Gowin: Prokuraturę powinien kontrolować parlament. Prace nad ustawą trwają

Redakcja
Gowin uważa, że parlament powinien kontrolować prokuraturę
Gowin uważa, że parlament powinien kontrolować prokuraturę Marcin Obara/Polskapresse
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zasygnalizował kolejne zmiany, nad którymi trwają prace w jego resorcie. - Prokuratura powinna być pod kontrolą parlamentu - stwierdził we wtorek w wywiadzie radiowym. - Oddzielenie Ministerstwa Sprawiedliwości od prokuratury i uzyskanie przez prokuraturę autonomii było krokiem we właściwym kierunku, ale prokuratura w niewłaściwy sposób tę autonomię wykorzystała - tłumaczył.

Gowin podkreślił zarazem, że obecnie ani on, jako minister sprawiedliwości, ani żaden inny polityk nie ma możliwości wpływania na prokuratorów i prokuraturę. - Wiele razy, np. przy sprawie Madzi z Sosnowca albo w związku z konfliktem Prokuratury Generalnej z Wojskową, mówiono mi "zrób coś", ale takiej możliwości nie miałem - opowiadał.

Czytaj również: Gowin: Przy sprawie Madzi mówili mi "zrób coś", ale nie mogłem

Dlatego, jak przyznał minister, w jego resorcie trwają prace nad nowelizacją ustawy o prokuraturze. Mają one doprowadzić do przekazania prokuratury pod demokratyczną kontrolę parlamentu, a więc reprezentacji wszystkich partii, a nie tylko rządzącej.
Model tej kontroli nie jest jeszcze znany, prawdopodobnie będzie to jedna z parlamentarnych komisji, podobna do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

Czytaj również: Gowin: Jesteśmy na czele rankingu hańby. Zrobię to, czego nie zrobiło PiS i Palikot

Minister podkreślił jednocześnie, że chce połączyć sprawę parlamentarnej kontroli prokuratury z poszerzeniem uprawnień prokuratora generalnego, np. do dobierania sobie współpracowników, bo obecnie szef prokuratury ma zbyt mały wpływ na to, kto będzie jego zastępcą.

- Rozdział funkcji prokuratura generalnego od ministra sprawiedliwości był dobrą decyzją, o czym świadczy chociażby zeszłotygodniowy wyrok sądu pierwszej instancji, uznający za bezprawne zatrzymanie byłego szefa Orlenu Andrzeja Modrzejewskiego, do czego doszło po naciskach polityka na prokuratora - mówi w rozmowie z "Polską" Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości. - Czy w ustawie o prokuraturze, po dwóch latach jej funkcjonowania, powinny być wprowadzone zmiany? Tak. Ale nie w istocie ustawy. Zgadzam się natomiast z ministrem Gowinem, co do potrzeby wzmocnienia kontroli nad prokuraturą. Co zaś do szczegółów, trzeba usiąść i nad nimi dyskutować - dodaje Krzysztof Kwiatkowski.

Czytaj również: Seremet, Siemoniak i Gowin porozumieli się ws. przyszłości prokuratury. "Jest pewien konsensus"

O owe szczegóły dopytuje także prof. Zbigniew Ćwiąkalski, tak jak Krzysztof Kwiatkowski były minister sprawiedliwości. - To one są najważniejsze - nie ma wątpliwości prof. Ćwiąkalski. - Już dzisiaj prokurator zdaje raport przed parlamentem. Nie wiemy dokładnie, na czym proponowane zmiany miałyby polegać. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, aby prokurator przed sejmową komisją relacjonował np. przebieg ważnych, objętych tajemnicą śledztw - zauważa w rozmowie z "Polską".

Minister Gowin został na antenie zapytany także o to, czy za słuszną uważa decyzję prezydenta o ogłoszeniu żałoby narodowej po tragicznym zderzeniu pociągów pod Szczekocinami.

Zdaniem ministra sprawiedliwości dyskusja na ten temat jest niestosowana. Jak wyjawił Gowin, mało brakowało, by tymi pociągami nie jechał on, ale tym razem wyjątkowo wybrał jazdę do Krakowa samochodem, i jego syn, który zdecydował się na wcześniejszy pociąg z Krakowa do Warszawy. - Gdyby tam zginął mój syn, to ja bym chciał, żeby była ogłoszona żałoba narodowa i aby na miejsce przybył prezydent oraz premier - stwierdził minister sprawiedliwości.

Dorota Kowalska

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MAX
narzędziem prowadzenia polityki - chodzi tylko o to aby była kontrolowana przez mniejszość -tak tak mniejszość wtedy będę mógł powiedzieć że jest ok z naszym państwem -jeśli mniejszość będzie mała wpływ w tej dziedzinie - mam na myśli mniejszość parlamentarną w sensie kontroli - i wali mnie kto by to miał być ta mniejszością - kpw !
Środowisko akademickie w Polsce po 1989 nie ma wpływu na kształt legislacji. Przyczyny są podobne do tych, które postrzegał Józef Piłsudski, gdy dosadnie określał posłów, a które to określenie ostatnio przypomnieli uczestnicy demonstracji przeciwko ACTA. To samo ale bez epitetów powtarzał mój Nauczyciel prof. Wacław Dawidowicz za swoim mistrzem prof. Maurycym Jaroszyńskim (a za nimi następny kierownik Katedry Prawa Administracyjnego prof. Eugeniusz Bojanowski), gdy na retoryczne pytanie: co miał na myśli Ustawodawca" zwykł był mawiać: Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po takim pytaniu. Znałem ustawodawcę osobiście i zapewniam Was, że nie miał niczego na myśli. Przed 1939 r. w tej sytuacji problem rozwiązywano w ten sposób, że kodeksy były opracowywane przez profesurę, lecz mogły być bez zmiany bądź przyjęte w całości, bądź odrzucone i dlatego były ustanawiane w formie rozporządzenia Prezydenta RP, a nie w formie ustawy. W ten sposób mieliśmy doskonały kodeks zobowiązań, kodeks karny, czy kodeks handlowy. Za Gomułki kodeksy były przyjmowane w formie ustawy, ale były to autorskie kodeksy profesury i dzięki temu mieliśmy rewelacyjny kodeks postępowania administracyjnego, kodeks cywilny, czy kodeks postępowania cywilnego. Dzisiaj te kodeksy z lat sześćdziesiątych XX w. formalnie nadal obowiązują, lecz jest to zupełnie inne prawo, które jaskrawo odbiega na niekorzyść od swojego pierwowzoru. W Polsce mamy złe prawo. Bardzo złe. Tak złe, że już nie jest prawem w myśl zasady: Mala lex non est lex, sed corruptio legis. Wymiar sprawiedliwości jest w Polsce zdeprawowany i zdegenerowany. Nie jest przesadą, że w Polsce nie ma już prawa, a jedynie żywiołowa samowola organów państwa i jego funkcjonariuszy. Ich samowola pozostaje poza wszelką rzeczywistą kontrolą i jest całkowicie bezkarna, ale za to posiadają rozliczne przywileje i domagają się dalszych. Policja, prokuratura i sądownictwo zamiast powstrzymywać rozpasanie i egoizmy klasy próżniaczej sama staje się jej elementem. A wszak nie po to są, lecz po to aby w myśl zasady podziału władz nie dopuszczać do wynaturzeń władzy, gdyż wszelka władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje w sposób absolutny. Zły sędzia źle zastosuje i prawo dobre - dobry sędzia będzie dobrze stosował nawet złe prawo. W stanie nierządu odrodzenie wolności, demokracji i praworządności nie przyjdzie od strony funkcjonariuszy publicznych utożsamiających się z interesami klasy próżniaczej. Generatorem zmiany mogą być środowiska akademickie oraz narastający opór obywatelski przeciwko starym i nowym formom neokolonialnego zniewolenia. Tylko profesura jest w stanie przeciwstawić się lichwiarstwu globalizmu oraz omnipotencji państwa albo...
a
abst
Panie Gowin,zatracił pan całkowicie poczucie NORMALNOŚCI !!!Prokuratura musi być całkowicie NIEZALEŻNA !!
A parlament /szczególnie polski/ jest "zależny" / Od większości/.Czy pan tego nie rozumie ?? A taki uczony ! Hahaha... Zabierzcie się do roboty,a nie wymyślajcie coraz to nowe "prawa" dla podtrzymania swojej władzy !
L
Leonard
Usmiałem się serdecznie jakoby prokuratura dotąd była niezależna. Chyba od Gabonu. Oprócz razwiedki i PO która ja kontroluje potrzebny jeszcze parlament ??? Koń by się uśmiał.
a
aekielski
Na szczytach władzy wszyscy nawzajem powinni się kontrolować. Przekręt goni przekręt, a my prostacy możemy się tylko przyglądać i cierpieć.
d
dana
Kaczynski wie o czym mowil i do czego zmierzal tylko sam glowa muru nie przebije ale to bardzo madry, odpowiedzialny i bardzo przewidujacy polityk, wszystko co mowi wczesniej czy pozniej potwierdza ,ze mial racje i szkoda ze wiele Polakow tego nie widzi.
G
Gość
by prokuraturę nie puszczać samopas. I tak jest zależna od Platformy i jej nacisków, a kontroli nad nią nie ma.
Dodaj ogłoszenie