Haidt: USA są bardziej prawicowe od Europy. Ale Polska jest jeszcze mocniej na prawo niż Ameryka

Ewelina NowakowskaZaktualizowano 
Johnathan Haidt
Johnathan Haidt JONATHAN HAIDT photo RS3J6847 on Flickr/Commons
- Przyjęło się, że USA są bardziej prawicowe od Europy. Ale Polska jest jeszcze bardziej na prawo niż Ameryka - mówi Jonathan Haidt, amerykański psycholog społeczny, autor książki "Prawy umysł".

Chciałam rozpocząć wywiad, nawiązując do Pana najnowszej książki "Prawy umysł", jednak ze względu na wybory samorządowe chcę najpierw zapytać, czy Pan wie, jak przedstawia się sytuacja polityczna w Polsce?
Myślę, że tak. Zwłaszcza dużo dowiedziałem się w ostatnich dwóch dniach. Znam nazwy partii politycznych w Polsce i mam pewne wyobrażenie na temat cech osobowości osób, które popierają poszczególne partie. Wiem, że Polska przeszła niezwykłą drogę od kraju uciemiężonego do wolności. W takich sytuacjach społeczeństwo jest niezapisaną tablicą, na której układ polityczny na nowo mógł się tworzyć. To sytuacja, w której bardzo wyraźnie wyłaniają się standardowe podziały na lewicę i prawicę. W każdym społeczeństwie są ludzie, dla których niezwykle cenne są takie wartości jak stabilność i porządek, oraz ludzie, którzy cenią istniejące instytucje, takie jak na przykład Kościół, i przywiązują do nich wielką wagę.

To z jednej strony. A z drugiej ?
Są osoby, które ze względu na swój temperament czy osobowość - myślę tu o funkcjonowanie mózgu - skłaniają się bardziej ku poglądom lewicowym, są nieufni wobec tradycyjnych źródeł władzy, autorytetu czy porządku. To są ludzie, którzy chcą tworzyć nowe, otwarte społeczeństwo, może często bardziej idealistyczni. Tymi osobami są często artyści, intelektualiści, którzy dążą w tę stronę. Nie jestem ekspertem, jeśli chodzi o sytuację polityczną Polski, ale wiem, że w Polsce ta sytuacje jest mocno skomplikowana. Dlatego myślę, że gdybym wszedł do pokoju, gdzie byliby zwolennicy PiS i SLD, to potrafiłbym ich trafnie wskazać.

Sugeruje Pan, że zwolennicy PiS w Polsce są mniej otwarci niż zwolennicy SLD?
Może nie powinienem powiedzieć SLD, tylko partia lewicowa. SLD dzierży postkomunistyczne dziedzictwo. To nie jest do końca partia lewicowa postrzegana tak jak zachodnie partie lewicowe. We wszystkich niemal krajach istnieje partia lewicowa, która dobrze sobie radzi, która ma duże poparcie. Natomiast w Polsce i rzeczywiście w wielu krajach postkomunistycznych mamy ciągle radioaktywny wpływ dawnych czasów.

Chodzi o dziedzictwo PRL?
Myślę, że w tej sytuacji decydującą rolę odgrywa pamięć o czasach komunistycznych. SLD to patia, która się kojarzy z opresją. Za dwadzieścia, może trzydzieści lat układ polityczny w Polsce będzie bardziej podobny do tego, co obserwujemy w krajach zachodnich.

Co dokładnie ma Pan na myśli? Gdy spojrzymy na Europę, widać, że znaczenie lewicy maleje. Prawica rośnie w siłę.
W tym miejscu decydują czynniki psychologiczne, które na to wpływają. Po pierwsze ludzie różnią się poziomem reaktywności na zagrożenie. Kiedy zaprosimy badanych do laboratorium, umieścimy im słuchawki w uszach i puścimy nagły, gwałtowny dźwięk oraz zbadamy ich tętno czy przewodnictwo skórne i inne sygnały pobudzenia fizjologicznego, to szybko zaobserwujemy, że u niektórych osób ta reakcja jest słabsza, u innych silniejsza. Zwykle u konserwatystów jest silniejsza. Mózgi niektórych ludzi wskazują, że są bardziej wrażliwi na zagrożenia. Na przykład niebezpieczeństwo z zewnątrz, anarchii czy groźby chorób.

Co to oznacza?
W czasach zagrożenia wielu ludzi zwraca się w stronę prawicy. Tak na przykład było po atakach terrorystycznych na WTC w 2001 r.

Mowa o Ameryce?
Ameryka jest dość równomiernie podzielona, jeśli chodzi o poparcie dla dwóch partii politycznych. To naprawdę niewielkie przesunięcia decydują o wygranej Republikanów lub Demokratów. Dziś bardzo interesującym zjawiskiem jest natomiast epidemia eboli. Istnieją badania na gruncie psychologii społecznej, które pokazują, że kiedy mówi się ludziom o chorobie, to oni zwracają się w stronę konserwatyzmu. Prawica czy Republikanie znają te badania i można powiedzieć, że problem eboli pojawił się dla nich w odpowiednim momencie. Republikanie wykorzystują ten fakt, wmawiając społeczeństwu, że grozi nam wielka epidemia, a prezydent Barack Obama nic z tym faktem nie robi, bo jest zbyt poprawny politycznie, aby zakazać ludziom przyjazdów do krajów ogarniętych epidemią.
Co w tej sytuacji?
W mojej ocenie ten zabieg mógł wpłynąć na korzyść Republikanów, dając im dwa, może trzy dodatkowe procenty. Nie chce oczywiście powiedzieć, że Republikanie ostatni sukces wyborczy zawdzięczają eboli. Myślę, że tak naprawdę to nastroje, o których mówimy, podyktowane są obecną oceną prezydenta. Amerykanie nie byli zadowoleni z prezydenta Obamy już wcześniej. Ale kiedy podróżuję po Europie, często spotykam się z taką opinią, że Ameryka jest przesunięta bardzo na prawo w stosunku do Europy. Jednak kiedy jestem w Polsce, to mam wrażenie, że Polska jest przesunięta na prawo w stosunku do USA. Polska kultura, tradycja, zakres możliwości spoglądania na społeczeństwo jest przesunięty na prawo nie tylko wobec zachodniej Europy, ale nawet Ameryki.

Dlatego sytuacja lewicy w Polsce jest tak beznadziejna? Jak to zmienić?
Bardzo trudno jest udzielić takiej konkretnej odpowiedzi czy rady politycznej, nie znając szczegółów czy realiów politycznych danego kraju. Choć myślę, że jestem w stanie wskazać czy zaproponować takie dwie ogólne rady.

Proszę o ich udzielenie.
Po pierwsze, aby jakiś ruch czy ugrupowanie było skuteczne, musi opowiadać wyborcom bardzo przekonującą historię na temat swojego kraju i oraz tego, w jaki sposób ten kraj znalazł się w trudnej sytuacji. Także kto jest za to odpowiedzialny i co można zrobić, aby sytuacja się poprawiła. Tak uczynił Ronald Reagan w latach 80. W Ameryce lewica skupia się na statystykach, liczbach, argumentach, powodach racjonalnych, poprzez gdy prawica potrafi opowiadać moralistyczne historie.

Jak wygląda taka polityczna narracja?
Taka wielka narracja polityczna powinna się składać z trzech elementów. Po pierwsze nawiązywać do tożsamości i historii przeszłości kraju. Diagnozować problemy i wskazywać, co zrobić, aby te problemy rozwiązać. Niektórzy przywódcy polityczni sądzą, że w polityce chodzi o własny interes, że należy pokazać ludziom, że moja partia zrobi za ciebie konkretnie to i to. Tak może jest na poziomie lokalnym, ale na poziomie polityki krajowej to przecież nie chodzi o własny interes, to nie tylko głosowanie na osobę, która zapewni dobrobyt czy lepsze życie, to natomiast bardziej aktywność w kontekście religijnym. Ludzie potrzebują natchnienia, inspiracji. Ludzie głosują za wielkością i powodzeniem swojego kraju.

Czyli odnoszą się do tradycji i wartości?
Dokładnie.

Zatem rozumiem, że skoro chrześcijaństwo ukształtowało stopniowo duchowo jedność Europy, w tym Polskę, to jakakolwiek walka z Kościołem jest bezsensowna?
To jest pytanie o strategię polityczną, na które nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. Ale podpierając się wiedzą psychologiczną, powiem, że bardzo ważne jest, aby wiedzieć, co dla drugiej strony jest święte. I bardzo dbać o to, aby nie popełnić świętokradztwa. Jeśli więc w Polsce dla wielu osób Kościół jest świętością, to druga strona musi o tym pamiętać. Oczywiście można sprzeciwiać się, występować w opozycji do Kościoła, ale należy bardzo uważać, aby nie przekroczyć granicy świętokradztwa. Wtedy można osiągnąć skutki przeciwne do zamierzonych.

W Polsce po 1989 r. partią, która "walczyła z Kościołem", chciała usuwać krzyże z placówek publicznych, był Ruch Palikota. Obecnie jest partią, która w sondażach nie przekracza progu wyborczego. To dobry przykład na to, że walka Kościołem po prostu się nie opłaca?
Trudno o bardziej rażące świętokradztwo niż próba zabrania świętego symbolu z przestrzeni publicznej. Usunięcie krzyży nic nie da. Nie rozwiąże problemów gejów, mniejszości. Takie działanie było z góry skazane na porażkę. To świetny przykład tego, co można zaobserwować w wielu krajach zachodnich. To, że lewica nie rozumie idei świętości, i co to znaczy, że pewne wartości są święte dla drugiej strony.

W Polsce jest spora grupa ludzi, którzy chcą demokratycznej, ale świeckiej Polski. Pytanie, na kogo mają głosować? W Polsce lewica jest mocno podzielona. Co w tej sytuacji jest receptą?
Z informacji, które usłyszałem, będąc tu w Polsce, wydaje mi się, że sytuacja lewicy w Polsce jest dosyć beznadziejna. Myślę, że lewica powinna myśleć o dłuższej perspektywie, dziesięciu czy dwudziestu lat. Sytuacja zmienia się cyklicznie. Zmieniają się pokolenia. Myślę, że jeśli Polska będzie stawała się coraz bardziej zamożna, zintegrowana z Europą, to za jakiś czas lewica może się umocnić. Ale w tej chwili myślę, że sytuacja polskiej lewicy jest bardzo trudna.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Haidt: USA są bardziej prawicowe od Europy. Ale Polska jest jeszcze mocniej na prawo niż Ameryka - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3