Jadwiga Emilewicz: Polska gospodarka się rozwija, chociaż...

    Jadwiga Emilewicz: Polska gospodarka się rozwija, chociaż Niemcy dotknęło spowolnienie. Pędzimy do przodu nie oglądając się na to co za Odrą

    Agaton Koziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jadwiga Emilewicz - minister przedsiębiorczości i technologii od 2018 r., wcześniej wiceminister rozwoju. Była członkiem Platformy Obywatelskiej, w 2013

    Jadwiga Emilewicz - minister przedsiębiorczości i technologii od 2018 r., wcześniej wiceminister rozwoju. Była członkiem Platformy Obywatelskiej, w 2013 r. wstąpiła do Polski Razem Jarosława Gowina (dziś Porozumienie - jest wiceprezesem tej partii). Była współzałożycielką kwartalnika „Pressje”, stypendystką Uniwersytetu Oksfordzkiego ©fot. Marek Szawdyn

    5 proc. wzrostu PKB na koniec 2019 r. nie jest nierealne, choć ja bardziej się spodziewam wyniku rzędu 4,5-4,8 proc. Faktem jest, że OECD i inne instytucje cały czas korygują in plus swoje prognozy wzrostu dla Polski - mówi Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości.
    Jadwiga Emilewicz - minister przedsiębiorczości i technologii od 2018 r., wcześniej wiceminister rozwoju. Była członkiem Platformy Obywatelskiej, w 2013

    Jadwiga Emilewicz - minister przedsiębiorczości i technologii od 2018 r., wcześniej wiceminister rozwoju. Była członkiem Platformy Obywatelskiej, w 2013 r. wstąpiła do Polski Razem Jarosława Gowina (dziś Porozumienie - jest wiceprezesem tej partii). Była współzałożycielką kwartalnika „Pressje”, stypendystką Uniwersytetu Oksfordzkiego ©fot. Marek Szawdyn

    Jakie to uczucie: otrzymać nominację na ministra?
    To mieszanina co najmniej kilku uczuć: poczucia odpowiedzialności oraz sprawczości, ale i ogromnego wyzwania i niepewności - czy podołam. Mimo tej wybuchowej mieszanki, od początku czułam się z tym dobrze - zresztą cały czas się tak czuję. Pomimo stresu i zmęczenia.

    Zaczynała pani dwa lata temu jako minister - razem z Teresą Czerwińską, której w rządzie już nie ma.
    Co więcej, jesteśmy obie z tego samego rocznika, choć Teresa zdecydowała się wcześniej zakończyć swoją misję.

    Pani nie miała podobnych myśli?
    Nie. Choć w polityce nigdy nie ma żadnej pewności, stabilizacji, ani gwarancji zatrudnienia, to jednak sama z rządu nie mam zamiaru odchodzić. Chcę dokończyć to, co zaczęłam.

    O tyle pani łatwiej było wejść do rządu, bo wcześniej przez dwa lata była pani wiceministrem. Teraz ministrami została cała grupa osób bez takiego doświadczenia. Czeka ich szok?
    Nawet jeśli nie wszyscy byli wcześniej w rządzie, to wszyscy mają dużo doświadczenia na różnych, innych szczeblach. Poza tym pamiętajmy, że jesteśmy w sytuacji, gdy do wyborów zostało tylko kilka miesięcy. To czas kończenia projektów, a nie otwierania nowych.



    Co nowy minister powinien robić, żeby się odnaleźć w swoim resorcie?
    Zaufać współpracownikom i dobrać mądrych doradców. Kluczowe jest zbudowanie dobrej relacji z własną administracją, aby „ferment” zmiany był dobrze przez nią przyjęty i aby chciała go zrealizować w sytuacji, w której nie może liczyć na szczególną gratyfikację finansową. Zarobki w administracji nie konkurują z rynkowymi, a wymagania, jakie jej stawiamy, są bardzo wysokie. Nowo mianowani ministrowie na pewno mogą też liczyć na pomoc wiceministrów, którzy w ich resortach są nie od wczoraj.
    Jaka umiejętność u ministra jest najważniejsza? Zdolności zarządzania ludźmi - to zajmuje dwie trzecie czasu
    Jaka umiejętność u ministra jest najważniejsza?
    Przede wszystkim zdolności zarządzania ludźmi - bo tak naprawdę to zajmuje dwie trzecie czasu pracy. Warunek niezbędny, aby dokończyć w założonym czasie prace legislacyjne, uruchomić środki publiczne - to sprawne zarządzanie właśnie. Pod tym względem bycie ministrem nie różni się znacząco od pracy menedżerów wysokiego szczebla w dużych korporacjach. Liczy się dobry balans między wiedzą merytoryczną a umiejętnościami zarządzania. Trzeba też mieć wizję tego, co chce się zrobić i konsekwentnie ją realizować bez względu na przeciwności.

    A sztuka poruszania się w świecie polityki? Jakie ma znaczenie?
    Ministrowie zmieniają rzeczywistość - i muszą umieć to zakomunikować. Pod tym względem umiejętności polityczne czy komunikacyjne są także istotne. Jeśli pyta pan o to, czy musimy się poruszać w świecie polityki po to, aby osiągnąć założone cele - to oczywiście tak. Muszę rozmawiać z marszałkiem Sejmu - kiedy zależy mi na sprawnym procesie legislacyjnym w Sejmie, z posłami sprawozdawcami. A wcześniej przekonać kolegów z koalicji, że dany projekt ma sens i zyska poparcie społeczne.

    Gdzie jest ukryta magia w stanowisku ministra? Czym ono się różni od funkcji menedżera w korpo?
    Prawdziwa magia to świadomość, że będąc ministrem ma się możliwość realnej zmiany rzeczywistości wokół nas.

    Zaraz pani jeszcze powie, że pragnie pokoju na całym świecie.
    Rozumiem, że to, co mówię, może zabrzmieć banalnie - ale odpowiadam na serio. Moment, gdy udało mi się wrzucić do agendy rządu wcześniej nieistniejący w niej temat smogu, był dla mnie wyjątkowy. I to poczucie satysfakcji, gdy nagle usłyszałam, że już nie jestem jedynym ministrem, który mówi o potrzebie walki o czyste powietrze.
    « 2 4 5 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Koń by się uśmiał!

    podatnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Smog, np w Zakopanem ma ze sto lat, był w PRL'u, jest w PRL'u bis i będzie, bo jak to mówi Kaziu von Isabel nie chodzi o to żeby złapać chodzi o to żeby gonić!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo