reklama

Grand Prix Japonii. Tajfun paraliżuje plany organizatorów. Szansa dla Kubicy?

Mateusz Skrzyński
Mateusz Skrzyński
Zaktualizowano 
Robert Kubica był 19. w drugim treningu.
Robert Kubica był 19. w drugim treningu. eastnews
Wiele wskazuje na to, że do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Japonii Robert Kubica wystartuje z 19. pola startowego. O miejscach na starcie mogą bowiem zadecydować czasy, wykręcone przez kierowców na drugiej sesji treningowej. Wszystko przez loteryjne warunki atmosferyczne spowodowane przez tajfun Hagibis.

Już przed startem piątkowych treningów na torze Suzuka szefostwo Formuły 1 poinformowało zespoły, że kwalifikacje mogą się nie odbyć, a czasy z drugiej sesji treningowej mogą zdecydować o kolejności na starcie. "Przewidywany wpływ tajfunu Hagibis na Grand Prix Japonii ma być tak duży, że Japońska Federacja Samochodowa postanowiła odwołać wszystkie sesje zaplanowano na sobotę (12 października). FIA i F1 popierają tę decyzję, mając na względzie bezpieczeństwo kierowców i wszystkich osób na torze Suzuka" - możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie Formuły 1.

Większość teamów - w tym Williams - przyjechało do Japonii ze znacznymi poprawkami w swoich bolidach. Piątek wydawał się więc idealną okazją do przetestowania nowych ustawień i odpowiednie ustawienie samochodu pod wyścig. W zaistniałej sytuacji zespoły musiały reagować dużo szybciej.

O ile na pierwszym treningu Robert Kubica i George Russell zajęli dwa ostatnie miejsca, tracąc ponad cztery sekundy do najszybszego Valttierego Bottasa, o tyle na drugim było już trochę lepiej. Obaj kierowcy Williamsa zmniejszyli stratę do czołówki o sekundę. Minimalnie lepiej spisywał się jednak Kubica, który wyprzedził Brytyjczyka o 0,1 s. Warto również dodać, że na bolidzie Russella znalazła się specjalna farba, która pozwala dostrzec przepływ powietrza na karoserii.

- Fajny tor, na pewno bardzo techniczny, ale wydawało mi się, że kiedyś było fajniej, bardzo możliwe, że jedziemy dużo wolniej niż konkurencja. Piątek zrobił się trochę inny i dlatego w drugim treningu zrobiliśmy takie mini kwalifikacje. Myślę, że większość ludzi pomieszała takie próby z długimi wyjazdami. Wszyscy zużyli więcej kompletów opon. Raczej wiele to wszystko nie zmienia, choć dziś nie miałem pełnej specyfikacji moich rzeczy w aucie, m.in. wspomagania kierownicy i było inaczej. Na pewno jutro będziemy się nudzić - powiedział Robert Kubica przed kamerami Eleven Sports. Jeśli doniesienia o odwołanych kwalifikacjach się potwierdzą, to Polak po raz pierwszy w tym sezonie wystartuje do wyścigu przed Russellem.

Ponownie najszybsi okazali się kierowcy Mercedesa. Bottas potwierdził swoją świetną dyspozycję i po raz kolejny wyprzedził Lewisa Hamiltona. Trzeci czas wykręcił Max Verstappen z Red Bulla. Poza podium znaleźli się kierowcy Ferrari. Charles Leclerc był czwarty, a Sebastian Vettell piąty.

Sobotnie jazdy na torze Suzuka zostały odwołane. Zgodnie z aktualnym harmonogramem kwalifikacje do niedzielnego wyścigu odbędą się w niedzielę o godz. 3:00 czasu polskiego, a Grand Prix Japonii ma rozpocząć się godz. o 7:10. Nadal istnieje ryzyko, że ze względu na tajfun Hagibis ten plan może ulec zmianom. Transmisje z Formuły 1 można oglądać na antenach Elven Sports.

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Materiał oryginalny: Grand Prix Japonii. Tajfun paraliżuje plany organizatorów. Szansa dla Kubicy? - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie