GP Kanady: Kubica bez cudu, przełamanie Sebastiana Vettela

Mateusz Skrzyński
Mateusz Skrzyński
Zaktualizowano 
Kubica był ostatni.
Kubica był ostatni. eastnews
Robert Kubica zajął ostatnie miejsce w kwalifikacjach przed niedzielnym Grand Prix Kanady. Z pierwszego pola ruszy Sebastian Vettel z Ferrari, dla którego to pierwsze pole position w tym roku.

Pomimo tego, że Kanada to dla Roberta Kubicy magiczne miejsce, nie mogliśmy się spodziewać cudów. Bolid Williamsa nie pozwala na rywalizację z resztą stawki. Polak był najwolniejszym kierowcą pierwszej części kwalifikacyjnej. Po raz kolejny przegrał wewnętrzną walkę ze swoim kolegą z zespołu George Russellem, który zakończył kwalifikacje tuż przed Polakiem. - Samochód bardzo się ślizgał, przód i tył. Trudno mi to zrozumieć. Rano na pierwszym wyjeździe w FP3 było lepiej, ale to nie kwestia ustawień - tłumaczył na gorąco Kubica w rozmowie z Mikołajem Sokołem.

W drugiej części czasówki do końca o być albo nie być walczył Max Verstappen. Holenderski kierowca Red Bulla już nie raz w tym sezonie potrafił włączyć się do walki o podium z kierowcami Mercedesa i Ferrari. Od początku tego weekendu Kanadzie nie szło mu jednak najlepiej. W Q2 wyjechał na tor w niekomfortowym miejscu, znajdując się tłoku, co uniemożliwiło mu swobodną jazdę.

W Ostatnich sekundach w słynną "ścianę mistrzów" uderzył Kevin Magnussen (Haas). Duńczykowi nic się jednak nie stało i o własnych siłach wysiadł z bolidu. Ba! Awansował on nawet do finałowej części kwalifikacji, w której rzecz jasna nie wziął udziału.

Ostatnia część kwalifikacyjna rozpoczęła się z lekkim opóźnieniem. Porządkowi musieli uprzątnąć resztki rozbitego samochodu Kevina Magnussena. Niewiele brakowało, by na bandach wylądował Valtteri Bottas, który zaliczył efektowny piruet w pierwszym sektorze. Wszytko to, przypłacił przede wszystkim czasem, którego zostało mu na zaledwie jedno pomiarowe okrążenie - w między czasie zjechał do swoich mechaników na wymianę opon. Ostatnie "kółko" pojechał pod dużą presją, popełniając błędy.

Po zwycięstwo w kwalifikacjach sięgnął Sebastian Vettel z Ferrari, który popisał się znakomitym czasem w trzecim sektorze. To jego pierwsze pole position w tym sezonie i drugie dla Ferrari. Wcześniej ta sztuka udała mu się w ubiegłorocznym Grand Prix Niemiec. W tym sezonie z pierwszego pola ruszał już za to jego kolega Charles Leclerc podczas GP Bahrajnu. Drugie miejsce zajął Lewis Hamilton. Za nimi ustawi się Charles Leclerc i sensacyjny zdobywca czwartego miejsca Daniel Ricciardo z Renault.

Wyścig o Grand Prix Kanady odbędzie się w niedzielę o godzinie 20. Transmisja w Eleven Sports 1.

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Materiał oryginalny: GP Kanady: Kubica bez cudu, przełamanie Sebastiana Vettela - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dyzio
2019-06-09T10:07:05 02:00, Max:

Patałach Kubica ostatni ... dlaczego ten tuman po podstawówce mnie dziwi ??? Dlaczego Orlen sponsoruje tego nieudacznika ??

Bo ja tak chcę! Maxiu Sraxu!

M
Max

Patałach Kubica ostatni ... dlaczego ten tuman po podstawówce mnie dziwi ??? Dlaczego Orlen sponsoruje tego nieudacznika ??

Dodaj ogłoszenie