Jan Lisewski odnaleziony!. "Gdybym nie miał noża, przegrałbym walkę z rekinami"

Redakcja
Jan Lisewski
Jan Lisewski Łukasz Baliński/ Dzida.com
Udostępnij:
Kitesurfer z Gdańska Jan Lisewski odnaleziony! Jest w szpitalu w miejscowości Duba. 42-letni Jan Lisewski, który w piątek zaginął na Morzu Czerwonym, a w niedzielę po 40 godzinach poszukiwań został odnaleziony przez służby Arabii Saudyjskiej, przyznał, że gdyby nie miał noża, przegrałby walkę z rekinami.

Wystartował pan w piątek rano z egipskiej El Gouny z zamiarem pokonania ponad 200-kilometrowej trasy i dotarcia do Duby w Arabii Saudyjskiej. Co się wydarzyło, że o godzinie 17 odebrany został od pana pierwszy sygnał SOS?
Jan Lisewski: Przez tydzień czekałem w El Gounie koło Hurghady na dobre warunki, na porządny wiatr. Taka prognoza, na cały dzień, była na 2 marca. Wystartowałem przy wietrze o sile czterech stopni w skali Beauforta, który potem doszedł do pięciu. Kiedy do celu pozostało około 60 kilometrów, wiatr nagle zgasł, tak jak zdmuchnięty ogień zapałki. Nastała flauta, latawiec padł. Minęło półtorej godziny i nic nie wskazywało, że wiatr wróci. Ale morze się rozbujało, fale były coraz większe. Słońce mówiło dobranoc i nacisnąłem przycisk SOS. Po mniej więcej trzech godzinach ponowiłem wezwanie. CZYTAJ DALEJ

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Leoś
Sam widziałem, jak kitesurferzy nad Bałtykiem pływali przy ogromnym sztormie, i normalnie nie chciało im się wyłazić z wody. Kiedy wpadli do wody, łatwo z niej wyłazili wyciągani przez latawiec. I to wszystko w pobliżu brzegu.. wszystko im przychodziło z łatwością. A więc w wypadku tego faceta, dobrze przygotowanego (żarcie, odżywki, picie)... wszystko byłoby ok, gdyby nie upewnienie się co do pogody. Flauta ... Miał facet gps.. dziwne, że nie mogli go znaleźć. Dobre przygotowanie, wszystko ok. Zrobił bardzo roztropnie. Głupotą byłoby niezabranie noża. Ale jednak razem z bratem poradzili sobie. A zatem, jedyne, co mnie w tym dziwi, to szukanie tyle czasu faceta z wielkim czerwonym żaglem na pokładzie.... Może gość powinien mieć migającą diodę na głowie :), tylko co na to rekiny nocą... ;)
z
zeglarz
Uważacie że to wyrzucanie Waszych pieniędzy w błoto na czyjąś pasję? A wiecie ile setek tysięcy złotych idzie na zabezpieczenie przez policję meczu piłkarskiego? Wszyscy płacimy za to, że jacyś ludzie chcą się bić albo demolować pociągi! Organizatorzy meczu płacą tylko część tych kosztów! Idąc za takim rozumowaniem, to niech kibice za to płacą, niech bilet kosztuje pięć razy więcej! Dlaczego z mojej pensji ma iść kasa na zabezpieczenie jakiegoś meczu?
A takich kosztów jak wyżej płacimy jako podatnicy tysiące w różnych sytuacjach!
To ja już wolę, żeby dawali kasę polarnikowi Kamińskiemu czy kitesurferowi Lisewskiemu! Bo ich pasje to przynajmniej nie naparzanie się bez sensu pod stadionem!
D
Darek
Gdybym miał trochę rozumu postarałbym się dokonać tego w sposób racjonalny. Nie może być tak , że każdego dnia jakiś nieodpowiedzialny człowiek zechce "coś tam" zdobyć, przekroczyć, a jak mu się nie uda to niech go ratują. Oczywiście, że trzeba ratować. Mniej oczywiste gdy w takich akcjach mogą być narażeni ratownicy. Oni ryzyko mają wkalkulowane w swój zawód. Ale czy muszą jeszcze wkalkulowywać czyjąś głupotę, brak odpowiedzialności ?
G
Gość
Zgadzam się z wpisami poniżej Ted, lolo, Marek, plywak.
Dezynwoltura Pana Jana Lisewskiego powinna być nauczką dla każdego. Nie ma usprawiedliwienia dla zachowań ignoranckich, szczeniacko nieprzemyślanych. Dlaczego polski podatnik, powiem więcej, dlaczego w ogóle jakiekolwiek państwo ma ponieść koszty akcji ratunkowej osoby, która świadomie, z własnego wyboru igra ze swoim życiem? Postawa: płynę, niech się dzieje co chce; następnie łatwe wciskanie "SOS" to postawa człowieka mało dojrzałego emocjonalnie.
Próba przekroczenia granic państwowych, a właściwie wód terytorialnych, bez odpowiedniej zgody danego państwa to łamanie powszechnych wszędzie, przepisów państw, dotyczących ochrony ich granic.
Tylko dzięki dobrej woli MSZ-u i dyplomatów w Królestwie Arabii Saudyjskiej, jak i samych władz Arabii Saudyjskiej Pan Jan Lisewski żyje.
Uważam, że powinien zapłacić za swoje bezpardonowe postępowanie. A na pewno nie powinien już więcej angażować do swoich prywatnych pasji aparatu państwa.
Spośród dwóch tragedii, które się ostatnio wydarzyły, trzeba zauważyć prawdziwą i nieprzewidywalną katastrofę kolejową oraz dryfowanie z wyboru, na "byle czym" pośród rekinów przez nic sobie z tego nie robiącego dorosłego, ponoć, człowieka.
T
Tadeusz
Gratulacje p.Janku!!!
Nie piszcie bzdur!akcja ratunkowa została rozpczeta dobę po działaniach rodziny i przyjaciół kajciarzy!
Była nagłośniona w mediach a w rzeczywistości nikt go nie szukał.
Obowiazkiem służb morskich na wodach terytorialnych danego kraju jest ratunek każdego człowieka!
Poza tym płynął pod patronatem miasta Gdańska
Do Arabii wydawane są wizy: biznesowe, odwiedzinowe (dla najbliższych krewnych), tranzytowe oraz religijne (pielgrzymki - hadż i umra),nie ma turystycznych!A wypłyniecie NA KAJCIE z danego portu morskiego na świecie nie jest regulowane żadnymi pozwoleniami!Odsyłam do artykułów przepłyniecia Janka przez Bałtyk,gdzie Pani z Kapitanantu Morskiego w Swinoujsciu stwierdza ze to nie łódz,wiec Pan płynie!nagrane na youtube

Ja jako podatnik nie zgadzam się na opłacanie sztabu policji na kazdy mecz piłkarski,chroniącej przed kibolami i na wiele bzdurnych rzeczy opłacanych przez podatnika!

Zgadzam się na ratowanie zycia człowieka,bo ono jest najważniejsze!!!!
To jest obywatel Polski,sportowiec,człowiek z pasją!

Co z Kukuczką,Kamińskim lub innymi ludżmi uprawiajacymi sporty extremalne,samotnymi rekordami!To sa bohaterowie!I Janek też,jest pionierem w swojej dyscypilnie
M
Michał Tychy
chłopie jakie publiczne to były pieniądze sponsora a ty weż sie ogarnij nie wiesz co to jest pasja to sie zamknij nie wy za to płacicie to w czym problem nawet takiej gotówki nie macie tylko klepeicie standardowe przezycie od 1 do 1-go a pirniczyc umiecie Janek jestes najlepszy dla mnie najlepszy... o oby tak dalej mam nadzieję ze sie kiedys poznamy i sam Ci pogratuluje....
t
ted
40 000 ZŁ dać durniowi, który nie ma zgody władz Egiptu na wypłynięcie i do tego nie wizy na wpłynięcie do Arabii Saudyjskiej to szczyt niegospodarności. KTO się pytam w ten sposób marnotrawi publiczne pieniądze?
s
surf
Czy ktokolwiek by zadawał pytanie kto "za to zapłaci" gdyby to ratowano psa uwiezionego na krze?
Gdyby o Janku decydowali internauci forum , najlepiej jak by go rekiny zjadły LIVE na wizji.
Do zadań Służby SAR należy poszukiwanie i ratowanie każdej osoby znajdującej się w niebezpieczeństwie na morzu, bez względu na okoliczności w jakich znalazła się w niebezpieczeństwie-zgodnie z Międzynarodową Konwencją SAR o poszukiwaniu i ratownictwie morskim.
Chłopaki z Arabii Saudyjskiej miały ciekawe szkolenie i mnóstwo satysfakcji.
Janek wymyślił taką formulę(płynie sam) i w ramach tej formuły był maksymalnie zabezpieczony.
l
lolo
czy głupi
M
Marek
Dobrze, że Go uratowali. Jednak teraz powinien pokryć WSZYSTKIE koszty akcji ratunkowej i odpowiedzieć za złamanie zakazu wydanego przez Egipt. Bo Egipt zabronił mu takiej nieodpowiedzialnej akcji. Walki scyzorykiem z rekinami nawet mi się nie chce komentować.
p
plywak
Chłopie kase szykuj z rodzina za cała kcje ratownicza wynikłą z twojego widzi misie.Powinien trafic do aresztu w Egipcie lub Arabi S za to ze bez zgody wyplynął
b
b. PO (Przepraszamy!!!)
-- kup "Nasz Dziennik" i zbieraj podpisy za TV TRWAM ! "Do triumfu zła potrzeba tylko aby dobrzy ludzie nic nie robili" - Edmund Burke.
Dodaj ogłoszenie