Guy Fawkes: Rewolucja ACTA ma twarz ortodoksyjnego katolika

Marek Majewski, Barbara Łukaszewicz
Guy Fawkes był XVI-wiecznym angielskim katolikiem
Guy Fawkes był XVI-wiecznym angielskim katolikiem Fot. domena publiczna
400 lat po śmierci Guy Fawkes stał się bohaterem masowej wyobraźni. Maski z podobizną tego XVI-wiecznego angielskiego katolika zakładają dziś wszyscy, którzy chcą zamanifestować swój sprzeciw wobec systemu. Można zobaczyć je na twarzach ludzi z ruchu Occupy Wall Street, są znakiem rozpoznawczym internautów protestujących przeciwko ograniczaniu praw w sieci, trafiły też do... Sejmu.

Zdjęcie polityków Ruchu Poparcia Palikota przysłaniających twarze maskami Guya Fawkesa obiegło ostatnio polskie i światowe media. Liderowi formacji nowy rekwizyt spodobał się tak bardzo, że postanowił wykorzystać go w walce politycznej. Maskę zabrał ze sobą na antyrządową demonstrację przeciwników ACTA, zapowiedział też, że przyozdobi nią najbardziej znane polskie pomniki.

Sam Janusz Palikot zdaje się jednak nie do końca znać historię maski. Podczas poniedziałkowej konferencji kilkakrotnie wspomniał o "masce Anonymousa", dając do zrozumienia, że gadżet bardziej kojarzy z grupą internetowych hakerów niż z żyjącym na przełomie XVI i XVII wieku Guyem Fawkesem.

Remember, remember...

O człowieku, którego podobizna widnieje na maskach, pisze się dziś "ortodoksyjny katolik", "terrorysta" albo po prostu "uczestnik spisku prochowego". W 1605 roku Guy Fawkes wziął udział w nieudanym zamachu na życie króla Anglii Jakuba I.

Fawkes wychował się w rodzinie protestanckiej, ale pod wpływem ojczyma-papisty zdecydował się przejść na katolicyzm. W tzw. wojnie osiemdziesięcioletniej walczył po stronie katolickiej Hiszpanii (przyjął nawet imię Guido), szukając wsparcia dla buntu przeciw protestantom w Anglii.

Po powrocie do Anglii poznał Roberta Catesby'ego, który planował zorganizować zamach na króla Jakuba I i przywrócić w Anglii rządy katolików. Fawkes postanowił przyłączyć się do spisku i wraz z grupą zamachowców ukrył pod budynkiem Izby Lordów 36 beczek z prochem. 5 listopada miał podpalić lont i wysadzić w powietrze budynek parlamentu. Plany spiskowców zostały jednak zdemaskowane, a Fawkesa pojmano w piwnicy budynku. Wskutek tortur wyjawił on nazwiska pozostałych spiskowców, którzy zostali powieszeni i poćwiartowani. 31 stycznia 1606 roku zawisnąć miał także Fawkes, ale tuż przed egzekucją zeskoczył z szafotu i zmarł po złamaniu karku.

Wydarzenie zapisało się w historii Anglii pod nazwą "spisku prochowego". Anglicy po dziś dzień świętują 5 listopada na pamiątkę ocalenia króla przed zamachem. Do stałych rytuałów tzw. Nocy Fawkesa należy palenie kukły wyobrażającej niedoszłego zamachowca.

Idee bez twarzy

Ta historia to jednak tylko część prawdy o charakterystycznych maskach. Guy Fawkes nie byłby dziś symbolem antysystemowego buntu, gdyby nie Alan Moore i David Lloyd. To oni, tworząc w 1982 roku komiks pt. "V jak Vendetta", zdecydowali, że główny bohater swoją twarz skrywał będzie pod maską Fawkesa.

Komiks, i nakręcony na jego podstawie film w reżyserii braci Wachowskich, nadały historycznej postaci całkiem nowe znaczenie. Twarz Guya Fawkesa stała się elementem popkultury, oderwanym jednak od wydarzeń sprzed 400 lat. Stała się uniwersalnym symbolem walki o wolność. "Pod tą maską kryje się coś więcej niż ciało... Pod tą maską kryje się idea, a idee są kuloodporne" - tłumaczy główny bohater komiksu Moore'a i Lloyda.

Nic więc dziwnego, że po sukcesie filmu w 2006 roku maska z podobizną Fawkesa została przejęta przez różne zbuntowane środowiska. Swoim znakiem rozpoznawczym uczynili ją hakerzy z Anonymous, w maskach pojawiali się "oburzeni" z członkami Occupy Wall Street na czele, uczestnicy protestów podczas "arabskiej wiosny", a ostatnio także polscy buntownicy spod znaku ACTA. I nie jest w stanie zmienić tego nawet fakt, że prawa do oryginalnych masek Fawkesa posiada koncern Time Warner - jeden z orędowników ACTA...

CZYTAJ TEŻ:
* Porażka Ruchu Palikota w Krakowie: Założyli maskę, ale nie Mickiewiczowi [ZDJĘCIA]
* Palikot chce odcinać kupony od sporu o ACTA: Polskie pomniki będzie stroił w maski
* Bedzie referendum ws. przystąpienia do ACTA? Zwolennicy: Mamy już 200 tys. podpisów
* MKiDN: Polsat, TVN i inni byli pytani o ACTA w 2010 r. Nie było uwag
* Byli za, teraz są przeciw. Zobacz, kto głosował za ACTA w PE rok temu
* Tusk ws. ACTA: Zastanawiające, że Polska jest jedynym obiektem ataku
* Anonymous grożą opublikowaniem obciążających dokumentów po podpisaniu ACTA
* Co to jest ACTA - pełny polski tekst porozumienia

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Reytan
TAK !!!! TO JEST NAJWLASCIWSZE OKRESLENIE TEGO KRAJU, KTORY POWINIEN NONSIC JEGO STARA NAZWE "POLANIA". BO W ISTOCIE RZECZY TO JESTESMY POLANAMI I TAKIMI POZOSTANIEMY, MIMO, ZE WATYKANIA UZYWA ROZNYCH MANIPULACJI ZEBY NAS SPOLSZCZYC.

Nie mam pojecia czego zadaja od Polakow ACTA, ale jesli tutaj chodzi zlikwidowanie !HAKEROW" to podpisuje sie pod tym dwoma rekami i nogami!!!
Kiedy bywam w Polsce i widze ja tam sie kradnie, to mi wlosy na glowie staja. Jesli chodzi o SOFTWARE, to w mojej porzadnej rodzinie wszyscy posiadaja je kradzione. Wiec co ma robic ten Wasz Tusk, zeby ratawac honor wiernych w chrystusie Polalakow?
e
easyrider
Sami się ośmieszą. Ludzie nie są tacy głupi, że dać się łapać na takie propagandowe zagrywki. Ta ekipa może przekonywać do woli ale i tak jasnym jak słońce jest to, że chodzi im tylko i wyłącznie o władzę, przywileje, kasę. Zrobią wszystko żeby tego nie utracić.
W
Wiem
6 milionow osob juz tam jest, wiecej niz w Gulagach za Stalina w ZSRR.
J
Jacek
Brytyjski internauta ma być ekstradowany do Hameryki na podstawie traktatu o zwalczaniu terroryzmu !? To co się będzie działo jak wejdzie ACTA ? No to nas sługus koncernów Donald Tuska i jego reżim. Nie będę zdziwiony jak wprowadzą w Polsce przepis o chemicznym kastrowaniu internautów, ściągających pliki z internetu :D
N
Nasz_Dziennik
Mówi, że jego zabiegi o zdjęcie krzyża w sali obrad Sejmu (który notabene został podarowany przez matkę księdza Popiełuszki) to konsekwencja decyzji prezydenta Komorowskiego, który kazał usunąć krzyż "smoleński" z Krakowskiego Przedmieścia.

Tusk przed 2005 r. zażądał od Zyty Gilowskiej (która była lokomotywą PO) ustapienia jedynki na liście lubelskiej dla Palikota. Nie zgodziła się, więc znalazł pretekst, upokorzył ją i zmusił do odejścia.

Ruch Palikota został celowo wykreowany przez media i towarzyszące im układy. Wszystko po to, aby stworzyć blokująco-kontrolującą mniejszość na wzór dawnej Samoobrony. Palikot już zapowiedział, że poprze rząd PO-PSL, nie stawiając żadnych warunków Donaldowi Tuskowi.

Przed wyborami mózgi PO kombinowały, jak uderzyć w opozycję, by zmniejszyć jej szanse na zwycięstwo. Najłatwiej obniżyć poparcie dla opozycji przez rozproszenie głosów, czyli przez stworzenie wiarygodnych alternatyw.

Najpierw wypuszczono wabik na wyborców Prawa i Sprawiedliwości przez stworzenie partii PJN. Wiadomo, że rozłam w PiS dokonał się po konsultacjach przyszłych rozłamowców z politykami PO, w tym z Palikotem.

Gdy sondaże nie pozostawiały złudzeń, że PJN poniesie totalną katastrofę, i ta prowokacja polityczna się nie powiodła, wypuszczono kolejny wabik -- tym razem na wyborców lewicy.

Socjotechnicy Platformy zdają sobie sprawę, że tzw. ordynacja proporcjonalna jest mechanizmem, który preferuje podział, a więc, że często się opłaca podzielić na dwa ugrupowania -- pozornie konkurujące -- bo w efekcie można zdobyć więcej mandatów.

Palikot ma za zadanie kanalizować frustrację wyborców, by nie obróciła się ani przeciw Komorowskiemu, ani przeciw Platformie. Ma wywołać wojnę religijną w Polsce, by np. poprzez konflikt o krzyż w Sejmie przykryć prace nad budżetem i działania rządu w sferze finansowej. Media będą wolały zająć się walką o krzyż w Sejmie, niż pracami nad budżetem i narastającym kryzysem w państwie.

Wyjątkowość polskiej sytuacji polega na tym, że mamy najbardziej zmonopolizowany rynek mediów elektronicznych i próbuje się przy ich pomocy zdelegalizować faktycznie jedyną rzeczywistą, patrzącą władzy na ręce, opozycję.

W podziękowaniach dla wspierających go znanych osób Palikot wymienił Jerzego Urbana, Lecha Wałęsę, Andrzeja Olechowskiego, Władysława Frasyniuka, Jolantę Kwaśniewską, Kazimierza Kutza, Magdalenę Środę i Piotra Tymochowicza.

TAK, ten starszy pan stojący nieopodal lidera formacji Palikota, to Jerzy Urban, były rzecznik rządu PRL, który zajmował się w latach 80. gnojeniem ludzi, w tym błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. W powszechnej pamięci pozostał jako ten, którego artykuły -- jak zeznawał Grzegorz Piotrowski -- motywowały funkcjonariuszy SB do działania, czyli do zamordowania kapłana. Przestępcy -- jak mówili w czasie procesu toruńskiego -- nie mogli znieść mieszania się ludzi Kościoła w sprawy polityczne.

W latach 90. Urban kontynuował swą pracę na rzecz ośmieszenia Kościoła i jego ludzi -- w tygodniku "Nie". Tuż obok Palikota i Urbana kolejna postać z przeszłością: Roman Kotliński, redaktor antychrześcijańskich "Faktów i Mitów", w którym pisywał morderca ks. Jerzego, Grzegorz Piotrowski.

Dotychczasowy zastępca Urbana, Andrzej Rozenek dostał się z listy Ruchu Poparcia Palikota do parlamentu i został rzecznikiem klubu. Andrzej Rozenek jako jeden z trzech Polaków (obok Adama Michnika i Leszka Millera) został zaproszony na cykliczne spotkanie Klubu Wałdajskiego organizowane pod patronatem Władimira Putina. Po oficjalnych obradach w Sankt Petersburgu, panowie byli gośćmi prezydenta Rosji w Soczi.

Kolejne postulaty Palikota to łatwiejsze uśmiercanie poczętych dzieci w imię uproszczenia życia kobietom, refundacja in vitro, usunięcie religii ze szkół, dołożenie księżom, legalizacja marihuany i przywileje dla homoseksualistów. W skrócie -- nowoczesne państwo z marzeń Jerzego Urbana.

Jerzy Urban w rozmowie z Piotrem Najsztubem we "Wproście" doszedł do wniosku, że Polskę należałoby... zamknąć. "Wyrastamy z tego narodowego państewka, które zawsze było nieudane" wyznaje Urban.

Redaktor naczelny "NIE" cieszy się, że młodzi ludzie korzystają z procesów globalizacji, co osłabia Polskę pod znaku "dziadków radiomaryjno-pisowskich".

To, co lewica (tzn. masoneria) chce przeprowadzić od dziesięcioleci, jest realizowane przez obecny rząd, który dąży, by całkowicie zmienić polskie rozumienie ludzkiej wolności na socjalistyczne uprawnienie nadane przez Centralny Komitet Planowania w Brukseli.

Innymi słowy, budujemy "Nową Komunę" wychowującą Nowego Człowieka (czyli moralnie wykrzywionego mutanta). Główna przeszkoda to chreścijaństwo, czyli Kościół Katolicki. Stąd wojna z krzyżami i otwarty już atak na Kościół.

Nowy Człowiek to człowiek oskalpowany, wymóżdżany, pozbawiony zdolności do samodzielnego myślenia -- człowiek, który coraz mniej posługuje się rozumem, coraz mniejszy użytek robi z wolności ku dobru, ku prawdzie, ku życiu.

Chodzi o to, żeby człowiek w ogóle nie szukał prawdy czy dobra -- żeby człowiek myślał emocjami, czyli nie myślał wcale.

Dla lewicy odwiecznym wrogiem jest chrześcijaństwo. Każdy pretekst jest dobry. Najpierw więc starają się rozhuśtać społeczne nastroje tak, by tłum stracił nad sobą panowanie, a następnie ich liderzy dokonują ideologicznej manipulacji, by realne powody (kryzys ekonomiczny) zastąpić powodami ideologicznymi (zwalczyć Kościół).

Usiłuje się walkę z kryzysem przekształcić w walkę z Kościołem i z narodem, czyli z krzyżem i patriotyzmem. 11 listopada 2011r widzieliśmy, jak niemieccy pałkarze sprowadzeni przez polskich działaczy lewicowych zaatakowali marsz niepodległości, bijąc na oślep ludzi noszących dziewiętnastowieczne mundury z czasów Powstania styczniowego.

Wojna religijna w Polsce stanowi element unijnej strategii narzucania europejskim narodom ideologii marksizmu kulturowego, w której nie ma miejsca na publiczną obecność etyki chrześcijańskiej jako podstawy systemu prawnego.

Wielkie media nie działają spontanicznie mocą zatroskanych o losy ludzkości dziennikarzy -- ktoś daje przyzwolenie, a może i nakazuje, aby coś nagłośnić. Do antychrześcijańskiej krucjaty chętnych nie brakuje i po stronie mediów, i po stronie polityków. Szczucie "na proboszcza" może zapewnić bezpieczeństwo tym, którzy przez ostatnie 30 lat Polskę rozkradali.

"Ja i moje pismo ["NIE"] od 20 lat pracujemy na rzecz realizacji tych haseł, pod którymi Janusz Palikot uzyskał wyborczy sukces. [...] Ktoś musiał upomnieć się o tych, którzy chcą żyć bez ślubu, o prawa homoseksualistów, wolność aborcji, dostęp do środków antykoncepcyjnych" (Jerzy Urban)
p
polo
O zgrozo, do czego to doszło!! Co na to wyznawcy sekty Gumowego Fallusa ?

Tak czy siak, Świnopas nawet z prezerwatywą na głowie już mnie nie zdziwi.
o
oszolom-z-r-maryja
A Palikot w tej masce wygląda załosnie i nic dziwnego że ludzie go wygwizdali.
wygląda na to ze jestesmy świadkami katolickiej kontrrewolucji choć jeszce za wczęsnie jest na to by ten bunt tak klasyfikowac z racji tego że część manifestujacych robi to w obronie dostępu do pornografii, (do szlachetnego buntu zawsze się jacys łajdacy przyłacza by się pod to podpiąi na tym wypłynąć. tk jak na rewolucji Solidarności wywindowali się przemalowani staliniści typu Michnik Kuroń Miłosz Geremek Holland itd
Ś
Śledź
Piękne, wzniosłe idee często są wykorzystywane dla niekoniecznie czystych celów. Czyż przywódcy rewolucji październikowej nie odwoływali się do równości mas? Czy nie organizowali protestów na ulicach takich samych, jakie mają miejsce współcześnie?
„Cała władza w ręce rad”, „Precz z kapitalistycznymi ministrami” tymi hasłami zasypano Piotrogród. Czyż Adolf Hitler nie obiecywał Niemcom przestrzeni życiowej, likwidacji bezrobocia?
Organizowano marsze pochody i wiece. Doskonale wiedziano, że łatwo zmanipulować tłumy na ulicy. Zaczęto używać symboli czerwonej gwiazdy a następnie sierpa i młota. Już sam fakt wprowadzania symboliki do manifestacji (pochodnie, maski, gwiazdy, swastyki, sztandary) każe się zastanawiać nad skrytymi celami organizatorów tego rodzaju happeningów i spędów „owiec”. Celowo użyłem słowa owiec, bo znane jest specom od propagandy i manipulacji termin „owczy pęd”. Oddziaływanie na emocje uczestników za pośrednictwem gadżetów, transparentów, masek, podskoków, faszystowskich pozdrowień (tak róbcie to, wszyscy – to robią, wszyscy tak myślą – jest to jeden z elementów psychomanipulacji), ma na celu przekonywanie nie za pomocą odwoływania się do rozumu, ale do emocji.

Hitler w Mein Kampf udowodnił, tak samo jak dwieście lat przed nim angielski polityk i filozof Henry Bolingbroke, że lepiej apelować do uczuć niż do zdrowego rozsądku, że należy unikać abstrakcyjnych idei, ustawicznie krytykować przeciwnika i nie wysilać się na obiektywizm. Dlatego hasła na transparentach są proste, krzykliwe często populistyczne. Bez większych problemów łapią na ten lep ludzi młodych buntowniczych niedoświadczonych, mających znikoma wiedzę na temat manipulacji i propagandy.

Często do tłumów zgromadzonych w jakieś apolitycznej sprawie, dołączają się aktywiści określonej partii - często bojówki młodzieżowe z przygotowanymi transparentami, wyposażeni w megafony, gadżety żeby wykorzystać zgromadzenie do własnych celów politycznych. Stwarza to wrażenie w relacjonujących protesty mediach, że oto protest jest przeciwko władzy lub określonej partii politycznej. Młodzi ludzie często bez własnej woli zostają wkręceni w machinę bezpardonowej wojny politycznej o władzę. Młodzieżowe bojówki już nie rozpędzają protestów jak to robiono w Niemczech, ale cynicznie wkręcają protestujących we własne tryby propagandowe. W końcu wydaje się wszystkim ze młodzież właśnie tak myśli i ma takie poglądy. O tym procederze świadczą transparenty imiennie atakujące Tuska i rząd z wyzwiskami ect. Grupy szturmowe młodzieżówki PIS zawłaszczyły protest do własnych celów.

Protesty tłumów nie wywierają na mnie wrażenia, bo ilość protestujących nie oznacza ze protestujący mają rację. Co nieprawda? A tłumy Niemców wiwatujące na cześć nowego kanclerza Adolfa Hitlera (niedawno minęła rocznica jego powołania), A tłumy palące w Niemczech książki? Manipulacja tłumem za pomocą Internetu jest w dzisiejszych czasach stosunkowo łatwa. Internet dociera przede wszystkim do ludzi młodych niedoświadczonych których łatwo jest omamić populistycznymi hasłami. Zwykle uważamy nastolatków za niezależnych i buntowniczych. Ale badania psychologii społecznej dowiodły ponad wszelką wątpliwość, że ten bunt odnosi się najczęściej w stosunku do starszych przykładowo własnych rodziców. Pośród sobie podobnych, młodzież bardzo łatwo ulega tzw. „społecznemu dowodowi słuszności” to jest ogromnemu wpływowi, jaki mogą na człowieka wywierać zachowania podobnych mu ludzi.
W tłumie następuje automatyzm zachowań a raczej tzw. syndrom małpowania. W stadzie małp, gdy jedna podniesie wrzask innym szybko to się udziela i zaczynają wrzeszczeć wszystkie.
Te mechanizmy ulegania manipulacyjnym technikom wpływania na masy ludzkie stosowało większość przywódców politycznych z Hitlerem na czele. Wystarczyło kilka chwytliwych haseł, aby pociągnąć za sobą tłumy nieświadome tego niewidzialnego procesu ubezwłasnowolnienia jednostki. To jest właśnie naruszenie wolności osobistej, po przez manipulacyjne techniki, którym trudno się oprzeć.

Kiedyś masowo kolportowano propagandowe czasopisma, że wspomnę radzieckie „Iskrę”, „Prawdę”, „Nowaja Żizń” Lenina, a w faszystowskich Niemczech „Berliner Arbeiterzeitung”, „Der Sturmer” Hitlera, Strassera i Goebbelsa, natomiast we Włoszech „Popolo d’Italia” Mussoliniego. Dziś w Polsce są także skrajne czasopisma przesiąknięte czarną i szarą propagandą, ziejącą jawnie jadem do przeciwników politycznych tak samo jak w hitlerowskich Niemczech „Der Sturmer”. Nie będę ich wymieniał, bo łatwo jest odkryć, które redakcje publikują paszkwile, zieją otwartą agresywna propagandą ze swoich stronic.
Pewien rodzaj faszyzmu odradza się także w Polsce.
Teraz doszło nowe medium – Internet dający złudne poczucie wolności i swobody wypowiedzi. Niestety tak jak kiedyś prasa służyła propagandzie tyranów do ubezwłasnowolnienia mas, tak obecnie Internet także został zaprzęgnięty do propagandowych operacji.

Na nieświadomego manipulacji internautę czyhają populistyczne hasła, sekty polityczne i religijne, kluby pseudodyskusyjne., salony, które w rękach sprawnych manipulatorów i propagandzistów – przywódców takich grup robią najczęściej młodym ludziom wodę z mózgu. O tyle jest to groźne, że w swych manipulacjach odwołują się nie do rozumu, ale do emocji, co wyraźnie widać na forach internetowych, klubach i salonach.
Dokładnie postępują tak jak Goebbels: „Dokładnie przemyślane oświadczenie, bez względu na to, czy prawdziwe, czy tez nie, jest w stanie przekonać ludzi i kształtować ich nowe poglądy. Trudno byłoby przekonać kogoś, ze trójkąt jest kołem. Wielokrotne powtarzanie czegoś może jednak modyfikować ludzkie poglądy, tak że stają się takimi, jakich pożądamy”.

Wielu polityków tak jak pan Palikot będą próbować wykorzystać protesty do własnych celów. Niestety ten polityczny watażka, nie zorientował się, że ktoś, kto pociąga za sznurki i steruje ulicznymi protestami jest z innej politycznej bajki absolutnie nie przychylnej Ruchowi Palikota. Wiele wskazuje na to, że czołowi aktywiści protestu są powiązani z ugrupowaniem politycznym, które „trenuje” od dawna uliczne, mityngi żeby w decydującej chwili zaprząc je do politycznej wojny na ulicach miast a nie w parlamencie. To ugrupowanie przegrywa w starciach na argumenty racjonalne. Pozostaje im odwoływanie się do argumentów emocjonalnych, do „owczego pędu” , do „mentalności tłumu”. To niesie za sobą niebezpieczeństwo, że tłum zostanie „uwiedzony” przez cynicznych polityków w podobny sposób jak to przed wielu laty uczynił Hitler z Goebbelsem, Mussolini, Lenin i inni dyktatorzy pchając ludzkość w otchłań kataklizmów rewolucyjnych i wojennych.
Gdy brak argumentów racjonalnych i kończą się emocjonalne, które zazwyczaj działają na krótka metę, wówczas do głosu dochodzą argumenty siły.

Internet nie jest gwarantem swobód obywatelskich i wolności słowa. To jest złudzenie podtrzymywane przez manipulatorów i nieświadomych ludzi. Może być także wykorzystany, jako oręż w batalii o ludzkie umysły. I najczęściej tak się to obecnie dzieje.
j
johan
Tym razem media reżymowe wskazały Kosciół Katolicki,POmyliłem sie ,bo myślałem że będzie to PIS.Tak wieprze manipuluja społeczeństwem,ciekawe jak jeszcze długo!!!!!
g
gabriel
Ten człowiek całkowicie durnieje, kogo to wszystko interesuje ? Zaczęło się od
ryja.
w
wstyd!!!
Czy wyobrazacie sobie takiego premiera?
G
Gość
I jego znakomitym wynalazkiem, by rozbija c jedność protestujących obywateli. ZAPEWNIAM, kiedy trzeba będzie stanie murem za Tuskiem. Przecież po to został stworzony. Wszystko według planu, drogie Pomatołki - wielbiciele Palikota.
J
Jacek
A w polskatimes,pl już panuje w najlepsze cenzura :D
J
Jacek
I ważne jaki ma sens to teraz, a nie 400 lat temu. Artykuł aby namieszać w głowach przeciwnikom ACTA, typowo pro reżimowy, na zamówienie polityczne. Ciekawe kto go popełnił był :D
Dodaj ogłoszenie