Jakub Banaś jest przesłuchiwany w Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku. Usłyszy siedem zarzutów

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
W Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku odbyło się przesłuchanie m. in. Jakuba Banasia
W Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku odbyło się przesłuchanie m. in. Jakuba Banasia Wojciech Wojtkielewicz
Prokuratura Regionalna w Białymstoku pod okiem CBA, przesłuchuje Tadeusza G., dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Krakowie, Jakuba Banasia, syna prezesa NIK oraz jego żonę Agnieszkę. Są podejrzani m. in. o oszustwa i wyłudzenie publicznych pieniędzy. Syn Mariana Banasia usłyszy aż siedem zarzutów.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w piątek (23 lipca) na lotnisku w Krakowie zatrzymali Jakuba Banasia, doradcę społecznego w NIK i jego żonę Agnieszkę. Razem z nimi w ręce służb wpadł Tadeusz G., dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie. W sobotę rano (24 lipca) zostali oni przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Trwa przesłuchanie.

- Jesteśmy w trakcie czynności. Mają one charakter dynamiczny, nie wiemy dokładnie kiedy się zakończą. Zapewniam, że po ich zakończeniu wydamy nowy komunikat - mówi Paweł Sawoń, zastępca Prokuratora Regionalnego w Białymstoku.

Banasiowie i Tadeusz G zostali zatrzymani w związku ze śledztwem, które w początkowej fazie dotyczyło fałszywych oświadczeń majątkowych, składanych przez Mariana Banasia, prezesa NIK. Miał on wtedy nie wykazać przychodów osiąganych w związku z wynajmem krakowskiej kamienicy. Sukcesywnie gromadzony przez CBA i prokuraturę materiał dowodowy pozwolił jednak na ujawnienie szeregu innych przestępstw.

Zobacz też: Prezes NIK Marian Banaś może stracić immunitet. Wniosek trafił do Sejmu. Lista zarzutów Prokuratury Krajowej wobec szefa NIK

Tadeusz G. miał pomagać w ukrywaniu przestępstw Banasia

"Prokuratura Regionalna w Białymstoku zamierza przedstawić Dyrektorowi Izby Administracji Skarbowej Tadeuszowi G. sześć zarzutów. Mają one związek z zaistniałym w okresie od grudnia 2018 r. do lutego 2021 r. kilkukrotnym ujawnieniem Marianowi Banasiowi informacji objętych tajemnicą skarbową" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu prokuratury.

Co więcej, dwa spośród zarzutów wobec Tadeusza G. dotyczą niedopełnienia obowiązków służbowych poprzez zaniechanie złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z uzyskaniem informacji o przedłożeniu w lipcu 2017 r. w Urzędzie Skarbowym Kraków – Podgórze podrobionej faktury, stanowiącej rozliczenie dofinansowania uzyskanego ze środków publicznych, a także powzięciem informacji o niezłożeniu sprawozdania finansowego za rok 2019 r. przez spółkę reprezentowaną przez Jakuba B. Prokuratura informuje dodatkowo, że Tadeusz G. udzielił pomocy sprawcy przestępstwa, by ten uniknął odpowiedzialności karnej. Zostało to zakwalifikowane jako przestępstwo poplecznictwa.

Jakub Banaś i jego żona uwikłani w oszustwa?

Przypomnijmy, że w maju CBA przeszukało dom Jakuba Banasia. Funkcjonariusze zabrali z jego domu m. in. laptopa. Analiza operacji finansowych i korespondencji mailowej wskazują na popełnienie przez syna prezesa NIK szeregu przestępstw. Okazało się np. że Mariusz Banaś dokonywał przysporzeń majątkowych na rzecz syna oraz udzielał mu pożyczek.

Zobacz też: Komentarze po przeszukaniu przez CBA domu syna szefa NIK. Müller: Działania są prowadzone zgodnie z prawem

Młody Banaś usłyszy w białostockiej prokuraturze aż siedem zarzutów popełnienia przestępstw, w tym dwóch oszustw z wyłudzeniem w 2016 r. ze środków Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa. Mowa tu o dofinansowaniu w łącznej kwocie około 120 tys. zł na realizację prac renowacyjnych w słynnej już krakowskiej kamienicy.

Dofinansowanie miało zostać wyłudzone na rzecz spółki reprezentowanej przez niego i jego żonę. Jakub Banaś działając w celu dokonania oszustwa, zdaniem prokuratury, posłużył się podrobionymi fakturami VAT, potwierdzającymi wykonanie robót budowlanych oraz szeregiem dokumentów poświadczających nieprawdę, m.in. potwierdzeniem przelewu wynagrodzenia za prace remontowe oraz protokołem odbioru końcowego i rozliczeniem ich wartości.

"Zarzuty obejmują również podrobienie przez Jakuba B. umowy o wykonanie robót budowlanych w kamienicy, na których realizację wyłudzono dofinansowanie ze środków Skarbu Państwa, a także popełnienie przestępstw skarbowych polegających na dwukrotnym posłużeniu się podrobionymi fakturami VAT na kwotę ponad 310 tys. zł w celu rozliczenia powyższego dofinansowania i wyłudzenia podatku VAT w kwocie prawie 80 tys. zł." - informuje prokuratura w oświadczeniu.

Po przesłuchaniu zatrzymanych, prokurator podejmie decyzję o zastosowaniu środków zapobiegawczych.

Przypomnijmy, że w piątek na wniosek Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Prokurator Generalny wystąpił do Marszałka Sejmu RP o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Mariana Banasia. Tego samego dnia prezes NIK wygłosił krótkie oświadczenie. Zapewnił, że zaistniała sytuacja nie wpłynie negatywnie na dalszą pracę Najwyższej Izby Kontroli, a on sam nie odstąpi od wypełniania powierzonych mu obowiązków. Banaś w rozmowie z Dziennikiem Polskim skomentował również zatrzymanie syna.

- To typowo bolszewickie działania mające zmusić mnie do ustąpienia ze stanowiska - stwierdził w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" szef NIK.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: Jakub Banaś jest przesłuchiwany w Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku. Usłyszy siedem zarzutów - Kurier Poranny

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Już sam fakt, że Banaś zatrudnia syna jako doradcę w NIK, nieważne, że społecznego, mówi o nim wszystko.

Kaczyński ma wyjątkowe szczęście do tego kto jest liderem opozycji i wyjątkowego pecha do tego kogo mianuje. Czyli nawet jego kot mógłby być prezesem naczelnikiem.
E
Edek
24 lipca, 14:44, Gość:

I prawidłowo, brac się za cwaniaków. Pewnie kasta uniewinni

Spokojnie, uwolnią ich ci sami którzy ich zamknęli :P

Dodaj ogłoszenie