Honorowa polska kadra kolarzy

Tomasz Jaroński
W większości dyscyplin istotne znaczenie ma kadra, występy w rozmaitych spotkaniach i mistrzostwach sportowców w biało-czerwonych koszulkach z orzełkiem na piersiach.

Jak pokazał przykład reprezentacji piłkarskiej, kibice są bardzo przywiązani do tego rodzaju identyfikacji narodowej. W dyscyplinach drużynowych rywalizacja pod szyldem "Polska" jest obecna przez cały rok. Eliminacje, imprezy mistrzowskiej, spotkania towarzyskie… Kadra, reprezentacja, Polska, nasi, biało-czerwoni i tak dalej.

Czytaj też: Michałów i Gołasiów dwóch

Te określenia przewijają się w sprawozdaniach telewizyjnych, radiowych i telewizyjnych. Nie bez znaczenia dla samych sportowców jest też fakt, że z racji obecności w kadrze można czerpać określone profity. Kolarstwo szosowe ma z tym problem. Tradycyjne zawodowstwo opiera się na ekipach klubowych, gdzie ważniejsza jest identyfikacja grupy, sponsorów, a w dalszej kolejności przynależność narodowa. W kalendarzu szosowym jedynymi zawodami, gdy kolarze występują w narodowych barwach, są mistrzostwa świata. Jazda na czas i wyścig ze startu wspólnego. Co cztery lata dochodzą igrzyska olimpijskie. Polakom, od czasu gdy Tour de Pologne trafił do elitarnego grona World Tour, przybyła jeszcze jedna impreza, bowiem w TdP - dzięki zabiegom Czesława Langa - mamy prawo wystawić ósemkę w narodowych strojach.

Czytaj też: Piti! Przyjedź na Tour de Pologne!

A pamiętamy doskonale, że w nieco już odległych czasach kadra kolarzy, w związku ze znaczeniem amatorskiego Wyścigu Pokoju, działała przez cały sezon i już zimą powoływano reprezentację na zgrupowania, wyjazdy zagraniczne. Nie brakowało dyskusji, kto powinien być w kadrze, kto trafił tam na wyrost czy po znajomości. Dyskutowało się przez cały sezon. Nic więc dziwnego, że Polacy są przyzwyczajeni do barw narodowych także w kolarstwie, przecież Wyścig Pokoju był jedną z niewielu okazji, gdzie można było prać Ruskich, o Niemcach (z NRD) i innych nie wspominając.

Myślę, że biorąc pod uwagę naszą specyfikę, istnieje potrzeba powoływania kadry polskich kolarzy szosowych. Może to być zabieg czysto honorowy, bo PZKol walczy raczej z długami i nie dysponuje funduszami dla kadrowiczów. Jednak dla polskich ekip zawodowych - Bank BGŻ Team, BDC MarcPol czy CCC Polkowice - fakt posiadania reprezentantów Polski miałby duże znaczenie. Ważne jest też, moim zdaniem, ustalenie jasnych kryteriów ustalania składu na Tour de Pologne czy na igrzyska olimpijskie w Londynie (dotyczy także kolarstwa górskiego). Tak aby nikt z góry nie był skazany na niebyt. Od pewnego bowiem czasu ważniejszy od wyniku w samych igrzyskach jest fakt zakwalifikowania się na tę imprezę.

Czytaj też: Pozostałe felietony Tomasza Jarońskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie