Instytut Staszica: Dekoncentracja może odnieść skutki...

    Instytut Staszica: Dekoncentracja może odnieść skutki odwrotne do zamierzonych

    Michał Szczygielski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Wysoka koncentracja właścicielska mediów w kilku segmentach medialnych jest w Polsce faktem. Jednak zmiana tego stanu rzeczy wymaga uwzględnienia kliku czynników o charakterze historycznym, prawnym, politycznym, rynkowym (ekonomicznym), finansowym czy społecznym. Zmiany nie mogą wiązać się z naruszeniem prawa zarówno polskiego, jak i europejskiego i nie powinny polegać na jakiejkolwiek formie wywłaszczenia dotychczasowych właścicieli. Trzeba uwzględniać ewentualne straty i korzyści wynikające z zakładanej dekoncentracji – czytamy w raporcie Instytutu Staszica na temat dekoncentracji rynku mediów w Polsce.
    Autor opracowania - prezes Instytutu Staszica medioznawca dr Marek Palczewski - wskazuje na możliwe efekty procesu dekoncentracji, przy założeniu pewnej dowolności interpretacji, jeśli chodzi o konkretne dane ilościowe czy finansowe, ekonomiczne i społeczne skutki na rynku mediów w Polsce. Nadal bowiem nie ma żadnego konkretnego projektu ustawy dekoncentracyjnej. Pojawiają się jedynie plany, które m.in. nawiązują do rozwiązań, które obowiązują w tym zakresie w innych krajach europejskich, głównie Francji i Niemczech.
    W raporcie możemy znaleźć rozważania na temat zagrożeń, jakie mogą się wiązać z procesem dekoncentracji (repolonizacji). Może on przynieść odwrotne skutki do zamierzonych. Zakłada się bowiem, że w wyniku dekoncentracji, wzrośnie pluralizm treści. Tymczasem zdaniem autora można spodziewać się, że niektóre firmy wycofają część swoich wydawnictw z rynku, zmniejszając w ten sposób ofertę wydawniczą, co będzie skutkować w pierwszym etapie zmian mniejszym pluralizmem. Odejście dużej części obcego kapitału może także pociągnąć za sobą utratę pracy przez sporą liczbę dziennikarzy.
    Dodatkowo wprowadzenie zapowiadanych rozwiązań prawnych może przynieść konsekwencje o charakterze międzynarodowym. Unijne prawo zakazuje bowiem dyskryminacji ze względu na pochodzenie kapitału. Nie można wykluczyć, że nowa ustawa zostałaby zaskarżona do Trybunału Sprawiedliwości UE.
    We wnioskach z raportu znajdują się wstępne zalecenia, których wprowadzenie zdaniem autora warto rozważyć dla przeprowadzenia właściwej, nieideologicznej i pozbawionej politycznych konotacji dekoncentracji mediów. Są to:
    •wprowadzenie ulg podatkowych dla rodzimych przedsiębiorców inwestujących w media (przy zastrzeżeniu, że formuła takich ulg musiałaby być zgodna z regulacjami unijnymi)
    •stworzenie systemu dotacji państwowych dla rodzimych mediów produkujących i prezentujących treści o wysokiej jakości, bez względu na ich proweniencję historyczną i ideowo-polityczną orientację
    •uregulowanie na sprawiedliwych zasadach przekazywania ogłoszeń i reklam państwowych do mediów, wykluczające polityczne motywacje
    •obniżenie opłat koncesyjnych dla stacji telewizyjnych i rozgłośni radiowych
    •wzmocnienie wykonawczej roli i kompetencji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
    Instytut Staszica wskazuje także, że w dyskusji na temat dekoncentracji mediów pomija się znaczenie Internetu, gdzie póki co dostęp zagranicznych mediów jest nieograniczony. Tymczasem wszelkie próby jego regulacji w krajach demokratycznych jak dotąd zawsze napotykały opór społeczny.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo