Jadwiga Staniszkis: To jest moment przesilenia

Agaton Koziński
Bartek Syta/polska press
Mamy zderzenie cywilizacji, PiS i opozycja negocjują, jaki kształt ma mieć demokracja w Polsce. Obie strony powinny umieć ustąpić, choć obóz rządzący bardziej. Nie wykluczam, że PiS się podzieli - mówi prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog

Kto w piątek w Sejmie przesadził: PiS, forsując bez konsultacji zmiany ograniczające swobodę dziennikarzy, czy opozycja, która protestując zablokowała mównicę?

Jednak przesadził PiS - być może zrobił to samodzielnie marszałek Kuchciński, który wprowadzał zmiany z nikim niekonsultowane. Choć zachowanie opozycji rozumiem jako formę odreagowania ostatnich miesięcy. To była kropla przelewająca czarę goryczy. Bo już wcześniej PiS krok po kroku, kawałek po kawałku przycinał fundamenty demokracji.

Wobec czego stosował tę „taktykę salami”? Chodzi Pani o wcześniej wprowadzone ograniczenia dla dziennikarzy w Sejmie

Nie, całość działania: od dobijania Trybunału, do stosunku do mediów. Opozycja do tej przyjmowała to wszystko stosunkowo spokojnie, ale w tej chwili zmienili ton. Ten protest zmusi PiS do korekty. Widać zresztą, że w sprawie mediów już ruszyły rozmowy w Senacie. Ale to kwestia szczegółowa, natomiast ta cała sytuacja wpisuje się w dużo szerszy kontekst.

Jak szeroki?

Ujawnia pisowską koncepcję tego, na czym polega porządek i w jaki sposób należy dokonywać w nim kontroli. Oczekiwanie, że Polacy będą traktowali arogancję władzy jako jej symbol, jest błędna. Coraz bardziej widać, jak destrukcyjny efekt to przynosi. Właśnie teraz następuje przesilenie. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby jego efektem było pęknięcie wewnątrz PiS-u - ale także zjednoczenie opozycji.

Na razie opozycja protestuje za pomocą metod mało demokratycznych - bo trudno za taką uznać okupację mównicy sejmowej. Odpłacają w ten sposób PiS-owi za jego tryb przyjmowania ustaw o TK?

Opozycja zareagowała na wyłączenie z obrad jednego z posłów - i uważam, że miała prawo tak się zachować, tym bardziej, że przecież nie zaczęła samodzielnie prowadzić obrad. Jest artykuł konstytucji, mówiący o prawie Polaków do informacji poprzez swobodny dostęp dziennikarzy do instytucji państwowych - tymczasem zmiany w Sejmie tę swobodę ograniczały. Ale znów to trzeba czytać w szerszym kontekście sporu o demokrację.

Na czym ten spór polega?

Prezes PiS-u wyraźnie przedstawił swoją koncepcję, mówiąc, że demokracja to wola i jej swoboda działania większości - a opozycja, według niego, chce jedynie demokracji fasadowej. Teraz właśnie jesteśmy w chwili, gdy zaczyna się poważna dyskusja o tym, czym jest demokracja. PiS, przenosząc obrady Sejmu do sali kolumnowej, zasygnalizował, że jest gotów funkcjonować właściwie we własnym gronie. Ale to zły kierunek. Dlatego liczę na to, że obecna sytuacja okaże się przesileniem, przy którym obie strony uświadomią sobie potrzebę kompromisu.

Na czym mógłby on polegać?

Powoli rysują się jego zarysy, na przykład marszałek Karczewski mówi o wycofaniu się z nowych zasad obowiązujących dziennikarzy w Sejmie. Za chwilę będzie nowy przewodniczący Trybunału, mocno też zmienia się jego kształt. PiS w takiej sytuacji nie będzie mógł udawać, że z TK nic się przez ten rok nie stało. To właśnie sprawi, że zacznie się dyskusja o modelu polskiej demokracji - o tym, czy sprowadza się ona jedynie do wyboru rządzącej większości, czy też zakłada ona też istnienie warunków brzegowych, w których ta większość się porusza, na przykład niezależność sądów. Tę dyskusję wymusi też pewnie część posłów PiS-u, którzy mają świadomość, że obecny model funkcjonowania doszedł do absurdu.

Nikogo takiego nie widać - jedynie europoseł Kazimierz Ujazdowski zgłasza co jakiś czas swoje votum separatum.

Podejrzewam, że niedługo ujawnią się ci w PiS, którzy rozumieją, na czym polegają cywilizacyjne różnice w tych koncepcjach władzy i porządku - bo model, który teraz proponuje PiS, przesuwa nas mocno na wschód. A to jest niebezpieczne, gdyż Polska przestaje być krajem, którym była do tej pory, a więc państwem wspierającym takie wartości zachodnie jak solidarność. Naprawdę mam nadzieję na wewnętrzne przesilenie wewnątrz PiS-u, czy część posłów przestanie zachowywać się oportunistycznie.

Mówi Pani o kompromisie - ale to by oznaczało, że opozycja też nie będzie dążyć do eskalacji. Ryszard Petru w niedzielę powiedział wyraźnie, że władza w końcu „ustąpi przed nami”. Będzie umiała opozycja zrobić krok wstecz? Czy odwrotnie - ustępstwa PiS-u uzna za jego słabość i będzie eskalować wydarzenia?

Opozycja nie ma tendencji do podgrzewania atmosfery. Kluczowe tu się pewnie okaże ustalenie, czy budżet został uchwalony - to warunek trwania obecnego parlamentu. Opozycja powinna żądać wyjaśnień, co właściwie zostało zatwierdzone w sprawie ustawy budżetowej, jakie poprawki zostały zaakceptowane, a jakie odrzucone. Ale przede wszystkim opozycja musi bronić modelu demokracji liberalnej - czyli wzajemnie zazębiających się ograniczeń.

Gdzie tu miejsce na porozumienie?

Kompromis mógłby polegać na przykład na tym, by uznać, że opozycja nie będzie żądać ustąpienia Kuchcińskiego. Może też uznać, że sytuacja w Trybunale jest unormowana, jak mówi PiS - choć nie wiem, czy ten krok ze strony opozycji nie byłby jednak zbyt duży. Ale nie mam wątpliwości, że w sytuacji, jaką mamy obecnie, to PiS musi ustąpić bardziej.

O to będzie bardzo trudno - żadna partia rządząca nie lubi ustępować, zwłaszcza pod presją.

Kompromis mógłby więc polegać na tym, że opozycja pozwoli ustąpić PiS w sposób dyskretny, bez nagłaśniania sprawy. Ale tak naprawdę nie chodzi o poszczególne kwestie szczegółowe. Kompromis musi dotyczyć sprawy najbardziej fundamentalnej. PiS i opozycja muszą wypracować wspólną definicję demokracji. Uzgodnić, jak ją rozumieją. Bez tego ten spór będzie cały czas powracał, w najróżniejszych aspektach.

To nie jest zwykły spór polityczny, element walki o władzę? Bo Pani kreśli wizję konfliktu ideowego o kształt demokracji, a telewizje informacyjne pokazują uliczne demonstracje obu stron.

Mimo to nie jest to zwykłe robienie polityki, walka o to, kto rządzi - bo jednak władzę w Polsce zmienia się poprzez wybory, a do nich jeszcze trzy lata. Poza tym nie widać, żeby ta metoda walki przekładała się na poparcie, przecież sondaże się nie zmieniają, PiS prowadzi w nich wyraźnie. Nie o to w tym wszystkim chodzi.

To jak Pani definiuje ten spór?

Prezes Jarosław Kaczyński uważa, że demokrację sprowadza się tak naprawdę do wyborów - rządzi ten, kto ma większość i ma swobodę działania. Ten spór ujawnia, że PiS uważa za niedemokratyczne ograniczenia instytucjonalne. Już to, co się stało z TK, było tego sygnałem. Teraz mamy kolejny, wokół mediów. Opozycja odwołuje się do szerszej, definicji demokracji patrzy na nią przez szereg wzajemnie się ograniczających instytucji, uważa, że trzeba przestrzegać pryncypiów demokratycznych, polegający na istnieniu instytucji ograniczających większość parlamentarną. Właśnie o tym muszą ze sobą dyskutować PiS i opozycja.

PiS do tej pory tego nie chciał. Skąd Pani przypuszczenia, że zmienią zdanie?

Widzą, że dyskusja na ten temat jest bezpieczna dla nich - takie kwestie ustrojowe nie poruszają mas, nie zmieniają poparcia. Dlatego PiS może do rozmów na ten temat usiąść - bo nawet jak ustąpi, to nie straci poparcia.

Doszło do zjednoczenia opozycji. Wyłoni się jej jeden lider?

Bez zjednoczenia opozycji przed wyborami, nie uda się jej wygrać z PiS-em - do tego jeszcze jest potrzebna reaktywacja SLD, z nowym przywódcą, na przykład z Markiem Belką, czy Jerzym Hausnerem. Obecna sytuacja to dobra okazja, by opozycja zaczęła rozmawiać o zjednoczeniu. W PO potrzebna jest wymiana pokoleniowa, powoli zresztą widać, jak się dokonuje. Ale generalnie cała opozycja potrzebuje fundamentalnego przegrupowania. Musi pokazać, że nie chodzi jej o obronę własnych interesów - jak twierdzi PiS -, czy ochronę UB-eków. Powinni pokazać, że źródłem konfliktu jest inna definicja demokracji. Pod tym względem ten konflikt to zderzenie cywilizacji - i dotyka długofalowego interesu Polski.

Wideo

Komentarze 98

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Brunner

Szanowałem panią prof. ale niestety jej stosunek do PiS-u uległ radykalnej zmianie, w momencie nie wpisania córki na listy PiS w wyborach do sejmu. Córka startowała z listy Nowoczesnej. Od tego momentu opinia pani prof. stała się niewiarygodna, jednostronna i nieobiektywna.

g
gostnik

Naród chce spokoju i prawdy - tej prawdziwej - a nie przekazywanej przez przegraną, zdeterminowaną Nowoczesną oPO- zycję. O-POzycja posługuje sie obrzydliwymi kłamstwami, atakami, takze fizycznymi, prowokacjami, az do prób zamachu na Rząd. Az szkoda już słów, bo wszyscy wiedzą, co opozycjoniści ze swoimi burzącymi demokrację bojówkami kodowskimi , wyprawiają i o co im chodzi. O władzę - tylko dla siebie. Ich zawołanie, to "władza tylko dla nas, jesli nie my, to nikt inny" Ale naród, obywatele polscy, chcą uczciwości, żeby ich nie okłamywano, nie wykorzystywano, nie okradano z ich ciężko zarobionych pieniędzy przekazywanych w formie podatków, które to pieniądze powinny służyć obywatelom, a nie tylko elitom, a obywatelom jedynie jakieś ochłapy.
Naród chce spokoju, warunków do pracy i chleba -dla wszystkich, a nie omamiających teatrów i krwawych igrzysk, które to "imprezy" feruje nam wszystkim - nawołując nawet do zbrodni! - TOTALNIE DESTRUKCYJNA OPOZYCJA.

m
magoPodpis

Komisje unijne mają do prowadzenia i załatwienia wiele powaznych problemów. Imigranci, powtarzające sie zamachy terrorystyczne i wiele innych. A co robią? Zajmuję się sprawami innych państw, jak Polski /wprawdzie na donosy rodaków z Polski/, w której nic niebezpiecznego się nie dzieje. Czekają, aż coś bardzo niebezpiecznego sie stanie? Ale wtedy może być juz za późno. reść komentarza

s
siostra.

wyśpij się. będzie dobrze

s
siostra.

wyśpij się. będzie dobrze

g
glen

partia zwolenników kaczego ryja

n
nie przejdziecie

ale będzie ciekawie

o
obywatele

NIE CHCEMY TAKICH POLITYKOW, JAK Z OPOZYCJI - PLATFORMA - NOWOCZESNA!!!

GDYBY ONI - NIE DAJ BOŻE! JAKIMŚ ZŁYM FATUM DORWALI SIE DO WŁadzy - GDYZ NAWET DZIECKO WIDZI, ŻE ONI TYLKO WALCZĄ O WŁADZE - DLA SIEBIE, O PRZYWILEJE - DLA SIEBIE - A OSTATNIO TAKZE O TO , ABY UNIKNĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA LICZNE CZYNY NAGANNE, JAKIE POPEŁNILI W CZASIE SWOICH RZĄDOW -
- TO BYŁBY JUŻ DEFINITYWNY KONIEC POLSKI, KONIEC DEMOKRACJI , KONIEC PAŃSTWA OBYWATELSKIEGO - DZIAŁAJĄCEGO W INTERESIE OBYWATELI.
PRZECIEŻ OD PIERWSZEGO MIESIĄCA PO WYBORACH OPOZYCJA - PO-NOWOCZESNA ZACZELI WALCZYC Z AKTUALNA WŁADZA - O WŁADZE! KWESTIONOWALI, KRYTYKOWALI WSZYSTKO, ATAKUJAC ZAJADLE AKTUALNY RZĄD , KTORY W POCIE CZOŁA I PO GODZINACH PRACOWAŁ I PRACUJE DLA NAS, DLA OBYWATELI!. ONI NIE CHCIELI SIE POGODZIC Z TYM , ŻE MY OBYWATELE JUZ IM PODZIĘKOWALIŚMY ZA ICH /NIE/RZĄDY. WALCZYLI WE WŁASNYM INTERESIE, W INTERESIE SWOICH BOGATYCH ELIT! ALE TERAZ POSUNELI SIE DO NIEWYOBRAŻALNEGO "WYCZYNU"! USIŁOWALI WŁADZĘ ODEBRAĆ SIŁĄ, STOSUJĄC METODY WALKI BEZPOSREDNIEJ, JAK ROZBÓJNICY - CHOCIAZ TO NA NICH DELIKATNE OKRESLENIE. CHCIELI / I CHCĄ NADAL?/ DLA SWOICH WŁASNYCH INTERESÓW RZUCIĆ NA POZARCIE NAS, OBYWATELI, CHCIELI DOPROWADZIĆ DO KONFRONTACJI SIŁOWEJ PRZEJMUJĄC NIELEGALNIE "CENTRUM DOWODZENIA" W SEJMIE, OKUPUJĄC MÓWNICĘ SEJMOWĄ, PO ZASTOSOWANIU OHYDNEJ PROWOKACJI I KŁAMSTW. WYPROWADZILI NA ULICE WCZESNIEJ PRZYGOTOWANE BOJÓWKI K-omitetu O-błędnej D-estrukcji i chuliganerii, aby ci wrzeszcząc niecenzuralne i niegodne człowieka wyrażenia atakowali posłów, a także dziennikarzy - równiez fizycznie! I to wszysko odbywało sie pod hasłem "wolnych mediów- -tylko dla nas " /?/! Przecież wiadomo , że TO BYLA STARANNIE PRZYGOTOWANA PROWOKACJA, ABY SIŁOWO OBALIC LEGALNA WŁADZĘ ! TO BYŁ PUCZ, BUNT PRZECIWKO URZEDUJĄCEJ WŁADZY WYBRANEJ PRZEZ NAS, OBYWATELI! DO TEJ PORY NIKT NIE POSUNĄŁ SIE TAK DALEKO W ŻŁU, JAK OPOZYCJA.
MY TEJ WŁADZY CHCIELIŚMY! A AKTUALNA WŁADZA TAK ŁAGODNIE OBCHODZI SIĘ Z TYMI NIEBEZPIECZNYMI AWANTURNIKAMI POLITYCZNYMI, BO GDYBY TO ZROBIŁA AKTUALNA WLADZA - TJ. ZJEDNOCZONA PRAWICA - TO OPOZYCJONOŚCI Z PO I NOWOCZESNEJ ZAMKNĘLIBY WSZYSTKICH W WIĘZIENIACH! TAK , JAK TO ROBILI ZA SWOICH RZĄDÓW.
AKTUALNA WŁADZA PRACOWAŁA CIĘŻKO I UCZCIWIE NA SWOJĄ AKTUALNA POZYCJE / Z CZEGO POPRZEDNIA WŁADZA NAŚMIEWAŁA SIĘ - i teraz tez nasmiewa sie z ciężkiej pracy aktualnie rządzących / - I NA TĘ POZYCJE ZASŁUŻYŁA.
NATOMIAST AKTUALNA OPOZYCJA, A POPRZEDNIA WŁADZA TYLKO "RZĄDZIŁA" TAK , JAK CHCIAŁA, A TERAZ CHCE UTRACONĄ WŁADZĘ ODEBRAĆ SIŁĄ!
POLACY - WYBORCY WIDZĄ, NA CO STAĆ AKTUALNĄ OPOZYCJĘ - PO-NOWOCZESNA ze swoimi.
I AŻ STRACH SIE BAĆ, CO MOŻE ZROBIĆ OPOZYCJA, DO CZEGO MOŻE SIE POSUNĄĆ!

NIGDY , NIGDY NIE POWINNI ONI SPRAWOWAC JAKICHKOLWIEK RZADÓW!

OPOZYCJA JEST NIEBEZPIECZNIE EGOISTYCZNA, NIEOBLICZALNA I NASTAWIONA TYLKO NA WŁADZĘ DLA SIEBIE I SWOICH ELIT!

MY OBYWATELE, NIE CHCEMY WAS - OPOZYCJI - WIDZIEĆ U STERU RZĄDÓW! NIGDY!!!

s
spokojny

„Mamy zderzenie cywilizacji, PiS i opozycja negocjują”.
He, he „cywilizacji”. A może to już wojna planet albo i galaktyk.

A kogo poza Polską interesują pisowsko-opozycyjne przepychanki?
Proponuję używać poprawnego słownictwa a nie silić się na imperialną pompę
w powiecie warszawskim.

K
Karoline

Natolińczycy,likwidując olbrzymie skupiska masy wyprowadzanej w dogodnych momentach na ulice,nie spodziewali się takiego powrotowego tsunami Puławian. Teraz byłoby jak znalazł...

P
POparzony

Przesilenie, bo Lemingrad uświadomił sobie wreszcie, że wszystko już stracili.
Prezio Rzepa był ich ostatnią szansą i zawiódł na całej linii.

A straceńcom POzostaje już tylko terror na ulicach - Berlin? Marek Rosiak zabity w Łodzi? Kto następny? Czy Służba Bezpieczeństwa KOD przygotowała już następnego mordercę?

X
XXX

Cóż za trafność stwierdzeń! Bełkot PiSobolszewii w czystej postaci. Na prawdę jesteś poparzony.

#

Pani profesor niech zaczynie pytać o to, czego nie wie, nie widzi lub z jakiś powodów przestała i nie chce widzieć.

--
A poza tym sądzę, że Diduszko powinien nadal leżeć.

T
Trybson

jaka to opozycja.... daj Pan spokój... nic zupełnie nie proponują.. nihil novi ewentualnie liberum veto...wszystko.

T
Trybson

Ach ta wybitna analityczka.. Opozycja nic nie musi robić bo nic nie umie robić nic nie może zrobić i to w sumie wszystko do o niej można powiedzieć

Dodaj ogłoszenie