Grecy i inwestorzy kluczą jak we mgle

Jan Mazurek
Jan Mazurek
Jan Mazurek Fot. Polskapresse
Niemało zamieszania na rynkach finansowych spowodowała w ubiegłym tygodniu wypowiedź Papandreu o zamiarze przeprowadzenia referendum w sprawie planu oszczędnościowego warunkującego udzielenie pomocy. Po wcześniejszym entuzjazmie nie pozostał ślad, indeksy giełdowe spadły 1 listopada o kilka procent, najwięcej stracili akcjonariusze banków. Później premierowi "odwidziało się" i rynki finansowe pozostały kompletnie zdezorientowane. Taka sytuacja może się utrzymać jeszcze sporo czasu, bowiem Grecy kluczą jak we mgle, inwestorzy za nimi.

Reformy oszczędnościowe nie zagroziłyby egzystencji greckiego społeczeństwa. Ograniczyłyby one wprawdzie nadmierne przywileje, lecz bez wielu z nich radzi sobie większość narodów naszego regionu.

Pomimo proponowanych ograniczeń poziom życia w Grecji i tak byłby wyższy niż np. na Słowacji, której społeczeństwo, jak na ironię, musi dokładać się do utrzymania nader wysokiego poziomu życia potomków Odyseusza.

Czytaj także: Mazurek: Berlin i Paryż walczą o euro

Dziś za błędy i działania populistyczne socjalistycznych rządów w Atenach muszą płacić podatnicy z innych krajów. Winnych nie brakuje też w centrum zarządzania Unią Gospodarczą i Walutową - już w 2005 roku dług Grecji przewyższał wartość rocznego PKB i uszło to uwadze skrupulatnych urzędników w Brukseli. Nie przeszkadzało to chciwym bankom ryzykownie inwestować w obligacje Hellady, aby maksymalizować zyski, bo od tego zależały premie prezesów. Wykorzystując uprzywilejowaną pozycję w gospodarce, otrzymują pomoc, gdyż o tym decydują politycy, a ci chcą kupić czas dla siebie. Za wszystko płaci podatnik, czyli klient banku, na co dzień traktowany przedmiotowo przez tę instytucję.

Zmiana na stanowisku szefa Europejskiego Banku Centralnego zaowocowała nieoczekiwaną obniżką stóp procentowych. Główna stopa wynosi teraz 1,25 proc., wcześniej stanowiła 1,50 proc. Ma to na celu pobudzenie gospodarki europejskiej. - Prognozy wzrostu mogą być obniżone, a ryzyko inflacyjne jest niewielkie - powiedział Mario Draghi, nowy szef EBC. Dla Polaków zadłużonych w euro decyzja EBC oznacza niższe raty spłacanych kredytów.

Czytaj także: Mazurek: Unię Europejską czekają trudne czasy

W skomplikowanej sytuacji ekonomicznej na naszym kontynencie, a także w USA zyskiwać będą aktywa pozwalające uchronić dorobek ludzi przed skutkami zgubnych działań bankierów i polityków.

Mowa o złocie, które jest odporne na zawirowania w gospodarce i polityce. W ciągu ostatnich 10 dni jego notowania wzrosły o ponad 100 dolarów na uncji, czyli 6 proc. Jeszcze więcej w ujęciu procentowym podrożało srebro, które coraz częściej jest wybierane jako cel dla inwestycji zabezpieczających przez skutkami kryzysu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie