Ja tam jestem za torturowaniem...

Paweł Zarzeczny
Sylwia Dąbrowa/Polskapresse
Wiem, kochacie Monthy Pythona. Śmieszny, inteligentny, zabawny. Ja najbardziej lubię kawałek z "Żywotu Briana". Jezus na krzyżu. Męka. Wokół 144 cztery inne krzyże. I sąsiad Jezusa, pospolity rzezimieszek (zgodnie z Ewangelią zresztą) śpiewa tak: " Always look on the bright side of life"... Czyli - zawsze patrz na jaśniejszą stronę świata. No i ten Jezus się wierci, nie dowierza, ale czy ma jakieś inne wyjście? Ja na szczęście mam, mianowicie wierzę, że w maju 2012 r. nastąpi koniec świata, zatem niebawem.

Opcja B? Zasuwać do 67. roku życia, zgodzić się, by rząd kradł mi składki? Właśnie usłyszałem, że PSL jest "za". Jest to jedno z największych kanciarstw tego świata. Partia mająca poparcie co setnego obywatela, a za lidera trupa z czasów ZSL, takiego Gucwę, ustala, kto ma mi ukraść połowę dochodu. Panowie Pawlak i Żelichowski, macie w państwowych funduszach 6 tys. etatów, to wszystko wasi działacze, bratankowie i wujenki, czemu sięgnęliście znów do mojej dziurawej kieszeni zamiast do swojej? Jak ktoś chce zobaczyć życie - zapraszam na stację kolejową Nowa Iwiczna. To pod Warszawą. Od poniedziałku do piątku setki samochodów na parkingu. Tłok w pociągu. Wyborcy Koalicji. A w soboty i niedziele auta ani jednego. Wy, władcy V Rzeczypospolitej, dojeżdżacie do biur, w których zajęciem jest przeglądanie Facebooka i zagadywanie sekretarek, poprawianie krawata czasem. W weekendy kraj zamiera. Bo wy jedziecie do rodziny po jajka! Tam nawet u was nie ma kiosku Ruchu. Wy nie czytacie gazet. Po co?

Czytaj też: Dzień Wagarowicza, czyli same straty

A ja w weekendy pracuję. W każdą niedzielę wsiadam o 5.38 w osobowy z Radomia. To taki prawdziwy obraz świata, prosto z Polski

A ja w weekendy pracuję. W każdą niedzielę wsiadam o 5.38 w osobowy z Radomia. To taki prawdziwy obraz świata, prosto z Polski. Setki starych i brzydkich kobiet, mężczyzn. Mówię na nich w myślach: trolle. Sto procent z nich śpi, z otwartymi ustami, w tanich ortalionach. Jadą sprzątać Warszawę po krawaciarzach, za grosze, nie mają ani komórek, ani cateringu, ani makijażu.

Dwa światy widzę na własne oczy. Bogaty do piątku wieczór, biedny od soboty od świtu. Ciekawe, kiedy się zderzą te światy. Bo że się zderzą, to więcej niż pewne.

Czytaj też: Wytarzać w smole i pierzu pseudobokserów

Polakom pokazuje się inne problemy - że minister nie miał polskiej telewizji w Berlinie - trzeba było, chłopaku, wziąć za moje pieniądze lepszy hotel. Że wojsko nasze napadają... Właśnie jechałem pociągiem z dwoma zuchami z wojsk lądowych, smarkacze, po 4 tys. pensji, siedemset zeta dodatku na głowę na mieszkanie... Narzekali na żarcie, że z proszku... Nic nie potrafią, wysłania na misję się boją, a jak pytam, czemu mają niekompletne mundury (dół wojskowy, nawet butki, jakich bym się nie powstydził), mówią, że kurtki brezentowe za gorące. No więc jedzie dwóch cymbałów - buty i spodnie wojskowe, kurtka cywilna w ciapki, a w ręku furażerka. Boże, za co mamy płacić do 67. roku życia? Cud, że przerwie to maj 2012... Koniec Świata...

Czytaj też: Pozostałe felietony Pawła Zarzecznego

Ale jak tak mnie naszło - jest jakaś afera o torturowanie jeńców, chyba islamskich. Nie wiem, czemu wy się ich boicie - ja w stopniu najmniejszym, chcą wojny, to będą ją mieli. Mówię to nie do islamistów, tylko do terrorystów. W młodości takich poznawałem, na uniwerku. Polska fundowała stypendia Palestyńczykom, a oni zanim nauczyli się języka, wracali do arabskich obozów na wojnę z Izraelem. Bywa, że ze zrodzonymi ze związków palestyńsko-polskich dziećmi, szkolonymi na nowych wojowników (serio!). No więc ci Palestyńczycy byli to krzykacze, ruchacze, niespełnieni, niezadowoleni z cywilizowanego świata. Pytanie - co z nimi robić? Teoria jest taka, że każda młoda religia miewa ekstremum, skrajności, a żeby daleko nie szukać, takie były krucjaty czy inkwizycja. Teraz islam prosi o utarcie nosa, ale prosi, by to zrobić jednak bez nadmiernego upokorzenia.
Czy myślicie, że Arabowie nie chcą też pożyć w dobrobycie?

Tylko dwóch. Jeden co kupił Manchester City. A drugi, który wziął Paris Saint Germain.

Europa jest głupia. Właśnie Łukaszenka (lubię go coraz bardziej) kazał rozstrzelać dwóch zamachowców z Mińska, którzy wysadzili stację metra. Zaraz protest - jak to? Zabijać bandytów? Tak jest. Zabijać. Zresztą wokół pełno przykładów, że nie ma już ceregieli. Czyli we Francji snajper strzela prosto w głowę temu Mohamedowi. W Mińsku leci kanonada. W Kijowie siedzi Tymoszenko. W Moskwie Chodorkowski (to znaczy siedzą ciut dalej, ale zasłużenie). Dziki Wschód? Nieprawda. A ten Madoff od wałków finansowych w USA to ile dostał? Trzy miesiące czy trzysta lat? Pięćset!

Czytaj też: Dzień Wagarowicza, czyli same straty

Tylko w Polsce wyroki są śmieszne, niskie, a ulitowanie dla skazanych wielkie. Widać to po protestach, że ktoś był w Kiejkutach torturowany przez CIA...

To popatrzcie na te setki młodych ludzi skaczących z okien World Trade Center. Na syna Ryszarda Szurkowskiego, najwybitniejszego polskiego sportowca, na jego jedynaka... Dalej jesteście przeciw torturom? OK. To torturujcie własne dzieci. W wyobraźni, frajerzy dęci. Kiedyś też torturowałem, aż głupio, ale... ślimaki. Wracałem do domu, był kwiecień, jak za chwilę. I w gazecie trafiłem na porady kulinarne. Czas na winniczki! Idę od dworca, a tu w trawie jeden wielki ślimak, drugi, piąty... No więc czytam, a tu rada, by nazbierać i... oczyścić. Zaczynam zbierać, szybko robi się pełna siatka, ogromne. I rada - należy nakarmić je mąką, żeby oczyściły żołądki, przez trzy dni.

Czytaj też: Wytarzać w smole i pierzu pseudobokserów

No i trzy dni trzymam je w garażu, karmię mąką, ale w zamknięciu. Torturuję. Ale to mały pikuś. Jak terroryści w Kiejkutach.

Bo po tym, jak te biedne ślimaki już tak totalnie się wyczyściły, do białości, jak kilkunastu darowałem życie, bo tak pięknie się z partnerami całowały (to obojnaki, więc całują się wiosną wszyscy ze wszystkimi, jak wiecie gdzie - u Palikota), no więc kolejny punkt przepisu jest taki. Trzeba żywe ślimaki wrzucić do wrzątku!

100 stopni Celsjusza!

A jak nazbieraliście więcej...

Trzeba włożyć do zamrażarki.

Minus 10 stopni Celsjusza!

Czytaj też: Pozostałe felietony Pawła Zarzecznego

No więc to jest torturowanie. I jak kiedyś zjecie ślimaka, niech wam utkwi to maleństwo w gardle. Ba. Nie tylko ślimak. Jakoś w tygodniu byłem w knajpie na Pradze, nazywała się po swojemu, czyli Sami Swoi. No i jedno z dań, z karty - świnia szlachtowana...
Hm, dlaczego terrorystów mamy traktować łagodniej niż świnie i ślimaki? A na pal! Pamiętacie, jak zdychał Azja Tuhajbejowicz?

W mękach. Dlatego u mnie zapunktuje każdy, kto zwalcza terroryzm ogniem i mieczem. Bóg istnieje!

Czytaj też: Dzień Wagarowicza, czyli same straty

Bo inaczej cały ten wymiar sprawiedliwości jest zabawny. Wnuczek sąsiada samochodem zabił u nas przy stacji kolejowej trzech kolegów, rozpędzili się za bardzo na zakręcie. Dziadek pochodził, pochodził, wnuczek dostał dwa lata. Dziadek pochodził, pochodził, dostał wnuczek, dwa lata w więzieniu na Służewcu. Dziadek pochodził, pochodził, wnuczek został kucharzem. Spasł się, zhardział. Wyszedł. No i właśnie... zabił dziadka.

Dopóki świat nie będzie bezwzględnie rozprawiał się z bandytami, z każdej opcji, nawet z własnej rodziny, nie wybroni się.

Właśnie słychać, że mama Madzi zbiera zarzuty, no i że ludzie jej nienawidzą. Katarzyno, też Cię nienawidzę i nie mogę pojąć, że ludzie są tak litościwi wobec kłamstw - dawniej byłoby dla Ciebie miejsce nie w telewizji, tylko na rynku. Oskarżono ją, wreszcie, o zgłoszenie o niepopełnionym przestępstwie.

Dramatem jest to, że tak kłamliwych kobiet, mężczyzn są tysiące.

Czytaj też: Wytarzać w smole i pierzu pseudobokserów

Mój znajomy - powiedzmy, że tak dobry znajomy, jakby był mną - wszedł w butach do domu...

- Znów, chuju, łazisz w butach - ktoś warknął... - Twój pies paskudzi bardziej ode mnie - on odparł...

- To ja ci, chuju, pokażę! Zadzwonię na policję, że mnie pobiłeś!!!

Znajomy nie gapa, na policję dzwoni w tym samym momencie. Policja przyjeżdża, zanim jeszcze tej kobiecie udaje się, samej, pobić. Nałgać. Policja przyjeżdża i stwierdza, że to oszustka. Ale ani jej nie zatrzymuje, ani nie oskarża o fałszywe zawiadomienie, tak jak nie zatrzymuje Katarzyny W., która nie znajduje innego rozwiązania dla chorego dziecka jak zakopanie go w ruinach. A polskie państwo (specjalnie od małych liter) najwyraźniej nas przeprasza, że ta matka chyba w stresie. A tych trzech Pakistańczyków w Kiejkutach ktoś przypiekł nielegalnie żelazem i przesłuchiwał powyżej dozwolonych trzech godzin. Nooooo, ale niedawno naszemu inżynierowi ktoś tam odciął głowę maczetą...

Jestem pokojowo usposobiony, ale są granice. Terrorystom ucinać łby, natychmiast. A pamiętajmy, że poza terrorem międzynarodowym jest też terror szkolny (kto go nie zna), finansowy (ta banda bankierów i komorników), rodzinny (każdy tak ma). Sposób na to jest jeden - nie ulegać. Jak pisał nasz wieszcz (Przechodniu nie szcz, tu leży Wieszcz!) - gwałt niech się gwałtem odciska...
Terrorystów widać z daleka, są pyskaci, chamscy, bezczelni. Będę miał głupie skojarzenie, jak zwykle chyba, ale pewne rzeczy lepiej przecinać natychmiast. Jak w tym żarcie. Trzyma w Kiejkutach oficer więźnia, no i go psychicznie torturuje, of course....

Czytaj też: Dzień Wagarowicza, czyli same straty

- Skoczysz metr w górę, za kromkę chleba?

- Skoczę!

- A dwa metry za dwie kromki?

- Sure!

- A pięć metrów za pięć kromek...

- Konieszno.

- Zabić go! Bo płot przeskoczy!

Czytaj też: Wytarzać w smole i pierzu pseudobokserów

Taaa, ten dowcip wam się nie spodoba. A mnie się podoba. Bandyta, mężczyzna czy kobieta, chrześcijanin czy muzułmanin, wiedzieć musi jedno. Już żartów nie ma. Jak mamy zasuwać do końca świata, niech chociaż będzie to zasuwanie na naszych warunkach.

Dlatego jestem za torturowaniem. My się umęczymy, ale chociaż dzieci będą przez chwilkę miały spokój.

PS Aha, "Always look on..." przyjęło się i na meczach, i na pogrzebach. Jakby co, żebyście wiedzieli, co mi zagwizdać :)

Czytaj też: Pozostałe felietony Pawła Zarzecznego

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan
jesteś skostniałym, zniechęconym do wszystkiego głupkiem., zyjesz w czarno-białej depresji. powyżywaj się na rodzinie, jeżeli jakąś masz ty małostkowy głupku
j
jan
a co jeśli ci dwaj z Białorusi są niewinni, a proces sfingowany ? w reżimach to się zdarza, w pzpr tez tak było. masz już jakąś demencję, zapomniałeś jak się myśli ?
j
jan
ale narzekanie, ja pier...ktokolwiek w tym kraju pisze cokolwiek konstruktywnego ?
K
Karramba
Pan Zarzeczny to najlepszy elektorat dla niebezpiecznych populistów. Tyle w temacie.
M
Monty
Katole nie pozwolą
I
Iwona
"Od tego jest władza aby selekcjonować"-napisał Jerzy.Zdaje się,że z powodu tak selekcjonującej władzy to państwo jest tak "atrakcyjne" cywilizacyjnie,że inne(nawet te szantażowane surowcami) odsuwają się jak najdalej. Bez przemocy nie jest w stanie "przyciągnąć"prawie nikogo,chyba tylko sprzedając technologie atomową i broń szczególnym klientom...
j
jerzy
Dzidzia. Od tego jest władza aby selekcjonować. Naiwność nie jest zaletą ale wadą.
J
Jurek
Panie Pawle czytam Pana artykuly regularnie. Sikorski jest nuvoryszem. Taki Tusk do kwadratu. Sztucznie wykreowany życiorys. Dziecko z bajki. A za czyje pieniądze zbudował posiadłość pod Bydgoszczą. Dziecko szczęścia??? Po prostu NAJEMNIK.
b
billyjoe
tylko proszę nie tłumaczyć fragmentów z angielskiego!-bo to uwłacza pańskim czytelnikom! swoją drogą co pan sądzi o angielszczyźnie na każdym kroku i dziwolągach typu- KITESURFER CZY SQUAT!!
I
Iwona
Prawie mi się spodobał ten felieton. Trudno nie podzielać sympatii do Monty Pythona, czy nie doceniać autentycznej wiedzy Autora o życiu w kraju(sama w drugiej połowie lat 80-tych dojeżdżałam takimi żółto-niebieskimi pociągami z Dworca Głównego),ale chciałabym jednak wiedzieć kogo P.Zarzeczny lubi bardziej: ostatniego dyktatora Europy A.Łukaszenkę,czy mistrza "demokracji sterowanej"W.Putina.Kilka tygodni temu (chyba 9go marca) P.Zarzeczny podziwiał Putina za "obronę" ludności rosyjskiej w Gruzji,a dziś pisze,że lubi coraz bardziej Łukaszenkę. Mój dysonans poznawczy pogłębia wymienienie jednym tchem z terrorystami i in.bandytami m.in.Chodorkowskiego - w kategorii tych co siedzą zasłużenie.Jakby Autor chciał nam zasugerować,że putinowska Rosja to państwo rządów prawa i jeśli ktoś tam siedzi,to znaczy zasłużenie. P.Zarzeczny oczywiście nie wspomniał ,że w Rosji władza zamyka tylko "wybranych" oligarchów,czyli tych,którzy zdradzili się z jakimiś ambicjami politycznymi,nie zaakceptowanymi wcześniej przez Kreml,a nie ograniczyli się 'tylko' do robienia pieniędzy jak np.R.Abramowicz. Mam nadzieję,że Autor poświęci kiedyś swój talent,by napisać o różnym stosunku do prawa i instytucji w ogóle u naszych wschodnich sąsiadów, o tym dlaczego np.prawo własności oznacza co innego w UE,a co innego w Rosji.Inaczej wyjdzie,ze terroryści byli potrzebni Autorowi,by prawić kolejne komplementy Łukaszence i Putinowi...
m
marik
Jeśli w Europie na coś się zgadzamy , że nie ma tutaj tortur to ich nie powinno być. Czym różnili sie hitlerowscy zbrodniarze na ławach w Norymberdze od obecnych terorystów. Oni nie byli torturowani,tylko wydano na nich ( w większości ) wyroki smierci. A gwarantuje ,że hitlerowcy mieli na sumieni nie kilka czy kilkadziesiąt osób ale miliony. Europeijskie państwo Oswiecone musi wykluczyc tortury. Nie jesteśmy w sredniowieczu
J
Jacek
Znaczy życie nie świat.
H
Ham
Ma Pan, Panie Zarzeczny ostre pióro, podziwiam, czytam Pana regularnie, i jakbym swoje w zwoje mózgowe zaglądał. Ale może Pan - felietonista o zacięciu satyrycznym zechce rozważyć, jak wykpić tych, co piszą o torturach. Dziś, w XXI wieku, w dobie wszelkich psychotropów na co komu tortury? Wszak wszystkie informacje można z nieszczęśnika wycisnąć po jednym zastrzyku....
s
sz
Święta racja ale chyba mało Nas.
K
Kargul
Z tym Gucwą to Pan przesadził. On nie był tak zakłamany jak jego następca.
Dodaj ogłoszenie