Hołd toruński

Janina Paradowska
Bardzo wcześnie, bo do prezydenckich wyborów jeszcze ponad trzy lata, posypały się prezydenckie sondaże. Zapewne jest to wynik wysokiej temperatury życia politycznego oraz pokrętnych deklaracji Jarosława Kaczyńskiego, że nie będzie kandydował, a gdy natychmiast zgłosił się Zbigniew Ziobro - że oczywiście będzie kandydował.

Na razie w sondażach tych nie ma nic ekscytującego. Bronisław Komorowski zdaje się mieć drugą kadencję zapewnioną, zresztą bardzo zręcznie na nią pracuje. Kaczyński zbiera te swoje 16-17 proc. stronników, co w takim czasie, kiedy ciągle zajmuje ostatnie miejsce pod względem społecznej nieufności, jest wynikiem normalnym.

Czytaj też: Ziobro apeluje do Kaczyńskiego o prawybory prezydenckie centroprawicy. "To wzmocni środowisko"

Jeśli jednak polska polityka będzie miała taki kształt jak obecnie, to prawybory nie będą potrzebne, bo kandydata po prostu wskaże o. Rydzyk

Oczywiście kampania wyborcza bardzo wiele zmienia, ale trudno uznać start tej kampanii, którym były obchody drugiej rocznicy smoleńskiej katastrofy, za szczególnie udany. Kaczyński ma zresztą z wyborami prezydenckimi poważny problem i dzisiejsze deklaracje mają niewielkie znaczenie. Jeżeli prezydenturę przegra, to do wyborów parlamentarnych, o wiele ważniejszych, gdy idzie o realną władzę w państwie, poprowadzi swą partię jako polityk, który już po raz ósmy, a może i dziewiąty, przegrał (wcześniej będą wszak wybory samorządowe i do Parlamentu Europejskiego). Czy lider, który ciągle przegrywa, jest dobrą wizytówką w wyborach najważniejszych?

Czytaj też: "PiS idzie w kierunku narodowego socjalizmu. Ich słowa były antypolskie"

Prezydenckie sondaże, gdy idzie o opozycyjną stronę, przynoszą dobre wiadomości jedynie Zbigniewowi Ziobrze. Pokazują, że nadal jest politykiem popularnym, że zbiera te swoje 10 proc. poparcia, z czego jego partia już wyciągnęła wnioski, przyjmując nazwę Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro i bardzo lubiąc określenie ziobryści. To jest nareszcie nieco wyraźniejszy znak identyfikacji. Niska pozycja Kaczyńskiego i relatywnie wysoka Ziobry powoduje też wołanie o prawybory na prawicy w celu wyłonienia jednego kandydata. Ziobro miałby w nich szansę na pokonanie Kaczyńskiego. Obóz Kaczyńskiego wyraźnie kostnieje, jego retoryka coraz bardziej się zużywa, nadużywanie wielkich słów powoduje już tylko ich banalizację, a ziobryści mają wolę walki, którą widać, chociaż czasem widać śmiesznie.

Jeśli jednak polska polityka będzie miała taki kształt jak obecnie, to prawybory nie będą potrzebne, bo kandydata po prostu wskaże ojciec Tadeusz Rydzyk, któremu zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Ziobro podporządkowują się bez szemrania, i w tym sensie można mówić, że pierwszym wygranym wszystkich obchodów i protestów jest zakonnik z Torunia. To do niego bardzo ważni politycy, w tym lider największej partii opozycyjnej, ślą dziś wiernopoddańcze adresy. Pierwsza próba jedności ma się odbyć już 21 kwietnia w marszu w obronie telewizji Trwam.

Czytaj też: Mężydło: Milczenie ws. katastrofy kiedyś nam się opłacało. Teraz to błąd

Te marsze są użyteczną formą zastępczą przedłużania i podgrzewania posmoleńskich emocji. Nie bez powodu kulminacja ma nastąpić pod Belwederem, a marsze, chociaż dotyczą decyzji KRRiT, nie ciągną pod jej siedzibę, ale pod gmachy rządowe i prezydenckie. Jan Dworak jako symbol ucisku i prześladowań nie wypada dostatecznie przekonywająco, to przecież władza ma gnębić Kościół, prawicę, prawicowe media, dusić w zarodku tę rosnącą w podziemiu, w drugim obiegu IV RP, która kiedyś musi zwyciężyć, bo prawdziwi patrioci muszą kiedyś pokonać zdradę, hańbę i zaprzaństwo. To prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk są owymi ciemiężycielami i takimi mają pozostać, zaś odsunięcie ich od władzy ma być wyznacznikiem polskiego prawdziwego patriotyzmu.

Czytaj też: Pozostałe komentarze Janiny Paradowskiej

Pod tym względem "obrona" telewizji Trwam, która raczej potrzebuje widzów niż obrońców, jest tym samym co zgromadzenia na Krakowskim Przedmieściu w rocznice katastrofy, a nawet bez rocznic. Dlatego ojciec Rydzyk długo jeszcze będzie niekwestionowanym liderem prawicowej, narodowo-katolickiej opozycji i on ostatecznie wskaże kandydata.

Wideo

Komentarze 37

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Erazm
Sprawiedliwość cie kiedyś dopadnie. Za klamstwa, lizusostwo do potęgi, donosicielstwo i wieczne judzenie.
b
bolek po-mroczny
NIE MA SPRAWY - TO W SUMIE NIE SA MOJE PYTANIA JA JE TYLKO

POKAZAŁEM NA TYM FORUM .
b
bolek po-mroczny
masz rację tylko że model nowoczesnych mediów nie pozwala już na milczenie i nawet takie słodkawe jaki proponuje nam TVN CZY OLEJNIK CZY PANI JANINA ! - TEN CZAS W MEDIACH SIĘ KOŃCZY BEZPOWROTNIE ALE CO NIE KTÓRZY NIE MOGĄ TEGO ZAŁAPAĆ -ale to ich problem i ich przyszłość
b
bolek
ale to typowe dla ludzi którzy nie mogą zrozumieć ze wykształcenie mylone z kulturą zawsze wywoływało wiele po-myłek na świecie - NO CÓŻ PŁACIMY ZA MASOWY DOSTĘP DLA MAS WIEDZY TAJEMNEJ Z TYLKO CO BY TAK WYKSZTAŁCONY NAPISAŁ COŚ NA TEMAT wiedzy i rozumu bo jedno z drugim często w polityce w parze nie chadza ! o czym przypadki POLITYKÓW W POLSCE POKAZUJĄ
p
polo
Pozdrawiam
p
polo
Jednym ze sposobów unikania odpowiedzi jest totalne "zamilczanie" stawianych pytań.

Dla nas Polaków powinno wystarczyć to, że brak odpowiedzi, też jest odpowiedzią.
K
Kasia
Tam ładnie do głowy wkladają takim intelektualistom jak ty.
S
Sokrates
Ale forumowicze na polskatimes-ta "elita intelektualna po zawodówce"nigdy tego nie zrozumie,bo do tego trzeba używać specjalnego narzedzia o nazwie-rozum.
b
bolek po-mroczny
17. Co zdecydowało, że po nominacji płk. Nowaka podjęto natychmiast procedurę przetargową na zakup transportera kołowego (KTO) i rakiety przeciwpancernej, choć wcześniej nie chciał Pan wyrazić zgody na przetarg?

W roku 2004 oskarżono Nowaka i jego podwładnych o spowodowanie niemal 10 mln zł szkody w związku z tzw. "aferą bakszyszową". Sąd Okręgowy uniewinnił wszystkich podsądnych, nie dopatrując się w ich działaniach przestępstwa. W roku 2007 Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający Nowaka z zarzutów w sprawie nieprawidłowości przy realizacji umowy na pociski przeciwpancerne dla polskiej armii. Gen. Nowak ma też zarzuty w śledztwie w sprawie nieprawidłowości przy zakupie kołowego transportera opancerzonego. Wojskowa prokuratura zarzucała mu niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień.

18. W jaki sposób, podpisując w 2001 r. umowę zakupu wojskowych samolotów transportowych CASA (za 211 mln. dolarów) od hiszpańskiego koncernu EADS, zabezpieczył Pan kwestię serwisowania tych maszyn w Polsce?

W zamian za zamówienie spółki EADS CASA i Avia System Group kupiły wówczas większościowy pakiet PZL Warszawa-Okęcie. Miało tam powstać centrum serwisowe dla samolotów. Centrum to nigdy nie powstało, a samoloty musiały wszystkie przeglądy i naprawy przechodzić w Hiszpanii, co zwiększało koszty eksploatacji i ryzyko użytkowania maszyn. 25.02.2008 r., po katastrofie CASY (w której zginęło 20 oficerów WP), Prokuratura Wojskowa wszczęła śledztwo, w trakcie którego badano, czy nie doszło do korupcji przy zakupie samolotów, oraz kwestie związane z wyborem dostawcy, zawarciem umowy i jej aneksowaniem.

Jak zakończyło się śledztwo w tej sprawie?

19. Dlaczego zakupu samolotów CASA dokonano bez zastosowania procedury przetargowej ?

20. Czy prawdą jest, że w roku 2001, gdy był Pan ministrem ON, doszło do największej zapaści finansowej w wojsku polskim po 1989 roku?

21. Czy prawdą jest, że to wówczas wydatki majątkowe wynosiły 9,5 proc. budżetu MON, zabrakło pieniędzy na żołd dla żołnierzy, kolejka kadry oficerskiej czekającej na mieszkanie wzrosła do 17 tys. osób., a eksport uzbrojenia spadł do 20 mln dolarów rocznie?

22. Czy prawdą jest, że w roku 2001 kwota 89 mln zł, przeznaczona na zakontraktowanie nowoczesnych systemów bezpiecznego lądowania, z powodu kłopotów z negocjowaniem offsetu została niewykorzystana i zwrócona do państwowej kasy, a tym samym nie zrealizowano umowy offsetowej i nie wykonano zobowiązań wobec NATO?

23. Czy we wrześniu 2001 r. podjął Pan decyzję o przekazaniu kwoty 50 mln zł na rzecz jednej z nowo powstałych spółek, z przeznaczeniem na zakup amfibii dla wojsk lądowych?

Jakiej spółce zostały przekazane te fundusze i czy zostały zwrócone wojsku?
Od kiedy spółka ta istniała na rynku i jakie miała doświadczenie na rynku związanym z zaopatrywaniem wojska w skomplikowany sprzęt, jakim jest amfibia?
Jakie zabezpieczenia finansowe przedstawiała ta spółka?

24. Z jakich przyczyn w ostatnich dniach urzędowania na stanowisku ministra ON w październiku 2001 r. wydał Pan rozporządzenie o drastycznym obniżeniu zarobków żołnierzy jednostki GROM (miesiąc po atakach terrorystycznych na Nowy Jork i Waszyngton) ?

Na skutej tej decyzji w lutym 2003 r. odeszło z GROM 40 doskonale wyszkolonych żołnierzy (połowa składu jednostki). Koszt wyszkolenia jednego komandosa z tej jednostki to dwa miliony złotych. Osiągnięcie takiego poziomu wyszkolenia zajmuje 5-6 lat. Na emeryturę odeszli wówczas żołnierze w wieku 34-38 lat.

25. Jakie były koszty tej decyzji dla budżetu MON i czy miała ona związek z naciskami generałów ze Sztabu Generalnego WP?

26. Dlaczego w roku 2001 nie unieważnił Pan decyzji poprzedniego ministra ON o sprzedaży gruntów Wojskowego Instytutu Medycznego firmie Euro-Medical Lilianny Wejchert (byłej żony współwłaściciela ITI) - choć wskazywano na szkodliwość tej decyzji?

W 2007 roku "Gazeta Polska" pisała: "w wyprowadzeniu gruntu do Euro-Medicalu brał udział jego [Komorowskiego] zaufany człowiek, wieloletni pracownik Agencji Mienia Wojskowego Krzysztof B. - szef kampanii Komorowskiego do parlamentu w 2001. Według dokumentów, do których dotarła "GP", B. przejmował w imieniu AMW działkę przy ul. Szaserów w Warszawie od Stołecznego Zarządu Infrastruktury MON."

27. Jakie związki łączyły Pana z Krzysztofem Bucholskim, radnym Platformy Obywatelskiej w warszawskiej Białołęce, szefem Pana kampanii parlamentarnej w roku 2001, a następnie szefem warszawskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego, aresztowanym w lutym 2007 pod zarzutem korupcji?

W sprawie zatrzymano 17 osób: urzędników AMW, w tym Bucholskiego, oraz przedsiębiorców. Wszyscy otrzymali zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a Bucholski ponadto o jej kierowanie.

28. Czy zna Pan płk. Henryka D. - byłego logistyka w 3. Warszawskiej Brygadzie Rakietowej, oskarżonego w roku 2002 przez Prokuraturę Wojskową o korupcję, jaka miała miejsce w jednostce wojskowej na Bemowie i z tego powodu wydalonego z wojska ?

29. Czy to z Pana poręczenia Henryk D. - jeden z głównych podejrzanych w aferze korupcyjnej w AMW w 2007 r. - został dyrektorem terenowego oddziału Agencji Mienia Wojskowego w Warszawie?

30. Czy wiedział, że w 2004 roku płk. Aleksander L. przedstawiając się jako rzecznik prywatnych interesów Bronisława Komorowskiego oferował dziennikarzowi Leszkowi Misiakowi informacje o wypadku syna Komorowskiego Piotra, potrąconego w Warszawie przez auto znanego biznesmena? Czy jest mu wiadome: skąd Aleksander L. posiadał szczegółową wiedzę o kulisach zdarzenia, skoro nie informowały o nim media?
b
bolek po-mroczny
Transakcję nadzorował gen. Adam Tylus, który po otrzymaniu szlifów generalskich odszedł z wojska i został dyrektorem biura obsługi zamówień publicznych i specjalnych w firmie Sobiesław Zasada Centrum S.A.. Firma ta współpracowała z Fundacją Pro Civili. W dokumentach informacyjnych Fundacji "Pro Civili" z 1998 roku, podpisanych przez Krzysztofa Werelicha wymienia się wśród dostawców różnych towarów firmy Sobiesław Zasada Centrum SA., Volvo Poland i Pati Soft sp. z o.o., a wśród "odbiorców strategicznych" Ministerstwo Obrony Narodowej. Następnie Tylus został zastępcą prezesa firmy Ster-Projekt i Ster-Projekt Technologie C4I, zajmującej się projektowaniem i wdrażaniem systemów dowodzenia i kierowania, przeznaczonych dla wojska. Jednocześnie był stałym doradcą sejmowej Komisji Obrony Narodowej, której Pan przewodniczył. Jak informowała prasa, "zdaniem Bronisława Komorowskiego, przewodniczącego komisji, regulamin Sejmu nie zabrania być doradcą osobie, która zasiada w zarządzie firmy, oferującej wojsku sprzęt i usługi."

7. Co zdecydowało o zatrudnieniu gen. Adama Tylusa jako doradcy w Pana gabinecie politycznym (jako ministra obrony narodowej) oraz powierzeniu mu roli stałego doradcy sejmowej Komisji Obrony Narodowej, której Pan przewodniczył?

8. Co zdecydowało, że w roku 1991 awansował Pan byłego szefa Zarządu WSW WOPK płk. Lucjana Jaworskiego na stanowisko szefa Kontrwywiadu Wojskowego?

W latach 80. płk. Jaworski odznaczał się szczególną gorliwością w zwalczaniu opozycji, niszczył prasę podziemną, ścigał współpracujących z opozycją filmowców, tropił "obce pochodzenie" członków opozycji, zakładał podsłuchy, werbował agenturę. To na skutek jego działań w więzieniu znalazła się min. Hanna Rozwadowska, kierująca logistyką "Wiadomości". Po nominacji na szefa KW, płk. Jaworski w latach 1991-93 prowadził działania operacyjne, skierowane przeciwko środowiskom opozycji niepodległościowej oraz przeciwko rządowi Jana Olszewskiego. Nadzorował również SOR "Szpak" - dotyczącą rozpracowania Radosława Sikorskiego.

9. Czy w latach 1990-93, jako wiceminister ON odpowiedzialny za nadzór nad kontrwywiadem wojskowym, wiedział Pan o działaniach płk. Jaworskiego w ramach SOR "Szpak" dotyczącej Radosława Sikorskiego oraz o działaniach operacyjnych podejmowanych przez WSI przeciwko środowiskom opozycji niepodległościowej?

10. Czy będąc ministrem ON w roku 2001, znał Pan właściciela firmy Auto-Hit Krzysztofa Strykiera - dealera Fiata z Tychów, dzierżawcę wilii położonej w miejscowości Władysławów 24 km od Janowa Lubelskiego, i czy przez wiele lat bywał Pan na polowaniach w tej miejscowości wraz z rodziną i znajomymi?

11. Czy prawdą jest, że za czasu Pana ministrowania, MON zakupiło 48 samochodów Fiatów Seicento od firmy Fiat Auto Poland z przeznaczeniem dla Żandarmerii Wojskowej oraz 10 Fiatów bezpośrednio od firmy Auto-Hit ?

12. Jaka była przyczyna usunięcia ze stanowiska dyrektora Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wojskowego MON Krzysztofa Borowiaka w roku 2001 i czy fakt ten ma związek z rozpoczęciem (w budynkach Wojskowej Akademii Technicznej) działalności prywatnej Szkoły Wyższej Warszawskiej, założonej przez Fundację Rozwoju Edukacji i Techniki , która okazała się biznesem kierowanym przez oficerów WSI? (Raport z Weryfikacji WSI rozdział 10. "Działalność oficerów WSI w Wojskowej Akademii Technicznej")

13. Czy prawdą jest, że w 2001 roku dyrektor Krzysztof Borowiak zwracał Panu uwagę na kryminogenną prywatyzację WAT, dokonywaną rękoma członków władz tej uczelni, na co miał Pan nie reagować?

14. Jaki przebieg miała i czym się zakończyła reforma szkolnictwa wojskowego, dokonywana pod kierunkiem Pana protegowanego, radcy w Pana gabinecie - gen. Bogusława Smólskiego?

15. Czy prawdą jest, że zlecił Pan Wojskowym Służbom Informacyjnym prowadzenie działań operacyjnych wobec R.Szeremietiewa i Z. Farmusa? (Życie Warszawy" - 07.05.2004 r. - "Zleciłem WSI objęcie działaniami Zbigniewa F. (asystenta wiceministra) i Romualda Sz. - mówi były szef MON Komorowski.) i jakie były racjonalne powody podjęcia tej decyzji?

16. Z jakich przyczyn w roku 2001 po zdymisjonowaniu Romualda Szeremietiewa posadę stracił płk Janusz Zwoliński - dyrektor Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON, któremu bezpośrednio podlegała kontrola nad przetargami, a na stanowisku tym zastąpił go oficer szkolony w Moskwie płk Paweł Nowak - Pana protegowany?
b
bolek po-mroczny
Publicysta Aleksander Ścios publikuje pytania skierowane do PANA PREZYDENTA -ja do tej pory nie znalazłem żadnych odpowiedzi NASZEGO PREZYDENTA

1. W jakich okolicznościach podczas internowania w roku 1982 poznał Pan późniejszego współpracownika WSI o pseudonimie "Tomaszewski" (stomatolog leczący internowanych) i jak długo trwała ta znajomość?

2. Czy prawdą jest, że w latach 1991-92, gdy był Pan wiceministrem ON, powierzył Pan "Tomaszewskiemu" dużą kwotę pieniędzy (260 tys.DM), aby ten wpłacił je do tzw. "Banku Palucha" za pośrednictwem płk. Janusza Rudzińskiego. Skąd pochodziły środki przeznaczone na tę lokatę?

3. Czy odzyskaniem tych pieniędzy, za pośrednictwem współpracownika "Tomaszewski", zajmował się Kontrwywiad WSI? (Raport w Weryfikacji WSI str.77 i nast.)

4. Czy prawdą jest, że będąc wiceministrem ON, po pierwszej turze wyborów prezydenckich w roku 1990 informował Pan Krzysztofa Wyszkowskiego, że otrzymał od WSW szczegółowe informacje w sprawie zawartości tzw. "czarnej teczki" Stana Tymińskiego - czyli dokumentów potwierdzających współpracę Lecha Wałęsy z SB? Jakiego rodzaju informacje otrzymał wówczas Pan od służb wojskowych?

5. Na czyją prośbę lub polecenie działał Pan w roku 1992, gdy zwrócił się Pan do dr. Andrzeja Grajewskiego (późniejszego szefa Kolegium IPN) z propozycją, by ten podjął się opracowywania na rzecz WSI analiz na temat zewnętrznych zagrożeń państwa? Jak wynika z Raportu z Weryfikacji WSI, oficerowie tej służby zamierzali wykorzystać Grajewskiego także do typowania i werbunku dziennikarzy.

6. Z jakich powodów na początku lat 90. zdecydowano o wynajęciu przez Departament Wychowania MON (podległy Panu jako wiceministrowi) budynku przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie na salon sprzedaży mercedesów firmy Sobiesława Zasady oraz o zakupie samochodów tej marki na potrzeby armii?
b
bolek po-mroczny
tak zostaw to ludziom którzy się na tym znają - człowieku piszesz jak byś się u Gomułki urodził - no oczywiście wiesz tak dobrze o wpływach i kompetencjach że przestałeś już nawet kompetentnie odpisywać - ty leniu za co ci tam płaca na tym etacie ! ciekawe w jakim zakładzie chronionym pracujesz ?
g
gina
Jest jedno ale. O jego wyborzelub nie decydujemy MY. Do czasu wyborów jeszcze trochę. Pozostaje mieć nadzieję, ze go nie wybierzemy.
P
PO-wyborca
Ja zawsze tankuję i robię zakupy za 50 zł.
p
polo
Oni wiedzą.
Dodaj ogłoszenie