Interwencja może uratować Zimbabwe

Kazimierz Sikorski
Lider opozycji w Zimbabwe Morgan Tsvangirai
Lider opozycji w Zimbabwe Morgan Tsvangirai REUTERS
Lider opozycji w Zimbabwe Morgan Tsvangirai wycofał się z drugiej tury wyborów prezydenckich zaplanowanej na 27 czerwca i zaapelował do ONZ i Unii Afrykańskiej o interwencję.

Tylko w ten sposób można powstrzymać ludobójstwo w kraju - przekonuje przywódca Ruchu na rzecz Zmian Demokratycznych.

Te słowa polityk wypowiadał w siedzibie Ambasady Holandii w Harare, gdzie znalazł schronienie. Nie wyklucza, że w najbliższym czasie może opuścić Zimbabwe.

Dramatycznymi wypadkami w tym afrykańskim kraju zajmowała się Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. W wydanym oświadczeniu mowa jest o tym, że wolne wybory w Zimbabwe nie mają w tej chwili żadnych szans, bo rządzący reżim robi wszystko, by osłabić opozycję. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon dodał, że wybory w Zimbabwe powinny zostać odłożone.

Napięcie w tej byłej brytyjskiej kolonii rośnie już od 29 marca, kiedy odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Tsvangirai pokonał rządzącego od ponad 20 lat krajem Roberta Mugabe. Jednak zdaniem komisji wyborczej nie uzyskał on większości wymaganej do zwycięstwa już w pierwszej turze.

Wycofanie się lidera opozycyjnej partii oznacza, że rządzący twardą ręką Mugabe nie ma w wyborach kontrkandydata. Jako powód swego dramatycznego kroku Tsvangirai podał liczne akty przemocy, których celem stają się sympatycy jego ugrupowania.

Nie ma praktycznie dnia, by lojalna wobec Mugabe milicja nie atakowała brutalnie zwolenników partii Tsvangiraia. Na niedzielnym wiecu opozycji bojówki obecnego prezydenta dotkliwie pobiły uczestników zgromadzenia.

Ponad 70 sympatyków Tsvangiraia zostało zabitych, a dwustu uznaje się za zaginionych. Tysiące sympatyków opozycji milicja wierna dyktatorowi wygnała z ich domów.

84-letni Mugabe nigdy nie pozostawiał żadnych złudzeń co do swojej polityki. A streszcza się ona w jednym zdaniu: "władzy nigdy nikomu nie oddam".

Mugabe uczynił Zimbabwe swoim prywatnym folwarkiem, w kraju szerzy się korupcja i bandytyzm.

Dyktator nie chce słyszeć o żadnych reformach i to w sytuacji, w której inflacja dochodzi do miliona procent, pada rolnictwo, a skali bezrobocia specjaliści nie są nawet w stanie oszacować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie