Jan Krzysztof Bielecki. Najsilniejszy filar przyszłego rządu Tuska

Redakcja
Jan Krzysztof Bielecki przyjaźni się z Donaldem Tuskiem od kilkudziesięciu lat. Zdaniem prof. Gomułki jest dla Tuska kimś w rodzaju Deng Xiaopinga, chińskiego guru
Jan Krzysztof Bielecki przyjaźni się z Donaldem Tuskiem od kilkudziesięciu lat. Zdaniem prof. Gomułki jest dla Tuska kimś w rodzaju Deng Xiaopinga, chińskiego guru Grzegorz Dembiński/Polskapresse
Do tej pory nie chciał mówić, jak będzie wyglądała jego przyszłość po wyborach. Jan Krzysztof Bielecki, szef Rady Gospodarczej, nazywany szarą eminencją rządu premiera Tuska, zdradza nam, czy bliżej mu do polityki, czy do gospodarki - pisze Anita Czupryn.

Jest jedną z najbardziej wpływowych osób w najbliższym otoczeniu Donalda Tuska. Kto wie, czy niejedyną, która potrafiła zbudować sobie tak wysoką i niezależną pozycję. Stąd też wraz ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi politycy zarówno Platformy Obywatelskiej, jak i z innych ugrupowań, coraz częściej zastanawiają się, jaka przyszłość czeka Jana Krzysztofa Bieleckiego po wyborach. Zwłaszcza że on sam do tej pory niechętnie mówił o swoich planach. Nie zdecydował się też startować do parlamentu, co mogłoby świadczyć o tym, że nie jest zainteresowany oficjalnym powrotem do polityki. Czyżby wystarczało mu nadal funkcjonowanie w przestrzeni publicznej jako, jak to mówią, szara eminencja gabinetu Tuska, ktoś, kto "do rządu wszedł kuchennymi drzwiami"?

CZYTAJ TEŻ: Bielecki: Swoje pieniądze zainwestowałbym w uniwersytet wieczorowy

Jan Krzysztof Bielecki uśmiecha się na te słowa. - Nie da się ukryć. Nie jest łatwo przekonać opinię publiczną, że można robić coś pro publico bono. IPad, który Pani widzi, jest moją własnością. Telefon również jest moją własnością, nie posiadam służbowego. Nie otrzymuję też żadnej pensji. Rozumiem, że może to wzbudzać pewne zaniepokojenie, ponieważ niektórym dość trudno się zorientować czy znaleźć jakieś działania, które by wskazywały, że rzeczywiście funkcjonuję jako szara eminencja. Czyli jako ktoś, kto ustawia, rozstawia, rozdaje karty, proponuje rozwiązania personalne. Takich faktów nie ma, więc może niektórzy zastanawiają się, dlaczego w Polsce znalazł się taki wariat, który pracuje dla premiera społecznie - mówi Jan Krzysztof Bielecki.

Dlaczego więc, mając tak wysoką pozycję, duży majątek, godzi się na propozycję premiera, aby przewodniczyć Radzie Gospodarczej? Jego dobry znajomy, poseł PO Waldy Dzikowski mówi, że nie był zaskoczony, kiedy dowiedział się, że Bielecki propozycję premiera Tuska przyjął.

W kancelarii premiera nie rozdaje kart, nie proponuje rozwiązań personalnych. Mimo to niektórzy zastanawiają się, dlaczego w Polsce znalazł się taki wariat, który pracuje dla premiera społecznie

- Bielecki przyjaźni się z premierem Tuskiem od kilku dekad i zrobił to ze względu na przyjaźń. Choć ja osobiście mam wrażenie, że on raczej nie chciał wchodzić do rządu. Ale tkwi w nim poczucie obowiązku i w ten sposób go wypełnia - mówi Dzikowski. Poznali się w 1989 r. Bielecki był wówczas posłem Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, a także w Gdańsku był liderem środowisk i ruchów gospodarczych.

CZYTAJ TEŻ: Bielecki: Zawsze miałem słabość do braci Kaczyńskich, a w szczególności do Lecha

- Już wtedy dał się poznać jako człowiek o analitycznym umyśle, bardzo się z nim liczono. Ceniłem i cenię sobie jego ojcowskie rady. Dużo z nich korzystałem - mówi Dzikowski, napomykając, że i Donald Tusk z rad Bieleckiego korzystał. - Pewnie też, chcąc, nie chcąc, i tak pełniłby Bielecki funkcję doradcy premiera, tyle że nieoficjalnie. Lepiej więc, jeśli robi to oficjalnie - uważa Dzikowski.
W rzeczywistości było jednak trochę inaczej. Jan Krzysztof Bielecki mówi, że nigdy wcześniej nie doradzał Donaldowi Tuskowi, bo premier zawsze doskonale wiedział, jak powinien postąpić.
- W momencie, kiedy ta propozycja padła, ja już wiedziałem że odejdę z banku [był prezesem zarządu banku Pekao SA] - mówi. - Można powiedzieć, że ten okres życia, po zakończeniu pracy w banku, sobie zaplanowałem. To dość komfortowa sytuacja, kiedy bank wypłaca pieniądze w ramach zakazu konkurencji. To daje ogromne poczucie niezależności i wtedy można robić to, na co się ma ochotę. A funkcjonowanie Rady Gospodarczej, chociaż to ciało społeczne, pozwala poszerzyć zakres analizy wielu dokumentów w sytuacji, które są istotne z punktu widzenia szeroko rozumianej gospodarki. Obecnie żyjemy w największym zawirowaniu w historii gospodarczej świata od lat 70. i Polska też jest jednym z aktorów i podmiotów tych wydarzeń. Uważam, że z tej perspektywy możemy dostarczać interesujące obserwacje i wnioski, formułowane pod nowym kątem - dodaje Jan Krzysztof Bielecki.

CZYTAJ TEŻ: Bielecki: W czasie kryzysu państwo i obywatele są ostatnią deską ratunku

W styczniu 2010 r. jego odejście z banku Pekao wywołało w Platformie popłoch. Był nawet wymieniany jako kandydat na premiera. Gdyby, ma się rozumieć, Donald Tusk zwyciężył w wyborach prezydenckich. Ale on nieoczekiwanie zrezygnował z ubiegania się o ten urząd. Trzy miesiące później Donald Tusk mianował go szefem Rady Gospodarczej - organu doradczego premiera do spraw bieżących zagadnień rozwoju społecznego i gospodarczego kraju.

Dziś prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club, który od 1989 r. przez wiele lat pracował jako doradca Ministerstwa Finansów i współpracował z Janem Krzysztofem Bieleckim, kiedy ten był premierem, nie dziwi się, że zarówno Jan Krzysztof Bielecki, jak i Donald Tusk są ostrożni, jeśli chodzi o planowanie przyszłości. Wszak to wyborcy zdecydują, która partia zwycięży. Ponadto reguły gry są takie, że to lider zwycięskiej partii zostaje premierem.

Anita Czupryn

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
POdode

i propagował hasło iż "pierwszy milion trzeba ukraść". Następnie szybko zwiał z posady premiera , bo stworzono mu z wdzięczności posadę za grube miliony . Po wywaleniu go, po latach, z kosztownej prezesury koleś Tusk też mu fuszkę wymyślił , a teraz obaj mają plany skubania tego bidnego kraju od nowa. A poza tym facet zamiast "trzeba" mówi "cieba". Jak Tusk - zamiast "uczciwie" , mówi "ućciwie".

M
MAX

NO FAJNIE PAN GrzegorzZ ODKRYŁ ŻE NA GIEŁDZIE SĄ SPADKI I WZROSTY
a po za tym z tego co mi wiadomo to nasze fundusze czyli nasze SKŁADKI - nie platformy!!!!!!!!!! ani PSL -ZSL były większość lokowane na giełdzie w Polsce -- zysk czy to strata ?-- a tak zapomniałem!-- wy w PLATFORMIE stwierdziliście że aby nie ciać wydatków to czary mary i do OFE po kaskę -ZŁODZIEJE - I PRZESTĘPCY JESTEŚCIE -- TAK PISZĘ PRZESTĘPCY BO TO CO WYPRAWIACIE TO NIC INNEGO JAK ZWYKŁE ZŁODZIEJSTWO KTÓRE ODCZUJEMY NA STAROŚĆ LUB NASZE DZIECI JEŚLI TAKICH FACHOWCÓW JAK BONI / BIELECKI CZY FEDAK NIE WYŚLE SIĘ NA ZIELNĄ IRLANDZKĄ TRAWKĘ ABY TROSZKĘ PO -PRACOWALI A NIE KŁAMALI ,KŁAMALI I JESZCZE RAZ KŁAMALI !!!

G
GrzegorzZ

Mnie trochę nerw trząsał. Giełda nigdy nie jest bezpieczna. ZUS tak. Chyba, że Polska zbankrutuje. Ale skoro rozrzutnej Grecji nie udało się to przez 30 lat to... :)

L
Lotto
PO zapowiada, iż swój program, który opracowuje, przedstawi dopiero w drugiej połowie września, czyli na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi.

Na razie wszystko idzie zgodnie z planem opracowanym przez Igorka.

W kampanii medialnej przeszłość oddzielamy grubą kreską! Zapominamy o starych obietnicach, składamy zupełnie nowe.

Zwołujemy do komitetu wyborczego naszych aktorów, piosenkarzy, sportowców i... znowu wygrywamy!

Ludzi nie interesuje przeszłość i kwękolenie opozycji o naszych starych, niezrealizowanych obietnicach.

Chcą usłyszeć, że przejmujemy się losem wszystkich obywateli i będziemy podejmowali decyzje, które wzmocnią ich poczucie bezpieczeństwa. I to powinno nam dać łatwe zwycięstwo.

ŻADNEJ GRUBEJ KRESKI DLA NIEUDACZNIKÓW !

MAFIA TUSK-PSL-SLD MUSI ODEJŚĆ !
G
GrzegorzZ

Inwektywami i kłamstwem daleko się nie zajedzie! Sprawdzajcie informacje zanim je wkleicie/napiszecie. Bo albo wychodzicie na ignorantów, albo na kłamców.

G
GrzegorzZ

Podstawową stawką podatku VAT w Polsce jest 23 proc. Przy niektórych czynnościach stawka ta jest NIŻSZA, i może wynosić: 8%, 7%, 5%,0% ! ! !

* Niepotrzebne skreślić ;)

G
GrzegorzZ

I zrobiła WIELKĄ DZIURĘ w budżecie :) Też bym tak potrafił.

E
Enc

Jaki rząd taki filar.

G
GrzegorzZ

PO-PSL w ciągu 12 miesięcy zmniejszyła deficyt o 12 mld.
Cały dług publiczny (jeszcze za czasów komuny) to 778,2 mld zł. Grecja przy prawie dwa razy większym długu nie jest bankrutem :) Widocznie ciężko jest bankom pożyczającym Grecji pożegnać się ze stratą ich pieniędzy, gdy Grecja powie, że nie jest wypłacalna. Więc wciąż ją ratują :)

Włoskie obligacje w ostatnim momencie kupił Europejski Bank Centralny. Decyzje właściwie byłą wymuszona przez rynki. Włosi mają 160% deficytu względem PKB. Polska ma 50% :D
Polskie obligacje sprzedały się na pniu po dobrej cenie trochę ponad 5%

Ignorant lub człowiek o złej woli porównuje polskiego przedsiębiorce z greckim, który nie płaci podatków, zatrudnia na czarno, i generalnie robi swoje państwo w chu...

Doczytajcie sobie ludzie a potem piszcie! Szkoda oczu na Wasze brednie!

G
GrzegorzZ

Może by tak pomyśleć bardziej prospołecznie?

d
domek

Dlaczego nie zagłosuję na PO?

Bo PO wyborach PO ma wprowadzić PODATEK KATASTRALNY, czyli

PODATEK od NIERUCHOMOŚCI !!!

W Głownym Urzędzie Geodezji i Kartografii trwają prace nad tym nowym podatkiem.

Od roku 2013 dzięki Tuskowi będziemy mieli PODATEK KATASTRALNY , najprawdopodobniej w wysokości 1% wartości nieruchomości rocznie, a nie wykluczone że będzie i 2% .

Jak ktoś ma skromny dom wart 500 tys to zabuli MIESIĘCZNIE ponad 400 zł nowego podatku, a jak ktoś domu nie ma a by chciał , to niech sobie doliczy do rat kredytu dodatkowe kilkaset złotych co miesiąc na katastra.

ZIOBRO WRÓĆ !!!

M
Markt-Liberał
Dla Polski nie ma wielkiej różnicy, czy strefa euro upadnie za rok, czy za pięć lat, bo sami jesteśmy na prostej drodze do zostania kolejną Grecją.

Dług publiczny Grecji wynosi 300 mld euro, dług publiczny Polski, zaokrąglając, niemal 900 mld złotych, czyli 225 mld euro - przy kursie euro równym 4 zł, więc mówienie, że nie grozi nam scenariusz grecki, jest kompletnie pustym sloganem, niemającym pokrycia w liczbach.

Deficyt budżetowy w 2010 roku był najwyższy w ostatnich 20 latach i większy od dotychczas największego z 2004 roku aż o 22 proc., a wszystko zapowiada, że tegoroczna dziura będzie jeszcze większa... Jeśli liczby nie kłamią, a nie kłamią, to co robią premier i minister finansów, którzy uspokajają, że wszystko jest pod kontrolą?

Niedawne deklaracje Tuska, że nie ma co obawiać się scenariusza greckiego w Polsce, gdyż nie mamy kłopotu ze sprzedażą obligacji, to jest o tyle niefortunny argument, że Hiszpanie czy Włosi do dziś nie mają kłopotów ze sprzedażą obligacji, podobnie jak Grecy (tyle że na wysoki procent), co jasno udowadnia, że sprzedaż lub nie obligacji nie jest wyznacznikiem zaufania do gospodarki i finansów Polski.
S
SER$

Bielecki to impotent intelektualny. Umie tylko podnosić podatki. Wykończy nas razem z PO.

Rząd Suchockiej i Bieleckiego podnieśli podatki PIT do 45% i zamrozili progi na lata.
Rząd Tuska i Bielecki podnieśli stawki VAT do 23%-25%, zamrozili progi podatkowe PIT na kolejne lata.
Rząd Tuska i Bielecki ukradli składki emerytalne do OFE, podnoszą akcyzę, opłaty drogowe itd.

To Miller z SLD zredukował PIT do 40% i dał podatek liniowy dla wybranych (te stawki Suchockiej i Bieleckiego)
To Gilowska s PIS zmniejszyła dalej stawki PIT do 32%, dała ulgi na dzieci, becikowe i inne.

STOP Platformie. Jeśli nie chcecie byś obdzierani ze skóry podatkami!!!!

i
irka

w latach 90. Z dziada jak wszyscy w latach komuny stał się paniskiem. Kosztem zwykłych ludzi dorobił się fortuny. Nie mogę patrzeć na tą uśmiechniętą i obrzydliwą facjatę

M
MAREK

Czy to ten gość co dostał 4 mil odprawy za to ze nie mogłem w tym banku wysłać przelewu na Allegro ?bo suma jaką bym zapłacił za tą usługę była sumą jednej czwartej ceny towaru który zamówiłem -chodziło dysk twardy cena dysku 80 zł a przekaz u pana prezesa kosztował 25 zeta - udałem sie do konferencji i zapłaciłem 6 zł ,wtedy sobie uświadomiłem jak porąbany system bankowy mamy . a innym razem w Szczecinie chciałem sprzedać w banku rządzonym przez pana K .B euro to te kutafony chcieli mi prowizę za ta operację pobrać ! dodatkową 15 ZETA ZA 200 EURO oprócz marzy rynkowej lub isć do kantoru -tak się za pana prezesa biznsy z Polakami robiło no ale łapsko na MOJA KASĘ z OFE to nie powiem potrafił położyć ! RAZEM Z FEDAK I BONIM
PO-zdrawiam pana K.B najlepszego experta od wycagania odpraw państwowych oraz tirów - starśi czytelnicy wiedzą oco chodzi !! PS - PANIE BYŁY PREMIERZE PROSZĘ NIE KŁAŚĆ POL-BRUKU BLISKO SWEJ REZYDENCJI BO WIE PAN JAK JEST !!

Dodaj ogłoszenie