Jak partia wykuwa swoją opowieść

    Jak partia wykuwa swoją opowieść

    Adam Buła. Zapiski Frakcji Przytomnych

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jak partia wykuwa swoją opowieść

    ©Marcin Obara

    Ponieważ uparcie wierzę, że rodacy swój rozum mają, to tych, którzy nie zgadzają się z reformą sądów, zostawię samych z pytaniem, czy aby nie są manipulowani. Opowiem za to, jak PiS wpadał na pomysł, by Wam to wmawiać. To prawdziwy skok w czasie i przestrzeni - od ubeckich wdów do internetowych komandosów Sorosa.
    Jak partia wykuwa swoją opowieść

    ©Marcin Obara

    Początek był jeszcze standardowy. Informacje o protestach tagowane były jako Ciamajdan2: nieliczne grupy odrywanych od koryta ubeków i ich potomków. W sumie dorzynana ustawami o sądach postkomuna jeszcze kwiczy, i „to dobrze, bo ma boleć”.

    Po ubiegłej środzie było już wiadomo, że coś się na ulicach zmieniło, ale media narodowe i prorządowe w zasadzie nie reagowały, a jeśli, to po prostu ograniczając relacje z manifestacji do minimum.
    Nie zmieniał się też język polityków PiS. Choć już w czwartek od rana aktywiści wspierający #dobrazmiana w sieci zaczęli umieszczać wpisy w tonie: „zaczynamy przegrywać interne-ty”, to wydaje się, że obóz rządzący żył w przeświadczeniu, że jeszcze dzień z Senatem trzeba wytrzymać i będzie można zająć się wakacjami. Zostawiając ubeków na dogasających protestach.

    Stąd pewnie piątkowy ranek przywitał nas dwoma komunikatami władzy. Słynne: „było dużo spacerowiczów” ministra Błaszczaka i tekst jego zastępcy, Jarosława Zielińskiego. Ten ci napisał na swoim twitterowym koncie tak: „Komuniści, esbecy, zdrajcy dzisiaj z pieśnią „Wyrwij murom zęby...” Czy jest gdzieś jeszcze granica hipokryzji i szyderstwa? Precz z łotrami”.

    Ups. Jakby to powiedzieć, żeby nie skłamać? Wpis Zielińskiego chyba nie był zgodny z tym, co widział każdy Polak, jeśli tylko patrzył na coś innego niż TVP? W każdym razie internet dosłownie eksplodował komentarzami. I o ile wypowiedż min. Błaszczaka była gotowym memem (co jest jakby jego znakiem firmowym), o tyle Zieliński naprawdę zajątrzył.

    To dlatego Paweł Szeferna-ker zwołał na godz. 11 grupkę młodych posłów PiS z „pozytywnym” przekazem do młodych, że zmiany w sądach są dobre. Ups 2. Jak ktoś chce mieć dobry przykład politycznej akcji z zerowym odzewem, to polecam.

    Na chwilę zaległa naprawdę niezręczna cisza.

    Astroturfing pojawił się ok. godz. 15 - pod nazwiskiem jako pierwsza wrzuciła go w sieci hasłowo Anita Gargas. I tak piątek dojrzewał, Senat sobie obradował, tłumy „spacerowiczów” gęstniały, a najbardziej znane PiStrolle zaczęły wrzucać w internecie komunikaty w stylu: „coś złego się dzieje, badam sprawę, jutro szczegóły”.

    Sobotni ranek przywitał nas już w miarę gotową odsłoną narracji pt.: młodzi na manifestacjach są dlatego, że zostali zmanipulowani przez wezwanych na pomoc agentów Sorosa. Trochę to uciążliwe było, bo astrotufring to jednak termin fachowy, stąd najpierw pojawiło się dużo memów ze skróconą definicją. W Googlu łatwo też odnaleźć tekst opisujący to zjawisko w przystępny sposób. Jakby ktoś nie umiał w Googla, @Bogdan607 linkował do niego. Kto to jest @Bogdan607? - to autor powieszonego rankiem na portalu wPolityce.pl tekstu, który astroturfing sklejał z Fundacją Otwarty Dialog. Jej szef ogłosił wcześniej manifest, jak organizować opór społeczny, a sama fundacja kojarzona jest ze wsparciem organizacji ukraińskiego Majdanu. Pasuje.

    Nowa idea miała więc już ramy, rodziła się jednak nie bez oporów. Typowy przykład: - Czy ktoś wierzy, że przez przypadek wszyscy mają takie same świeczki? -Świeczki są z Rosmanna.

    Jeszcze po południu senator Jackowski opowiada wPolityce.pl o astoturfingu definicjami z Wikipedii, ale już „Wiadomości TVP” porządkują wiedzę o „sorosowej” fundacji za pomocą infografik ze strzałkami. Przez co w niedzielny poranek nawet poseł Sasin potrafił już opowiadać o manipulacjach w sieci swoimi słowami, w nieco oczywiście uproszczonej wersji. I usłyszymy tę opowieść od polityków PiS jeszcze wiele razy.

    No dobrze, a czemu nie napisałem tu przy okazji nic o tym, na czym właściwie polegają te manipulacje w sieci, znane jako astroturfing?

    Hm, na pewno nic?

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pół prawdy

    martinezr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    spontan? może i spontan, ale co w związku z mailami z prośbami o cykliczną zrzutę między innymi na osławione świeczki?
    Oczywiście Pan też wpisał się w #astroturfing (może nie świadomie) :-)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo