Hubert Kropielnicki: Futbolowe sztuczki

redaktor działu kultura
Na str. 18 redaktor Świrkowicz poddaje analizie nadchodzące muzyczne lato. Ze szczerą radością zapraszamy do lektury, bo inwazja gwiazd rocka i popu, jakiej doświadczy w tym roku Polska, jest naprawdę wyjątkowa.

W ten sposób zachęcamy Państwa do zakupu biletów, dopóki futbolowa Eurofiesta odwraca uwagę większości obywateli od tak zwanej Sztuki.

Zwłaszcza że klęska wirusów Ben Hakera wcale tego zainteresowania nie zmniejszyła. Wręcz przeciwnie. Mimo patriotycznego smutku, z jakim przyjęliśmy Niesławne Lanie, trzeba uczciwie przyznać, że brak naszej reprezentacji (i równie śmiałych drużyn Francji, a zwłaszcza Grecji) może tylko dodać imprezie smaczku.

W końcu chodzi tutaj o widowisko (czyli Sztukę) - nie zaś o żałosne wygłupy, które z prawdziwą (wojowniczą) piłką nożną mają tyle wspólnego, co kolonoskopia i acetylen.

Tymczasem Roman Abramowicz, rosyjski multimiliarder i właściciel piłkarskiego klubu Chelsea, bije kolejne rekordy na rynku dzieł sztuki. Wyłożył 86,3 mln dol. za "Tryptyk" Bacona i 33,6 mln dol. za "Benefits Supervisor Sleeping" Luciena Freuda, doprowadzając innych kolekcjonerów do histerii.

Bo wszystko na tym świecie jest Grą, Panie i Panowie - nawet Sztuka. Więc dopóki nasi Kulczykowie, Gudzowaci i Solorze nie wejdą na całego do Gry, wszelkie debaty o przyszłości polskiej piłki (oraz Sztuki) możemy sobie darować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie