Jak zabić Świętego Mikołaja

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Naprawdę mam dość. Syn chce coś mi kupić pod choinkę, fajny prezent i praktyczny. Córka z kolei chce, żebym ja kupił coś jej, też pod choinkę i też praktycznego. Doszedłem do wniosku, że... jestem zbędny! Niech syn kupuje siostrze. Bezpośrednio. A ja? Zbędne ogniwo łańcucha pokarmowego. Śmieć.

Generalnie - mam przerąbane. Jestem zbyt inteligentny. Zbyt rozsądny. Zbyt ludzki. Po prostu popierdolony!

Na Ukrainie wsadzają babkę za wałki przy dostawach gazu. Ewidentny przekręt i słuszna kara, malutka zresztą. Nasz werdykt: skandal!

Na Białorusi wsadzają faceta za niepłacenie podatków. Ja bym w Polsce poszedł siedzieć. Ale on to opozycjonista! Słusznie kradł!

Na Litwie wyśmiewają litewskiego prezydenta. Za co? Bo broni litewskiego języka! No skandal!
Ciężko dziś pisać w Polsce, człowiek myślący ma problem. Zastanawiałem się czym was zainteresować. Violetta Villas wołała, żeby pomóc… I nikt nie pomógł, patrzyliśmy, jak zdycha. Dosłownie. I te apele - nie można do tego dopuścić! No więc ja też umieram, też mam zwierzaki, ktoś mi pomoże? Nie mam ubezpieczenia, pracy, za lekarstwa i lekarza płacę sto procent, więc Arłukowicza mam gdzieś, a emerytury nie dożyję. Wokół nas są same gwiazdy i problem jest jeden. Jest nas zwyczajnie za dużo, a dawno nie było wojny.

Tak wieczorkiem myślałem, o czym pisać, żeby znów nie było głupio. W tym roku poznałem dwie rewelacyjne dziewczyny. Jedna w sylwestra, Sylwia, z bogatego domu, prześliczna, seks - spoko, odpowiadała i dawała. Druga - brzydka, Magda, z domu złego, seks średnio spontaniczny, ale mądra niebywale. Pytanie - z kim się spotykać? Z Dobrą czy z Niedobrą? Ale poznałem trzecią, Rosjankę Wiktorię. Ponieważ wszystko ma najlepszej klasy, poprosiłem o relację z Moskwy, bo w seksie warto mądrze czasem przerwać.

List z Moskwy.

Syn chce coś mi kupić pod choinkę. Córka z kolei chce, żebym ja kupił coś jej. Jestem zbędny! Niech syn kupuje siostrze bezpośrednio

"Po sobotnich demonstracjach w Moskwie każdy Rosjanin, który nie doświadczył scentralizowanego prania mózgu przez partię rządzącą Jedną Rosję, wyobrażał sobie Putina, siedzącego na kiblu i obgryzającego nerwowo paznokcie. Prawie słyszałam nerwowe telefony pomiędzy Putinem i Miedwiediewem (w narodzie nazywanymi Miedwieputami), trzęsącymi się o swoje dochody ze sprzedaży ropy i gazu oraz o coraz mniejszy wpływ na społeczeństwo. Jeżeli mogli przeżyć utratę dwóch utrzymanków przy zachodniej granicy, to fakt, iż buntuje się Moskwa, jest nie do zniesienia.

Nienawiść przeciwnego Putinowi Rosjanina jest dosyć zrozumiała. Nie tylko z powodów oczywistych: niechęci do oszustw i niespełnionych marzeń o demokracji. Głównym powodem tej wizji jest chęć zobaczenia przeciwnika w identycznej do swojej sytuacji. Przecież na co dzień Rosjanin obawia się wszystkiego: policjanta i urzędnika z władzą absolutną, bankructwa banków i ich kontroli nad sobą, a do tego odczuwa porażającą bezsilność wobec własnego losu. Rosjanin ma teraz nadzieje, że Miedwieputy poczują bezsilność i będą srać ze strachu. Nawet minuta takiej agonii władzy jest dla narodu bezcenna. 24 grudnia będzie dla władzy dniem dosadnym. Pięćdziesiąt tysięcy przeciwników ponownie wyjdzie na ulice Moskwy. Marzenia o pozycji zaczynają się spełniać. Łączą się komuniści, lewacy i nacjonaliści - możemy mówić o prawdziwej solidarności. Boris Nemtsov, podczas wrześniowej wizyty w Warszawie nie był tak optymistyczny, a jednak nadzieja umiera ostatnia".

Skoro dla każdego Rosjanina nadzieja umiera ostatnia, trzymają kciuki za to, że era Miedwieputów dobiega końca i prawdziwa wolność na dobre zagości w Rosji.

No i co ja, parien maladoj, mogę dopisać? Ale dopiszę. Bo oto dostaję list nie tylko z Moskwy, ale też z Londynu. To ten kraj, gdzie mówią po angielsku. Mnie imponuje. Na przykład dlatego, że ma gazety. W tym jedną, moją rówieśniczkę! Nazywa się "Paper Eye" i ma 50 lat. To satyryczne spojrzenie na życie. Na przykład konflikt Izraela z Iranem. Księga Beniamina. Coś kojarzycie? Księga, księga... I syn Netanjahu zobaczył, że porywają jego ludzi, i oddaje jednego za tysiąc, za pokój, ale wie, że będzie wojna…

Tak naprawdę, jeżeli mnie szanujecie, wszystko, co dobre, już było. Będzie wojna. Najgorsze, że między nami.

Paweł Zarzeczny

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
seks, alkohol, mordobicie
Święty KonDonnek i tak brzytwą podatkową poderżnie nam gardziołka. Już niedługo, jakoś tak w styczniu. A my nic, bo fiuty jesteśmy...
k
konradino
Jeśli nie wiecie w jaki sposób zwrócić na siebie uwagę płci przeciwnej, macie kłopoty z nawiązywaniem relacji to polecam wam kursy prowadzone przez Wyższą Szkołę Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego. Mają bardzo szeroki wybór szkoleń, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Ja polecam panom szkolenie Alpha Male, które mi w znaczny sposób pomogło polepszyć moje relacje z kobietami. Jeśli jesteście zainteresowani polecam ich stronę, wszystkie potrzebne informacje się na niej znajdują :) www.wyzszaszkolauwodzenia.pl
b
billyboy
wreszcie ktoś odważył się napisać PRAWDĘ o potwornej obłudzie w sprawie Tymoszenko i Białackiego!!To już Nixon napisał o jakimś południowo-amerykańskim kacyku-tak ,,to sk..syn ale nasz sk..syn!''!!Aleś- bohater a Gromosław -przestępca -za to samo-czyli nieopodatkowane konta zagraniczne!!
J
Jerzy K.
No i panie Pawełku ,jak wykończyć tego cholernego św. Mikołaja??
Dodaj ogłoszenie