Grecja bliska opuszczenia euro? Kasandryczne przepowiednie i wezwania do cięć wydatków

Redakcja
Udostępnij:
Grecja miota się w powyborczym klinczu, nie jest w stanie wyłonić rządu, a Zachód tylko naciska: Tnijcie wydatki, bo nie dostaniecie pomocy. Inni już wieszczą: Za osiem tygodni Grecja wyjdzie z euro

Nikt nie ma wątpliwości, że wezwanie przez prezydenta Grecji Karolosa Papuliasa przywódców krajowych partii politycznych na rozmowy to ostatnia szansa na uformowanie rządu, by oddalić groźbę rozpisania ponownych wyborów. Są obawy, że mogłyby one doprowadzić do wypadnięcia kraju ze strefy euro.

Czytaj też: Grecja będzie śmiać się ostatnia? "Wyjście ze strefy euro wyjdzie państwu na dobre"

Tegoroczna prognoza Brukseli dla Grecji zakłada skurczenie się gospodarki tego kraju o 4,7 proc. Rok późniejma być już zerowy wzrost

Aż do piątku trwały intensywne negocjacje mające na celu utworzenie rządu koalicyjnego zdolnego do prowadzenia ścisłej polityki oszczędności. Wieczorem tego dnia było już jasne, że do jego sformowania nie dojdzie.

Dlatego w niedzielę prezydent spotkał się z przywódcami trzech największych partii. Pierwszym rozmówcą był szef konserwatywnej Nowej Demokracji Antonis Samaras. Następnie Aleksis Cipras, lider Koalicji Radykalnej Lewicy (SYRIZA). Jako ostatni z Karolosem Papuliasem rozmawiał Ewangelos Wenizelos, szef Panhelleńskiego Ruchu Socjalistycznego (PASOK).

Czytaj też: "Der Spiegel": Grecja powinna opuścić strefę euro. Trzeba dać sygnał bankrutom

Później prezydent odbył indywidualne rozmowy z szefami czterech mniejszych ugrupowań. Dziś najwyższe notowania ma właśnie drugi z tych polityków. Gdyby doszło do kolejnych wyborów - zapewne 17 czerwca - ugrupowanie Ciprasa mogłoby liczyć na znaczny wzrost poparcia. Należy dodać, że nieznacznie wzrosłoby też poparcie dla Nowej Demokracji i PASOK. Neofaszystowska Złota Jutrzenka tym razem wypada gorzej. Może liczyć na 4,5 proc głosów. W wyborach dostała o 2,5 proc. więcej. To jednak wciąż wynik dający jej miejsce w parlamencie. Co ciekawe, jednak według sondaży ogromna większość Greków - nawet 80 proc. - nie chce wyjścia ich kraju z obszaru wspólnej waluty.

Do czwartku tego tygodnia partie będą miały czas na osiągnięcie porozumienia w sprawie utworzenia rządu przejściowego. To już ostatnia próba. W razie fiaska prezydent będzie musiał rozpisać nowe wybory parlamentarne.

Kontekst jak dotąd zupełnie nieudanych negocjacji sprawia, że już pojawiają się obawy, iż Grecja stanie się po prostu niewypłacalna - jej zadłużenie sięga obecnie 240 mld euro - lub wyjdzie ze obszaru wspólnej waluty.

Czytaj też: Szef MSZ Niemiec ostrzega Grecję: Bez reform Ateny nie dostaną pomocy

Fiasko trzeciej rundy rozmów koalicyjnych w Atenach zwiększa też ryzyko rozlania się "greckiej zarazy" na kolejne zmagające się z kryzysem zadłużeniowym kraje strefy euro. Znajdują się wśród nich Hiszpania, Portugalia i Włochy.

Aleksis Cipras to prawdziwa wschodząca gwiazda greckiej lewicy. Obecnie - jeśli wierzyć sondażom - jest głównym kandydatem Greków na przyszłego premiera. Polityk ten otwarcie mówi, że w całości odrzuci osiągnięte już przedtem porozumienie w sprawie pomocy finansowej dla jego kraju. Gdyby tak rzeczywiście się stało, decyzja ta uruchomiłaby zapewne proces wychodzenia Grecji z eurostrefy.
Zagraniczni wierzyciele tego kraju już ostrzegli, że jeśli nie zacznie on wprowadzać koniecznych dla postawienia spodarki na nogi i wyciągnięcia kraju z kryzysu zadłużeniowego reform strukturalnych, nie może liczyć na żadne nowe pożyczki.

I tym razem mówią chyba jak najbardziej poważnie.

- Jeśli Ateny nie dotrzymają słowa, to decyzja taka będzie stanowić ich demokratyczny wybór. Jednak jego konsekwencje są łatwe do przewidzenia - znikną wszelkie podstawy do udzielania jej nowych kredytów - oświadczył w niedzielę rano szef Bundesbanku Jens Weidmann.

Czytaj też: "Der Spiegel": Grecja powinna opuścić strefę euro. Trzeba dać sygnał bankrutom

W podobnym tonie wypowiadał się w sobotę niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble. - Chcemy, aby Grecja pozostała w strefie euro, ale nikogo nie będziemy do niczego zmuszać. To nie koniec ostatnich ostrych w tonie wypowiedzi skierowanych w stronę Aten. Szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso ostrzegł, że jeśli nie dotrzymają one ścisłych, ustalonych przez ich partnerów z eurostrefy warunków przyznania pakietu ratunkowego opuszczą one unię walutową. Przypomnijmy, że w czerwcu w stolicy kraju odbędą się rozmowy z trojką - Unią Europejską, Europejskim Bankiem Centralnym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym - na temat wysokości nowego, dwuletniego programu cięć budżetowych.

Czytaj też: Grecja będzie śmiać się ostatnia? "Wyjście ze strefy euro wyjdzie państwu na dobre"

Podczas niedawnych wyborów elektorat ukarał główne partie. W poprzedniej kadencji PASOK i Nowa Demokracja były rzecznikami ścisłego programu oszczędnościowego. Teraz - to jasny sygnał od greckich wyborców - nie udało się im uzyskać większości.

Drugie miejsce zajęła SYRIZA, która z nieco ponad 16 proc. głosów uzyskała 52 miejsca w 300-osobowym parlamencie. Z opublikowanego w niedzielę przez tygodnik "Ependitys" sondażu wynika, że teraz może ona liczyć na 20,2 proc. głosów. Jeśli na te ugrupowanie swój głos oddadzą też wyborcy niezdecydowani, SYRIZA może otrzymać nawet na 25,5-procentowe poparcie.

Czytaj też: Szef MSZ Niemiec ostrzega Grecję: Bez reform Ateny nie dostaną pomocy

Jeden na dwóch ankietowanych Greków twierdzi, że krajem winien rządzić gabinet centrolewicowy. 67 proc. respondentów dodaje, że w ewentualnych nowych wyborach zagłosuje tak samo jak w poprzednich.
W sobotę wieczorem Aleksis Cipras odrzucił możliwość koalicji z Nową Demokracją, PASOK i znacznie mniejszą od nich Demokratyczną Lewicą - partią, która zresztą wyewoluowała z samej SYRIZA.

Tego samego dnia Bruksela zrewidowała w dół swoją prognozę gospodarczą dla Grecji. Według Komisji Europejskiej w tym roku gospodarka tego kraju skurczy się o 4,7 proc. W następnym zaś odnotuje zerowy wzrost.

Czytaj też: "Der Spiegel": Grecja powinna opuścić strefę euro. Trzeba dać sygnał bankrutom

Agencja ratingowa Fitch ostrzegła, że ewentualne powstanie w Grecji rządu "niechętnego lub niezdolnego do spełnienia warunków obecnego programu oszczędnościowego opracowanego przez UE-MFW zwiększy ryzyko opuszczenia przez ten kraj eurostrefy". "Jeśli dojdzie do nowych wyborów, będą one stanowić zdarzenie dramatyczne zarówno dla Grecji, jak i samej eurostrefy" - czytamy w oświadczeniu ekspertów Fitcha.

Czytaj też: Grecja będzie śmiać się ostatnia? "Wyjście ze strefy euro wyjdzie państwu na dobre"

Już w czerwcu Grecja będzie musiała określić - tego będą dotyczyć rozmowy z trojką - swoje stanowisko wobec wartego 11,5 mld euro programu oszczędnościowego na lata 2013-2014. 15 maja przypada też termin spłaty odsetek z tytułu 10-letniej pożyczki ze zmiennym oprocentowaniem sięgających 436 mln euro.

Kraj może zostać zmuszony do opuszczenia eurostrefy w ciągu kolejnych ośmiu tygodni. Dlaczego? Bo polityczny bałagan grozi zamknięciem kurka z pomocą finansową.

Do końca przyszłego miesiąca Ateny muszą znaleźć i zaaprobować dodatkową wspomnianą już sumę 11,5 mld euro cięć budżetowych. Jeśli tego nie uczynią, złamią warunki udzielenia im pakietu ratunkowego.

Czytaj też: Szef MSZ Niemiec ostrzega Grecję: Bez reform Ateny nie dostaną pomocy

Aby utrzymać płynność gotówkową, Grecja potrzebuje kolejnej transzy pomocy finansowej. Ma on wpłynąć na początku lipca tego roku.

W chwili obecnej banki brytyjskie oceniają prawdopodobieństwo wyjścia Grecji ze strefy euro na 50 proc. i już wspólnie z Urzędem Regulacji Rynków Finansowych pracują nad planem awaryjnym dotyczącym ewentualnego wprowadzenia tam nowej waluty.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jacek
Skoro Grecja jest takim ciężarem dla Unii, to po co ja na silę trzymać w strefie Euro? Skoro Euro uwolni się od takiego ciężaru, to wszyscy powinni mieć lżej. Tymczasem nas tylko straszą. Jak Grecja zostanie to będzie źle i trzeba zaciskać pasa. Jak Grecja wyjdzie, też będzie źle i trzeba będzie zaciskać pasa. Trzeba sobie powiedzieć prawdę: chodzi tutaj wyłącznie o to, żeby politycy mogli się bezkarnie nakraść.
m
maRta
Jednak, jak na dzisiaj, nie musimy się wstydzić. Ale to dzięki tylko politycznej opowiedzialności i przezorności Kaczyńskiego & PiS. Ciekawe, czy im ktoś podziękuje za ich upór w materii waluty euro? Oczywiście, ja im za ich stosowną rozwagę osobiście dziękuję! Teraz, jadąc na tanie wczasy do Grecji, możemy powiedzieć naszym łapczywym i frechownym biznesmenom od turystyki, tere-fere kuku... tutaj jesteśmy! Gdyby ci wymienieni biznesmeni umieli inaczej liczyć, inaczej wybierać polityków, inaczej wchodzić w związki biznesowe, wtedy w swoich obiektach nie musieliby gościć się sami. Przecież nie jest żadną tajemnicą, że w tych obiektach, notabene dość często wykupionych za grosze i przy pomocy koneksji kolesia polityka, przebywa właśnie tylko sam kupiec i jego cichy pośrednik, albo sam sprzedawca. Czyli niedługo będą i do kupienia za grosze następne nieruchomości. A tak mimochodem, ciekawe kto kupi te stadiony PO jedynych igrzyskach? Grecy przynajmniej na swoim Amphitheatrum Flavium zarabiają, a my... Czyżby znowu wykorzystani na miliardy?
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Grecja bliska opuszczenia euro? Kasandryczne przepowiednie i wezwania do cięć wydatków
R
Renia
Koko, koko,zerowy wzrost spoko
Dodaj ogłoszenie