Jak prezes firmy został muzykiem, czyli historia Wojciecha Balczuna i zespołu Chemia

Kamil Cierpieńko
Wojciech Balczun: Czerpię z grania organiczną radość i to jest dla mnie najważniejsze. Każdy wykuwa sobie los w sposób indywidualny. Jedyną radą, jaką mogę dać, to że w życiu opłaca się być odważnym
Wojciech Balczun: Czerpię z grania organiczną radość i to jest dla mnie najważniejsze. Każdy wykuwa sobie los w sposób indywidualny. Jedyną radą, jaką mogę dać, to że w życiu opłaca się być odważnym mat. promocyjne
Udostępnij:
Jego pasją jest muzyka. Wojciech Balczun jest jednym z liderów zespołu Chemia. Ale był też menedżerem kierującym wielką firmą PKP Cargo. Zrestrukturyzował giganta, a teraz jego pasja stała się pracą.

Grał Pan kiedyś koncert w koszuli i pod krawatem czy zawsze rozdzielał Pan pracę od pasji?
Nigdy nie chciałem tego łączyć. Zależało mi na tym z prostego powodu: chciałem zachować wiarygodność. Z reguły człowiekowi odbiera się możliwość robienia dobrze dwóch rzeczy naraz. Jeśli kogoś uważa się za eksperta w jednej dziedzinie, to w drugiej już nie. To takie ludzkie spojrzenie, dlatego ja postawiłem sobie wyraźną granicę. Ale jeśli chodzi o koncert w koszuli i krawacie, to taka sytuacja miała raz miejsce. Odbierałem nagrodę Wektor przyznaną mi przez Pracodawców RP i wspólnie z kolegami z zespołu postanowiłem odebrać ją w sposób niestandardowy. Uroczysta gala, pełna poważnych osób, a my na scenie zagraliśmy dwa nasze kawałki. Towarzystwo było w dużym szoku. Ale to był ten jeden raz, który się już pewnie nie powtórzy.

Dlaczego muzyka? Przecież mógł Pan wybrać inną pasję.
Najlepiej czuję się na scenie, po prostu. To mój żywioł, wiedzą to ci, którzy przychodzą na nasze koncerty. Kocham grać. Gram od zawsze i mam nadzieję, że nigdy nie przestanę.

Nie chciał być Pan wokalistą, frontmanem?
Nie! (śmiech) Dlatego że trzeba mieć predyspozycje i talent do śpiewania. Ja mogę jedynie zanucić melodię do riffu, który skomponowałem. Każdy z nas ma swoje miejsce w zespole. Mam nadzieję, że taka sytuacja nas nie spotka. Łukasz Drapała, nasz wokalista, nie dość, że dysponuje bardzo dobrym głosem, to ma wystarczającą charyzmę, aby na scenie być frontmanem, i niech ta sytuacja trwa jak najdłużej.

Pan był szefem wielkiej firmy, kilkanaście godzin pracy w garniturze, w stresie. Wracał Pan do domu i przeobrażał się w muzyka grającego ciężki rock?
Najlepsze, co może się człowiekowi zdarzyć, to żeby pasja stała się pracą. Wtedy nie liczymy czasu, nie czujemy zmęczenia. Zawsze, nawet po kilkunastu godzinach bycia aktywnym menedżerem, kiedy przychodziłem do domu, znajdowałem czas, aby zagrać te kilka dźwięków. To dla mnie coś jak oczyszczenie. Poza tym rano, kiedy się budzę, często coś nagle przychodzi mi do głowy, więc staram się to zagrać. Z tego powodu chłopaki z zespołu śmieją się ze mnie, przezywając nazwiskami znanych i płodnych klasycznych kompozytorów. (śmiech) Ale tak na poważnie: proces twórczy jest niekontrolowalny, to impuls, który działa zupełnie poza nami. Człowiek nie zazna spokoju, dopóki nie wyrzuci z siebie myśli, pomysłu, dźwięków, które grają w głowie. Trzeba to robić od razu, żeby te myśli i dźwięki nie przeminęły.

Zna Pan innych menedżerów, którzy łączą pasję, jaką jest muzyka, i praca?
Jeśli chodzi o mnie, to nie uważam się za dobry przykład. To racja, że przez długi okres z powodzeniem łączyłem muzykę i pracę, ale było to okraszone bardzo dużym wysiłkiem. W pewnym momencie doszedłem jednak do wniosku, że muszę skoncentrować się na jednej rzeczy. Oczywiście, zwyciężyła pasja. Nie oznacza to jednak, że nie mam dziś powiązań z biznesem, bo mam - jestem w końcu zodiakalnym bliźniakiem. (śmiech) Mam potrzebę robić różne rzeczy w życiu, mam też na to swoją formułę. Co do osób, na pewno jest mnóstwo takich, które godzą dwa różne światy. Na przykład wybitni biznesmeni z powodzeniem realizujący się w sportach motorowych, które przecież absorbują ogrom czasu. Ktoś powie, że mają tyle pieniędzy, to mogą. Ale żeby jeździć profesjonalnie, trzeba mieć jeszcze talent i ćwiczyć latami.

Teraz jest Pan już tylko muzykiem. Odpoczywa Pan od biznesu?
Wszystko, co robię, nie jest wynikiem kalkulacji czy wyrachowania. Muzyka to przede wszystkim nieodłączna część mojego życia. Mogę sobie wyobrazić, że nasza kariera - Chemii - nie będzie rozwijała się tak, jak byśmy chcieli, ale nie wyobrażam sobie też sytuacji, że odpuszczę! Chemia to moja pasja, daje mi satysfakcję i szczęście. Nie robię muzyki dla poklasku i nagród. Tych ostatnich mam sporo, ale reprezentują one świat biznesu. Nigdy nie zabiegałem o nagrody. To efekt mojego emocjonalnego zaangażowania. Zawsze byłem w porządku do tego, co robiłem, a robiłem to z maksymalnym zaangażowaniem. To mój sposób na życie. Nie cierpię z powodu braku mojego nazwiska na czołówkach gazet, bo to swojego rodzaju iluzja. A jeżeli ktoś się od tego uzależni, to - moim zdaniem - jest stracony i traci dystans do wszystkiego, co robi. A w życiu trzeba robić rzeczy z pełnym zaangażowaniem, trafiać na dobrych ludzi wokół siebie i mieć z tego radość.

Tak się Pan teraz czuje?
Tak. W biznesie największą satysfakcję miałem z tego, że udało mi się zbudować taki team, z którym zrestrukturyzowaliśmy firmę, o której już na początku mówiono, że jest nie do zrestrukturyzowania. A PKP Cargo po kilku latach zadebiutowało na giełdzie i jest absolutnym przykładem, że można. Tak samo w muzyce. Nagrywamy płytę i to oczywiste, że każdy chce dotrzeć do jak największej ilości osób. To naturalne, że muzykę robi się dla siebie i ludzi. My robimy ją po to, aby wylać z siebie ten twórczy ferment, żebyśmy mieli poczucie radości z tworzenia.

To teraz niech Pan coś powie innym menedżerom, przedsiębiorcom, którzy nie potrafią połączyć pracy i pasji.
Nie czuję się na siłach, aby dawać tutaj jakieś wielkie rady, choć zdarzyło mi się kilka razy wystąpić w roli prelegenta, kiedy zwracałem się do ludzi ze świata biznesu, generacji młodszej niż ja. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że trzeba być w porządku wobec siebie. Równie ważna jest też umiejętność podejmowania ryzyka. Nikt nie ma gwarancji, czy dany projekt się powiedzie. Niestety, budując swoją historię, otaczając się przedmiotami, jesteśmy coraz bardziej ubezwłasnowolnieni. Mamy swoje kredyty, sytuacje rodzinne itp. To wszystko powoduje, że nasza przestrzeń, swoboda decyzji i wyborów staje się mniejsza. Ale jeśli zachowamy "młodzieńczą umiejętność" podejmowania decyzji, to nam się opłaci. Mój kanadyjski przyjaciel Marc LaFrance zawsze powtarza: "Wojtek, jeśli serce coś ci podpowiada, to idź w tym kierunku. Najgorzej, jak będziesz robił coś wbrew sobie, nie będziesz wtedy uczciwy wobec siebie i otoczenia". To dzięki takiemu podejściu udało mi się podjąć decyzję, która dla wielu osób z mojego środowiska biznesowego była decyzją szaleńczą. Bo przecież jak można rezygnować z takiej pozycji, zarobków na rzecz wielogodzinnej jazdy busem, posiłków na stacjach benzynowych w środku nocy czy siedzenia w obskurnych garderobach? Ale ja czerpię z tego organiczną radość i to jest dla mnie najważniejsze. Każdy wykuwa sobie los w sposób indywidualny. Jedyną radą, jaką mogę dać, to że w życiu opłaca się być odważnym.

Pański zespół Chemia coraz bardziej podbija rynek muzyczny.
Chemia to już jest bardzo rozkręcona muzyczna maszyna. Nagraliśmy płytę "The One Inside", która na początku ukazała się w Kanadzie, a dopiero potem w Polsce, zagraliśmy w tych krajach trasę, która ją promowała. Cieszy, że nasza produkcja zbiera bardzo dobre recenzje w Polsce i za granicą. W magazynie "Teraz Rock" była płytą miesiąca. Płyta jest dystrybuowana w Europie i Azji, dotarła nawet do Kanady i USA. Przygotowujemy się teraz do kolejnego etapu promocji płyty - 13 lutego zaczęliśmy naszą wiosenną aktywność koncertową występem przed Deep Purple w poznańskiej Arenie. Potem ruszamy na trasę po Polsce, a w międzyczasie intensywnie pracujemy nad materiałem na kolejną płytę. Mamy tak wiele pozytywnej i twórczej energii, że musimy ją wykorzystać! Pierwsze wejście do studia mamy zaplanowane już na drugą połowę kwietnia. Wydaje nam się, że odbudowaliśmy już reputację zespołu. Startowaliśmy z bardzo trudnej pozycji, bo w sposób naturalny odbierano nam prawo bycia wiarygodnym zespołem rockowym. Zwłaszcza że w tej muzyce wiarygodność jest kluczową sprawą. Ale ten etap jest już za nami. Nie muszę już nikomu udowadniać, że nie jest tak, że oto jakiś biznesmen realizuje swoje fanaberie.

I co dalej?
Dobrych doświadczeń z materiałem z nowej płyty mamy już sporo. Zdobywamy z nim listy przebojów, np. kawałek "Hero" już kilkukrotnie był na pierwszym miejscu w Eska ROCK, "Bondage of Love" był numerem jeden w Antyradiu. Grają nas nie tylko w Polsce, ale też za granicą. Dostajemy sygnały i recenzje z Hiszpanii, USA i wielu innych krajów. Jesteśmy pod skrzydłami jednej z największych agencji koncertowych na świecie. Mamy z czego się cieszyć! Moim marzeniem jest to, żeby dalej działo się tak, jak się dzieje. Chcę, żebyśmy nagrali lepszą następną płytę. Tworzymy przecież muzykę nie tylko dla siebie, ale też dla ludzi.

Wojciech Balczun od 2008 r. do stycznia 2013 r. był prezesem PKP Cargo. Jego pasją jest muzyka, w 2007 r. założył rockowy zespół Chemia. Jest gitarzystą i autorem tekstów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie