Irlandia? Nudny kraj z brzydkimi kobietami...

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Udostępnij:
My mieliśmy jaja na twardo. A oni mają jaja na miękko! Tak Włodek Smolarek, gdy jeszcze żył, wyjaśniał czemu jego generacja miała trzecie miejsce na świecie, a obecna ma siedemdziesiąte piąte. I niech to będzie epitafium na pogrzeb chłopaka, którego zwaliśmy Walendziakiem, z racji i ewidentnego braku ogłady, no i z fizycznego podobieństwa do ciecia z serialu "Czterdziestolatek" o tymże nazwisku. Tymczasem to politowanie i pogarda należy się raczej nam - niczego wielkiego żeśmy w życiu, w przeciwieństwie do Włodka, nie dokonali. Więc zamiast znicza za dwa złote lepiej w duchu powiedzmy w sobotę: przepraszamy Cię, Smolar!

Tak, wiem, o zmarłym dobrze albo wcale, ale każdy umierający chciałby być zapamiętany prawdziwie, poza złoczyńcami. No więc Włodkowi czasem wypominano, że dawał w palnik… Hm, ładnie koresponduje to z cytatem, który nadesłał mi kolega z Gdańska, jest to cytat bodaj z Hemingwaya, niezłego pijaczka: INTELIGENTNI LUDZIE SĄ CZĘSTO ZMUSZANI DO PICIA, BY BEZKONFLIKTOWO SPĘDZAĆ CZAS Z IDIOTAMI.

ZOBACZ TEŻ: Ofiarny, waleczny, dowcipny... Zmarł Włodzimierz Smolarek [GALERIA]

Cóż, potwierdzam, święta to prawda! No, ale nasz Włodek już w Niebie, ciekawe co tam zobaczył, poza Bogiem zapłakanym nad Gibałą (Gibała! Co? Pokazać ci wała?). W ogóle to Niebo zagadkowe bardzo, o czym przypomniał mi kumpel, wyszukując gdzieś fajny rysunek. Że islamscy bojownicy dżihadu wysadzający się wprost do raju niekoniecznie napotkają tam czekające z miłością dziewice… Że dziewice będą, no tak, ale niekoniecznie może takie, jakich by oczekiwali… No i na rysunku dziewice - ale zakonnice, sześć bodaj, z karabinami! Coś jak z "Kill Billa"! Oddział Zabójczyń, z wyraźną chętką na rewanż! Oj, niejedna zagadka jeszcze nas spotka, i w życiu, i po życiu. No, ale tym to wszystko ciekawsze. I coraz dziwniejsze.

Ostatnio mamy szok, że w budkach dróżników za mało jest dróżników. A w soli jest za mało soli. Albo w suszu jajecznym za mało jajek. Skoro w kobietach, nawet przedstawicielkach narodu (nowych kumpelkach Gibały), coraz mniej jest kobiet, w przedstawicielach ludu (nowych kumplach Gibały) coraz mniej zawiera się mężczyzn, znaczy że niedobór staje się pewną cechą trwałą i pora się przyzwyczajać. Mnie jest ciężko, bo jestem staroświecki. Brakuje mi na przykład szczerości. Oto Komorowski (ostatnio Czeczeńcy kupili Komorowskiego, ale niestety nie tego!), otóż prezydent Polski zaczął jakieś mądrości głosić w Afganistanie miejscowemu namiestnikowi Karzjowi, że jesteśmy, jako wojsko, ale wyjdziemy, jak tylko zapewnimy im… bezpieczeństwo! (gdy trwa kasacja w sprawie zabicia przez nas cywilów z wioski). Toż to samo powiedziałby Ziutek Stalin - Bierutowi, gdyby mu się zechciało ruszyć tyłek z Kremla i przyjechać do Warszawy na przykład w 1950... Że bandy grasują, że trzeba pomagać, trzymać garnizony, ratować obywateli w priwislanskim kraju, ale się kiedyś przecież wyjdzie! No i tak to jest właśnie w dziejach, okupowani stają się okupantami, a zaraz znów ktoś ich napadnie, a potem my...

Teraz jakoś gremialnie wyśmiewa się u nas Putina, bo skorzystał z demokracji i… wygrał wybory. Ja bym radził zwrócić uwagę, że nie prowadzi - w przeciwieństwie do Ameryki czy do nas - żadnej wojny, poza ochroną rosyjskiej ludności w Gruzji (my byśmy też chcieli ochronić polską na Litwie i na Białorusi, tylko czym, apelami? rosomakami?). Czasem jednak myślę, że moje postrzeganie świata jest nieco wykoślawione, dlatego wdałem się w korespondencję z młodym Anglikiem. Pisze nieporadnie, ale ciekawie… Między innymi o Polakach… To coś jak radio BBC, skrzyżowane z Radiem Wolna Europa...

My mieliśmy jaja na twardo. A oni mają jaja na miękko! Tak Włodek Smolarek wyjaśniał, czemu jego generacja miała trzecie miejsce na świecie

"Niektórzy sami sobie fundują tragedie. Jak w minioną niedzielę Rosjanie, którzy po raz trzeci zgodzili się na to, żeby przewodził im Władimir Władimirowicz Putin (powiedzmy po raz czwarty, bo Dmitro był marionetką). Dumny quasi-Car aż się popłakał. Czyżby to były łzy winy? Może oszukał naród? Nasuwa się pytanie, czy rzeczywiście Rosjanie go wybrali na Prezydenta? A może po prostu Putin wiedział, że będą to trudniejsze rządy, bo… jego dotychczasowy partner zachodni, jest niesłowny. Nie dotrzymuje umów!
Jak to? Niemcy nie dotrzymują umów, możliwe to w ogóle? Przecież były kanclerz Schroeder skrupulatnie liczy każdy milimetr sześcienny gazu, który płynie gazociągiem północnym. Pilnuje, by Germanie zapłacili. To kto nie dotrzymuje umów? Ano polski premier. Skąd ku temu podstawy, by tak stwierdzić? Po prostu widać, jak Polacy nie dotrzymują słowa. Parę lat temu dogadali się z niejakim panem Kaplerem, by poprowadził budowę stadionu narodowego. Były pracownik Orlenu Kapler wykonał swoje zadanie. Ale odmiennego zdania jest rząd. Rząd mimo wcześniejszych ustaleń uważa, że mu się całkowite wynagrodzenie nie należy. Pewnie dlatego, że ludzie narzekają na jej wysokość. Choć sami podpisywali się pod dokumentem, który temu panu gwarantował te pieniądze. Teraz się z tego wycofują i kilka kancelarii prawniczych zgłosiło się do rządu z propozycją poprowadzenia takiej sprawy. Sprawy o zerwanie umowy. Wiecie, ile jest wart taki proces? Tyle co wynagrodzenie, które państwo wisi Kaplerowi. Czyli państwo i tak traci, i tak. Ale przy okazji rządzący pokazują, że są w stanie zerwać każdą umowę.

CZYTAJ TEŻ: Aneks do umowy Kaplera. "Premię by dostał nawet gdyby go aresztowano"

To, że polski rząd jest niesłowny, to wiadomo od dawna. Kiedy po raz pierwszy platformersi walczyli o władzę, to wmawiali, że Polska stanie się drugą Irlandią. Na szczęście tak się nie stało. Czemu? To nudny kraj z brzydkimi kobietami. Gdyby było inaczej, to dlaczego Paddy'si żenią się z Polkami, a nie Irlandki z Polakami? Poprzez więzy krwi stajemy się jednak drugą Irlandią. Ale to nie zasługa pracowników gabinetów rządu w Alejach Ujazdowskich, to zasługa kształtnych cycków i ładnej cery. To i bez premiera było zawsze.

Na razie rząd specjalizuje się w niedotrzymywaniu obietnic wyborczych. Warto zajrzeć na stronę "tuskwatch", gdzie o dziwo internauci mogą jeszcze krytykować rząd. Po cichu ściskam kciuki, że za konstruktywną krytykę rządzących nie trafią za kratki, jak tamten facet od "antykomora". Ale ponieważ autorzy tych stron najlepiej potrafią wyliczać błędy rządu, warto, aby policzyli, z ilu umów niekorzystnych dla Polski można się wycofać, stosując moje, tak zwane prawo Kaplera. Pierwsze, co przychodzi na myśl, że mogą zawsze wycofać się z niekorzystnych dla Polski uzgodnień co do wydobywania gazu łupkowego. Ponoć wszystkie koncesje zostały przydzielone Amerykanom, a Polacy w tym czasie będą żyli z gazu rosyjskiego. Wygląda na to, że Wujek Sam nie po raz pierwszy odwdzięcza się Polsce za Kościuszkę i Pułaskiego i znów ją wpycha w szpona Matiuszki Rassiji. Ale przecież... istnieje "prawo Kaplera"!

Czyż więc nie może być tak, że Polska zerwie z Rosją trzydziestoletnią przepłaconą umowę na dostawę gazu? Najdroższego w Unii, droższego niż w Niemczech? "Prawo Kaplera" by na to pozwalało, bez płacenia żadnych kar umownych. A jeśli Putinowi, by się to nie spodobało, to się najwyżej może znowu popłakać. A Polacy dumnie nazwą go beksą.

Zresztą dzięki "prawu Kaplera" wreszcie Polska stanie się pełną gębą państwem zachodnim. No dobra, półgębą. Jeśli chodzi o resztę Europy, to państwa tamtejsze wiecznie zmieniają zasady gry i nie wywiązują się z danego słowa. Bzdury? No proszę.
Przecież Polacy na własnej skórze przekonali się o tym we wrześniu 1939 roku, kiedy mimo umów Zachód nie ruszył na ratunek, kiedy zaczęli wojnę Niemcy. A szkoda, bo gdyby wtedy dołączyli do wojny, to pewnie jeszcze we wrześniu Hitlera by pogonili, a Bolszewik by nawet nie wpadł na pomysł, by 17 września uderzyć. Zresztą Francuzi zawsze podawali się za polskich przyjaciół, a was w tyłek po cichu kopali. Napoleon gdyby naprawdę chciał dać Polsce niepodległość, to by stworzył Królestwo, a nie Księstwo, a na jej czele dałby Józefa Poniatowskiego, a nie jakiegoś Frycka z Saksonii.
Ale są też świeższe przykłady. Pamiętacie może sprawę z traktatem lizbońskim? Wspomniani wcześniej Paddie's postanowili odrzucić tę propozycję, którą Niemcy przedstawili reszcie Europy. Jednak Merkel, a do tego jej klakier Sarkozy wymusili na reszcie Europy kolejne głosowanie nad traktatem. Irlandia pod naciskiem zaiste niemoralnym "przeczytała" traktat raz jeszcze i podpisała się pod tym samym dokumentem, który wcześniej jej rodacy odrzucili. Choć ich weto powinny uszanować Niemcy i Francuzi, bo takie istnieje prawo. Hm, ale jest i "prawo Kaplera". Ludzie zapominają o tym, że to nasi "wzorcowi" Irlandczycy zatrzymali pierwsze podejście traktatu i narzekają wciąż na śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że blokował postępową Europę. No to jego zablokowali, "prawem Kaplera"! Dawniej mawiano - prawem kaduka!

I tu kolejna dywagacja. Trochę wcześniej było o tym, że półpełną gębą Polacy stają się Europejczykami. Półpełną, dlatego, że powoli, dzięki "prawu Kaplera" uczą się nie dotrzymywać umów. Jednak w innych sprawach jeszcze nie potrafią Europejczyków naśladować. Skoro 10 procentom wyborców wydaje się, że facet z gumowym penisem (nazwijmy go "gibałem") jest bardzo nowoczesny i jemu oddaje prawo do reprezentowania siebie w Sejmie… Dodać do tego trzeba kolejne 8 procent, które do spółki z tym pierwszym chce zwalczać Kościół. Razem daje to 18 procent poparcia dla lewicowych polityków. Lewicowych polityków, którzy na Zachodzie, na przykład u nas w Anglii, zostaliby uznani za jakichś oszołomów!

Śledzę ostatnio wyścig o fotel prezydenta Francji. Prócz różnych oskarżeń obozu socjalistów pod adresem obecnej głowy państwa, to na inną rzecz warto zwrócić uwagę. Otóż François Hollande ma zamiar opodatkować najbogatszych. Chce im wlepić 75-procentowy podatek, jeśli zarobią powyżej miliona euro.

Dzięki temu częściej będziemy świadkami… porażek francuskich zespołów z cypryjskimi, tak jak w środę, kiedy to pogromca Wisły APOEL Nikozja wyeliminował z Ligi Mistrzów Olympique Lyon. A to dlatego, że piłkarze zarabiają krocie i na pewno w przyszłości nie będą chcieli grać tam, gdzie stracą większość swoich zarobków! No chyba, że wysokie kontrakty zrekompensują im te straty, ale nikt nie jest aż tak naiwny, nawet futboliści...

A czemu się uparłem się na tym podatku dla bogatych? Otóż dlatego, by uświadomić, że rzekomo lewicowe, czyli de facto socjalistyczne partie Palikota czy SLD w życiu by nie zaproponowały takich podatków! Oni wręcz by znieśli podatek dla bogaczy. W końcu dlaczego mieliby pozbawiać swoich przyjaciół dodatkowych pieniędzy? Lepiej zabrać od Kościoła. Od Kościoła, który w odróżnieniu od nich pomaga biednym, prowadzi ośrodki pomocy, karmi głodnych. Palikot być może by ich jedynie wódką poczęstował, czym tylko pogłębiłby ich niedolę. Z kolei SLD zaproponowałoby, żeby i te darmowe jadłodajnie opodatkować. Bo kościelne.

To by była tragedia, gdyby któreś z tych dwóch ugrupowań, które reprezentują grupy bogaczy, doszło do władzy. Choć, jak się patrzy na obecny rząd, to nasuwają się myśli, że gorzej i tak być nie może. I wreszcie ktoś młody wreszcie tupnie i sięgnie po władzę.
Są niby Sikorski i Rostkowski. Od nas z Anglii. To odpowiem krótko. Sikorski najprawdopodobniej spędził więcej czasu w Afganistanie, ścigając ruskie czołgi, niż w Anglii w ławach uczelni oksfordzkiej. I to się czuje. Z kolei szef finansów? W polskim Londynie nic nie znaczył. Nie utrzymywał kontaktów z "Zamkiem" (rząd na emigracji), tylko skupiał się na wykładaniu ekonomii na podrzędnej uczelni. I jedyne, z czego moi przyjaciele go zapamiętali, że… nie oddawał książek. Polski minister, mimo zmiany nazwiska na Vincent, dał tym samym dowód, że się nie zasymilował z brytyjskim społeczeństwem, bo takie zachowanie, jak nieoddanie cudzej własności, jest nie do pomyślenia.

CZYTAJ TEŻ: Zarzeczny: Dzwonią mamy, które wierzą w swoich synów

Na szczęście jednak takie zachowanie paradoksalnie napawa nadzieją. Bo w przypadku aż tylu niekorzystnych umów dla Polski, wojskowych, gazowych, łupkowych, unijnych, może pomóc obecnemu i przyszłemu premierowi nie wypełniać żadnych już podpisanych umów. Bardzo bym sobie tego życzył. I nazywajcie to "prawem Kaplera". Copyright - AB. Londyn".

Uff, męczyłem się z tą korespondencją Anthony'ego, zwłaszcza że trzeba było to tłumaczyć na polski. Co odpisałem przyjacielowi? Że u mnie spoko. Przedwiośnie, zero stresów. Córce kupiłem jakiś nowy komputer i mam spokój, nawet stukotania klawiszy nie słyszę, bo działa na... głos, coś mówisz i sam robi. A już myślałem, że za chwilę będą jej potrzebne okulary. Sam chadzam na spacery, wypatruję pierwszej trawy i wiosennego deszczu. I przypomniało mi się dziś "Przedwiośnie", literackie, ta najnudniejsza powieść, jaką w życiu czytałem. I kiedyś ktoś ją sfilmował, żeby zarobić na wycieczkach szkolnych zapewne. Strasznie film zjechałem, z taką tezą, że każdy mecz piłkarski jest o niebo ciekawszy, bo na ogół nie znamy zakończenia. No i jest akcja!

I zadzwonił tata odtwórcy głównej roli, obaj o nazwisku Damięccy, że jestem zerem.

Trudno. Pewnie tak. Ale za czas jakiś okazało się, że ktoś o tym nazwisku latami donosił na kolegów aktorów.

Więc moja rada. Jak ktoś chce mi dokuczyć, bardzo proszę. Ale rozsądniej siedzieć cicho. Albo zakopać się pięć pięter pod ziemią. Bo zbrodnie przeciwko mnie są nieprzedawnione.

Jak i przeciwko Polsce. I Bogu. I zdrowemu rozsądkowi.

Paweł Zarzeczny

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PIOTRAS Z POZNANIA
Brawo panie Pawle,
Świetny felieton, tak trzymać.
O
Obywatel RP
Taki "niusik" za W P
"Początkowe optymistyczne szacunki złóż gazu łupkowego w Polsce będą znacznie skorygowane w dół w nowym raporcie na ten temat, który będzie ogłoszony 21 marca - ujawnił dziennikarzom przebywający z wizytą w USA Główny Geolog Kraju, Piotr Woźniak.
- Będzie redukcja, absolutnie, nie ulega wątpliwości. Będziemy redukować te szacunki - powiedział w piątek o zawartości przygotowanego raportu minister Woźniak. W Waszyngtonie rozmawiał on w tym tygodniu na temat gazu łupkowego w Polsce z Amerykańską Służbą Geologiczną (USGS) i Agencją Ochrony Środowiska Naturalnego (EPA). Spotkał się też z przedstawicielami wielkich amerykańskich firm energetycznych. Raport o gazie łupkowym przygotował wspólnie amerykański USGS i polski Państwowy Instytut Geologiczny - Państwowy Instytut Badawczy."
I
Iwona
W tekście P.zarzecznego można przeczytać,że Putin "nie prowadzi- w przeciwieństwie do Ameryki czy do nas - żadnej wojny,poza ochroną ludności rosyjskiej w Gruzji(my byśmy też chcieli ochronić polską na Litwie i na Białorusi,tylko czym,apelami?rosomakami?)."Rzeczywiście Moskwa już wcześniej dawała rosyjskie paszporty mieszkańcom zbuntowanych autonomii w Gruzji: Abchazji i Osetii Pd.Później wciągnięto zbuntowanego przeciw rosyjskiej dominacji Saakaszwilego w pułapkę(niestety zbyt łatwo) i Putin mógł "zrealizować postulaty" Szamila Basajewa,pomagającego kiedyś muzułmańskim Abchazom w buncie przeciw Gruzji. Oczywiście nie zrealizował postulatów Basajewa(Czeczenia) odnośnie Czeczenii- w efekcie mamy "niepodległą" Abchazję i Osetię Pd.,z których praktycznie wygnano żyjących tam Gruzinów(w 2003 r. w Abchazji żyło dwa razy więcej Gruzinów niż Rosjan, w 2008 r. w Osetii Pd.Gruzini stanowili ok.25% ludności,Rosjanie-mniej niż 3%) No ale P.Zarzeczny może teraz pisać o obronie ludności rosyjskiej w Gruzji.
Nie chce mi się powtarzać uwag o demokracie z KGB, który przeniósł metody radz.służb specjalnych do polityki. Niech P.Zarzeczny zapyta Brytyjczyków o to jak Rosja "pomaga" im znaleźć sprawców zabójstwa Litwinienki w Londynie promieniotwórczym polonem.
Jeśli chodzi o Amerykanów,to dzięki ich technologii widzieliśmy rewolucje w Afryce Pn. i protesty rosyjskiej klasy średniej w Moskwie. Internet,portale społecznościowe stały się źródłami informacji,którymi służby specjalne nie mogły tak manipulować jak telewizją.Nawet wybory można było zamienić w głosowanie bez wyboru,odsuwając wcześniej np.Jawlińskiego i in.autentycznych opozycjonistów.Amerykańska technologia wydobycia gazu łupkowego może dać nam szansę na zmniejszenie zależności od rosyjskich surowców. A gdyby tak Amerykanie wymyślili coś zamiast ropy, aż strach pomarzyć jak bardzo musieliby się zmienić niektórzy "demokraci" na świecie.
Wracając do polskich mniejszości na Litwie i na Białorusi, to obywatele litewscy polskiego pochodzenia stali się niejako zakładnikami naszej daremnej próby leczenia litewskich kompleksów i prowadzenia biznesu (Możejki). Litewscy Polacy zostali pominięci przy reprywatyzacji,a kolejne ograniczenia dotyczące szkolnictwa i in.sfer życia zmierzają ku temu,aby praktycznie nie mogli korzystać z praw mniejszości narodowych jakie przysługują w in.krajach UE.Chodzi o to,by jak najszybciej przestali być tą mniejszością. Natomiast nad losem polskiej mniejszości na Białorusi można już tylko płakać.
I jeszcze jedno: jeśli opinia o Putinie ochraniającym rosyjską ludność w Gruzji miała być prowokacją intelektualną lub innym pokazem nonkonformizmu,to kiepsko wyszło.
p
paw
Niezły oszołom z tego Zarzecznego
o
onyx 2000
Pisze ze Szkocji czyli "od nas". Zaczalem czytac od pewnego, czasu po przerwie kiedy byl Pan napisal tekst
o F1 (to byla totalna zenada). Powiem tak , czy nie lepiej pisac o sprawach o ktorych sie ma wieksze pojecie niz babcia Kotlarkowa z magla. Jesli nie bedzie Pan pisal o Formule One,to nadal bede czytal Panskie felietony, bo po
prostu sa dobre.Dzisiejsza preambula jest bycza,i musze to sobie przyswoic.
G
Gość
Dziękuję, to jeden z najpiękniejszych i najmądrzejszych tekstów tego roku polskiej prasy. Zaraz rozsyłam go do najbliższych. Niech też obcują z czymś wyjątkowym.
p
pucio
Świetna forma, czytam co tydzień :)
Dodaj ogłoszenie