Heroldowie są zadowoleni z igrzysk, a ja nie

Paweł Zarzeczny
Wiecie czemu Grecy zakończyli zabawę w igrzyska pod Olimpem, a Rzymianie w Koloseum? Z jednego powodu. Splajtowały tamtejsze tanie biura turystyczne, tanie biura podróży, tanie banki, tanie dziewczyny z Koryntu i fast foody tamtych czasów, czyli oberże. Nikt tych imprez nie chciał dalej oglądać, nikt poważny - w nich startować.

Tak sobie kres olimpizmu uzmysłowiłem wczoraj, oglądając rzut oszczepem. Dawniej ciskano ostrym przedmiotem, aby kogoś zabić i zjeść. Wczoraj rzucano oszczepem, by, Boże, broń, nie trafić nikogo. Tak przepoczwarza się coś, co z zamysłu było słuszne, w coś zbędnego. Nie larwa w motyla, ale motyl w larwę…

Kiedy Coubertin wymyślał nowożytne igrzyska, to kto szybszy, silniejszy, skoczniejszy - zapewne miało sens. Dziś, w epoce zwanej umownie Epoką Wiedzy, to, jak szybko biega Usain Bolt, nie ma żadnego znaczenia - wyprzedzilibyście go najgorszym samochodem. Pływaków, wioślarzy, kajakarzy - zwykłą motorówką. W Epoce Wiedzy Kapitałem Ludzkim nie są mięśnie - tylko szare komórki. Półkilogramowa galaretka, która pozwala jednym rządzić nad innymi. O tym Coubertin nie pomyślał. Wpadł na to Nobel, nagradzając premiami ludzi zasłużonych dla nauki i kultury. W tej klasyfikacji medalowej - noblistów - Polaków nie ma. Zasłużenie nie ma. Będę powtarzał do skutku - jedyny nasz wynalazek znany w świecie to… lampa naftowa. Ale też dawno temu to było. Lampę przebiła żarówka. I po balu…

Trudno zrozumieć chorobę olimpijską, 80 tys. ludzi na biegu pań na 800 m, w którym startuje mężczyzna. Trudno zrozumieć, czemu ludzie trenujący cztery lata nie są w stanie dźwignąć najmniejszego ciężaru, trafić piłką w pole o rozmiarach stodoły. Po tysiącach dni zgrupowań w najpiękniejszych krajach, w najlepszych hotelach, specjalnych pensjach, premiach, dietach i nawet emeryturach.

Jedyne wyjaśnienie, które pozwala mi zrozumieć miłość do igrzysk - to totalne fałszerstwo. Nam się wmawia, że jest to dla nas ważne. Nie jest. Jest tylko dla tych, którzy korzystają z dolce vita na publiczny rachunek. Nie sportowców winię, to dzieciaki. Utrzymują nas w chorobie działacze z 200 krajów, po trzech na każdego sportsmena, też na nasz koszt, na wiecznych wakacjach z żonami, kochankami, dziećmi. Rodzina olimpijska to rodzina wydrwigroszy, zapełniająca stadiony i sprzedająca reklamy. Za co? Za kilka nutek hymnu? W pchnięciu kulą? A może ja bym wolał Nobla z ekonomii albo medycyny, fizyki zamiast dźwigania ciężarów? Może takie sukcesy bardziej przydałyby się Polakom pozbawianym pracy, dostatku, wiedzy? Może warto polecić młodzieży, że Era Wiedzy kłóci się z olimpijską ideą i że nie ma między nimi najmniejszej zbieżności.

Co wynalazł ruch olimpijski? Tylko lepszy i skuteczniejszy doping. Albo bardziej opływowy kształt kajaka. Nic przydatnego. Poza życiem w Centralnych Ośrodkach Sportu na Centralnych Zgrupowaniach za Centralne Środki. Za chwilę ogłoszą, że zaczyna się akcja Rio de Janeiro. A heroldowie, tłumy dziennikarzy podróżujący po świecie za naszymi półamatorami, podchwycą temat i zatrąbią. I jeszcze cztery lata zabawy. Zabawy, która już nie bawi.

Sport prawdziwy istnieje, ale za prywatne pieniądze, na własne ryzyko. I nie ma powodu, by z kimkolwiek ścigać się jako państwa. NRD, jak wiadomo, także ZSRR, ścigały się dosyć skutecznie. I - poza armią inwalidów - niczego to nie przyniosło. Armia inwalidów - to dlatego Grecy z tej zabawy zrezygnowali. Podobno to byli mądrzy ludzie.

Kliknij, aby czytać pozostałe felietony Pawła Zarzecznego

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wosiak
nie łam się emerycie. Ludzie dla zasady nie będą wykupywać tego pisano a oni dojdą w końcu do wniosku, że lepiej, żebyśmy czytali za darmo niż w ogóle:) zakładzik?:)
M
Mirass
kolejną książkę :) .Wiem,że będzie równie -jak pierwsza - ciekawa .
j
jm
Co za żenada-koleś pisze na bani po chyba 10-tym bronku (ja po 2-gim malym Bud) na krzywego a tu jeszcze plac za te wypociny,
Ojj nie nie zapłacę ani grosza!!!
Lubie te wypociny bo mogę się z nimi zgodzić lub nie i chyba jeden z nielicznych co ma wrogów i kolegów (czyli jak ja) i tak powinno być.
Bo nie wierze ze wszyscy maja kolegów...(o wrogach chyba nie wiedza ;-)
Ten felieton to chyba należy do najgorszych z najgorszych tak jak jeden o Małyszu....
Reprezentacja będzie kopać, Legła coś pogra będzie o czym pisać-bo jak na razie to upal piwo schodzi a do głowy nic nie przychodzi....
Proponuje przejść na Różowe Vino najlepiej z Francji lub RPA lub białe mokre wino może coś po nich do główki przybędzie i będzie można coś popisać się!
Poczytalność spadnie to wrócą wydawcy do darmowej wersji-póki co do zobaczenia w Orange Sport-najlepszy kanał sportowy (no jeden z niewielu w Polsce) na światowym [poziomie]...
Pozdrowienia z wyspy
s
s
Chyba nigdy z niczego nie jesteś chłopcze zadowolony. Może tylko z megalomanii, żeby kazać sobie za falieton płacić pieniądze. Kto będzie chciał płacić za te wymądrzania?
w
w życiu
ani grosza nie dam Pianno, ewentualnie kupię Pana 2 książkę ....
J
Jurek
Spierdalajcie na drzewo. Gówno chłopu nie zegarek.
r
rozsądny
za życia*
r
rozsądny
Tego jeszcze nie było. Rozumiem płacenie za jakieś transmisje live, dostęp do super-strefy dla wybranych, ale kurde nędzna mać - płacenie za czytanie jednego tekstu?

Jesteś wprawdzie (jak wiele razy podkreślałeś) najjaśniejszą żyjącą gwiazdą polskiego dziennikarstwa, zesłańcem Najwyższego na odratowanie sportowej felietonistyki, pomnikiem zażycia, ale nie przesadzajmy... Ja za to nie płacę, pozdrawiam.
c
czytelnik
....albo za chwilę wyrzucą za spadek czytelnictwa. Oj panie Zarzeczny czas już na PIS
P
Paradowski
Poczytaj sobie Paradowską ją wciskają za darmo bo jest bezwartościowa
J
Jurek
Ręce opadają. Czytałem Pańskie felietony z zainteresowaniem. Nie wszystkie Pańskie opinie odpowiadały moim. Ale po to żyjemy aby wymieniać opinie i nie tylko. I co? Dupa blada. Zesrała się bida i płacze. Założyli kaganiec bo nie po linii i nie na bazie. Skąd ja to znam. Mam prawie 70 lat. A sportem interesowalem się od dziecka. Parę dyscyplin uprawiałem Gdzie będzie można Pana czytać oprócz Weszło???? Warszawiak od urodzenia.
J
Jurek
Ręce opadają. Czytałem Pańskie felietony z zainteresowaniem. Nie wszystkie Pańskie opinie odpowiadały moim. Ale po to żyjemy aby wymieniać opinie i nie tylko. I co? Dupa blada. Zesrała się bida i płacze. Założyli kaganiec bo nie po linii i nie na bazie. Skąd ja to znam. Mam prawie 70 lat. A sportem interesowalem się od dziecka. Parę dyscyplin uprawiałem Gdzie będzie można Pana czytać oprócz Weszło???? Warszawiak od urodzenia.
B
B
Dziekuje nie place....
E
Emeryt
Niestety stało się. Czytając piątkowy tekst m.in. o buczeniu zastanawiałem się kiedy na pana teksty nałożą kaganiec. I jak tu nie wierzyć w pechową 13. Ale tak to już jest, że musimy rozstawać się z różnymi przyjemnymi sprawami. Rozstałem się bez smutku z alkoholem, tytoniem, seksem, a teraz muszę rozstać się z Pana mistrzowskimi tekstami. Szkoda. Wiem, że na koniec i tak będzie koniec i rozstanę się ze wszystkim. Jednak jakoś przykro, że odebrano mi jedną z nielicznych radości jakie we mnie budziły Pana treści. Postała kawa, stara zrzędząca żona, transmisje kolarskie i snookerowe oraz nadzieja, może uda się tekst Zarzecznego przeczytać gdzieś w internecie. Pozdrowienia
s
sos
Ręce opadają, zablokowany tekst. Wyzysk znowu. Co za kraj... patryjotyzm? a jeba..ć tą zasraną Polskę !!!
Dodaj ogłoszenie