Gunther Oettinger: Węgiel ma przyszłość w Europie

Agaton Koziński
Paweł Miecznik/Polskapresse
Udostępnij:
- Mieszkańcy Unii muszą zacząć oszczędzać prąd - mówi komisarz Unii Europejskiej, polityk CDU Günther Oettinger w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

W opracowanej przez Komisję Europejską "Energetycznej mapie drogowej 2050" pojawia się wizja naszego kontynentu, który za niecałe 30 lat miałby praktycznie nie wytwarzać dwutlenku węgla. Czy według Pana to rzeczywiście realne?
W naszej strategii podkreślamy, że należy stworzyć w Europie niskoemisyjny sektor energetyczny. Jest kilka możliwych scenariuszy dojścia do takiego stanu rzeczy - i nie zamierzamy forsować żadnego z nich. Mamy świadomość ograniczeń, jakie są w poszczególnych krajach członkowskich. Dlatego też chcemy dyskutować o tych możliwych scenariuszach, a dopiero potem wyciągnąć wnioski z tych rozmów i zaproponować rozwiązanie akceptowalne przez wszystkich. Bo przedstawiona strategia nie jest wiążącym dokumentem. Chcemy, aby taki powstał dopiero za dwa lata - po gruntownej dyskusji ze wszystkim zainteresowanymi. To jedno wyzwanie, z którym musimy się uporać.

Jakie są kolejne?
Trzeba jasno określić, jakie inwestycje są niezbędne natychmiast, a jakie należy planować z wyprzedzeniem. Z założenia inwestycje w energetyce mają charakter długofalowy. Pewne działania należy planować nawet z 30-, 40-letnim wyprzedzeniem. Dlatego też staramy się przedstawić dalekosiężną koncepcję sięgającą roku 2050. W ten sposób przedsiębiorstwa zainteresowane inwestowaniem w tę dziedzinę będą wiedziały, jakie kierunki rozwoju należy przyjąć, czego się spodziewać w przyszłości.

To są wyzwania do 2050 r. A jakie działania trzeba podjąć już teraz?
Zabezpieczyć dostawy surowców energetycznych do Europy. Dziś ciągle nie mamy gwarancji, że nasze potrzeby energetyczne będą zaspokojone w każdej sytuacji - i to potencjalne zagrożenie stabilności państw Unii. Musimy to zmienić jak najszybciej.

W Europie są duże złoża węgla, jego użycie pozwoliłoby uzyskać tę niezależność energetyczną, o której Pan mówi. Tymczasem w "Mapie drogowej 2050" proponujecie, by obniżyć emisję CO2 o 95 proc. Jak to uzyskać?
Poprzez oszczędności. Musimy możliwie jak najbardziej ograniczać zużycie energii. W dziedzinie efektywności energetycznej mamy jeszcze wiele do poprawienia. Poza tym należy rozwijać możliwości produkcji energii, przy których nie powstaje dwutlenek węgla, także budować nowe elektrownie atomowe. Zresztą elektrownie węglowe i gazowe też nie muszą od razu trafić do lamusa - przecież można zainstalować CCS, urządzenia do wychwytywania CO2.

Tyle że CCS jest bardzo drogie - podobnie zresztą jak inne tzw. zielone technologie. Warto w nie inwestować? Czy nie grozi to zbyt dużym wzrostem cen prądu?
Dlatego decyzje, które będziemy musieli podjąć, są głównie natury politycznej. One nie należą tylko do mnie. Ja jednak będę konsekwentnie powtarzał, że węgiel oraz gaz mają przyszłość w Europie. Kluczowe jest znalezienie sposobu na finansowanie CCS. Jeśli uda się wypracować właściwy model biznesowy, nie widzę przeszkód przed budową nowych elektrowni na gaz czy węgiel.

Korzystanie dziś z CCS jest możliwe tylko dzięki subwencjom z Brukseli. Bez nich korzystanie z tej technologii byłoby nieopłacalne.
Jeśli porównamy stare elektrownie węglowe, emitujące dwutlenek węgla czy tlenki azotu, z dziś powstającymi, to przekonamy się, że te stare były zwyczajnie mało wydajne. Postęp ciągle poprawia wydajność. Podobnie będzie z CCS - jestem przekonany, że w przyszłości ta technologia pozwoli wypracować zysk. Ale każda nowa technologia potrzebuje czasu, zanim przyjmie się na rynku, w takich sytuacjach nie da się uniknąć subwencji z publicznych pieniędzy.

A może po prostu Unia Europejska zbyt szybko chce przestawić gospodarkę na niskoemisyjną? Mimo że nie ma jeszcze opracowanych tanich, wydajnych technologii, to Komisja Europejska ciągle forsuje zapisy zakładające podniesienie poziomu redukcji emisji CO2. Nie warto poczekać, zanim odpowiednio tanie, niewymagające subwencji rozwiązania technologiczne powstaną?
Ale my opracowujemy strategię odchodzenia od emisji dwutlenku węgla rozłożoną na lata. Właśnie dlatego naszą mapę drogową rozpisaliśmy aż do 2050 r. Mamy świadomość, że przejście na gospodarkę niskoemisyjną wymaga czasu, poza tym jest kosztowne - a teraz zmagamy się z poważnym kryzysem gospodarczym, wprowadzanie teraz drogich zmian byłoby zabójcze. Trzeba poczekać na lepszy moment. Ale generalnie nie powinniśmy zmieniać pryncypiów, które przyjęliśmy.

Tyle że dla Polski one są dużym problemem. Już dwukrotnie wetowaliśmy próby podniesienia poziomu redukcji emisji CO2 w Unii. Cały czas jednak jesteśmy sami, musimy walczyć z 26 krajami. Jak wyjść z tego impasu?
Rozumiem, że nie wszystkim podobają się propozycje podniesienia poziomu redukcji emisji, które mają obowiązywać wszystkich jednakowo. Dlatego uważam, że należy do tej kwestii podchodzić elastycznie. Część państw członkowskich może sobie wyznaczać bardziej ambitne cele. W każdym razie jestem optymistą i liczę, że uda nam się w końcu wypracować kompromis.

Wywiad przeprowadzono przy okazji konferencji "Polityka energetyczna i nowy budżet UE", zorganizowanej przez prof. Lenę Kolarską-Bobińską

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Ledmagazyn.
ULET, Clean Coal Technology, IGCC i inne nowe technologie spalania węgla nie są absolutnie nowością w skali świata. Myśląc poważnie o przestawieniu gospodarki na nowe zielone tory warto pochylić głowy nad tymi technologiami. W świecie tylko jedna czwarta energii produkowana jest z węgla i mimo to nastąpił rozwój nowych technologii. W Polsce 90% energii produkowanej jest z węgla i nic nie wskazuje na to aby rządzący poważnie myśleli o tych technologiach.
Dodaj ogłoszenie