Jak delfin przestał być delfinem

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Fot. Polskapresse
Katalog kar partyjnych, jakie mogą spaść na wiceprezesa Ziobrę, jest rzeczywiście imponujący.

Najpierw przesłuchanie przez pana Karskiego, rzecznika dyscypliny, na którego w wyborach głosował sam Jarosław Kaczyński, i jest to niewątpliwie upokarzające. Pan Karski mimo takiego poparcia nie dostał się przecież do Sejmu, a Ziobro jest eurodeputowanym, na dodatek w wyborach do naszego parlamentu wypromował kilku kandydatów swojej partii, w czym okazał się lepszy od samego prezesa, którego kandydaci nawet z pierwszych miejsc przegrywali, więc różnica między nimi jest kolosalna.

CZYTAJ TEŻ KOMENTARZE KAMILA DURCZOKA W SERWISIE POLSKATIMES.PL

Potem może zostać upomniany naganą, być może nawet z wpisaniem do akt, szczęśliwie partyjnych, co wszakże też nie jest bez znaczenia, gdyż może nie wystartować w następnych wyborach do PE, a przecież z czegoś musi utrzymywać powiększającą się rodzinę. Może też zostać zawieszony w prawach członka PiS, wreszcie wyrzucony. Są tacy, którzy twierdzą, że właśnie o to mu chodzi, aby jako męczennik stworzyć wreszcie własną narodowo-katolicką partię, ale być może tylko centrowo-konserwatywną. W tej sprawie nie ma jasności, bowiem poglądy wiceprezesa PiS z tych kwestiach są raczej słabo rozpoznawane przez opinię publiczną. Czy narodowcem staje się przez występy polityczne w Radiu Maryja? Poprzez samą przyjaźń, być może ulotną, z ojcem dyrektorem? Kwestia tworzenia własnej partii wydaje się być na razie mocno przesadzona, zwłaszcza że, gdyby przyszyło co do czego, to tych słynnych "szabel", czyli wiernych towarzyszy niedoli lub wątpliwego sukcesu, może być zdecydowanie mniej, niżby się z pierwszych entuzjastycznych deklaracji wydawało.

Ziobro chyba jednak nie ma natury męczennika. Jego dotychczasowa kariera, zwłaszcza jako ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, wskazuje, że zdecydowanie wolał, aby męczennikami zostawali inni i wyprodukował ich spory poczet, w którym znaleźli się na przykład ci, którzy ucierpieli na zatrzymaniu zabiegów transplantacji, więc być może po prostu przeszarżował. Już Lech Kaczyński podobno mawiał, że jest on jeszcze emocjonalnie niedojrzały i może w tym stanie tkwi nadal.

CZYTAJ WIĘCEJ KOMENTARZY JANINY PARADOWSKIEJ W SERWISIE POLSKATIMES.PL

Ziobro rewolucji nie zrobi, bowiem nic się nie zmieniło. Do porażek partia już tak przywykła, że zwycięstwo mogłoby jej nawet zaszkodzić

Politycznie znacznie bardziej dojrzały jest przewodniczący klubu parlamentarnego PiS pan Mariusz Błaszczak, który zawsze wie, co powiedzieć, aby było słusznie, wie jak zręcznie skierować rozmowę na wady PO i na tym tle pokazać same zalety PiS oraz jego prezesa. Tak po prostu należy trzymać, aby nie być narażonym na spotkanie z rzecznikiem dyscypliny ani na różne inne przykrości. Można nawet zostać wyróżnionym po bytem na urodzinach ojca dyrektora. Po prostu nie ma co kwestionować doktryny, że wprawdzie w Polsce ciągle jeszcze nie mamy owego wymarzonego Budapesztu, czyli pełni władzy dla PiS, ale kiedyś on jednak nadejdzie. Czy Ziobro zrobi rewolucję w PiS, czy też tylko przejściowy szum, który może chwilę partii zaszkodzi, ale niczego nie zmieni? Rewolucji nie zrobi, bowiem nic się zasadniczo nie zmieniło. Do porażek partia już tak przywykła, że jakieś zwycięstwo mogłoby jej nawet zaszkodzić. Podobnych lekcji krytyk i rozłamów prezes wiele już przerobił ze skutkiem wiadomym dla buntowników. To jest nadal partia Kaczyńskiego i taką pozostanie, chyba że prezes zrezygnuje i sam kogoś namaści, a już wiemy, że nie będzie nim Zbigniew Ziobro, co zapewne mocno godzi w jego ambicje, ale najwyraźniej Kaczyński dokładnie wie, że użyteczny jako narzędzie do zwalczania układów, nawet tych nieistniejących, były minister sprawiedliwości na lidera dużego politycznego ugrupowania się nie nadaje. Z Kaczyńskim można się nie zgadzać nawet fundamentalnie, ale nie jest on politykiem nieodpowiedzialnym.

Janina Paradowska

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stomatolog

i dlaczego ci tak cuchnie z ust?!!!

b
bezrobotny

To dobrze Janeczko, ze ujmujesz sie za Zbysiem. To wskazuje na Twoje rozczarowanie Tusiem. Lepiej pozno niz wcale.

o
orangutan !!

no cóż !! z tęsknoty za czasami stanu wojennego wciaż małpuje małpy !!

G
Gazda z Diabelnej

Może i Ziobro nie jest politycznie przygotowany na przejęcie władzy tylko proszę pamiętać że za nim w drugi a może pierwszym szeregu stoją takie siły jak europoseł Karski który chyba ma dość przegranych i Ojciec Dyrektor podobno Ziobro był na imieninach u Rydzyka tylko nie na tych oficjalnych celebrowanych w mediach ale na tych prywatnych kameralnych. A to już jest duża siła Ojciec Dyrektor bo jego nawet boją się w Episkopacie

_JaC.

Spokojna głowa, ma aplikację prawniczą i poradzi sobie podobnie jak R.Giertych, prawica to nie UD-eckie matoły, co muszą na akcjach Agory dorabiać do alimentów.

k
kornel

częsta bywalczyni pod żyrandolami u p.bUla herbu "Przywłaszczony". zamiast przejmować się "delfinami" PIS powinna zająć się erudycją właściciela sławojki w Ruskiej Budzie i aferami, szczególnie tą wielomilionową. najbardziej aktualną w MSWiA!

c
cezar

Jestem pod wrażeniem najświeższej wypowiedzi Bronisława Komorowskiego wygłoszonej – a jakże! - na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Stanowi ona bowiem kwintesencję osobowości delikwenta. Prezydent zabrał głos na temat ustawy o metodzie in vitro: - Rozwiązania ustawowe powinny szanować wrażliwość ludzką, w tym także wrażliwość dużej części opinii publicznej umownie mówiąc katolickiej.

Umownie mówiąc, mowa prezydenta jest pokraczna do tego stopnia, że nigdy nie wiadomo, czy mówi to, co chce mówić. Nie ma pewności również, czy nie mówi czegoś, czego mówić nie chce. Także w tym wypadku jako katolik nie mam pewności, czy Komorowski chciał mnie sprowokować, czy rozśmieszyć?! W związku z tym feblikiem prezydenta wszyscy są zdani na domysły, o czym on w ogóle mówi. Ostatnio jeszcze bardziej skomplikował sprawę, żeby było trudniej zgadnąć. Przekręca tytuły, wprowadza dowolne imiona. Jan Paweł Trzeci; Stefan Karol Wyszyński.

Dodaj ogłoszenie