"Halo, mogę zostawić u was mamę na dwa tygodnie?" W święta szpitale stają się przechowalnią seniorów

Iwona Krzywda
Iwona Krzywda
Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Każdego roku przed Bożym Narodzeniem liczba starszych ludzi w szpitalach wzrasta nawet o 20 proc. - szacuje Fundacja Zaczyn, która działa na rzecz włączania osób starszych w aktywności obywatelskie. Problem dostrzegają również lekarze z krakowskich lecznic, do których podrzucani są niechciani seniorzy. - To po prostu patologia społeczna, z którą trzeba walczyć - przekonuje dr Krzysztof Czarnobilski, dyrektor ds. lecznictwa Szpitala MSWiA.

WIDEO: Trzy Szybkie

W Święta Bożego Narodzenia wiele krakowskich szpitali staje się przechowalnią starszych osób. - Takie zjawisko występuje od lat: z różnym natężeniem - mówi nam dr Krzysztof Czarnobilski, dyrektor ds. lecznictwa Szpitala MSWiA w Krakowie.

Rodziny przywożą seniorów do lecznic, bo np. chcą wyjechać na święta, a osoby starsze są dla nich jak kula u nogi. - Zjawisko nie jest masowe, ale mimo wszystko takich przypadków nie powinno być w ogóle - dodaje dr Czarnobilski.

Ludzie szukają różnych pretekstów, by umieścić seniora w szpitalu. Twierdzą, że jeszcze do niedawna babcia czy dziadek czuli się doskonale, a nagle ich stan zdrowia drastycznie się pogorszył. Często to kłamstwa, a lekarze zdają sobie sprawę, badając takiego pacjenta, że już od dłuższego czasu była to osoba leżąca.

Problem zauważają też w Szpitalu Miejskim Specjalistycznym im. Gabriela Narutowicza w Krakowie. - Każda tego typu sytuacja jest bulwersująca - mówi Agnieszka Marzęcka, rzecznik prasowy lecznicy.

Medycy nie mają wyboru: procedury nakazują przyjęcie takiej osoby na oddział, a zdarza się, że później z ich wypisaniem jest duży problem. - Bywa, że opiekun czy ktoś z rodziny przywozi seniora do placówki i już po niego nie wraca. Kontakt się urywa. To tak zwane podrzucanie osoby chorej - relacjonuje dr Czarnobilski.

Pacjenci przewlekle chorzy powinni być pod specjalistyczną opieką, ale nie lekarzy ze szpitali takich jak MSWiA, którzy zajmują się nagłymi przypadkami, gdy potrzebna jest natychmiastowa interwencja.

Podrzucanie seniorów do placówki to dla personelu problem. - Mamy pracownika socjalnego, który kontaktuje się w takich przypadkach z opieką społeczną. To wszystko trwa. Oczywiście zajmujemy się każdym pacjentem, ale przede wszystkim jesteśmy od tego, aby ratować życie tych, którzy potrzebują pomocy tu i teraz - mówi lekarz.

Medycy na każdy taki przypadek reagują po ludzku: jest im po prostu przykro. - To po prostu patologia społeczna, z którą trzeba walczyć, ale to bardzo trudne. Trzeba edukować, ale czasami i to nie przynosi skutku - mówi dyrektor.

Powinno być więcej specjalistycznych ośrodków dla starszych, przewlekle chorych osób. - W tym momencie powstają oczywiście zakłady opiekuńczo-lecznicze, ale bardzo często prywatne. Umieszczenie starszej osoby w takim miejscu wiąże się z dużymi kosztami. Nie wszystkich na to stać, więc seniorzy trafiają do nas - mówi dr Czarnobilski.

Ostatnio odebrał telefon od pewnej pani, która chciała umieścić mamę na dwa tygodnie w jego placówce. - Odpowiedziałem, że my jesteśmy szpitalem, przyjmujemy tylko ostre przypadki. Proszę zgłosić się do ośrodka, który przyjmuje osoby przewlekle chore. "Ale to drogie, mnie na to nie stać" - usłyszałem - mówi dyrektor.

Na problem porzucania seniorów w szpitalach postanowili zwrócić uwagę lekarze z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Przed zbliżającym się Bożym Narodzeniem już po raz trzeci przygotowali oni kampanię „Wspólne Święta”, tym razem pod hasłem „Buduj więzi - święta spędź z bliskimi”.

W ramach akcji, w którą zaangażowali się także medycy z krakowskiej izby lekarskiej, przygotowali plakaty, ulotki i spoty, przybliżające przykrą rzeczywistość starszych pacjentów, „uwięzionych” w szpitalnych salach podczas Bożego Narodzenia.

- W tej kampanii z jednej strony chcemy mówić o empatii, z drugiej o prawach obywatelskich i prawach pacjenta. O tym, że każdy z nas ma prawo do tej opieki w starości, ma prawo, żeby z godnością z rodziną te święta przeżywać. Kampania nie ma na celu oceniania kogokolwiek, jest raczej kolejnym kroczkiem do zrealizowania naszego żądania, żeby opieka długoterminowa nad osobami starszymi w Polsce była lepsza - mówi Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: "Halo, mogę zostawić u was mamę na dwa tygodnie?" W święta szpitale stają się przechowalnią seniorów - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

O
Operator

Siła też kogoś nie zmusisz do trzymania dziadka lub babki którzy też nie raz są toksyczne dla domowników.

G
Gość
23 grudnia, 15:40, Gość:

Patologiczne to jest panstwo gdzie ludzie nie maja gdzie zostawic seniorow jak jada na urlop albo jak ida do pracy

23 grudnia, 16:57, Gość:

Święte słowa

23 grudnia, 20:58, Gość:

opieka długoterminowa, ale naszymi rękami - a gdzie jest pomoc państwa? Nie każdego stać na prywatny dom opieki, to niech zajmują się opieką oddziały geriatryczne- m.in.po to one są.

24 grudnia, 19:32, Gość:

Zatem taka opieka winna być płatna. Seniorów podrzucają innym, emerytury i nieruchomości, zostawiają sobie.

24 grudnia, 19:37, Gość:

Zostawiasz seniora, zostaw i jego emeryturę i majątek.

jak kogoś nie stać na to żeby opłacić opiekę nad kimś z rodziny to powinien siedzieć w domu.

G
Gość

Na wczasy jadą za pieniądze seniorów, wymuszają darmową opiekę państwa na ten czas. To ohydne, poniżej człowieczeństwa.

G
Gość

Ok, seniorom zapewnić komfortowy pobyt w domu opieki, rodzinę obciążyć kosztami. Trzeba budować komfortowe, ekskluzywne domy opieki, bo seniorzy na to zasłużyli. Natomiast rodzina ma obowiązki alimentacyjnego. Skończy się nędza i samotność seniorów.

G
Gość
23 grudnia, 15:40, Gość:

Patologiczne to jest panstwo gdzie ludzie nie maja gdzie zostawic seniorow jak jada na urlop albo jak ida do pracy

23 grudnia, 16:57, Gość:

Święte słowa

23 grudnia, 20:58, Gość:

opieka długoterminowa, ale naszymi rękami - a gdzie jest pomoc państwa? Nie każdego stać na prywatny dom opieki, to niech zajmują się opieką oddziały geriatryczne- m.in.po to one są.

24 grudnia, 19:32, Gość:

Zatem taka opieka winna być płatna. Seniorów podrzucają innym, emerytury i nieruchomości, zostawiają sobie.

Zostawiasz seniora, zostaw i jego emeryturę i majątek.

G
Gość

Jeśli rodzina nie chce zajmować się seniorem, winna być po, barwiona majątku tego seniora i jego emerytury. Dzieci mają obowiązek alimentacyjny wobec rodziców. Majątki i erytury biorą, seniorów się pozbywają.

G
Gość
23 grudnia, 15:40, Gość:

Patologiczne to jest panstwo gdzie ludzie nie maja gdzie zostawic seniorow jak jada na urlop albo jak ida do pracy

23 grudnia, 16:57, Gość:

Święte słowa

23 grudnia, 20:58, Gość:

opieka długoterminowa, ale naszymi rękami - a gdzie jest pomoc państwa? Nie każdego stać na prywatny dom opieki, to niech zajmują się opieką oddziały geriatryczne- m.in.po to one są.

Zatem taka opieka winna być płatna. Seniorów podrzucają innym, emerytury i nieruchomości, zostawiają sobie.

A
An
23 grudnia, 14:23, Gość:

Różnie bywa. Czasem jest to rzeczywiście "podrzucanie babci/dziadka", które jest nie do przyjęcia, ale zdarza się, ze jest to konieczność. Różnie bywa ze starością. Czasem schorowany starzec wymaga wręcz olbrzymiej siły, by móc go pielęgnować (próba podniesienia to przepuklina lub uszkodzony kręgosłup), zalewa pościel, zanieczyszcza się odchodami najgorzej, gdy choruje na jelita, z uwagi na biegunki). Nieraz opieka nad starym człowiekiem to koszmar i wymaga ogromnej siły fizycznej (a w szpitalach mogą mieć sprzęt do podnoszenia takich zniedołężniałych dziadków).

23 grudnia, 15:55, Gość:

nie maja

Taaa, pewnie dlatego każda pielęgniarka ma problemy z kregoslupem.

Jak kogoś stać na wyjazd to niech uwzględni opiekunkę

d
dr
23 grudnia, 22:12, Agusia:

Wolę niech podrzucają dziadków niż psy czy koty do schronisk.

Ale oni podrzucają dziadków dokładnie TAK SAMO jak przy czy koty... Tu nie ma różnicy czy wyboru.

G
Gość
23 grudnia, 15:40, Gość:

Patologiczne to jest panstwo gdzie ludzie nie maja gdzie zostawic seniorow jak jada na urlop albo jak ida do pracy

23 grudnia, 16:57, Gość:

Święte słowa

opieka długoterminowa, ale naszymi rękami - a gdzie jest pomoc państwa? Nie każdego stać na prywatny dom opieki, to niech zajmują się opieką oddziały geriatryczne- m.in.po to one są.

G
Gość
23 grudnia, 15:40, Gość:

Patologiczne to jest panstwo gdzie ludzie nie maja gdzie zostawic seniorow jak jada na urlop albo jak ida do pracy

Święte słowa

j
jjkk
23 grudnia, 14:23, Gość:

Różnie bywa. Czasem jest to rzeczywiście "podrzucanie babci/dziadka", które jest nie do przyjęcia, ale zdarza się, ze jest to konieczność. Różnie bywa ze starością. Czasem schorowany starzec wymaga wręcz olbrzymiej siły, by móc go pielęgnować (próba podniesienia to przepuklina lub uszkodzony kręgosłup), zalewa pościel, zanieczyszcza się odchodami najgorzej, gdy choruje na jelita, z uwagi na biegunki). Nieraz opieka nad starym człowiekiem to koszmar i wymaga ogromnej siły fizycznej (a w szpitalach mogą mieć sprzęt do podnoszenia takich zniedołężniałych dziadków).

Jasne - wózek widłowy i dźwig

G
Gość

Patologią jest to że nie ma nawet podstawowej ilości domów opieki - są tylko prywatne -4000-5000 zł za miesiąc, kto ma się zająć obłożnie chorą osobą jak musi iść do pracy - na państwowy dom opieki dwa lata czekania ,ale tam strach oddać jak popatrzysz na gęby personelu.

K
Krakauer

Jest regula, ze " podrzutki " sa przywozone do Krakowa z prowincji.

G
Gość
23 grudnia, 14:23, Gość:

Różnie bywa. Czasem jest to rzeczywiście "podrzucanie babci/dziadka", które jest nie do przyjęcia, ale zdarza się, ze jest to konieczność. Różnie bywa ze starością. Czasem schorowany starzec wymaga wręcz olbrzymiej siły, by móc go pielęgnować (próba podniesienia to przepuklina lub uszkodzony kręgosłup), zalewa pościel, zanieczyszcza się odchodami najgorzej, gdy choruje na jelita, z uwagi na biegunki). Nieraz opieka nad starym człowiekiem to koszmar i wymaga ogromnej siły fizycznej (a w szpitalach mogą mieć sprzęt do podnoszenia takich zniedołężniałych dziadków).

nie maja

Dodaj ogłoszenie