Idą trudniejsze lata, ale nic nie zapowiada recesji

Joanna Pieńczykowska
Wojciech Barczyński/Polskapresse
Kryzys w strefie euro ma wpływ na to, co się dzieje w polskiej gospodarce, ale - zdaniem ekspertów zarówno polskich, jak i zagranicznych - recesja na razie nam nie grozi.

Według opublikowanego wczoraj raportu Europejskiego Banku Rozbudowy i Rozwoju w tym roku tempo wzrostu gospodarczego Polski spadnie do 2,9 proc. To nieco lepsza prognoza niż w maju, kiedy EBOiR zapowiadał spadek PKB do poziomu 2,7 proc. Niestety, jednocześnie znacznie obniżono prognozy na przyszły rok - według ekspertów banku nasza gospodarka rozwijać się będzie w tempie zaledwie 2,4 proc. (wcześniej zapowiadał 2,9 proc.).

Mimo że recesja nam nie grozi, to tempo rozwoju będzie nieco wolniejsze niż do tej pory. W raporcie bank zauważa, że polska gospodarka w 2011 r. wzrosła powyżej oczekiwań (4,3 proc. rok do roku), dowodząc, że jest odporna na słabe strony gospodarki eurostrefy i przyjazna inwestorom. Według GUS w I kwartale PKB wzrósł o 3,5 proc.

Nie oznacza to jednak, że jesteśmy zieloną wyspą. Liderem wzrostu w regionie Europy Centralnej w latach 2012-2013 będzie Łotwa, której PKB wzrośnie w tym roku o 3,5 proc. i 2,9 proc. w przyszłym. Przegoni nas też Estonia (w przyszłym roku jej PKB wzrośnie o 2,8 proc.), a także Litwa (2,5 proc.) .

Także inni eksperci po ostatnich słabych danych z europejskiej i naszej gospodarki obniżają prognozy wzrostu gospodarczego. Najgorsze mają być najbliższe kwartały, zwłaszcza koniec i początek roku.

- W III kwartale br. spodziewam się, że wzrost gospodarczy spadnie do 2,9 proc., a w IV - do zaledwie 2,3 proc. - szacuje Dariusz Winek, dyrektor biura analiz BGŻ.

W pierwszej połowie 2013 r. może być jeszcze gorzej: wzrost gospodarczy spadnie do zaledwie 1,8-2 proc. Mimo że recesji nie będzie, to jednak nie najlepsze wieści dla naszego rynku pracy. - Wzrost na takim poziomie jest zbyt niski, by generować wzrost liczby miejsc pracy - dodaje Winek. Jego zdaniem bezrobocie może na koniec roku sięgnąć 12,8 proc., a na koniec 2013 - nawet 14 proc.

Na to, że sytuacja gospodarcza się pogarsza, wskazują słabe dane o produkcji przemysłowej. W czerwcu, jak podał GUS, z polskich fabryk wyjechały towary o wartości zaledwie o 1,2 proc. wyższej niż przed rokiem, a w porównaniu z poprzednim miesiącem produkcja spadła o 2,0 proc. Tymczasem analitycy spodziewali się wzrostu produkcji ok. 4,1-4,3 proc., bo w maju tempo sięgało jeszcze 4,6 proc.

Liderem wzrostu w regionie Europy Centralnej w latach 2012-2013 będzie Łotwa

Kiepskie dane nadchodzą też z UE, zwłaszcza ze strefy euro, gdzie trafia 54 proc. naszego eksportu. W Niemczech lipcowy indeks Ifo, obrazujący postrzeganie koniunktury w gospodarce przez tamtejszych przedsiębiorców, spadł do 103,3 pkt, ze 105,2 pkt miesiąc wcześniej. Wynik był słabszy od prognozowanego przez ekonomistów, którzy liczyli na spadek o 0,3 proc. W Wielkiej Brytanii PKB w II kwartale spadł o 0,8 proc. w skali roku, wobec 0,2 proc. w trzech pierwszych miesiącach tego roku.

- Ostatnie słabe dane ze strefy euro sugerują ujemną dynamikę eksportu w Polsce w trzecim kwartale aż do pierwszego kwartału przyszłego roku - komentuje najnowsze dane napływające z zagranicy Jakub Borowski, członek Rady Gospodarczej przy premierze.

Zdaniem prezesa NBP profesora Marka Belki, chociaż kryzys jest przyczyną spadku dynamiki polskiego eksportu, pogorszenia nastrojów podmiotów gospodarczych i deprecjacji złotego, to recesja nam nie grozi. - Polska znajduje się poza strefą euro, co w pewnym stopniu chroni nas przed kryzysem - powiedział wczoraj w Sejmie.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Kryzys nie ominie żadnego kraju w UE,oprócz oczywiście naszego
o
ola
Już teraz jest masakra więc ciężko mi siebie wyobrazić jak będzie w przyszłości. Teraz już nie mogę nigdzie kredytu dostać. Czy naprawdę nie ma już banku, któy przychylnie na klienta patrzy?
k
krzys
Mi przydala do gusty oferta na start tego banku, malo gdzie oprocentowanie bywa tak korzystne
g
gość
też miałam niefajną sytuację finansową ale jest lepiej i myślę o przyszłości, więc założyłam lokaty online w getinie co daje mi poczucie bezpieczeństwa.
l
lidka
nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszlosc, wiec warto miec na koncie wiecej pieniedzy niz tyle zeby wystarczylo od 1 do 1, wiec ja musze sie wziac sa swoje finanse na powaznie
Dodaj ogłoszenie