Jak to jest z samorządami zawodowymi w Polsce

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej
Samorządy zawodowe pełnią w Polsce bardzo ważną rolę – wzmacniają znaczenie danej grupy zawodowej stoją na straży przestrzegania etyki, pełnią też funkcję doradczą dla regulatora rynku. Są dużo bardziej skutecznym instrumentem rozwiązywania problemów i stymulowania rozwoju danego środowiska, branży czy profesji niż sterowanie centralne.

Reprezentując konkretne środowiska, samorządy zawodowe spotykają się czasami z zarzutami działania wyłącznie na rzecz interesów swojego środowiska. Taka jest przecież ich rola – można by orzec i zakończyć całą dyskusję. Nie do końca! Pojawia się bowiem problem, gdy dochodzi do konfliktu interesów, np. chronionych prawnie przywilejów danej profesji i swobody działalności gospodarczej. Jaskrawym przykładem takiego problemu jest głośna w ostatnim czasie dyskusja o funkcjonowania aptek. Jak wiemy, już jakiś czas temu wprowadzono restrykcyjne zasady dotyczące funkcjonowania aptek. Przepisy, określane hasłem „Apteka dla aptekarza”, wprowadziły rygorystyczne ograniczenie właścicielskie, ilościowe, geograficzne i demograficzne. Rozwiązanie to cieszyło się poparciem samorządu aptekarskiego, ale spotkało się z dezaprobatą innych środowisk m.in. przedsiębiorców, szczególnie tych, którzy prowadzili lub zamierzali prowadzić działalność w tej dziedzinie.
Krytycy zwracają także uwagę, że w zdarza się, że te same osoby występują w dwóch rolach: raz, jako podmioty działające na rynku (właściciele aptek) i członkowie samorządu aptekarskiego (co nie budzi kontrowersji), ale również jako funkcjonariusze podmiotów regulujących ten rynek. Może to prowadzić do sytuacji, w której ten, kto reguluje rynek, jest jednocześnie jego uczestnikiem i sam ustala dla siebie reguły gry, co może mieć niekorzystny wpływ na konkurencję.
Wprowadzając reformy na rynku, na jednej szali położono interes korporacji, rzekomą troskę o równowagę na rynku i zwiększenie dostępności aptek oraz zatrzymanie ekspansji dużych sieci, a na drugiej: interes klientów i przedsiębiorców oraz zasadę wolności prowadzenia działalności gospodarczej. Warto wspomnieć, że wnikliwi obserwatorzy tego rynku wskazują, że reforma nie przyniosła pożądanych skutków, a czasem wręcz odwrotne od zamierzonych.
Działalność gospodarcza w Polsce jest przeregulowana i powinniśmy dążyć do tego, aby przepisy krępujące przedsiębiorców systematycznie eliminować. Dotyczy to również rynku aptecznego. Trudno się dziwić aptekarzom, że walczą o swoje interesy. Kto nie chciałby działać w biznesie, w którym chronią go restrykcyjne przepisy, de facto ograniczające konkurencję? W którym nie trzeba walczyć o klienta niską ceną, innowacjami i wysoką jakością obsługi? Ale komfort aptekarzy niekoniecznie jest komfortem klientów i innych uczestników rynku. W takich trudnych do rozwiązania sporach rolę regulacyjną powinny pełnić odpowiednie przepisy, które zagwarantują równowagę interesów.

Sanepid wlepia kary, sądy je umarzają

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie