Horror w Kongo, zamordowany pracownik centrum leczniczego Ebolę

kaz
pixabay
Udostępnij:
W jednym z ośrodków leczących chorych na Ebolę w Kongo wieśniacy zamordowali pracownika. To nie pierwsza taka zbrodnia.

We wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga zabito pracownika służby zdrowia zaangażowanego w walkę z epidemią Eboli. Obrabowano też centrum leczenia chorych na Ebolę.

Jak podają pracownicy resortu zdrowia atakującymi byli mieszkańcy wioski Vusahiro, w położonej na północy kraju prowincji Kiwu.

Pracownik do spraw profilaktyki tego ośrodka zmarł na skutek doznanych obrażeń. Sam ośrodek został zdemolowany i splądrowany, przy okazji puszczono z dymem trzy pobliskie wiejskie domy.
W tym samym czasie dokonano ataku na centrum rekrutacyjne w miejscowości Valumba. Na szczęście obyło się bez ofiar.

Epidemię Eboli ogłoszono we wschodnim rejonie Demokratycznej Republice Konga w sierpniu ubiegłego roku, choroba zabiła już ponad 1200 osób w dwóch prowincjach - Ituri i Północnym Kiwu - a nowych przypadków stale przybywa.

Wobec zagrożenia ze strony miejscowej ludności trzeba było wstrzymać wysiłki medyków i innych pracowników centów pomocowych chorych na Ebolę. Wśród atakujących są też oddziały miejscowej milicji. W tych atakach zginęły już cztery osoby,m wiele zostało rannych, kilka ośrodków zostało splądrowanych i zniszczone.
Miejscowe władze podejrzewają, że za atakami mogą stać ugandyjscy, islamscy rebelianci z sojuszu Sił Demokratycznych, twierdzi Godefroid Ka Mana, ekspert akademickiego z think tanku Pole Institute w stolicy prowincji Goma.

Miejscowe media przypominają zabicie w kwietniu kameruńskiego medyka pracującego dla Światowej Organizacji Zdrowia podczas spotkania w szpitalu uniwersyteckim. Do współpracy w walce z Ebolą z międzynarodowymi medykami wciąga się po przeszkoleniu miejscową ludność. Jednak niektórzy mieszkańcy są wrogo nastawieni do prewencyjnych działań, które należy czynić w przypadku pojawienia się ognisk Ebili. Chodzi między innymi o szybkie pochówki zmarłych na tę chorobę. Ma to na celu zapobieganie zakażeniu bliskich zmarłego, ale sprzeciwiają się temu miejscowi ze względu na tradycyjne sposoby pochówków.

Od wybuchu epidemii w tym kraju doliczono się już 1912 przypadków zachorowań, podał miejscowy resort zdrowia. Zmarło już 1 277 osób, prawie 500 udało się uratować.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie