Jacek Saryusz-Wolski: Macron jest podatny na rosyjskie...

    Jacek Saryusz-Wolski: Macron jest podatny na rosyjskie naciski

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Jacek Saryusz-Wolski

    Jacek Saryusz-Wolski ©East News

    - Francja jest w złej kondycji. Emmanuel Macron boksuje powyżej kategorii wagowej Francji, rozpychając się w Unii, atakując Polskę i uzurpując sobie prawo mówienia w imieniu Unii Europejskiej - mówi Jacek Saryusz Wolski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.
    Jacek Saryusz-Wolski

    Jacek Saryusz-Wolski ©East News

    NATO rzeczywiście cierpi na śmierć mózgową?
    Nie, NATO jest w dobrym zdrowiu. Zgadzam się z oceną, którą przedstawił Jens Soltenberg, sekretarz generalny Sojuszu.

    Soltenberg zaznaczył, że europejska jedność nie zastąpi transatlantyckiej - i dodał, że NATO to zawsze było dużo więcej niż sojusz wojskowy.
    Ma rację. Fakt, że słychać głosy podające Sojusz w wątpliwość, uważam za daleko idącą nieodpowiedzialność.

    Emmanuel Macron przedstawił całą serię argumentów wskazujących, że NATO nie działa jak należy.
    Na tego typu uwagi może sobie pozwolić szef think-tanku, na przykład dyrektor instytutu studiów strategicznych w Paryżu, a nie głowa państwa.
    Bo gdy takie rzeczy mówi prezydent, to w ten sposób osłabia artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Zresztą cała sytuacja wygląda wręcz kuriozalnie - przecież mówimy o prezydencie kraju, który w 1966 r. wystąpił z NATO, a w pełni wrócił do niego dopiero w 2009 r. Przywódca takiego państwa powinien zachować daleko idącą dyskrecję i nie tracić okazji, o której kiedyś mówił Jacques Chirac do Polaków. Tym bardziej że ten kraj nadal nie wypełnia decyzji szczytu Sojuszu, nakładającego na każdego członka obowiązek wydawania co najmniej 2 proc. PKB na obronność.

    Wydaje 1,8 proc. PKB.
    Poza tym ten kraj łamie europejską solidarność NATO, flirtując z Rosją i nie podejmując swoich obowiązków - moralnych i politycznych jako dawny kolonizator - na Bliskim Wschodzie. Ani Niemcy, ani Francja nie mogą zarzucać USA, że robią tam coś niewłaściwie. Tylko proszę mnie dobrze zrozumieć. Źle się stało że USA wycofały się z Syrii. Ale na pewno Paryż i Berlin są ostatnimi, którzy mogą Waszyngtonowi to wyrzucać - bo oni sami nie byli zainteresowani tym, żeby tam być. A przecież Francja, razem z Wielką Brytanią, mają zobowiązania historyczne.

    W 1916 r. oba kraje podpisały umowę Sykes-Picot, dzieląc między siebie obszar Bliskiego Wschodu.
    Przecinając przy okazji celowo granicami tradycyjne więzi etniczne i religijne, bo tak łatwiej było wtedy rządzić Bliskim Wschodem - czy Azją mniejszą, jak to się wtedy mówiło. Kurdowie, sposób, w jaki są rozproszeni pomiędzy poszczególnymi krajami, są tego najlepszym przykładem. Także teraz pretensje tych krajów do USA, że nie dbają o bezpieczeństwo Europy, to nic innego jak hipokryzja.

    Ale abstrahując od tego, argumenty Macrona o tym, że NATO nie wie, jak się zachować w kwestii Syrii, czy Turcji kupującej broń od Rosji, są trafne.
    Jestem przeciwny temu, żeby cierpieli Kurdowie, żeby nie było wątpliwości. Ale hola, hola. Turcja to zbiornik retencyjny dla 3,6 mln uciekinierów z Syrii - i płaci za to cenę, a Europa jej tego adekwatnie nie rekompensuje. Turcja tak naprawdę wyświadcza Europie wielką przysługę, że zgadza się być tym zbiornikiem. A jeśli chce przesiedlać tych migrantów z powrotem do Syrii, to - abstrahując teraz od humanitarnego wymiaru tej sytuacji - ma takie prawo, a niektórzy nie powinni tracić okazji, żeby siedzieć cicho w tej sprawie.

    Ta sama Turcja, w końcu członek NATO, kupuje od Rosji zestawy rakietowe S-400.
    Ubolewam nad tym, że ten kraj zawiera kontrakty militarne z Rosją. Jednocześnie przypominam, że to Francja o mały włos nie sprzedała Moskwie okrętów desantowych typu Mistral.

    Jednak w 2015 r. Paryż wycofał się z tej transakcji. Presja była zbyt silna.
    Zgadza się. Ale już Niemcy, dokładnie koncern Rheinmetall A.G., sprzedały Rosji wyposażenie supernowoczesnego centrum szkoleniowego wojska w Mulino, 60 km od Moskwy. To, że Rosja ma dziś tak nowoczesną armię, to także efekt tego, że Niemcy dostarczyły jej nowoczesny software i hardware. Ten sam Berlin buduje wspólnie z Moskwą rurociąg Nord Stream 2. a pieniądze za rosyjski gaz z Nord Stream 1 już zasilają i kolejne będą zasilały wysiłek wojenny i agresję Rosji na Ukrainę, w Syrii i Libii, zagrażając UE i jej sąsiedztwu. Żeby mieć pretensje do Turcji, Francja i Niemcy same powinny najpierw mieć czyste sumienie. Ani Paryż, ani Berlin nie mają moralnego prawa, żeby prawić morały Ankarze.

    Czy we współpracy Rosji i Turcji nie ma czegoś więcej? Czy nie ma ryzyka, że oba kraje nawzajem sobie przyznały prawo do układania rzeczywistości na terenie swojej „bliskiej zagranicy” według własnego uznania dowolnymi metodami? Turcy mogą strzelać do Kurdów, Rosjanie do Ukraińców - a oba kraje nawzajem się w tym wspierają.
    Prawdę mówiąc dziwiło mnie, że Turcy tak długo milczeli widząc, co się dzieje w Syrii.

    Ale czy to nie jest sygnał, że wchodzimy w epokę, w której konflikty rozwiązujemy przy użyciu broni, nie dyplomacji?
    Dawno weszliśmy. Gruzja, Ukraina, Syria wspierana przez Rosję. Wszystko inne jest tego konsekwencją. Nie można oczekiwać, że jeśli jedni strzelają, to inni będą pacyfistami cierpliwie znoszącymi falę migracji, zagrożenie dla swoich granic, straty gospodarcze.

    A kwestia szersza. Macron ostatnio na wszystko mówi „nie” - poddał w wątpliwość sens istnienia NATO, zablokował rozszerzenie UE o Albanię i Macedonię Północną, chce jak najszybszego brexitu i niskiego budżetu UE. Skąd to nastawienie? Ma plan B?
    Wydaje mi się, że to przebiegły polityk, który - aby zaistnieć w polityce międzynarodowej - zaczyna od negacji, żeby za wycofanie się uzyskać korzyści dla Francji, trochę jak w tym dowcipie o rabinie i kozie. Tymczasem Macron nie potrafi uporządkować własnego podwórka. Francja jest w złym stanie, stagnacja gospodarcza, nierównowaga budżetowa, konflikt społeczny na ulicach w wyniku dysfunkcji instytucji politycznych V Republiki. Kompensuje to nadaktywnością zagraniczną, boksując powyżej kategorii wagowej Francji, rozpychając się w Unii, atakując Polskę i Europę Środkowo Wschodnią, uzurpując sobie prawo mówienia w imieniu UE. Dotąd niestety jego metoda agendy negatywnej i unilateralizmu ignorującego interesy UE działa. W Libii zaczął popierać reżim Haftara, będącego w opozycji do rządu w Trypolisie.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zmierzch UE i powrót Rosji

    wierzący (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    I nie jest to przypadek. Przypomnę tu fragment ujawnionego w starożytności planu Nieba: "I obaj ci królowie [Wielka Brytania i Rosja. W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i...rozwiń całość

    I nie jest to przypadek. Przypomnę tu fragment ujawnionego w starożytności planu Nieba: "I obaj ci królowie [Wielka Brytania i Rosja. W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I] serca swoje skierują ku wyrządzaniu szkody i przy stole jednym kłamstwo mówić będą, lecz nie uda się [zrealizować ich niecnych planów]. Zaiste, pozostało jeszcze dopełnienie [końcowy okres] do czasu wyznaczonego. I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że po wcześniejszych zwycięstwach Hitler zaatakuje ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [w ZSRR wprowadzono wówczas ateizm państwowy i wierzących represjonowano], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [zaczęło się od zburzenia muru berlińskiego i wycofania wojsk z dawnego NRD. To był dopiero początek. Wkrótce potem rozpadł się Związek Radziecki i Układ Warszawski i wojska te opuściły całą Europę]. W czasie wyznaczonym powróci [to oznacza, że Rosja znów będzie miała bazy militarne poza granicami kraju. Powrót Rosji w tym kontekście oznacza także rozpad UE i NATO. Wtedy także wiele krajów z dawnego bloku wschodniego powróci do sojuszu militarnego z Rosją]" (Daniela 11:27-29a).

    Nieprzypadkowo wszystkie zapowiedzi tej wizji, (a jest ich wiele) wypełniają się od czasów starożytnej Persji spektakularnie i w porządku chronologicznym (Izajasza 14:27; por. Jeremiasza 1:11,12).zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Natomiast wy, PiSowcy, nie jesteście :-)

    znaffca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Ale, co ciekawe, Polskę urządzacie na wzór postKGB-owskiej Rosji. Przypadek?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zludne nadzieje

    qqladisco (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Umiesz liczyc to licz na siebie. Najbardziej mnie martwi taka bezgraniczna wiara w Ameryke podczs gdy fakty pokazuja jednoznacznie, ze Ameryka utrzymuje sojusz tylko wtedy kiedy go ptrzebuje. A...rozwiń całość

    Umiesz liczyc to licz na siebie. Najbardziej mnie martwi taka bezgraniczna wiara w Ameryke podczs gdy fakty pokazuja jednoznacznie, ze Ameryka utrzymuje sojusz tylko wtedy kiedy go ptrzebuje. A potem o sojusznikach zapomina. Przekonal sie o tym Batista na Kubie, Noriega w Panamie, Hussein w Iraku, Alkaida w Aganistanie, Kurdowie na Bliskim Wschodzie, ze wymienie tylko tych, ktorzy w tej chwili przyszli mi na mysl. Dzis mamy pokoj, Polacy chca wydawac miliardy w Ameryce wiec Polakow sie lubi. Ale zaden prezydent amerykanski nie zaryzykuje odwetowego uderzenia atomowego Rosji zeby bronic Polski. Wybijmy to sobie z glowy.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wolski

    Z.Martyniuk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Tak pierdzieli jak niejaki obatel ... a może nawet w głupocie go przewyższa ...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo