GPW inwestuje w kijowską giełdę

Tomasz Dąbrowski
Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie ujawniła wczoraj, że jest właścicielem 25 proc. akcji ukraińskiego rynku Innex. GPW chce z pomocą tej giełdy organizować debiuty ukraińskich spółek.

Ich akcje miałyby być następnie notowane w Warszawie i Kijowie. Stronie ukraińskiej wejście kapitałowe polskiego partnera pomoże zmodernizować system transakcyjny.

Kontrolujący kijowską giełdę Związek Przemysłowy Donbasu (w Polsce należy doń m.in. Huta Częstochowa i pośrednio GCB Centrostal Bydgoszcz) jeszcze w 2007 r. chciał sprzedać większość swoich udziałów. Gdy nie powiodły się negocjacje z rosyjską giełdą RTS, do rozmów na temat sprzedaży mniejszego pakietu - 25 proc. akcji - zaproszono nie tylko Polaków, ale również giełdę wiedeńską i giełdowy holding NASDAQ OMX.

Na razie na Innex nie prowadzi się obrotu wtórnego, czyli prawdziwych notowań, a jedynie debiuty. W ubiegłym roku osiągnęły one łączną wartość 961 mln hrywien (ok. 420 mln zł). Dało to Innex zaledwie 3,37 proc. udziału w całościowym obrocie wszystkich dziewięciu działających na Ukrainie giełd. W tym roku jest znacznie gorzej.

- Sytuacja nie układa się tak, jak planowaliśmy. W ciągu pierwszego półrocza 2007 r. obroty wyniosły u nas 230 mln hrywien (101 mln zł), ale w analogicznym okresie tego roku było to tylko 40 mln hrywien (17,5 mln zł) - mówi Jelena Skliar, prezes zarządu Innex. - Być może jest to związane z polityczną niestabilnością, a pewnie jakiś wpływ na taki stan rzeczy mają też nie najlepsze ogólne nastroje panujące na wszystkich światowych giełdach - dodaje.

Jacek Socha, który przez 10 lat zajmował stanowisko przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, bardzo pozytywnie ocenia inwestycję GPW na Ukrainie. Okres pozytywistycznego, organicznego rozwoju, kiedy warszawska giełda rozwijała się na bazie przypływających na warszawski parkiet pieniędzy i debiutujących tu spółek, uważa on za zakończony.

- Szansą GPW na rozwój jest zagraniczna ekspansja. Rozwój projektu związanego z Innex będzie zależał od tego, czy GPW swój zakup traktuje jako inwestycję strategiczną czy finansową. Sukces przyjdzie, jeżeli uda się zwiększyć obroty i znaczenie Innex - mówi Jacek Socha. - To z kolei zależeć będzie od tego, jak większościowy udziałowiec będzie zapatrywał się na propozycje ewentualnej współpracy padające z Warszawy, czyli przyjmowanie naszych standardów, systemu obrotu - dodaje były szef KPWiG.

Strony nie ujawniły wartości transakcji. Wiadomo, że wartość kapitału zakładowego Innex to 6 mln hrywien (2,6 mln zł). Z kolei analitycy ukraińscy uważają, że wartość rynkowa giełdy, której zespół do tej pory nie wyróżniał się na rynku, nie przekracza dziś 1 mln dolarów.

Zakup Innex to dla GPW ważny krok. Ma wprawdzie podpisane memorandum z giełdą PFTS (skupia ok. 90 proc. obrotów na Ukrainie), ale wejście kapitałowe w tę spółkę jest w najbliższych latach mało prawdopodobne.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie