reklama

Grożono dyrektorce poznańskiej szkoły. Wszystko przez "Dzień Spódniczki"? W rejonie placówki zwiększono liczbę patroli policji

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
Zaktualizowano 
24 października w Szkole Podstawowej numer 7 w Poznaniu miał odbyć się "Dzień Spódniczki". Zabawa miała dotyczyć także chłopców. <br>
24 października w Szkole Podstawowej numer 7 w Poznaniu miał odbyć się "Dzień Spódniczki". Zabawa miała dotyczyć także chłopców. Pixabay/Zdjęcie ilustracyjne
Dyrektorka poznańskiej szkoły podstawowej, w której miał się odbyć "Dzień Spódniczki" otrzymała w poniedziałek pogróżki. Sprawa została zgłoszona do wydziału oświaty i na policję. - Poprosiłem również komendanta, by zwiększono w rejonie placówki liczbę patroli - mówi Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania.

24 października w Szkole Podstawowej numer 7 w Poznaniu miał odbyć się "Dzień Spódniczki". Zabawa miała dotyczyć także chłopców. Tego dnia uczniowie, którzy założyliby do szkoły spódnicę, mieli być zwolnieni z odpytywania. Akcja zapoczątkowana przez samorząd uczniowski wzbudziła ogromne emocje i lawinę negatywnych komentarzy, które sprawiły, że ostatecznie dyrekcja placówki postanowiła wycofać się z pomysłu.

Sprawdź też:

"Nie chcąc, aby insynuacje dorosłych negatywnie wpłynęły na dzieci i młodzież, którym najprawdopodobniej trudno będzie zrozumieć powody zamieszania wywołane wokół zaproponowanej akcji, wspólnie z radą rodziców podejmujemy decyzję o rezygnacji z pomysłu zorganizowania "Dnia Spódniczki"" - napisano w oświadczeniu.

"Dzień spódniczki'' w poznańskiej podstawówce. Chłopcy też mieli przyjść do szkoły w spódniczkach. Akcję odwołano. Dlaczego?

Już w piątek dyrektorkę placówki odwiedzili przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej, wręczając jej wniosek o udostępnienie informacji publicznej. – Skoro w szkole planowano zorganizowanie "Dnia Spódniczki", chcieliśmy się dowiedzieć czy w placówce do tej pory odbywały się także „Tęczowe piątki” i czy to wydarzenie odbędzie się w tym roku. Takie samo pismo wysłaliśmy do urzędu miasta i zamierzamy wysłać do reszty poznańskich szkół – informuje Marek Sajdok, prezes poznańskiej MW.

Sprawdź też:

Przypomnijmy, że 25 października odbędzie się czwarta edycja akcji „Tęczowy piątek” zainicjowanej przez Kampanię Przeciwko Homofobii. – PiS szumnie zapowiadało, że urzędnicy wyciągną konsekwencje wobec dyrektorów, którzy dawali przyzwolenie na organizację takich wydarzeń, a nic z tym nie zrobiono. Nie zależy nam jednak na wyrzucaniu ich z pracy, ale powinni się bać – dodaje M. Sajdok.

Jak się dowiedzieliśmy, dyrekcja SP nr 7, rzeczywiście się boi, choć z nieco innego powodu. – W poniedziałek wydzwaniano do pani dyrektor z pogróżkami, co było efektem burzy wokół "Dnia Spódniczki". To jakiś absurd – oburza się jeden z rodziców.

Czytaj też: Tragedia na os. Pod Lipami w Poznaniu. Zginęła kobieta

Sama dyrekcja nie chce komentować sprawy, ale wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski potwierdza nam, że podlegającemu mu wydziałowi oświaty zgłoszono sprawę. – Martwią mnie takie sygnały – podkreśla zastępca Jacka Jaśkowiaka. I dodaje: Niestety jako urząd nie mogliśmy w tej sprawie złożyć zawiadomienia na policji, bo musi to zrobić sama poszkodowana. Udało mi się jednak porozmawiać z komendantem, by zwiększyć liczbę patroli w tym rejonie. Bezpieczeństwo dzieci jest dla nas kluczowe.

Jak się dowiedzieliśmy wydział oświaty jest w stałym kontakcie z dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7, która ostatecznie złożyła zawiadomienie na policję. – Dalsze działania będą podejmowane przez odpowiednie służby – informuje Joanna Żabierek, rzecznik prezydenta Poznania i urzędu miasta.

Sprawdź też: Bójka na SOR-ze. Dwóch Romów zaatakowało lekarza i ratownika

Kto groził pani dyrektor? M. Sajdok zdecydowanie zaprzecza, że były to osoby związane z Młodzieżą Wszechpolską. – Działamy zgodnie z prawem – podkreśla.

ZOBACZ TEŻ:

Niebezpieczne aplikacje na telefony z systemem Android - usu...

Sprawdź też:

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Grożono dyrektorce poznańskiej szkoły. Wszystko przez "Dzień Spódniczki"? W rejonie placówki zwiększono liczbę patroli policji - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

dla Wisniewskiego kluczowe jest bezpieczenstwo dzieci?to drektorka tej szkoły jest dziecko?

Q
QVX

Problemu nie stanowił sam pomysł, ale to, że dyrekcja postanowiła zwolnić z odpytywania chłopców, którzy przyjdą w spódnicach.

G
Gość
23 października, 06:02, xymox:

Ja już takie czasy przeżyłem.

Moje poznańskie liceum w latach 80, wielokrotnie było nawiedzane przez

" smutnych panów z SB" z uwagi na niepokorną i patriotycznie nastawianą młodzież.

I mieliśmy naciski, i mieliśmy ówczesny hejt, i mieliśmy zastraszanie niesprzedajnych nauczycieli lub uczniów.

Teraz historia zatoczyla koło, tyle tylko, że byle pieczarka z wioski oddalonej 50 wiorst :) śle farmazony do poznańskiej szkoły a grupa napływowych do miasta ze wsi działaczy moralnie krystalicznej formacji patriotycznej, nachodzi dyrektorkę szkoły.

Takie standardy już były, drodzy oburzeni patrioci i nawet rozumiem Wasze intencje. Kusi takie narzucanie innym swoich jedynie słusznych tez, gdy inni mają je po prostu w tyle. No ale nie ta liga, nie ten potencjał :)

Dziubku drogi, mieć w tyle możesz sobie nawet pogrzebacz ale pod jednym warunkiem - poza szkołą i z dala od naszych dzieci. Dotarło, wyedupkowana parówo?

G
Gość

Wyrzucić zboczeńców ze szkół.

G
Gość

I tacy ludzie mają uczyć dzieci. Czego uczyć ?

x
xymox

Ja już takie czasy przeżyłem.

Moje poznańskie liceum w latach 80, wielokrotnie było nawiedzane przez

" smutnych panów z SB" z uwagi na niepokorną i patriotycznie nastawianą młodzież.

I mieliśmy naciski, i mieliśmy ówczesny hejt, i mieliśmy zastraszanie niesprzedajnych nauczycieli lub uczniów.

Teraz historia zatoczyla koło, tyle tylko, że byle pieczarka z wioski oddalonej 50 wiorst :) śle farmazony do poznańskiej szkoły a grupa napływowych do miasta ze wsi działaczy moralnie krystalicznej formacji patriotycznej, nachodzi dyrektorkę szkoły.

Takie standardy już były, drodzy oburzeni patrioci i nawet rozumiem Wasze intencje. Kusi takie narzucanie innym swoich jedynie słusznych tez, gdy inni mają je po prostu w tyle. No ale nie ta liga, nie ten potencjał :)

H
Halyna

Jak zwykle najgłośniej pieją ci, którzy nic nie wiedzą o sprawie. Ktoś coś pi@rdnął, a tu kwik nadpobudliwych kościółkowców...

G
Gość
22 października, 07:25, Gość:

Odkąd pamiętam w szkołach, do których uczęszczałam odbywał się "dzień spódnicy", "dzień krawata". Komentatorom przydałby się "dzień bez nazizmu", jak widać....

Doczytaj wpierw, dziecko, definicję nazizmu, potem może porozmawiamy...

m
myśl
22 października, 07:25, Gość:

Odkąd pamiętam w szkołach, do których uczęszczałam odbywał się "dzień spódnicy", "dzień krawata". Komentatorom przydałby się "dzień bez nazizmu", jak widać....

22 października, 08:26, Pan wychowawca:

Tylko że "Dzień spódnicy" nie polegał na tym żeby chłopcy w nich przychodzili a to duża różnica!

Tak, założenie spódnicy zrobi z chłopaka geja, tak jak założenie spodni miało zrobić z kobiety chłopczycę....A podobno mamy 21 wiek....

J
Jarek

Pani dyrektor nie powinna pracować ani dnia dłużej w edukacji tyle w temacie

G
Gość

tym bardziej pedagog zanim cos zrobi to powinien weczśniej pomyślec!!!!!

P
Pan wychowawca
22 października, 07:25, Gość:

Odkąd pamiętam w szkołach, do których uczęszczałam odbywał się "dzień spódnicy", "dzień krawata". Komentatorom przydałby się "dzień bez nazizmu", jak widać....

Tylko że "Dzień spódnicy" nie polegał na tym żeby chłopcy w nich przychodzili a to duża różnica!

P
Poznaniak

Organizowanie takich "Eventów" bez zgody rodziców to nadużycie. Mam nadzieję, że pani dyrektor pójdzie po rozum do głowy.

G
Gość

Odkąd pamiętam w szkołach, do których uczęszczałam odbywał się "dzień spódnicy", "dzień krawata". Komentatorom przydałby się "dzień bez nazizmu", jak widać....

G
Gość

Podobno szkoły mają taaaaaakie problemy, nauczyciele są taaaaacy zapracowani, a tu, proszę, na genderindoktrynację jakoś czasu i chęci zapracowanym bakałarzom i dyrektorce starczyło. No ciekawe...

Dodaj ogłoszenie