Inaki Astiz: Dobrze wykorzystaliśmy dwa tygodnie przerwy

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Inaki Astiz wystąpił jak na razie w sześciu ligowych meczach Legii.
Inaki Astiz wystąpił jak na razie w sześciu ligowych meczach Legii. Bartek Syta / Polska Press
W pierwszej połowie graliśmy nieźle. Oprócz strzelonego gola stworzyliśmy sporo akcji. Po przerwie, nie wiem czemu, ale niewiele nam wychodziło. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy - podsumował wygraną 1:0 z Lechią Gdańsk obrońca Legii Warszawa Inaki Astiz.

- Zwycięstwo nad Lechią jest dla nas bardzo ważne. Zawsze jest tak, że po porażce chce się, żeby następny mecz był jak najszybciej. Niestety, musieliśmy czekać aż dwa tygodnie. Ale dobrze wykorzystaliśmy ten czas, odpowiednio się przygotowując. Nie tylko jeśli chodzi o pracę na treningach, ale też dużo rozmawialiśmy i analizowaliśmy to, co zdarzyło się do tej pory - opowiadał Astiz.

- Wszyscy mówią, że jesteśmy w kiepskiej sytuacji, a do pierwszego miejsca w lidze tracimy tylko trzy punkty. Nie jest więc tak źle. Do końca sezonu jeszcze dużo meczów - zauważył Hiszpan.

- W pierwszej połowie graliśmy nieźle. Oprócz strzelonego gola stworzyliśmy sporo akcji. Po przerwie, nie wiem czemu, ale niewiele nam wychodziło. Głównie się broniliśmy i najważniejsze, że wytrzymaliśmy. Choć piłkarze Lechii nie mieli jakoś wielu okazji do wyrównania - ocenił 33-letni obrońca.

Dwa tygodnie temu Legia przegrała w Poznaniu 0:3. - Mecz z Lechem nam nie wyszedł, ale nic z nim już nie zrobimy. Idziemy do przodu. Potrzebujemy jeszcze czasu, by zrozumieć to, czego wymaga od nas trener, ale pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Dużo rozmawiamy, trener stara się, żeby każdy w zespole czuł się w nim potrzebny - opowiadał piłkarz.

W minionym tygodniu Romeo Jozak obchodził 45. urodziny. Z tej okazji zaprosił drużynę na kolację. - Była okazja, żebyśmy wszyscy się spotkali, rozluźnili i fajnie spędzili czas. Co jadłem? Zupę dyniową, a potem wołowinę - śmiał się Astiz.

W następnej kolejce (w niedzielę o godz. 18) Legia zagra w Krakowie z Wisłą. - Nie znam żadnego z hiszpańskich piłkarzy Wisły. Ale mam znajomego, który dobrze zna trenera Kiko Ramireza, pewnie do niego zadzwonię. W każdym razie drużyna z Krakowa w ofensywie ma zawodników, którzy robią różnicę, jak Carlitos, Paweł Brożek, czy Jesus Imaz. Dobrze grają jeden na jeden, nie można zostawić im miejsca. Generalnie to ciekawa drużyna - ocenił hiszpański obrońca.

Notował Tomasz Biliński

Jarosław Niezgoda po wygranej 1:0 z Lechią Gdańsk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie