Gra idzie o to, czy obóz władzy dotrwa do wyborów

Dorota Kowalska
Dorota Kowalska
21.01.2021 warszawa 25. posiedzenie sejmu - wybor rzecznika praw obywatelskichn/z jaroslaw kaczynskifot. adam jankowski / polska press
21.01.2021 warszawa 25. posiedzenie sejmu - wybor rzecznika praw obywatelskichn/z jaroslaw kaczynskifot. adam jankowski / polska press Adam Jankowski
Na razie na prawicy stan zawieszenia, ale kolejne dni i tygodnie, będą największym sprawdzianem dla Zjednoczonej Prawicy. Problemów ma coraz więcej: narastają konflikty i spory w samym obozie władzy, naciska opozycja, która punktuje każde potknięcie rządu, a ten musi walczyć z jeszcze jednym wrogiem, być może najsilniejszym – z pandemią.

Sytuacja w Zjednoczonej Prawicy chyba nigdy nie była bardziej napięta. Koalicjanci nie ukrywają już nawet, że dalej im od siebie niż bliżej. Dlatego coraz częściej w przestrzeni publicznej mówi się o przedterminowych wyborach, których dzisiaj nikt już wykluczyć nie może.
Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej i były polityk PiS, pytany przez nas w wywiadzie podkreśla, że sytuacja Zjednoczonej Prawicy jest zła. Odwracają się od niej młodzi ludzie, którzy mają duży opór przeciwko narzucaniu im różnych rozwiązań, szczególnie w życiu osobistym. PiS to robi i traci nie tylko w oczach dwudziesto, trzydziestolatków, ale także ich rodziców. Poza tym, do wyborców dociera, że władza się „obłowiła”, że chodzi o to, kto więcej zarobi, zagarnie dla siebie. Trzecia kwestia, to zdaniem Pawła Kowala, fakt, iż Zjednoczona Prawica w zasadzie przestała się już liczyć z wszystkimi, którzy myślą inaczej. O tym, że rzeczywiście, zmieniają się nastroję społeczne, świadczy chociażby fakt, że w ostatni piątek, kiedy Mateusz Morawiecki uczestniczył w hucznym otwarciu wschodniej obwodnicy Wrześni na drogę wbiegli rolnicy. Premier pospiesznie zakończył swoje wystąpienie, rolnicy twierdzą, że przed nimi uciekał. Z kolei na prezydenta Dudę w miniony weekend czekali w Zakopanym górale, nie trzeba dodawać, że w bojowych nastrojach.
- Oni sami będą dążyli do przedterminowych wyborów. Jeśli tendencja wśród młodych, o której mówiłem będzie cały czas taka sama i przełoży się na starsze pokolenie, to za chwilę będziemy mieć sytuację, w której Zjednoczona Prawica sama nas będzie prosić, aby jej skrócić tę kadencje. Bo będą chcieli choćby w opozycji utrzymać jakiś większy klub w Sejmie – mówi nam polityk.
Oczywiście, o czym wiedzą nawet ci, którzy polityką niespecjalnie się interesują, lepiej rządzić, niż być w opozycji. Dlatego Zjednoczonej Prawicy powinno zależeć, aby jednak dogadać się ze sobą.
- Myślę, że Zjednoczona Prawica dotrwa do końca kadencji. W jakimś ekstremalnym przypadku, a taki też należy brać pod uwagę, bo polityka często wymaga podejmowania ryzykownych decyzji, zawsze pozostaje do wykorzystania jeszcze jedna opcja: rząd, na czele którego stoi Jarosław Kaczyński. Wtedy spory, na jakiś czas przynajmniej, na pewno by się wyciszyły - mówił nam ostatnio Zbigniew Girzyński, polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Tyle tylko, że rzeczywiście, sytuacja nie wygląda dobrze. Zarówno Zbigniew Ziobro, lider Solidarnej Polski jak i Jarosław Gowin, szef Porozumienia zdają sobie sprawę, że najprawdopodobniej nie znajdą się na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości w 2023 roku. Muszą więc walczyć o wyborcę, podkreślać swoją niezależność, mówić o swoich programach. Jeśli będą tacy sami jak PiS, wyborca wybierze partię większą i silniejszą.
Solidarna Polska od dawna daje wyraz temu, że w wielu kwestiach zdanie ma inne niż prezes Kaczyński. SP od początku stała na stanowisku, że Polska powinna skorzystać z weta, aby w ten sposób sprzeciwić się wcześniejszemu przyjęciu przez UE rozporządzenia wiążącego wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności. Ziobro stwierdził nawet, że jeśli weta nie będzie, Solidarna Polska „utraci zaufanie do premiera ze wszystkimi konsekwencjami, które by z tego wypływały”. Potem minister Ziobro poszedł jeszcze dalej.
- Weto to normalny środek przysługujący każdemu państwu, którym można się posługiwać wtedy, gdy interesy danego państwa są zagrożone - stwierdził. - My nie atakujemy Unii Europejskiej, my jej bronimy - przekonywał i dodawał, że „w negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, „miękiszonem”, trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski".
Kiedy okazało się, że Mateusz Morawiecki nie posłuchał rad, czy raczej nie uległ szantażowi koalicjnata, ten na każdym kroku atakował premiera.
Po szczycie Janusz Kowalski, były już wiceminister w ministerstwie aktywów państwowych złożył nawet w partii wniosek o to, aby opuścić Zjednoczoną Prawicę rozumianą jako klub parlamentarny PiS. Wniosek, rzecz jasna, został odrzucony. Jarosław Kaczyński najwidoczniej miał tego dość, bo trudno sobie wyobrazić, żeby dymisja Janusza Kowalskiego, a Kowalski pożegnał się ze stanowiskiem, odbyła się bez jego wiedzy i zgody. Ziobro postanowił jednak pokazać, że bez głosów jego posłów, PiS nie ma większości w Sejmie. Może dlatego SP zagłosowała za tym, aby wicepremier Piotr Gliński przedstawił w Sejmie informację na temat procedury przyznawania rekompensat w ramach Funduszu Wsparcia Kultury. Zagłosowała inaczej, jak chciał tego PiS. Ale to tylko przygrywka. Ziobryści zapowiadają, że zagłosują przeciw unijnemu Planowi Odbudowy po Pandemii i przeciw unijnej strategii energetycznej, a to już kwestie kluczowe. Można sobie wyobrazić, że w tak ważnych sprawach koalicjant zagłosuje inaczej niż obóz władzy?
- Oczywiście, że w tak kluczowych sprawach sobie tego nie wyobrażam. Myślę, że w tym zakresie trwają w tej chwili bardzo intensywne rozmowy, aby do takiego porozumienia doszło. Tak przypuszczam, bo oczywiście pewności nie mam. Być może zamiast rozmów jest po prostu pokerowa licytacja i przekonanie, że koalicjant nie odważy się zaryzykować tak otwartego konfliktu – mówił nam ostatnio Zbigniew Girzyński, polityk PiS.
Pewnie poseł Girzyński ma racje, pewnie cały czas trwają negocjacje, ale ich wynik, póki co, nie jest znany. Jeśli Solidarna Polska zagłosuje inaczej, niż zapowiada od miesięcy, będzie to znaczyło, że Jarosław Kaczyński odniósł zwycięstwo. Pytanie tylko, jak długo będzie triumfował? Zbigniew Ziobro doskonale zdaje sobie sprawę, że musi grać na siebie i swoje ugrupowanie, jeśli w 2023 roku chce w wyborach przekroczyć próg wyborczy i być obecnym na Wiejskiej.
Porozumienie Jarosława Gowina ma podobny problem. Do prawdziwego przesilenia w relacjach Gowin - Jarosław Kaczyński doszło jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Gowin stał na stanowisku, że nie da się zorganizować wyborów korespondencyjnych 10 maja, do czego dążył prezes Prawa i Sprawiedliwości. Media pisały wówczas, że obóz Zjednoczonej Prawicy jest w największym kryzysie od początku swojego istnienia, a PiS znajduje się w defensywie. W końcu jednak Kaczyński doszedł do porozumienia z Gowinem - wybory 10 maja się jednak nie odbyły, ale umowa między panami trwała krótko. Lider Porozumienia zagroził wyjściem z koalicji, jeśli wybory miałyby się odbyć dwa tygodnie później, na co nalegał ponoć Zbigniew Ziobro wspierany przez Jacka Kurskiego. Kryzys w Zjednoczonej Prawicy był poważny, ale koniec końców do urn poszliśmy w lipcu.
Potem, podczas prac nad unijnym budżetem, Gowin znów wyszedł przed szereg i stwierdził, że polskie weto - a mówił o nim i premier Morawiecki, i prezes Kaczyński - byłoby oczywistym błędem. Jarosław Kaczyński nie zapomina takiej niesubordynacji. Odczekał i uderzył. I tak kilka tygodni temu Adam Bielan zaskoczył wszystkich, stwierdzając, że Jarosław Gowin, a więc jakby nie było jego szef, nie jest nim od dłuższego czasu. Powód? Partia zapomniała o przeprowadzeniu wyborów na przewodniczącego, a kadencja Gowina wygasła trzy lata temu. W związku z tym to on pełni obowiązki prezesa jako przewodniczący konwencji krajowej. Szybko rozpoczęło się liczenie szabel i wyszło na to, że Bielan przeholował.
Władze Porozumienia przyjęły wniosek o wyrzuceniu z partii Bielana i Kamila Bortniczuka, który trzymał jego stronę. Wcześniej posłowie i senatorowie Porozumienia wydali specjalne oświadczenie, w którym udzielili pełnego poparcia Jarosławowi Gowinowi jako szefowi partii. Kilka dni później sąd koleżeński zdecydował o wykluczeniu z Porozumienia kolejnych ośmiu członków, w tym trzech posłów. Decyzję tę również uzasadniano wielokrotnym łamaniem statutu partii, ale chodzi pewnie o to, że wyrzuceni nie wykazali się lojalnością wobec Jarosława Gowina. Podobno Gowin przekazał dokumenty z wnioskiem o dymisję ministrów wydalonych z partii Jarosławowi Kaczyńskiemu, ale ten odmówił.
W tym samym mniej więcej czasie lider Porozumienia zapowiedział, że jego posłowie nie poprą ustawy nakładającej na media dodatkowy podatek od reklam, ustawy, z której PiS finalnie się wycofał.
- Nasi koalicjanci muszą mieć świadomość, że w sytuacji nasilającej się znowu pandemii, ale także wtedy, gdy chcemy przedstawić założenia naszego programu gospodarczego na najbliższe miesiące, nie będziemy się w kółko zajmować ich problemami. Najwyższy czas, żeby się te ich problemy skończyły – stwierdził szef klubu PiS Ryszard Terlecki. I dodał, że nie spodziewa się dymisji ministrów Porozumienia w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Stan zawieszenia w obozie władzy trwa. Wiadomo, że opozycja rozmawia z Jarosławem Gowinem i próbuje przeciągnąć go „na dobrą stronę mocy.” Zbigniew Ziobro nie ma co szukać sprzymierzeńców na polskiej scenie politycznej, nawet z Konfederacją, najbliższą mu ideowo, trudno mu będzie się dogadać. Ale tak naprawdę, nikt nie wie, co czeka Zjednoczoną Prawicę, czy dotrwa do wyborów, tym bardziej, że przyszło jej walczyć z jeszcze jednym wrogiem, być może najsilniejszym – z pandemią.

Dlaczego ludzie kochają psy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie