Hübner: Unia fiskalnej stabilności jest sprzeczna z interesem Polski

Redakcja
Udostępnij:
- Nie do zaakceptowania jest proponowany zapis o tym, by pominąć państwa spoza strefy euro przy euroszczytach - pisze europosłanka Danuta Hübner.

Unię w najbliższych miesiącach czekają poważne zmiany - największe od czasu wprowadzenia traktatu lizbońskiego w 2009 r. Już zaczęła się dyskusja nad nowym porozumieniem międzyrządowym państw członkowskich Unii Europejskiej. Ma ono wprowadzić w życie ustalenia szczytu z 8-9 grudnia 2011 r. Negocjacje będą trwały przez kilka tygodni. Pod koniec stycznia zaplanowano nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej poświęcony również kwestii kryzysu w strefie euro. Do podpisania porozumienia może dojść w czasie Rady Europejskiej w marcu tego roku.

Jesteśmy na początku prac nad nowym porozumieniem w sprawie unii fiskalnej. Rada przedstawiła trzecią wersję, która spotkała się z krytyką Parlamentu Europejskiego, ponieważ nie zostały w nim uwzględnione poprawki Parlamentu i powrócono do wersji, która ogranicza i osłabia rolę instytucji europejskich, szczególnie Komisji i Parlamentu.

Nowa propozycja Rady umacnia pozatraktatowy charakter tego porozumienia, ponieważ zlikwidowano artykuł 2, mówiący o precedencji traktatów europejskich nad zapisami tego porozumienia. Dla państw spoza strefy euro nie do zaakceptowania jest zapis o niewłączeniu ich do euroszczytów, gdzie będą podejmowane decyzje dotyczące całej strefy i państw, które również kiedyś do niej dołączą.

Czytaj także: Marek Jurek: Musimy zachować własną walutę. Nie możemy znów ulec "dyplomacji kreatywnej"

Negocjacje i dyskusje są jednak w toku i na ostateczny kształt porozumienia trzeba będzie najprawdopodobniej poczekać do końca stycznia.

Z aktualnej wersji tekstu wynika, że głównym celem porozumienia będzie zwiększenie dyscypliny fiskalnej państw w strefie euro. Będą one zobowiązane do wpisania do swych konstytucji nowej reguły wydatkowej, która zakłada, że roczny deficyt strukturalny nie przekroczy 0,5 proc. nominalnego PKB. Na straży tych regulacji będzie stał Trybunał Sprawiedliwości UE. Kraje spoza strefy euro, które deklarują, że podpiszą nową umowę międzyrządową, także będą musiały respektować jej zasady z dniem wejścia do strefy euro, chyba że same zdecydują się na to wcześniej.

Kolejnym elementem, który będzie w najbliższym czasie dyskutowany, stanie się kwestią podatku od transakcji finansowych. Pomysł jego wprowadzenia zgłosiła Komisja Europejska. Na początku stycznia poparli to rozwiązanie Angela Merkel i Nicolas Sarkozy, sprzeciwił się natomiast David Cameron. Kanclerz Niemiec i prezydent Francji uznali jednak, że warto wprowadzić go nawet w samej strefie euro, gdyż dzięki niemu łatwiej będzie opanować sytuację w krajach objętych unią monetarną. Ten tzw. podatek Tobina (od nazwiska ekonomisty Jamesa Tobina, który jako pierwszy zaproponował jego ustanowienie) miałby pomóc ograniczyć spekulacje i ekscesy rynków, które w dużej mierze wywołały kryzys finansowy w 2008 r.

Krótkie resumé wydarzeń z ostatnich dni w Unii Europejskiej pokazuje skalę wyzwań, jakie czekają Wspólnotę w najbliższych miesiącach. Natłok informacji, szum często wzajemnie się wykluczających komentarzy sprawia, że łatwo zgubić główny kierunek zmian w Europie. Dlatego warto uporządkować opinie w najbardziej drażliwych i najbardziej gorąco dyskutowanych kwestiach. Przede wszystkim sprawa najbardziej paląca: suwerenność państw członkowskich.
Nie ma podstaw do tego, by twierdzić, że nowe porozumienie fiskalne doprowadzi do jakiegokolwiek transferu suwerenności ze stolic narodowych do Brukseli. Ono nie naruszy roli parlamentów narodowych w podejmowaniu decyzji budżetowych. Powinno być raczej szybko ratyfikowane przez państwa członkowskie w procedurach parlamentarnych. Wejdzie w życie po ratyfikacji przez co najmniej dziewięciu członków strefy euro. Nie jest to procedura nowa. Została przyjęta dla wprowadzenia w życie regulacji powołującej Europejski Mechanizm Stabilizacji.

W trakcie debaty na grudniowym szczycie pojawił się istotny problem udziału w tym porozumieniu państw niebędących członkami strefy euro, gdyż reguluje ono sprawy dotyczące strefy euro.

Kwestia Europy dwóch prędkości budzi emocje od dłuższego czasu. Pewnym rozwiązaniem stało się podejście przyjęte w kontekście Paktu Euro Plus. Tak więc także i w tym przypadku zaproponowano otwarcie porozumienia dla państw członkowskich Unii niebędących członkami strefy euro. Przyjęcie tej możliwości przez wszystkie w zasadzie państwa z wyjątkiem Wielkiej Brytanii zmniejsza ryzyko dwóch prędkości integracji europejskiej.

Czytaj także: Marek Jurek: Musimy zachować własną walutę. Nie możemy znów ulec "dyplomacji kreatywnej"

Tym niemniej sprawa jest bardzo złożona. Pogłębianie integracji w ramach strefy euro jest koniecznością i jedyną możliwością uniknięcia podziału Unii jest zaangażowanie instytucji europejskich w rozwiązania przyjęte w ramach nowego porozumienia, a więc zapewnienie maksymalnie wspólnotowego podejścia. Dlatego dla Polski najważniejszym wyzwaniem w kontekście negocjacji nowego porozumienia międzyrządowego jest zapewnienie silnej roli Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego w nowym systemie Unii stabilności fiskalnej. Również zapewnienie otwartego na dalsze rozszerzenie charakteru strefy euro jest mechanizmem osłabiającym ryzyko podziału Unii Europejskiej. Jest również oczywiste, że w naszym interesie leżą silne i skuteczne mechanizmy dyscyplinujące w systemach budżetowych poszczególnych państw członkowskich. Włączenie się do nowego porozumienia państw spoza strefy euro i tym samym zmniejszenie prawdopodobieństwa Unii dwóch prędkości jest bardzo ważnym czynnikiem budowania zaufania rynków.

Porozumieniu przyświeca idea wprowadzenia w jak najkrótszym terminie proponowanych przezeń regulacji do traktatów. Jest to sprawa bardzo istotna, o którą Polska powinna zabiegać. Porozumienie ma stworzyć warunki zarówno do koordynacji reform podejmowanych przez państwa członkowskie, jak i dla podejmowania wzmocnionej współpracy w sprawach niezbędnych do efektywnego funkcjonowania strefy euro.

Celem nowego porozumienia jest jednak przede wszystkim stworzenie instytucjonalnych warunków do skutecznego zarządzania kryzysowego. Nie dziwi więc to, iż porozumienie zdominowane jest przez regulacje wzmacniające dyscyplinę budżetową dzięki wprowadzeniu do krajowych porządków prawnych rozwiązań znajdujących się dzisiaj wśród instrumentów funkcjonujących na poziomie europejskim. Przyjęto koncepcję ściślejszej współpracy międzyrządowej opartej na zbliżonych narodowych regułach równowagi budżetowej, podlegających jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Porozumienie potwierdza też rozwiązania już przyjęte w ramach pakietu legislacyjnego dotyczącego zarządzania gospodarczego, w niektórych aspektach idąc dalej w stronę rozwiązań o charakterze europejskim.
Porozumienie wprowadza także elementy pewnej elastyczności w odniesieniu do przestrzegania reguł dyscypliny budżetowej w sytuacjach szczególnych definiowanych jako sytuacje niezależne od rządów czy też jako szczególnie dramatyczne załamania aktywności gospodarczej. Tym samym osłabia obawy tych wszystkich, którzy obawiają się reguł zbyt restrykcyjnych, które nie zostawiałyby żadnej przestrzeni dla dostosowawczych i prowzrostowych działań rządów.

To, iż proponowane jest porozumienie międzyrządowe, nieobjęte ramami traktatów, budzi niepokój w szczególności Parlamentu Europejskiego. Jego rola na etapie przygotowań porozumienia ograniczona jest do udziału przedstawicieli tej instytucji w charakterze obserwatorów. W samym systemie przewiduje się spotkania stosownych reprezentantów parlamentów narodowych i Parlamentu Europejskiego w celu dyskusji nad podejmowanymi przez rządy rozwiązaniami w obszarze polityki ekonomicznej i budżetowej.

Jeśli chodzi o rozwiązania instytucjonalne, propozycje zawarte w projekcie porozumienia są raczej skromne. Porozumienie nie przewiduje powstania nowych instytucji. W zasadzie ogranicza się do kilku wymogów dotyczących roli tzw. szczytów strefy euro. Aczkolwiek proponowane porozumienie zawiera rozwiązania po części już obecne we wspomnianych regulacjach tzw. sześciopaku, tworzy niewątpliwie nową sytuację, jeśli chodzi o dalsze zbliżanie państw członkowskich do przyszłych nieuniknionych moim zdaniem decyzji w sprawie unii fiskalnej, a nie tylko unii stabilności fiskalnej.

Czytaj także: Marek Jurek: Musimy zachować własną walutę. Nie możemy znów ulec "dyplomacji kreatywnej"

Nie jest to więc porozumienie, które rozwiąże obecne problemy, aczkolwiek dostarcza kolejne argumenty na rzecz zwiększonego zaangażowania Europejskiego Banku Centralnego jako pożyczkodawcy ostatniej szansy, bezpośrednio lub pośrednio przez wspieranie innej instytucji, która taką funkcję mogłaby realizować. Jest to też porozumienie, które może ułatwić dalszy krok w kierunku jakiejś formy euroobligacji. Proponowana elastyczność w sferze dyscypliny budżetowej tworzy także podstawy dla bardziej zdecydowanego włączania do pakietów antykryzysowych elementów polityki stymulującej wzrost. Porozumienie to, jeśli wyzwoli dostatecznie silną wolę polityczną, jest wielką szansą na odejście od ścieżki walki z kryzysem opartej na założeniu, iż jego źródłem były finanse publiczne. Kryzys finansów publicznych jest raczej rezultatem podejmowanych antykryzysowych decyzji.

Każdy kolejny krok podejmowany wspólnie przez państwa członkowskie w kontekście kryzysu pozostawiał w ciągu ostatnich dwóch lat niedosyt, a zaufanie rynków finansowych nadal jest ruchomym celem. Porozumienie może zbliżyć nas do tego celu, jeśli wykreuje przestrzeń dla racjonalnej proporcji między polityką stabilizacji a polityką wzrostu. Rynki finansowe patrzą dziś bowiem coraz uważniej na zdolność Europy do wzrostu, podnoszenia konkurencyjności i tworzenia nowych miejsc pracy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rym
kurva co za rzewne pierdolenie=żadnych podatków
Dodaj ogłoszenie