Jakie szanse na globalne marki?

Krzysztof Przybył
Polskapresse
W ostatnich dniach polskie media obiegła elektryzująca wiadomość: w rankingu firmy Brand Finance, będącego zestawieniem najbardziej wartościowych marek narodowych, Polska znalazła się na wysokim 20. miejscu, odnotowując aż 75-procentowy wzrost wartości marki. Nasz kraj znalazł się w tym zestawieniu wyżej, niż Austria i Belgia. Jednak w innym zestawieniu tej samej firmy, wykazującym 500. najcenniejszych globalnych marek, nie ma niestety ani jednej polskiej. Czy wobec tego marzenia o budowaniu silnych, globalnych firm o polskich korzeniach są nie do spełnienia? Nie - po prostu nie wystarczy budować, trzeba też odpowiednio promować.

Sam ranking "Nation Brand 100" wywołał skrajnie różne komentarze. Oprócz głosów tych, którzy uznali naszą pozycję za kolosalny sukces, usłyszeć można było opinie bardziej sceptyczne, wskazujące m.in. na zagadkową metodologię zestawienia. Do wysokiej pozycji w rankingu - mającym wydźwięk przede wszystkim PR-owski - podchodziłbym z satysfakcją, ale bez euforii. Jeśli znaczenie marki narodowej mierzyć wysokością PKB na głowę mieszkańca, to do Belgii i Austrii jest nam jeszcze daleko, ale jeżeli kryterium ma być dynamika rozwoju gospodarczego i odporność na kryzys, to na tle wielu państw wypadamy całkiem nieźle. Natomiast nieobecność polskich koncernów na liście pięciuset globalnych marek powinna skłonić do zastanowienia, czy i jakie mamy w ogóle szanse na zbudowanie kilku takich marek?

Wśród polskich firm, które mają silną pozycję w globalnej czołówce, jest na pewno KGHM. Po przejęciu kanadyjskiej spółki Quadra FNX lubiński koncern umocnił swoją pozycję wśród największych producentów miedzi, a dziś jest też największym producentem srebra na świecie. Wielka transakcja, sfinalizowana na początku bieżącego roku, świadczy o tym, że spółka dobrze wyczuwa trendy na globalnym rynku. A głównym trendem w przemyśle jest właśnie konsolidacja. Jeszcze w tym roku ma nastąpić fuzja spółki wydobywczej Xstrata i handlującej surowcami spółki Glencore, w wyniku której powstanie nowy gigant. Dziś Glencore ma 50-proc. udział w obrocie miedzią na wolnym rynku. KGHM zyska więc potężnego konkurenta - na szczęście analitycy i inwestorzy nadal wysoko wyceniają lubińską spółkę, mimo obciążenia jej dużą dywidendą i obłożenia słonym podatkiem "kopalinowym".
Sam KGHM to jednak zdecydowanie za mało. Warto wzorować się na krajach wschodzących, które skupiają się właśnie na budowie globalnych marek. Na przykład Chiny. Lenovo to dziś drugi na świecie producent komputerów osobistych. I jakie by nie były stereotypowe opinie na temat jakości chińskich produktów, to jednak podbijają one świat. Zanim spełnią się marzenia o obecności polskich firm w światowej pierwszej lidze, trzeba walczyć o mocną pozycję w Europie. Tu nie mamy się czego wstydzić. Dzisiaj polskie firmy - i to rodzinne, zbudowane od podstaw - skutecznie podbijają europejskie rynki. Są wśród nich laureaci godła "Teraz Polska". Dość wspomnieć o Grupie Sokołów, znanej m.in. jako dostawca sieci Biedronka, która jedną trzecią produkcji zbywa za granicą. Także Tymbark, marka z tradycją sięgającą lat międzywojennych, podbija sklepowe półki w Europie Środkowo-Wschodniej.

Klucz do sukcesu jest oczywiście w rękach samych przedsiębiorców, ale bardzo przydałoby się mocniejsze wsparcie ze strony państwa. Stwarzanie warunków, dzięki którym nasi producenci awansują najpierw do europejskiej, a potem może i światowej czołówki, powinno być ważniejsze od doraźnego łatania dziur budżetowych fiskalnymi obciążeniami. Fakt, że przez dwie dekady wolnego rynku nie doczekaliśmy się spójnego programu wsparcia budowy globalnych marek, jest dostatecznie wymowny…

Krzysztof Przybył jest prezesem Fundacji Teraz Polska".

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Inwestor
Mimo działań naszych władz udało mi sie zarobić pare złotych na KGHM. Nawet kosmiczny podatek miedziowy nie zaszkodził. Mam nadzieje, ze Pan minister Budzanowski nie wymyśli juz nic glupszego od niego.
Dodaj ogłoszenie