Henri Leconte: Rafa Nadal ma problemy, ale zawsze będzie faworytem Roland Garros. Przyznam jednak, że Novak Djoković mi zaimponował

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Rafael Nadal 12 razy wygrał do tej pory Roland Garros, a na paryskich kortach ziemnych przegrał zaledwie dwa mecze. W 2009 roku z Robinem Söderlingiem i w 2015 z Novakiem Djokoviciem
Rafael Nadal 12 razy wygrał do tej pory Roland Garros, a na paryskich kortach ziemnych przegrał zaledwie dwa mecze. W 2009 roku z Robinem Söderlingiem i w 2015 z Novakiem Djokoviciem CLIVE BRUNSKILL/AFP/East News
- Pokonać go na korcie ziemnym w meczu rozgrywanym do trzech wygranych setów to sztuka, która udała się dotąd nielicznym - mówi o Hiszpanie Henri Leconte. Z finalistą Roland Garros z 1988 r. i ekspertem transmitującego turniej Eurosportu rozmawiamy o tegorocznych faworytach, a także o Hubercie Hurkaczu.

Jak się Pan zapatruje na pomysł rozgrywania Roland Garros o tej porze roku? Będzie chłodniej, pewnie bardziej deszczowo, wcześniej będzie robić się ciemno... Może być więcej organizacyjnych problemów niż zazwyczaj?
Z przyjemnością sam bym zagrał, nawet w takich warunkach. (śmiech). A poważnie to mieliśmy już niejeden turniej rozgrywany w normalnym terminie, w którym pogoda mocno dawała się wszystkim we znaki. Kilka lat temu [dokładnie w 2016 roku - red.] tak padało, że trzeba było odwołać jednego dnia wszystkie mecze. Pamiętam Serenę Williams grającą półfinał w dresie. Tegoroczny turniej będzie oczywiście nieco inny, ale nie sądzę, by były jakieś problemy z dograniem go do końca. Organizatorzy są gotowi na to wyzwanie, a tenisiści są zadowoleni, że mogą zagrać.

A co z zagrożeniem koronawirusem? Czy to dobry pomysł, by wpuścić kibiców na trybuny, nawet w ograniczonej liczbie?
Próbą generalną jest trwający właśnie turniej w Strasbourgu i na razie wygląda na to, że da się to zorganizować z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. To nie będzie oczywiście łatwe i na pewno będzie kosztować dużo pieniędzy, ale kibice to ważna część każdego widowiska sportowego i dobrze się dzieje, że wracają. Sytuacja jest, jaka jest i musimy się wszyscy do niej przystosować. Tak, by funkcjonować najlepiej jak to możliwe.

Adria Tour [cykl pokazowych turniejów, który zmienił się w wylęgarnię COVID-19 -red.] na pewno dała wszystkim dużo do myślenia.
To był wielki błąd, z którego wszyscy powinni wyciągnąć wnioski.

Czy porażka Rafaela Nadala w Rzymie oznacza, że tegoroczny Roland Garros będzie miał innego faworyta, niż zazwyczaj?
To na pewno była niespodzianka, ale aż tak daleko idących wniosków bym z niej nie wyciągał. Rafa to taki zawodnik, który musi złapać właściwy rytm, a do tego musi rozegrać określoną liczbę meczów. W tym roku był z tym problem i stąd moim zdaniem jego problemy. Nadal pozostaje jednak faworytem, bo Roland Garros to jego królestwo. Pokonać go na korcie ziemnym w meczu rozgrywanym do trzech wygranych setów to sztuka, która udała się dotąd nielicznym [dokonali tego tylko Robin Söderling i Novak Djoković - red.]. Oczywiście przy mniejszym ograniu rosną szanse na niespodziankę, ale Rafa to Rafa. W Paryżu zawsze będzie faworytem.

Djoković powiedział ostatnio w Rzymie, że Nadal jest do pokonania na kortach ziemnych. Sądzi Pan, że jest w stanie tego dokonać?
Oczywiście, że jest, a jego zwycięstwo pokazuje, że jest w formie.

Jego nerwowe zachowanie na korcie sugerowało jednak, że wciąż ma w głowie wydarzenia z US Open.
Nie jest łatwo o czymś takim zapomnieć [Serb został zdyskwalifikowany za trafienie piłką w szyję sędzi liniowej - red]. To był nieszczęśliwy wypadek, ale przepisy obowiązują wszystkich. W Rzymie Djoković pokazał jednak, że potrafił się po tym wszystkim pozbierać i nadal jest w stanie grać swój najlepszy tenis. Muszę przyznać, że mi zaimponował.

Czy po wygraniu US Open Dominic Thiem jest w stanie zagrać na takim poziomie również Roland Garros? Czasu na odpoczynek nie miał zbyt wiele...
Czasu faktycznie miał mało i można się zastanawiać, czy będzie w stanie zregenerować się fizycznie i psychicznie na tyle, by w Paryżu znów powalczyć o tytuł. Jest bardzo mocny w obu aspektach, więc mam nadzieję, że sobie poradzi. Choć na pewno będzie to dla niego wyzwanie.

Niektórzy mówią, że jego zwycięstwo w Nowym Jorku było sygnałem dla całej młodej generacji. Potwierdzeniem, że ich czas w końcu nastał.
Thiem przypomina mi trochę Stana Wawrinkę, nie tylko dlatego, że obaj grają bekhend jedną ręką. Stan latami był pretendentem do tronu, próbował i próbował, aż w końcu się udało i dziś ma na koncie trzy wielkoszlemowe tytuły. Z Thiemem było podobnie, to był jego czwarty wielkoszlemowy finał i skoro w końcu mu się udało, to mam nadzieję, że pójdzie za ciosem. A co do innych, to sam jestem ciekaw, co pokaże w najbliższym czasie młoda generacja. Na przykład Stefanos Tsitsipas. Grek co prawda deklaruje, że najbardziej lubi trawę, ale na ziemi również sobie radzi. Albo Daniił Miedwiediew - on ma wszystko co potrzeba, by dobrze grać na tej nawierzchni, choć jego dotychczasowe starty w Roland Garros tego nie potwierdzają. Musi się jednak nauczyć jak grać na ziemi, jak się na niej poruszać.

Jestem z Polski, więc nie mogę nie zapytać o Huberta Hurkacza. A przy okazji ciekawostka - nasz najlepszy obecnie singlista dwa razy grał do tej pory z Thiemem i wygrał oba te mecze.
Skoro był w stanie tego dokonać to znaczy, że ma potencjał. Jeszcze nie na to, żeby już teraz przebić się do czołowej dziesiątki na świecie, ale może w przyszłości. On jest jeszcze młody, musi dojrzeć. Ustabilizować formę, bo na razie wciąż ma dużo wzlotów i upadków. Ktoś powie, że 23 lata to sporo, ale nie każdy dojrzewa w tym samym tempie. Są tacy, którzy są w Top 10 w wieku 19-20 lat, a są tacy, którzy potrzebują do tego więcej czasu. Sam też taki byłem.

TRANSMISJE Z ROLAND GARROS W EUROSPORCIE 1, EUROSPORCIE 2 I NA PLATFORMIE EUROSPORT PLAYER

ZOBACZ TEŻ:

Iga Świątek z wicemistrzynią, Kamil Majchrzak z ćwierćfinalistą. Polscy tenisiści poznali rywali w pierwszej rundzie turnieju Rolanda Garrosa

Wideo

Materiał oryginalny: Henri Leconte: Rafa Nadal ma problemy, ale zawsze będzie faworytem Roland Garros. Przyznam jednak, że Novak Djoković mi zaimponował - Sportowy24

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie