Instytut Staszica: Fiskus może zagrozić branży owocowo-warzywnej

Anna NowakZaktualizowano 
Planowane podwyżki VAT do 23 proc. na napoje owocowo-warzywne uderzą w wielu sadowników, rolników, producentów soków i konsumentów, a budżetowe wpływy z podwyżki będą iluzoryczne. Takie wnioski płyną z analizy Instytutu Staszica.

Analizę poświęconą skutkom planowanego wprowadzenia wyższej stawki VAT na nektary oraz napoje, w których udział masowy soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego wynosi co najmniej 20 proc., zaprezentował w warszawskim Centrum Prasowym Foksal dr Dawid Piekarz, wiceprezes Instytutu Staszica, niezależnego think-tanku, zajmującego się kwestiami społecznymi w kontekście zrównoważonego rozwoju.

Według ostatnich propozycji Ministerstwa Finansów, soki stuprocentowe mają być obłożone pięcioprocentową stawką VAT, nektary stawką ośmioprocentową, a napoje owocowe lub warzywne - stawką 23 procent. Dziś wszystkie kategorie obowiązuje stawka pięcioprocentowa. Autorzy nowelizacji zakładają wzrost konsumpcji soków stuprocentowych, jednak wedle Dawida Piekarza, doświadczenia z innych krajów Unii Europejskiej pozwalają przypuszczać, że konsumenci zaczną kupować napoje gazowane, które relatywnie staną się tańsze wobec napojów owocowo-warzywnych - po podwyżce podatku, ceny napojów i nektarów wzrosną do ok. 1,3 zł na litrze.

Konsumenci będą więc poszukiwać tańszych produktów, a udział spożycia napojów z owoców i warzyw może zmniejszyć się o 30-50 proc. na rzecz napojów o niższej wartości odżywczej, co negatywnie wpłynie na całą branżę owocowo-warzywną i nawyki żywieniowe Polaków. Szczególnie, że planowana nowelizacja zakłada objęcie pięcioprocentową stawką VAT takich produktów jak chipsy, ciastka czy krakersy.

„To poważnie zaszkodzi tak dobrze rozwijającej się w ostatnich latach produkcji soków, nektarów i napojów. Polacy bowiem mogą się pochwalić bardzo wysokim poziomem spożycia napojów z owoców i warzyw w porównaniu z całą UE. Przeciętny Polak wypija 14,7 litra rocznie napojów niegazowanych z owoców i warzyw. W innych krajach konsumpcja jest na znacznie niższym poziomie – dla przykładu w graniczących z Polską, blisko o 1/3 mniejsza – Czechy 5,2 litra, Słowacja 5,7 litra, Niemcy 5,1 litra” – można przeczytać w raporcie Instytutu Staszica.

Na podwyżce podatku mocno ucierpią polscy sadownicy i rolnicy współpracujący z producentami soków. Popyt polskiego przemysłu napojowego na owoce i warzywa od polskich sadowników i rolników może się zmniejszyć o ok. 75 procent. Szczególnie mocny spadek popytu czeka producentów jabłek. Jak szacują przedstawiciele Krajowej Unii Producentów Soków, spadek popytu może wynieść nawet 123,5 tys. ton. Zmniejszy się także znacznie popyt na czarną porzeczkę, wiśnię i aronię, bo wysoka kwasowość tych owoców uniemożliwia produkcję soków stuprocentowych bez dodatku cukru, czyli byłyby one objęte podwyższonym podatkiem VAT.

Podwyżka podatku byłaby tym bardziej szkodliwa, że polskie przetwórstwo owocowo-warzywne boryka się z nadprodukcją owoców, deficytem pracowników, a także coraz silniejszą konkurencją zagraniczną. – W ubiegłym roku mieliśmy wręcz do czynienia z klęską urodzaju – mówił dr Piekarz. Ekspert zwracał też uwagę, że produkcja jabłek oraz innych owoców rozwija się obecnie bardzo intensywnie na Wschodzie, głównie na Ukrainie oraz w Mołdawii, Serbii, a także na terenie Chin, Iranu i Turcji. Wedle analizy Instytutu Staszica, „w kolejnych latach nasza pozycja lidera w produkcji, a także w przetwórstwie owocowo-warzywnym jest mocno zagrożona. Przede wszystkim Ukraina może niebawem zalać całą Europę tanimi owocami. Jeśli te prognozy się sprawdzą – polskie sadownictwo i przetwórstwo, mocno uzależnione od eksportu, zacznie upadać”.

Zdaniem ekspertów, intensywnie rozwijające się rynki wschodnie w następnych latach mogą zagrozić też polskim pracownikom, utrzymującym się z sadownictwa i zatrudnionym w przetwórstwie. Według szacunków zagrożonych jest ponad 50 tys. stanowisk.
Według dra Dawida Piekarza, zamiary podwyższenia podatku VAT mogą stać się elementem walki politycznej w czasie kampanii wyborczej, ponieważ potencjalne niezadowolenie sadowników i rolników odbije się na partyjnych notowaniach w elektoracie wiejskim. Co ciekawe, przeciwny podwyżkom ma też być Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Także wpływy do budżetu wynikające z podwyżki podatku mogą być iluzoryczne. Samo obciążenie fiskalne dla konsumenta może sięgać 394 mln zł (w przypadku stawki 8 proc. dla nektarów). Tyle, że mogą spaść wpływy podatkowe od producentów napojów owocowo-warzywnych czy sadowników i rolników, ponadto należy dodać koszty związane z pogorszeniem nawyków żywieniowych. Uwzględniając wszystkie wnioski płynące z analizy, Instytut Staszica postuluje zachowanie obecnej stawki VAT w wysokości 5 proc. dla wszystkich kategorii napojów owocowo-warzywnych.

polecane: Flesz: Pszczoły wymierają. Czy grozi nam głód?

Wideo

Materiał oryginalny: Instytut Staszica: Fiskus może zagrozić branży owocowo-warzywnej - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3