Hubert Kropielnicki: Historyczna terapia

redaktor działu kultura
Nasze gwiazdy wyruszają na Wschód. Po Michale Żebrowskim, który w zeszłym roku wystąpił w subsydiowanej przez Kreml superprodukcji "1612", kolejni polscy aktorzy i reżyserzy planują podbój rosyjskiego rynku.

O śmiałych zamysłach naszej filmowej socjety dywaguje na stronie 20 redaktor Magdalena Rigamonti. Zachęcam do lektury, bo sprawa faktycznie wygląda obiecująco.

Tymczasem dziś rosyjska reprezentacja piłkarska stoczy z Hiszpanami bój o finał mistrzostw Europy. I dziwne figle płata ludzki umysł, bo jeszcze dziesięć lat temu w podobnych okolicznościach z całych sił kibicowałbym Hiszpanom, ale dzisiaj trzymam kciuki za Rosjan. Starożytna fryzura oraz wiejskie rumieńce Arszawina (i całej Sbornej) jakoś nie gwałcą mojego poczucia smaku - bo najbardziej lubię waleczne podejście do piłki, a tego akurat Rosjanom nie brakuje.

Słowem, upiór historycznej nienawiści powoli zdycha. Ja, ku mojemu własnemu osłupieniu, kibicuję wnukom dziadka Stalina, a wzięty reżyser Patryk Vega (twórca serialu "Pitbull") nakręci w Rosji mafijną odyseję.

Polak, jak pragnę skonać! Katolik! I nikt, nawet hiperaktywny Wojciech Wierzejski, nie zadmie z tego powodu w trąbę narodowego oburzenia! No, chyba że zadmie. Ale to normalka, bo stare upiory umierają długo.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie