w sprawę zacierania śladów po zamachu był bezpośrednio zaangażowany Kreml - dodaje.

    - Amerykanie od początku musieli wiedzieć o tym, kto stoi za zamachem na Jana Pawła II - mówi dr Antoni Dudek, historyk IPN. - CIA musiała przecież prowadzić wnikliwe śledztwo w tej sprawie.
    I rzeczywiście tak było. "Polska" dotarła do sześciu dokumentów, wśród których są dwa tajne raporty przygotowane wyłącznie dla siedmiu najważniejszych osób w Stanach Zjednoczonych: prezydenta, wiceprezydenta, doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, sekretarza obrony, szefa CIA i jego zastępcy, dyrektora CIA ds. operacji oraz szefa Prezydenckiego Zespołu Doradców ds. Polityki Zagranicznej (PFIAB). Jednak śledztwo było utrzymywane w najwyższej tajemnicy.
    1 3 4 5 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo