Jak sponsoruję Orły Wenty, Justynę i Kamila

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Znów horror, czyli mecz ze Szwecją. Fajnie się oglądało, od drwin do ekscytacji, ale generalnie piłki ręcznej nie lubię. Zmuszano mnie do grania w nią w podstawówce nr 272, położonej obok Warszawianki, przez pięć lat. To były jedyne lekcje, WF, z których… uciekaliśmy, żeby pograć w nogę. A za chwilę Warszawianka skasowała zespół piłkarski, ten sam, który w 1927 r. zakładał Ekstraklasę i na dzień dobry ograł wysoko... Legię!

No więc ci ręczni zrujnowali moje dziecięce marzenie, że będę mógł kopać piłkę w swojej szkole, w swoim klubie, no, bezsens. I jak dziś patrzę na tych gości, co z WF-u nie uciekali, zostali zawodnikami, to trochę im współczuję. Siłowa gra, pewnie najbardziej brutalna (nasz zawodnik bez oka niestety tego przykładem), bramkarze, którym brak instynktu samozachowawczego, bo modlą się, żeby ich... trafić, gdy najgłupszy bokser tego unika! W twarz, w twarz! Niżej pasa nawet, byle odbić kilka piłek, bo każda może decydować, wszystkie te wielkoludy grają bowiem na zbliżonym poziomie. Właściwie nie mój problem, jak ktoś chce mieć połamany nos i obitą głowę, jego sprawa.

CZYTAJ TEŻ: Kowalski: Niech teraz zrobią coś dla reprezentacji

Ale ja o czym innym. O reklamie PGNiG, na koszulkach, obok orzełka. To państwowa firma, monopolista, który płaci za rzucanie piłeczką pieniędzmi, które wydziera... ode mnie. Ogrzewam dom gazem. Rok w rok podwyżki, ceny bodaj najwyższe w Europie, ta zima to pewnie kolejne siedem tysięcy, albo groźba kąpania się w zimnej wodzie. Życie, płacę, ale nie widzę powodu, by państwowe firmy finansowały czyjąś zabawę, jak np. - teoretycznie - Orlen Małysza przy obecnych cenach paliwa. Uprawiać sport należy za własne pieniądze, za prywatne, a nie za wspólne, bo ja piłki ręcznej nie lubię. Zdobędzie złoty medal i zyska oglądalność? To może PGNiG opłaci śmierć Ryśka w Klanie, jak nic 10 mln widowni i pobije rekord Hanki Mostowiak. Weźmiecie mnie za dziwaka, ale może nie dostajecie od PGNiG rachunków po 2 tys. miesiąc w miesiąc. I czytam, że ten monopolista zaproponował właśnie… podwyżkę. Ja bym zaproponował oszczędności u nich. A jak przegramy w piłkę ręczną, trudno, to tylko sport przecież.

Niestety, sport stał się dodatkiem do reklamy. Przy Justynie godzinami reklamują się piecyki gazowe i co dziwne - bank... grecki, o polskiej dla zmyłki nazwie. Przy skoczkach - też piecyki, wszystko, co w zimie potrzebne. I kręci się to wszystko tylko dla mamienia ogłupiałej widowni, szczęśliwej, że jesteśmy od kogoś tam lepsi o jednego gola albo o jeden metr, punkt, o 0,1 sekundy. Ja bym chciał, żeby Polacy byli lepsi w nauce i konstruowaniu wynalazków. Wiem, jestem w mniejszości. Ale jak kiedyś zbudujecie dom i dostaniecie rachunek za gaz, może coś wreszcie skojarzycie.

W niedzielę był Dzień Dziadka, takie święto, którego nie obchodzę, bo… nie mam wnuków, i dziadków też. Ale są oni w sporcie, w rolach niestety koszmarnych. Na przykład w piłce to wstawienie największego pokraki w środek i zabawa jego kosztem (jak w życiu). Albo w brydżu. Dziadek to ktoś, kogo nie ma, wykłada karty na stół i gra się za niego, bo wiadomo, że jest zbędny. Przykre. Ale można podejść do brydża na wesoło. Jak rzekł mi ostatnio Olaf Lubaszenko, żartobliwie cytując Cohena: "Jak się nie ma dobrego partnera, to trzeba mieć mocną rękę!".

Ha, ha, i dotyczy to nie tylko brydża...

Paweł Zarzeczny

Autor jest ekspertem stacji Orange Sport

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
emeryt
Pan Zarzeczy poruszył istotny problem. Sporowiec -zawodowiec, a był takim Małysz , jest Justyna Kowalczyk i inni powinni się sami utrzymywaz, bo zarabiaja duże pieniądze. Tak jest np. z tenisistami zawodowymi. Nie może być tak, że ich w dużej mierze utrzymują związki sportowe, ktore otrzymuja pieniądze z naszych podatków.
b
billyjoe
...dziś znowu brawa!-o tej ręcznej to jakbym spisał swe spostrzeżenia!!!też nie oglądam-znamienne ,że oprócz Skandynawii TO MYŚLĄCE KRAJE W TO SIĘ NIE BAWIĄ!!-głównie dawne demoludy z NRD na czele!!
Dodaj ogłoszenie